Cała prawda o zakazie handlu

Opublikowano: 04.04.2019 | Kategorie: Gospodarka, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 1932

Najnowszy raport Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii nie pozostawia złudzeń – ograniczenie handlu niedzielnego w Polsce w 2018 r. miało niemal same pozytywne skutki.

„W świetle przeprowadzonych analiz MPiT nie rekomenduje wprowadzania zmian w obecnym modelu dochodzenia do pełnego ograniczenia handlu w niedziele” – czytamy w opublikowanej w środę analizie ws. ograniczenia handlu w niedziele. Z informacji resortu wynika, że zastosowanie okresu przejściowego we wprowadzaniu ograniczeń umożliwiło wdrożenie zmian w modelach biznesowych przedsiębiorców oraz nawykach konsumentów. Jak dodano, pozwoliło to „uniknąć błędów, które wystąpiły na Węgrzech, gdzie zakaz handlu w niedziele został wprowadzony bez uwzględnienia okresu dostosowawczego”.

Z jakimi pozytywnymi skutkami ograniczenia handlu mamy do czynienia? Które z czarnych scenariuszy nie spełniły się? Odnosząc się do efektów ograniczenia handlu w niedziele dla sektora handlu detalicznego resort wskazał, że 2018 r. pod względem sprzedaży był najlepszy od około 10 lat. „Przyczyn tego należy upatrywać m.in. w rosnących dochodach Polaków, korzystnych zmianach rynku pracy, silnej gospodarce, a także korzystnych warunkach pogodowych” – podkreślono. Co poza tym? Ograniczenie handlu nie wpłynęło znacznie na poziom zatrudnienia w sektorze, a takimi zmianami straszono w początkach obowiązywania zakazu. Upadło o 2 tys. mniej małych sklepów niż w 2017 r. Jednocześnie nadal mamy ich bardzo wiele.

Dzięki wolnym niedzielom Polacy spędzają więcej czasu z rodziną, podniósł się poziom uprawiania turystyki (wzrosła liczba turystów krajowych, rośnie baza turystyczna). W analizie podano, że „niedziele bez handlu Polacy coraz częściej spędzają czas z rodziną oraz poświęcają go na rekreację, co pokazuje perspektywy rozwojowe w zakresie tzw. ekonomii czasu wolnego”. Przytaczane są dane GUS, z których wynika, że „już w pierwszym półroczu obowiązywania ograniczenia handlu w niedziele poprawiła się sytuacja turystyki w Polsce względem analogicznego okresu 2017 r.”. Jak zaznaczono, wzrosła zarówno baza turystyczna, jak i liczba turystów krajowych. „W I półroczu 2018 r., w porównaniu do I półrocza 2017 r. widoczny był wzrost liczby polskich turystów korzystających z bazy noclegowej – o 6,2 proc. (12 mln osób) oraz liczby udzielonych noclegów – o 6,3 proc. (29,8 mln)” – wyliczono.

90% ankietowanych przez związek zawodowy „Solidarność” pracowników handlu pozytywnie ocenia ograniczenie – wskazują na poprawę samopoczucia fizycznego i psychicznego.

Zdjęcie: Lubos Houska (CC0)
Źródło: NowyObywatel.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 6, średnia ocena: 3,67 (max 5)
Loading...

TAGI:

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
smerf
Użytkownik
smerf

Propaganda sukcesu nie zna granic.
“Dojna zmiana” i solidaruchy pieją z zachwytu.
A tu się okazuje, że sieciówki w weekendy wprowadzają 40-50% bonifikaty, więc łowcy gazetek lecą w te pędy do nich.
Padło ponad 60 000 małych, polskich, rodzinnych placówek handlowych. Właśnie przez wizjonerstwo solidaruchów i ich pisiorskich pryncypałów.
“Dojna zmiano”:
– miliony pochłonięte przez asystentki glapa w ciągu roku czasu (ja miliona złotych nie zarobiłem nawet przez 26 lat wiernej służby Polsce),
– miliony zagarnięte przez tchórza i jasieńskowatego,
– rozdawnictwo 500+ nawet dla tych rodzin, dla których ta kwota stanowi kroplę w kilkusettysięcznym, miesięcznym, dochodzie,
– kupowanie sobie głosów niekumatych starców jednorazową emeryturą+…
Ten kraj zszedł na psy, a jego kurduplowaty przywódca niechybnie padnie na zawał (serdecznie mu tego życzę), bo budżet już dodrapał się dna skarbonki (prawie 60% dozwolonego długu publicznego).
I ten wydłużający się nochal morawa, ofiary reżimu domowego ze strony tatusia. Te zaprzeczające kobiecości facjaty ministerek za…j, ke…y, ra….j, ma….k w randze rzeczniczki (z pyska wypisz-wymaluj Lord Wader) czy premierzycy z… worka.
Szok, że Polskę stać na wypychanie na arenę europejską takich miernot i szkarad!