Liczba wyświetleń: 806
Zgodnie z treścią notatki, jaka wyciekła ze spotkania dyrektorów izb skarbowych z szefostwem resortu finansów, można się spodziewać, że w 2015 roku aż 80 proc. kontroli podatkowych ma się zakończyć nałożeniem domiaru w wysokości minimum tysiąca złotych. Urzędy skarbowe, które nie będą potrafiły wyrobić nałożonej przez Ministerstwo Finansów normy będą karane redukcjami etatów. Czy tak ma wyglądać realizacja postulatu „przyjaznego państwa”??!
Do narady między dyrektorami izb skarbowych w Polsce a przedstawicielami resortu finansów miało dojść w grudniu ubiegłego roku, tuż przed świętami. Ustalenia jakie wówczas poczynili opłacani przez nas urzędnicy są skandaliczne. Wygląda na to, że prawie każda kontrola w 2015 roku będzie musiała się zakończyć znalezieniem przez funkcjonariuszy aparatu skarbowego jakiś nieprawidłowości, które pozwolą na nałożenie domiaru podatkowego.
Niestety takie działania idealnie wpisują się w politykę fiskalną uprawianą od 7 lat przez władze naszego kraju. Warto podkreślić, że żadna inna ekipa rządząca w historii III RP nie zafundowała Polakom tak wielkiego wzrostu obciążeń podatkowych, co Platforma Obywatelska. Naczelną zasadą polityki finansowej tej partii miało być stopniowe obniżanie podatków i danin publicznych. Tak przynajmniej twierdził Donald Tusk w listopadzie 2007 roku podczas wygłaszania swojego pierwszego expose. Tymczasem po wypowiedzeniu tych słów premier lekką ręką – przy wsparciu posłów swojej partii – podniósł podatek VAT, kilkukrotnie podnosił akcyzę, podwyższył składki na ZUS, podwyższył składkę rentową dla przedsiębiorców, zlikwidował ulgi: budowlaną i internetową, obniżył o 1/3 zasiłek pogrzebowy, opodatkował lokaty 1-dniowe, smartfony i tablety, kilkukrotnie podnosił maksymalne limity na podatki lokalne, zamroził kwotę wolną od podatku oraz progi podatkowe (coraz biedniejsi płacą coraz wyższe podatki). Teraz dochodzi jeszcze kwestia nowego podatku audiowizualnego oraz wspomniane powyżej zwiększenie opresji aparatu kontroli skarbowej.
W kontekście tego ostatniego warto przytoczyć garść statystyk, którymi na swojej stronie internetowej chwali się Ministerstwo Finansów. Okazuje się że w pierwszym półroczu 2011 roku działania funkcjonariuszy kontroli skarbowej przyczyniły się do nałożenia domiaru podatkowego na kwotę 1,1 mld zł. W pierwszym półroczu 2012 roku było to już 1,5 mld zł. W analogicznym okresie roku 2013 wynik ten zamknął się na poziomie już 3,3 mld zł, zaś w pierwszym półroczu 2014 roku – nałożono aż 4,6 mld zł domiaru. Jak będzie w roku 2015? Obawiam się, że przy ustaleniach jakie poczynili pod koniec grudnia dyrektorzy izb skarbowych z przedstawicielami resortu finansów, kwota podatkowego domiaru w ciągu pierwszych sześciu miesięcy spokojnie przekroczy 5 mld zł.
Źródło: Niewygodne.info.pl
PO jest partią kolesi. Jak też i inne partie w Polsce…
Hasła liberalne były potrzebne do zdobycia władzy i są stosowane wybiórczo, np. w odniesieniu do prawa pracy. Nie jestem zwolennikiem liberalizmu 🙂 Ale np. zmniejszanie obciążeń podatkowych (w pewnym stopniu), czy ograniczaniu niepotrzebnych przepisów i biurokracji uważam za potrzebne w naszym kraju. Z założenia, partia kolesiów tworzy prawo wygodne dla tychże, a także pilnuje, by intratne stołki w państwowych firmach i urzędach zajmowali „nasi ludzie”.
