Czy istnienieje świadomość po śmierci?

Opublikowano: 09.10.2014 | Kategorie: Nauka i technika, Paranauka, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 417

Uczeni z Southampton University twierdzą, że znaleźli dowody na to, iż człowiek w stanie śmierci klinicznej zachowuje świadomość przez co najmniej kilka minut. Rzuca to nowe światło na zagadkę doświadczeń z pogranicza śmierci (NDE) i pozwala mieć nadzieję, że neurologia i medycyna przyszłości odpowiedzą na odwieczne pytanie: czy doświadczenia przedśmiertne to jedynie wytwór mózgu czy obiektywna rzeczywistość?

Grupa uczonych z Southampton University przez ostatnie cztery lata przebadała 2060 osób, u których doszło do nagłego zatrzymania krążenia. 40 procent pacjentów, u których krążenie zostało przywrócone i doszli oni do siebie, mówiło o zachowaniu świadomości w stanie śmierci klinicznej (z 2060 pacjentów przeżyło 330, a 140 z nich miało doświadczenia z pogranicza śmierci). Projekt prowadzono w 15 szpitalach na terenie Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych i Austrii. Jego zaskakujące wyniki opublikowano w nowym numerze pisma „Resuscitation”.

Choć część świadków miała doświadczenia trudne do sprecyzowania lub nie charakteryzujące się niczym oprócz „poczucia świadomości”, odkryto też kilka ciekawych wzorców. Jeden na pięciu pacjentów doświadczał podczas śmierci klinicznej uczucia błogiego spokoju, podczas gdy jedna-trzecia przebadanych mówiła o poczuciu dystorsji czasu – poczuciu, że płynie on wolniej lub szybciej. Inni pacjenci widzieli światło w postaci „złotego błysku” lub blasku przypominającego światło słoneczne. Odnotowano również odczucia negatywne, jak wrażenie tonięcia lub wpadania w głąb. 13 procent pacjentów mówiło za o wrażeniu wyjścia poza ciało (OBE).

Szczególnie ciekawy przypadek zarejestrowany podczas programu dotyczył pracownika społecznego z Southampton, który – będąc nieprzytomnym – „obserwował” z rogu szpitalnej sali personel oraz słyszał dźwięki wydawane przez aparaturę.

– Wiedzieliśmy, że mózg nie może funkcjonować, kiedy serce przestaje bić – powiedział dr Sam Parnia – kierownik badań, który obecnie wykłada na State University of New York (gdzie przeniósł się z Southampton University). – W jego przypadku świadomość trwała co najmniej 3 minuty, mimo że jego serce nie biło. Należy dodać, że 20-30 sekund po tym, kiedy się to staje, mózg zostaje „wyłączony”. Mężczyzna opisał dokładnie wszystko, co widział w sali, ale – co najważniejsze – stwierdził, że odnotował także dwa odgłosy maszyny, które wydaje ona co 3 minuty. Wiemy więc mniej więcej ile trwało jego doświadczenie. Wydawał się bardzo wiarygodny i wszystko, co relacjonował uznał za realne doświadczenia.

Dr Parnia, który jest wiodącym ekspertem od doświadczeń z pogranicza śmieci (tzw. NDE od ang. near-death experiences) mówi, że to samo może przytrafiać się większości ludzi w ciężkim stanie, jednak pamięć o tym jest wymazywana przez środki przeciwbólowe lub uspokajające.

– Szacunki mówią, że miliony osób mogły doświadczyć barwnych przeżyć z pogranicza śmierci, ale dowody naukowe na to były do tej pory dwuznaczne – wyjaśnia uczony. – Wielu traktowało to jako halucynacje lub iluzje, mimo że miało to dla nich rzeczywisty wymiar. Świadków może być jeszcze więcej, ale nie opowiedzą oni o tym z racji doznanego uszkodzenia mózgu lub leków uspokajających działających na obwody pamięci.

Dr David Wilde – psycholog z Nottingham Trent University, który analizuje przypadki NDE, starając się odnaleźć wśród nich wspólne scenariusze i wątki, jest zdania, że badania Parni staną się dla inspiracją dla dalszych przedsięwzięć w zgłębianiu tego kontrowersyjnego problemu.

