Zmarł ochotnik biorący udział w badaniach nad szczepionką

Opublikowano: 23.10.2020 | Kategorie: Wiadomości ze świata, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 955

Zmarł jeden z uczestników badań klinicznych szczepionki przeciwko COVID-19, nad którą wspólnie pracują naukowcy z koncernu AstraZeneca i Uniwersytetu Oksfordzkiego. Brytyjska uczelnia uspokaja jednak, że „badania są bezpieczne i będą kontynuowane”.

Zmarły uczestniczył w badaniach klinicznych nad szczepionką przeciwko COVID-19 w Brazylii, ale, jak poinformował tamtejszy urząd ds. zdrowia, opinia publiczna nie dowie się, z uwagi na tajemnicę lekarską, co doprowadziło do śmierci mężczyzny. W sprawie oświadczenie wydał jednak Uniwersytet Oksfordzki, który zapewnił, że badania prowadzone we współpracy z brytyjsko-szwedzkim koncernem AstraZeneca są całkowicie bezpieczne. „Po dokładnym zbadaniu tego przypadku w Brazylii nie mamy żadnych obaw o bezpieczeństwo badań klinicznych. Zarówno brazylijski regulator, jak i niezależna komisja zaleciły kontynuację testów” – czytamy w oświadczeniu brytyjskiej uczelni.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że zmarły uczestnik badań klinicznych znajdował się w grupie, która nie otrzymała szczepionki, tylko placebo. A to oznaczałoby, że do jego śmierci nie przyczynił się wstrzyknięty preparat biologiczny imitujący infekcję koronawirusem, tylko coś innego. Rewelacje te opublikował brazylijski dziennik „O Globo”, a następnie poinformowała o tym także agencja Bloomberga.

Nadmieńmy, że szczepionka przygotowana przez koncern AstraZeneca we współpracy z Uniwersytetem Oksfordzkim, znajdująca się obecnie w trzeciej fazie badań klinicznych, jest jednym z najbardziej obiecujących preparatów biologicznych na świecie. W badaniach klinicznych tej szczepionki biorą udział tysiące uczestników w Wielkiej Brytanii, Indiach i Brazylii. We wrześniu badania kliniczne chwilowo wstrzymano, gdy jedna z ochotniczek, 37-letnia kobieta, po otrzymaniu drugiej dawki szczepionki doznała „poprzecznego zapalenia rdzenia kręgowego”. Jednak niezależna komisja i brytyjskie organy regulacyjne ustaliły, że choroba nie była następstwem podania kobiecie szczepionki.

Źródło: PolishExpress.co.uk

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 5, średnia ocena: 4,20 (max 5)
Loading...

TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
pablitto
Użytkownik
pablitto

ehm…tego.. to “placebo” to była “legalna” szczepionka przeciw zapaleniu opon mózgowych, którą dostawała druga grupa “testowa”:
https://www.bbc.com/news/world-latin-america-54634518

– tak, dla informacji.

Raptor
Użytkownik
Raptor

Czyli cytując za linkiem wrzuconym przez @pablitto:
“Tylko około połowie ochotników biorących udział w badaniu podaje się rzeczywistą szczepionkę Oxford University Covid-19. Druga grupa otrzymuje istniejącą licencjonowaną szczepionkę przeciwko zapaleniu opon mózgowych.”
Stąd wniosek, że nawet jak za 5-10 lat szczepionka na cov-21, cov-22 i wszystkie kolejne wersje, będzie odpowiednio przetestowana i licencjonowana, to prawdopodobnie będzie równie niebezpieczna, jak i nieskuteczna… albo skuteczna, zależy jak patrzeć na cele.