Bodnar nie dostał zgody na wyższy budżet w 2018 r.

Opublikowano: 25.10.2017 | Kategorie: Polityka, Prawo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 153

Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się o budżet wyższy o 5 mln zł od tegorocznego. Wykazał, na co zamierza wydać te pieniądze. Sejmowa Komisja Sprawiedliwości powiedziała „nie”. A Krystyna Pawłowicz stwierdziła, że na jego miejscu lepiej „poszukałaby oszczędności”.

“RPO nie wykonuje swoich konstytucyjnych zadań i jest rzecznikiem środowisk patologicznych obyczajowo, zdrowotnie i seksualnie” – stwierdziła Krystyna Pawłowicz. Dodała, że Bodnar „ogranicza prawa obywatelskie takich osób jak drukarz z Łodzi, lubi rozbudowywać zastępców o osoby, które bronią tych osób z problemami seksualnymi, może minister zdrowia powinien się nimi zajmować”. Poza tym „zajmuje się działalnością antyrządową, krytykuje rząd za granicą i bojkotuje reformy”.

Bodnar wnioskował o większy budżet niż w zeszłym roku, przedstawił swoje szczegółowe zamierzenia. Wśród nich znalazło się otwarcie biura terenowego w Białymstoku, zatrudnienie brakującego personelu w zespołach skargowych, a także zwiększenie zatrudnienia w zespołach zapobiegających torturom i okrutnemu traktowaniu w domach opieki, więzieniach oraz szpitalach psychiatrycznych. RPO chciałby również przeprowadzić remont swojej siedziby. Jak podkreślał, nie jest to wyłącznie fanaberia, zobowiązała go do tego Inspekcja Pracy.

“Chce Pan też na wschodzie Polski zbudować kolejną antyrządową placówkę. Na to zgody nie ma, a sprawę remontu budynku jakoś załatwimy” – podsumowała Pawłowicz. “Należałoby się przyjrzeć i nie tylko nie dawać podwyżki, ale zaproponować oszczędności. Niech pan szuka oszczędności.”

Posłowie PO i Nowoczesnej zasiadający w sejmowej komisji sprawiedliwości usiłowali bronić projektu przedstawionego przez Bodnara. Ale zostali zakrzyczani. Kamila Gasiuk-Pihowicz usłyszała, że „jest urlopowaną pracownicą BRPO, więc broniąc budżetu RPO zapewne ma nadzieję na podwyżkę po powrocie do pracy”. Ireneusz Zyska z Wolnych i Solidarnych zarzucał Bodnarowi, że nie bronił ofiar reprywatyzacji, „kiedy był na to czas”, prócz tego stwierdzenie o odpowiedzialności Polaków za Holokaust „dyskwalifikuje go jako RPO”.

Autorstwo: WK
Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI:

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
rumcajs
Użytkownik
rumcajs

Moim zdaniem, brak reakcji instytucji do tego przeznaczonej w państwie, czyli obrony “zwykłych” ludzi, oraz przypisywanie polakom, odpowiedzialności za tzw:”holokaust”, dyskwalifikuje tego człowieka na tym stanowisku, i ujawnia jego przywiązania polityczne, a powinien byc APOLITYCZNY.

rumcajs
Użytkownik
rumcajs

Ile by nie było..Ale jesli masz rację, to oznaczałoby domaganie sie wzrostu o 10%!!.
Jersli pod rzadami tego pana mogły działac mafie mieszkaniowe i wywalano dziesiatkami tysiecy ludzi na bruk, to puki on tam zarzadza szkoda kasy.Zas co do PFN, to bilbordy nie kosztowały 19 mln, jak trabi “opozycja”, a kilkadziesiat tysiecy. 19 baniek to ma byc budżet do dyspozycji tej organizacji.
Nigdzie w statucie nie napisano, że ma działac TYLKO poza granicami kraju, bo nie zyjemy w prl-u, gdzie obcokrajowcy mieli bardzo ograniczoną mozliwośc przyjazdu. Dzic kazdy z zagranicy praktycznie bez ograniczeń może do nas przyjechac, i samemu zetknąc sie z paranoja w sądach, czy tez zauwazyc, że panstwo jest… teoretyczne.
Ja jestem zdania, że nalezy rozpocząc “porzadki” od swpojego terenu, a nie siac propagandę że w Polsce jest “cacy” wbrew oczywistym faktom. Niech ci przyjezdni nas opisuja jako państwo w pozytywnym wydźwieku.