Liczba wyświetleń: 691
Polscy związkowcy planują 18 kwietnia wyjść na ulice Warszawy w celu zwrócenia uwagi rządzącym na palące problemy pracowników. Głównymi hasłami protestu ma być walka z nadużyciami w kwestiach umów śmieciowych, polityka rodzinna, walka z ubóstwem a także nowa ustawa o dialogu społecznym. Dodatkowo związkowcom w naciskach na władzę sprzyja kalendarz wyborczy – w tym roku wybieramy prezydenta i parlament.
Kluczowym postulatem związkowców jest problem ludzi pracujących na umowach zlecenie i o dzieło, których wynagrodzenie bywa często mniejsze od zapisanej w ustawie płacy minimalnej w przypadku umów o pracę. Związkowcy zgromadzeni w OPZZ domagają się, aby określić minimalną stawkę godzinową na poziomie 11 zł. Taka stawka, przemnożona przez liczbę godzin pracy w miesiącu daje nieco większą pensję niż minimalna dla umów o pracę. Jest ona ważna szczególnie dla pracowników branż, które nie wymagają wykwalikowanego personelu, a stawka godzinowa jest często dwu czy nawet trzykrotnie niższa od postulowanej minimalnej.
Takie regulacje obowiązują w niektórych krajach Unii Europejskiej i tam płaca za godzinę pracy wynosi około 8 – 9 euro. Wydaje się więc, że nasze 11 zł nie jest specjalnie wygórowaną kwotą, należy także zwrócić uwagę na pensje minimalne – w Polsce wynosi ona 410 euro, w ogarniętej kryzysem Grecji prawie 700 euro, a w krajach zachodniej Europy około 1400 euro. Takie różnice doskonale pokazują wyzysk polskiego pracownika, który jest główną ofiarą coraz to większego zwiększania konkurencyjności gospodarki.
Zrzeszenia pracodawców, a także Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, krytykują pomysły związkowców jako niezgodne z prawem, gdyż ich zdaniem przedmiotem umowy zlecenie jest wykonanie zlecenia a nie czas pracy. Pracodawcy podnoszą także tradycyjne dla siebie argumenty, iż podwyższanie stawek godzinowych będzie powodowało wzrost bezrobocia, zwiększenie szarej strefy i zmniejszenie konkurencyjności.
Z kolei NSZZ „Solidarność” proponuje nieco inną metodę rozwiązania tego niewątpliwie palącego problemu. Zgadza się z ze związkowcami z OPZZ w sprawie określenia sprawiedliwej stawki godzinowej, natomiast główny akcent kładzie na ucywilizowanie rynku pracy i wprowadzenie mechanizmów mających na celu zawieranie umów w oparciu o prawo pracy – tam gdzie występują do tego przesłanki, a nie wykorzystywanie niewłaściwych i powodujących wyzysk umów cywilnoprawnych.
Na podstawie: money.pl
Źródło: Autonom
Dlaczego ludzie nie moga sami zawierac dowolnych umow z pracodawca?Dlaczego ktos ich zawsze chce uszczesliwiac na sile i to nigdy nie dziala?
@Widun
„Dlaczego ludzie nie moga sami zawierac dowolnych umow z pracodawca?Dlaczego ktos ich zawsze chce uszczesliwiac na sile i to nigdy nie dziala?”
Ależ zawsze to działało w czasach dobrobytu, czyli „socjalizmu”.
Teraz to już nie działa, ponieważ obecnie jest „kapitalizm” i czasy „wolnego rynku”. Teraz ja mogę przyjąć dowolne zlecenie, za dowolną kwotę, na dowolną „głowę”, nawet Twoją, i to nawet po kosztach własnych – jeżeli mnie się tak spodoba, lub np. jeśli kogoś nie polubię. A jeżeli się to komuś nie podoba – to niech wynajmie sobie ochronę osobistą lub niech chodzi z własną bronią i będzie do tego szybszy, sprytniejszy oraz bardziej spostrzegawczy.
Kapitalizm to prawo dżungli – przetrwają tylko najsilniejsze osobniki, a osobniki chore lub słabe padają ofiarą drapieżników lub padlinożerców.
Przyroda, chcieliście – to ją macie!
ŻAŁOŚNI KAPITALIŚCI!!!
„Dlaczego ludzie nie moga sami zawierac dowolnych umow z pracodawca?” – ależ mogą pod warunkiem , że płaca nie przekroczy progu 8zł/godz.
@Argos1:
Idac Twoim tokiem myslenia, wszystkim nam nalezy sie profilaktyczne palowanie, a nastepnie kajdanki i kamieniolom badz inna, rownie wyczerpujaca, praca fizyczna. No i 're-edukacja’. I Masz racje – w skrocie tak mozna scharakteryzowac 'dobrobyt’ czyli 'socjalizm’. Dlaczego?
