Bierne palenie uszkadza pamięć prospektywną

Opublikowano: 16.09.2012 | Kategorie: Wiadomości ze świata, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 0

Bierne palenie uszkadza pamięć prospektywną, która dotyczy czegoś, co ma być wykonane w przyszłości.

W eksperymencie naukowców z Northumbria University wzięły udział 83 osoby. Dwudziestu siedmiu palaczy porównywano z 2 grupami niepalących ochotników. Przedstawiciele jednej (27) regularnie kontaktowali się z palaczami: mieszkali z nimi lub spędzali w ich towarzystwie sporo czasu. Jak wyliczyli Brytyjczycy, oznaczało to bierne palenie przez 25 godzin tygodniowo średnio na przestrzeni 4,5 roku. Reszta (29) nie miała nigdy kontaktu z dymem tytoniowym.

W ramach Testu Pamięci Prospektywnej Cambridge (Cambridge Prospective Memory Test, CAMPROMPT) wszyscy stykali się z zadaniami opartymi na czasie (w ramach których trzeba pamiętać, by zrobić coś, np. wyjść z domu, po upływie jakiegoś czasu) i na czynności (odnoszą się one do pamięci przyszłych intencji i działań, np. “Obejrzę po południu mecz, ale najpierw muszę napisać esej”). Podczas analiz psycholodzy brali poprawkę na wiek, iloraz inteligencji, inne stosowane używki/leki oraz nastrój.

Okazało się, że w porównaniu do biernych palaczy, 100-proc. “abstynenci” przypominali sobie znacząco większą liczbę zadań bazujących na czasie. Z kolei bierni palacze wypadali lepiej od aktywnych palaczy. Jeśli chodzi o zadania oparte na czynności, nie odnotowano istotnych statystycznie różnic między niepalącymi grupami, jednak zarówno bierni palacze, jak i w ogóle niepalący znowu zdeklasowali palaczy.

Opracowanie: Anna Błońska
Na podstawie: Sci-News.com
Źródło: Kopalnia Wiedzy

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

8
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
sck
Użytkownik
sck

och ach, zaczynamy wierzyć naukowcom,cudownie, może by tak ci naukowcy pokazali w końcu światu że to nie tytoń wywołuje raka, ludzie palą od zawsze, rak zaczął się rozwijać od kiedy w żywności zaczęła pojawiać się chemia, teraz próbuje się nam wciskać że zachorowania na raka wzrastają ponieważ dłużej żyjemy he he, nie dlatego że zwiększa się dopuszczalne dawki napromieniowania żywności oraz ilości chemii we wszystkim, nie wiem kto łyka takie informacje, chyba drodzy redaktorzy wolnych mediów

miarara
Użytkownik
miarara

Być może pchają do papierosów wciąż bardziej trujące świństwo.

shuang
Użytkownik
shuang

@sck:
“och ach, zaczynamy wierzyć naukowcom,cudownie,”
Och ach – w takim razie rozumiem, że swój sceptycyzm przenosisz na wszystkich naukowców i wszystkie dziedziny wiedzy. Pozostaje już tylko zdaje się Voodoo… i Świadkowie Jehowy. Bo ateiści odwołują się tylko do nauki – vide “światopogląd naukowy” nie chcąc przyjąć do wiadomości, że to też wiara. Dla formalności: katolicyzm korzysta z dorobku świata nauki. To chyba nie podlega dyskusji przy wszystkich możliwych sceptycyzmach. Nawet chyba Pan @pprawda się z tym zgodzi. Tak myślę.

saal
Użytkownik
saal

Papierosy na pewno nie byłyby aż tak szkodliwe, gdyby nie to jaki syf w sobie zawierają. Zrobione z samego tytoniu na 100% nie szkodziłyby w takim stopniu jak to robią teraz. “Niestety” sam tytoń nie jest nazbyt uzależniający.

sck
Użytkownik
sck

shuang wiesz, jak ktoś zmienia zdanie na dany temat co pięć, dziesięć lat to sory, nie łykam takich dowodów naukowych.

sck
Użytkownik
sck

shuang a tak na marginesie, nie o to chodziło w mojej wypowiedzi.

arthurking
Użytkownik
arthurking

“Dla formalności: katolicyzm korzysta z dorobku świata nauki.” – zapewne chodzi o płaską ziemię i palenie na stosach tych, którzy twierdzili, że ziemia jest okrągła.
@Sck – @Shuang pojawia pod artykułami, które nie mają nic wspólnego z wyznawcami żydowskiego Boga i lubi się użalać jacy to biedni i wykorzystywani są wyznawcy żydowskiego Boga.
Zgadzam się z Tobą, że przyczyną chorób zdecydowanie jest wszechobecna chemia.
Pozdrowionka.

shuang
Użytkownik
shuang

@sck:
Nie napisałbym w ten sposób gdybyś wyraził sceptycyzm co do akurat tych badań naukowych, ale z Twej wypowiedzi wynikało dla mnie, że kwestionujesz w ogóle pracę naukowców. Może źle zrozumiałem. Niestety nie wiemy jak palenie wpływało powiedzmy 100 lat temu na biernych palaczy chociażby z tego względu, że takich badań nie prowadzono. Zgadzam się z tym, że zdarza się, iż wyniki badań “zależą” od sponsorów i trudno jest mieć niekiedy pewność co do rzetelności procesu badawczego. Niemniej w dymie papierosowym i bez dodatków jest trochę “badziewia”. A dzisiaj chemii jest tyle, że nie wiadomo czy możemy mówić o naturze w “starym” stylu i czy w ogóle jest możliwe “zdrowe życie”.

@arthurking 16.09.2012 18:02
Nie pisałem długo bo wycięto mi odpowiedź na zarzuty dotyczące katolicyzmu moim zdaniem bezpodstawnie – to na marginesie. Zresztą i tak zamierzam się wycofać i Administrator może usunąć moje konto co zapewne napełni Cię radością.
Co do Ciebie to nienawiść zaślepia Ci – wg. mnie – zdolność odczytania istoty tego co napisałem. Pisałem także o ateistach. I dodatkowo wykazujesz nieznajomość nauczania KK, jego historii i tego, że w paleniu na stosach głównie lubowali się postępowi protestanci. A w imię postępu w ramach walki z wiarą wyrżnięto tyle ludzi w tak krótkim czasie, że Kościół Katolicki z opiniami na swój temat w najbardziej czarnych scenariuszach jest w stosunku do tego na poziomie żłobka. Działo się to zresztą wcale nie tak dawno. Przy takim podejściu jakie prezentujesz z mojego punktu widzenia nie widzę możliwości dalszej dyskusji. Zapewne dla Ciebie oznacza to, że jestem “brudny i mam wszy”. Ale to już nie mój problem. Przenosisz automatycznie mentalność współczesnego człowieka i jego świat pojęć na wieki poprzednie.
Powtórzę jeszcze tylko, że gdyby Chrystus był “żydowskim bogiem” Żydzi czcili by Go a nie walczyli z Jego wyznawcami. Ale to pewnie nieistotny jak dla Ciebie niuans. Życzę miłej nocy i radosnego zrzymania się na mnie.