Chcą dla pracowników prawo do bycia offline

Opublikowano: 07.04.2021 | Kategorie: Gospodarka, Prawo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 1349

Związkowa Alternatywa podejmuje postulat ogłoszony już przez Parlament Europejski: pracownik, który wykonuje swoje obowiązki zdalnie, ma prawo odłączyć się od sieci, gdy upłynie ustawowy czas pracy.

Coraz większa część pracowników, których w dobie pandemii przeniesiono na pracę zdalną, skarży się na brak równowagi między czasem pracy i odpoczynku. Pracodawcy często wychodzą z założenia, że skoro pracownica lub pracownik zostali w domu, to mogą w każdej chwili odebrać telefon, zajrzeć do korespondencji mailowej. Ośmiogodzinny dzień pracy przedłuża się w nieskończoność, rośnie poczucie przepracowania i stres. Ciągła dostępność i poczucie funkcjonowania „w gotowości” może doprowadzić nawet do schorzeń psychicznych.

Organizacja wzywa, by prawo do odłączenia się wpisać oficjalnie do Kodeksu Pracy. Wtedy po przepisowych godzinach pracodawcy nie mogliby domagać się wykonywania czynności związanych z pracą. A gdyby tak się działo, odbieranie służbowej korespondencji czy kontakt z współpracownikami lub klientami w późnych godzinach byłby traktowano jako nadgodziny.

„W czasie epidemii, gdy coraz więcej pracowników wykonuje swoje obowiązki służbowe zdalnie, jest to kwestia szczególnie istotna i aktualna. Naszym zdaniem pracownicy muszą mieć możliwość odłączenia się od kontaktu z firmą, by zostały zachowane granice między życiem zawodowym i osobistym. Z międzynarodowych badań wynika, że osoby, które regularnie pracują w domu, są ponad dwukrotnie bardziej narażone na przekroczenie maksymalnej liczby 48 godzin pracy tygodniowo w porównaniu z osobami pracującymi w siedzibie pracodawcy” – tłumaczy Piotr Szumlewicz, przewodniczący Związkowej Alternatywy.

Gdyby takie przepisy zostały przyjęte, pracownicy mogliby domagać się płatności za nadgodziny, za które pracodawca nie chciał zapłacić, chociaż oczekiwał dyspozycyjności, w sądzie pracy. Wypada w tym miejscu dodać, że pełnej siły i faktycznego znaczenia regulacja nabrałaby dopiero wtedy, gdy sądownictwo pracy w Polsce zaczęłoby działać jak należy.

Autorstwo: Małgorzata Kulbaczewska-Figat
Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 7, średnia ocena: 4,43 (max 5)
Loading...

TAGI:

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Radek
Użytkownik
Radek

Niech się nie męczą w wymyślanie jakiś praw. Niedługo nie będzie już polskich pracodawców w Polsce, lewica ich wykończy. Będą tylko zagraniczne koncerny obsługujące import z Chin i zatrudniające każdego jak leci. Najlepiej cudzoziemców, co nie będą podskakiwać.