Polityka natomiast liberalna w odniesieniu do przemysłu poniosła totalną klapę. Wyprzedano cały majątek narodowy, a dobrobytu jak nie było tak nie ma. Ale za to jest bilionowe zadłużenie państwa… Gierek się w grobie ze śmiechu przewraca…
PO za każdym razem, gdy należało by wesprzeć polski przemysł, stosuje oczywiście liberalną ideologię. I likwiduje stocznie, teraz kopalnie. Przecież nie ich celem jest dobrobyt Polaków, tylko kolesi. A przy likwidacji można się więcej nachapać. Zresztą szef Donald jak tylko dostał stołek za obronę interesów Brukseli na Ukrainie, skwapliwie skorzystał z ucieczki z tonącego okrętu. A tenże pozostawił prawdopodobnie nieświadomej miernej „koleżance”…
Każdy młody człowiek nie uwiązany jak pies kredytem hipotecznym powinien wyjechać. Jak wszystko padnie na pysk i te pijawki, które na nas żerują zdechną z głodu lub uciekną do Brukseli/Moskwy/Waszyngtonu, wtedy będzie można wrócić i budować nową Polskę. Potrzymywanie tego złodziejskiego systemu jest jak podawanie kuplowi narkomanowi kolejnej dawki.
Czy nikt jeszcze nie wie, że rządzą nami nie ci, których nazwiska znamy – oni są tylko wykonawcami. rządzi nami to „oko”, które jest na szczycie piramidy na odwrocie banknotu jednodolarowego. Dotyczy to nie tylko Polski, ale całego świata, a że w Polsce tak jest, bo tak ma być. Przecież Polski właściwie już nie ma, są jeszcze tylko Polacy i w tym cały problem, bo coś trzeba z nimi zrobić. Najlepiej wykończyć, ale chyba się nie damy.
Przecież ich wszystkich powinno się zamknąć do kolonii karnych, a tych z wierchuszki … i już.
Spokojnie, przyjdą wybory jedne drugie durny lód i tak wybierze jedyna słuszną opcję. Obecnie jestem bardziej wk****y na wyborców niż na tą bandę złodziei.
Polacy sami to bagno wybierają! Nasze dzieci nie będą nas dobrze wspominać.
Delite@
Powiem ci więcej. Tak jest od ’89…
Polska międzywojenna budowała przemysł by po rozbiorach zbudować przyszłość dla Polaków. Mieli tylko 21 lat…
Teraz od 25 lat tylko się wszystko roz…la, a gawiedź cieszy się, bo mają lepsze drogi za unijną kasę…
A jak kiedyś unia upadnie albo przyjdzie kryzys światowy, to Polacy obudzą się i stwierdzą że pozostała tylko pustynia i autostrady…
Nadchodzi czas by opodatkować najbogatszych i korporacje z biedaków i tak już nic nie wycisną więcej.A mamy w tym kraju degresywne podatki co jest szalenie oburzające.
http://blogi.ifin24.pl/trystero/2011/03/29/fascynujaca-prawda-o-polskim-systemie-podatkowym/
Dla tych, co fundują nam taki los proponowałbym odpalić kominy w Oświecimiu.
Może oprócz przyznawania urzędom skarbowym tytułu urzędu przyjaznego podatnikowi należałoby ustanowić również tytuł „urzędu szkodnika”. Dałoby to powód do zastanowienia a normalni urzędnicy mieli by coś na co się można powołac w dyskusji z przełożonymi.
@edek – stołek dla Tuska to nagroda od Putina – Bruksela nie miała nic do powiedzenia.
@Szwakszty
Tu mnie zaskoczyłeś 🙂
Dlaczego tak uważasz?
@edek
Długo by tłumaczyć. Intuicja – znam Rosję, a „Europę” uważam za zwykłych ściemniaczy. Może będzie okazja przy jakimś nieoczekiwanym njusie w najbliższej przyszłości.