Dlatego, ze Twoim zdaniem, wszyscy (nie wylaczajac Ciebie samego, wnioskujac ze wpisu… i tak, owszem – rozumiem zawarty w nim sarkazm) jestesmy chorymi z nienawisci, psychopatycznymi zwierzetami, ktore, przymierajac glodem i wyszarpujac sobie z ociekajacych krwia mord ostatnie ochlapy, zrobia sobie nawzajem najgorsze mozliwe rzeczy. Celem wiec ochrony nas przed nami samymi Ktos Absolutnie Wszechpotezny* powinien trzymac nad nami wszystkimi potezny bat – by wszyscy karno i w ordynku jakos ku swietlanej przyszlosci jednak zmierzali…
*Co prawda ten ktos bedzie jednym z nas: totez nie do konca moze sie ten pomysl sprawdzic (jest cos takiego jak przeszlosc, historia, filozofia, teoria, praktyka – bardzo ciekawe tematy – w chwilach wolnych od realizowania sie w swojej bezgranicznej, krwiozerczej zwierzecej chciwosci polecam Ci poczytac), a nawet juz kiedys rowniez nie zadzialal – ale, w sumie, czemu nie sprobowac ponownie?!
Od siebie dodam na ostatku, ze we wlasnej opini posiadam swoje sumienie a i nawet niejaki intelekt (jak niemal kazdy, zadowolony jestem ze swego rozumu, a niezadowolony z majatku 😉 i wierze, ze wszyscy inni ludzie tez – i ze potrafie pokierowac swoim zyciem bez koniecznosci bycia sterowanym, tj. bedac wolnym. Nie potrzebuje arystokracji, zarzadow, rad, tajnych stowarzyszen, rzadow lokalnych czy globalnych, podatkow, danin, policji, propagandy, reedukacji, palowania ani 'ochrony’. Obronie sie sam, i wyzywie sie rowniez sam na wlasnych zasadach – dziekuje bardzo za Twoja dobroc. Jezeli Ty masz ochote byc w kajdankach dla wlasnego dobra to „(…) wolnoc Tomku (…)”, bylebys mnie i innych do tego sila nie Zmuszal: bo to kwalifikuje sie nawet na Wolnych Mediach pod regulamin 😉
Pozdrawiam,
Prometeusz
Nie mogę wyjść z podziwu dla „związków zawodowych” jak zaciekle walczą o pieniądze dla budżetu państwa.
@Prometeusz
„Obronie sie sam, i wyzywie sie rowniez sam na wlasnych zasadach – dziekuje bardzo za Twoja dobroc. Jezeli Ty masz ochote byc w kajdankach dla wlasnego dobra to „(…) wolnoc Tomku (…)”, bylebys mnie i innych do tego sila nie Zmuszal: bo to kwalifikuje sie nawet na Wolnych Mediach pod regulamin ;)”
Czyli tak po kolei:
„Obronie sie sam…” – buuuuuuuuuuuuuuuuuhahahahahahahaaaaaaaaaa, no mimo wszystko GRATULUJĘ, buuuuuuuuuuuuuuuuuhahahahahahahaaaaaaaaaa
„…i wyzywie sie rowniez sam…” – buuuuuuuuuuuuuuuuuhahahahahahahaaaaaaaaaa, no mimo wszystko również GRATULUJĘ, buuuuuuuuuuuuuuuuuhahahahahahahaaaaaaaaaa
„…na wlasnych zasadach…” – szacun, rozwaliłeś mnie, nie mam żadnych szans, buuuuuuuuuuuuuuuuuhahahahahahahaaaaaaaaaa
„…dziekuje bardzo za Twoja dobroc” – nie ma za co, ale ja z zasady nie rozdaję „dobroci” tylko prawdę
„…Jezeli Ty masz ochote byc w kajdankach dla wlasnego dobra to „(…) wolnoc Tomku (…)” – kajdany mi się kojarzą z lochami w średniowiecznym zamczysku, a zamczysko z feudalizmem, którego następstwem był nieudolny „kapitalizm”, więc nie pojmuję o czym mowa
„…bylebys mnie i innych do tego sila nie Zmuszal” – ups, czyżby moje komentarze do czegoś Ciebie zmusiły?… Ciekawe, może rozwiniesz temat do jakich czynów już się posunąłeś „zmuszony” moimi wpisami…
„…bo to kwalifikuje sie nawet na Wolnych Mediach pod regulamin ;)” – i to jest dla mnie najlepszy wpis z całego Twojego bezsensownego wywodu, obalający Twoją bezpodstawną tezę – czyli ideę wolności w „kapitalizmie”…
Pytam więc, gdzie jest w takim razie ta Twoja Wolność? hę?…??? skoro mi ją sam ukrócasz jakimiś regulaminami?
Pozdrawiam także,
argos1