– Większość badań na ten temat przeprowadzono 10 lub 20 lat temu – mówi. – Istnieją zatem mocne dowody, że ludzie miewają tego typu doświadczenia przed tym, nim zostaną przez medycynę uznani za zmarłych. Nie wiemy jednak dokładnie, czym one są. To, co dzieje się z człowiekiem po śmierci nadal otacza mgła tajemnicy…

Na podstawie: Telegraph.co.uk
Źródło: Infra

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

7
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
darek387
Użytkownik
darek387

A ja się pytam jaka to będzie świadomość, bo przecież czasem umiera dziecko które nie ma jeszcze wykształconej świadomości a czasem człowiek chory psychicznie lub z demencją. Czytałem też że po wylewie krwi do mózgu może się zmienić osobowość, ponadto my sami zmieniamy się w trakcie życia. Która zatem moja postać będzie tą po śmierci?

goldencja
Użytkownik
goldencja

Ktoś kiedyś porównał świadomość poza cielesną do wi – fi, a ciało do komputera. Zależnie od parametrów komputera wi-fi będzie inaczej na nim działało. System będzie się instalował wolniej lub szybciej (nauka, rozwój). Jeśli wyjmiemy z komputera jakieś części lub je uszkodzimy, to zmieni się również sposób odbioru i przetwarzania sygnału wi-fi. Zniszczenie komputera jednak nie wpłynie na zanik sygnału. Pytanie tylko skąd miałby pochodzić ten sygnał i czy to przypadkiem nie miało by oznaczać, że wszyscy jesteśmy tą samą świadomością w różnych wariantach cielesnych? Sygnał wi-fi to oczywiście wielkie uproszczenie, ale patrząc na sposób działania ciała można dojść do wniosku, że jest ono biologicznym komputerem.

lboo
Użytkownik
lboo

Mózg to tylko trochę bardziej zaawansowany kalkulator, powiedzmy komputer. Natomiast świadomość to użytkownik. Jeśli komputer padnie, to z punktu widzenia tego komputera wszystko przestało istnieć. Natomiast użytkownik (świadomość) może przesiąść się na inny komputer i dalej realizować swoje cele, lub jeśli taka jego wola może realizować swoje cele bez użycia komputera :)

bartosz_kopan
Użytkownik
bartosz_kopan

Twoja postawa @goldencja dowodzi że Twoja wyobraźnia poniosła Cię dużo dalej niż sięga umysł. A to zdrowe nie jest.
Ateizm nie ma nic wspólnego z jakimkolwiek wyznaniem, wiarą czy rozpatrywaniem koncepcji opartej jedynie na potrzebie ucieczki od rzeczywistości i faktów. To rola religii.

skyhigh
Użytkownik
skyhigh

@bartosz_k – czy wszechswiat istnieje bez powodu ? powstał po nic ? gwiazdy rodzą się po nic, czy Ty urodziłeś się po nic ? możliwe… ale nie wiemy tego na pewno, więc po co mówić że śmierć to na pewno koniec ? Swoim ograniczonym mózgiem nie jesteś w stanie nic stwierdzić, tak jak robal który nie ma pojęcia np. o wi-fi, mówisz tak bo chcesz mieś jakiegoś pewniaka ale niestety nie będziesz go miał

bartosz_kopan
Użytkownik
bartosz_kopan

@skyhigh akurat tylko ja mam ‘pewniaka’ : śmierć na pewno zakończy istnienie każdej żywej istoty na tej planecie.
Patrzysz na problem z ograniczonego punktu widzenia przestraszonego zwierzęcia, które zdało sobie sprawę, że umrze.
Do przemyślenia: zakładając koncepcję duszy, wifi ;) , odbiornika sygnału itp. – od kiedy, w rozwoju gatunku homo sapiens, przyjąć odbiór fal, włączenie komputera, zastąpienie ducha itd?
Czy już na etapie homo erectus, czy później? A co z innymi humanoidami?
To właśnie ograniczona perspektywa czasów nam współczesnych ogranicza postrzeganie rzeczywistości. Powiedzenie, że sens być musi, bo inaczej to nie sensu- jest mocno życzeniowe, wręcz dziecięce, bez jakiejkolwiek podstawy (jaki sens ma wszechobecna entropia będąca faktem?).

darek387
Użytkownik
darek387

@goldencja Twoje porównanie z wifi jest ok, nie daj sobie wmówić żeś blondynka. Ja w przeciwieństwie do Ciebie w Boga wierzę (nie mylić z wiarą w kk czy inne religie) dlatego odpowiedź na Twoje pytanie o granice świadomości jest dla mnie prosta > to świadomość Boga. Nawiasem mówiąc ateizm też jest wiarą, wiarą że Boga nie ma :) a jeszcze jednym nawiasem mówiąc w Boga tak naprawdę nie da się nie wierzyć bo nie można się zaprzeć materii z której jest się utkanym. A murowanych odpowiedzi to nie mam i myślę że nikt nie ma bo każdy z nas może na tym świecie tylko szukać, znaleźć się nie da, za dużo ograniczeń…
A do tego pana co pisze o wszechobecnej entropii, cóż może ludzkim zadaniem jest to wszystko uporządkować? Mamy czas…