Żony Państwa Islamskiego to nie takie niewiniątka

Opublikowano: 10.11.2022 | Kategorie: Media, Polityka, Społeczeństwo, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 1132

Część mediów wybielała wizerunek „panien młodych” ISIS jako ofiar, okazuje się jednak, że one także mają wiele na sumieniu i były tak samo radykalne, jak ich towarzysze.

Wiadomości ze sloganami ISIS, religijne memy, zdjęcia zniszczonych zachodnich miast i groźby terrorystyczne – tak opisuje informacje spływające na jej telefon dziennikarka, która współpracowała przy śledztwie w sprawie finansowania ISIS. Norma Costello kontaktowała się z kobietami ISIS przebywającymi w obozie al-Hol prowadzonym przez Kurdów w Syrii udając muzułmankę, która chce im pomóc.

Kobiety potrzebowały pieniędzy i otrzymywały je od tych współtowarzyszek z ISIS, którym udało się przedostać do Unii Europejskiej lub Turcji, gdzie organizowały kampanie na rzecz „uwolnienia sióstr” z rąk Kurdów. Na zaszyfrowanych kanałach Telegrama ich retoryka była zapalczywa, natomiast miękła, jak twiedzi Costello, gdy zaczynały kierować przekaz do zachodnich mediów głównego nurtu.

W obliczu oporu państw europejskich przed repatriacją kobiet ISIS z obozów kurdyjskich ich przyjaciele i rodzina zaczęli tworzyć nową narrację. Przekonywano, że nigdy nie popierały kalifatu, że zostały zmuszone lub zwabione do wyjazdu przez mężczyzn, wiec w pewien sposób były też ofiarami. Przedstawiały się jako zatroskane dziećmi i nieletnimi, działając pod takimi hasłami, jak „Repatriować dzieci”.

Wkrótce zachodnie media zaczęły ulegać tej narracji, twierdzi dziennikarka w Unherd. Zaczęto pisać o małżonkach terrorystów, które przeszły przez piekło. „New York Times”, opisując powrót do Australii czterech kobiet i 13 dzieci, z czego kobiety były z pewnością zaangażowane po stronie ISIS, informował w nagłówku o „latach w piekle w obozie jenieckim dla ISIS”. Przytoczono nawet komentarz patriarchy rodu z Sidney, którego dorośli członkowie dołączyli do dżihadystów. Zabrakło miejsca dla ofiar – Jazydów i Kurdów.

Costello, która odwiedzała obozy kurdyjskie w Syrii, gdzie przetrzymywane są kobiety spoza tego kraju wraz z dziećmi, nie ma wątpliwości. „To obozy więzienne pełne osadzonych, którzy wspierają skrajnie niebezpieczną ideologię”, pisze, chociaż zaznacza, że ze względu na nieludzkie warunki dzieci nie powinny w szczególności znaleźć się w takim położeniu.

Wspomina kobiety, które przeklinały tych, którzy zniszczyli kalifat, robiące w jej kierunku gesty obcinania głowy albo plujące na stopy wizytujących dziennikarzy. Kończyło się to zwykle tym, że kurdyjskie strażniczki z jednostek YPG prosiły wizytujących o opuszczenie miejsca, gdyż groziło to wybuchem agresji. Pokrywało się to z doniesieniami innych dziennikarzy – kobiety wykrzykiwały do kamer pochwały na temat ideologii ISIS. Donoszono o morderstwach popełnianych wewnątrz obozu.

Dużą rolę w złagodzeniu wizerunku panien młodych dżihadu odegrały organizacje pozarządowe przyjmujące narrację osadzonych. Human Rights Watch pisało o „losie Kanadyjczyków osadzonych w Syrii za rzekome powiązania z ISIS”. „Pozwólcie mi być, kim jestem, Kanadyjką”, mówiła kobieta, która wyjechała z Kanady rok po tym, kiedy już dobrze udokumentowano zbrodnie przeciwko Jazydom.

Szło to w parze z coraz mniejszym zainteresowaniem losem ofiar. Nagłówki, pełne zatroskania tragicznymi warunkami kobiet przebywających w obozach, generowały zainteresowanie, zainteresowanie generowało dotacje, a jak pisze Costello, wszyscy zapomnieli, że pokonane już Państwo Islamskie miało ciągle finansową strukturę i wsparcie na Bliskim Wschodzie.

Źródło: Euroislam.pl

10

TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.