Ziemia podnosi tarczę plazmową

Opublikowano: 14.03.2014 | Kategorie: Wiadomości z wszechświata

Liczba wyświetleń: 237

Ziemia zdolna jest do podniesienia naturalnej tarczy, aby zabezpieczyć się przed burzą słoneczną – odkryli naukowcy z Instytutu Technologicznego w Massachusetts. Badacze ustalili mechanizm, za którego pomocą Ziemia broni się przed burzami magnetycznymi.

Zdaniem specjalistów, planeta jest zabezpieczona grubą warstwą zimnej plazmy, która nie pozwala cząstkom magnetycznym na przedostanie się podczas burz do atmosfery ziemskiej. W przeciwnym wypadku na Ziemi nie mógłby funkcjonować żaden sprzęt. Ponadto, bez tej ochrony organizm człowieka byłby narażony na stały silny wpływ.

Źródło: Głos Rosji

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

13
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
goldencja
Użytkownik
goldencja

Czy w takim razie Ziemia to organizm?

taka tam
Użytkownik
taka tam

warte zastanowienia jest :
“bez tej ochrony organizm człowieka byłby narażony na stały silny wpływ.”
– organizm człowieka…
– człowiek to coś więcej niż zlepek komórek w “świętej geometrii”
– zlepki komórek mogą być narażone ale człowiek-istota niekoniecznie
– intensywne źródło światła/ energii nie musi być destrukcyjne dla mniejszego
źródła energii, ba, może być wręcz odwrotnie

– Matka Ziemia, Bóg Ojciec,
– z prochu jesteś…/ …i wrócisz do Domu Ojca swego (może coś w tym jest?)
– matka “chroni” swoje dzieci przed zagrożeniami do chwili przyjęcia ich z powrotem do swojego łona
– mówi się również o tym,że ziemia “mówi” a charakterystyczne odgłosy ziemi są podobne do bicia serca

noone
Użytkownik
noone

W podobnym tonie wypowiada się Eckhart Tolle ale nie odbierałem tego w sposób dosłowny. Być może śmierć dla wielu z nas to dopiero początek prawdziwego życia (spokojnie – cenię bardzo wszelkie życie – również swoje).
https://www.youtube.com/watch?v=ah1SaG09Ifc

taka tam
Użytkownik
taka tam

– bardzo cenię sobie Eckharta Tolle’go;miło ,że o nim wspomniałeś
– ja również cenię wszelkie życie, w tym swoje lecz wiem, jesteśmy tu tylko na chwilę
pozdrawiam,

skyhigh
Użytkownik
skyhigh

ziemia musi sie sama bronic bo inaczej żaden sprzęt by nie działał… ;-)

Jac
Użytkownik
Jac

“Czy w takim razie Ziemia to organizm?”

tak, Ziemia to żywa istota, ale mrówki, które na nie żyją jeszcze do tego nie doszły.

lboo
Użytkownik
lboo

Ziemia to organizm, a ludzkość to komórka rakowa której wydaje się że potrafi przetrwać po zniszczeniu organizmu w którym przyszło jej egzystowac.

goldencja
Użytkownik
goldencja

A może ludzkość to “tkanka” innego organizmu? Nie wszystkie organizmy mają jednakowo uformowane tkanki, które muszą się bezpośrednio fizycznie łączyć. Za to wszystkie komórki posiadają świadomość. Robiono już eksperymenty, które tego dowiodły. W przypadku komórek macierzystych, przyjmują one kierunek kształtowania świadomości otoczenia w jakim się znajdą. Informacje białkowe i hormony “mówią” im czym mają się stać. Być może wg ich możliwości jest to tylko świadomość na poziomie białkowo-chemicznym, ale jednak jakaś świadomość. Jeśli my mamy świadomość na poziomie neurologicznym, to może jest coś dalej? Może jest organizm, który odczuwa naszą świadomość w podobnym stopniu w jakim my odczuwamy np. świadomość skóry albo w jakim odczuwamy stany emocjonalne innych osób (dzięki empatii)?
(Tutaj jako świadomość rozumiem powszechnie rozumianą świadomość i podświadomość razem).
Wszystkie organizmy na Ziemi napisane są wg tego samego systemu kodów RNA-DNA. Wszystkie komórki danego organizmu posiadają jednakowy zakres możliwości jego własnego DNA, gdzie większość genów zapisanych w komórkach bieżących jest identyczna. Tak samo jak gatunki organizmów na Ziemi prezentują się komórki w jakimś organizmie. Mimo, że komórka kości, krwi czy nerwowa są od siebie diametralnie różne to jednak tworzą jeden organizm. Mimo że tworzą jeden organizm, to niektóre komórki nie potrafią się ze sobą komunikować na poziomie chemicznym, zupełnie jak gatunki organizmów nie mogą się komunikować na swoim poziomie. Komórki różnią się receptorami białek, organizmy zmysłami. Czy jest coś ponad nami? Czy na poziomie chemicznym komórki są świadome, że jest coś ponad nimi? W końcu “słuchają” informacji płynących z mózgu, które każą mięśniom pracować, komórkom dzielić się itd. Czy nami kieruje świadomość Ziemi?

lboo
Użytkownik
lboo

@goldencja: A może to czy jesteś częścią danego organizmu czy nie jest kwestią Twojej woli.
Jeżeli inny organizm niż ziemia, to aby opisac ludzkość dobrze pasuje analogia z pasożytem :)

Jak na górze, tak na dole.

Skoro my mamy naszą świadomość i nasze części składowe, czyli komórki jak piszesz też takową posiadają, to dlaczego ziemia nie miała by mieć swojej. Idąc dalej ziemia posiadając swoją świadomość jest częścią galaktyki która tez może posiadać taką świadomość. Tak samo cześci składowe komórek mogą posiadać swoją świadomość, potem atomy swoją itd. :)
Jesli założymy taką strukturę to ziemia swoją świadomością może wpływać na nasze losy i odbywa się to bez naszej świadomości. Tak jak komórki mięśnia reagują na wolę człowieka związaną np. z podniesieniem ręki. Mięsień robi co mu kazano, natomiast nie ma pojęcia po co.
I być może tak narodziło się pojęcie Boga. Który jest niczym innym niż wyższą świadomością realizującą swoje cele, których my nie znamy.

DNA-RNA determinuje naszą materialną strukturę która jest tylko narzędziem które umożliwia świadomości funkcjonowanie w tej materialnej rzeczywistości.

Ja szczerze mówiąc czuje się bardziej częścią organizmu ziemi, niż organizmu ludzkości (jesli takowy wogóle istnieje). Bardziej rozumiem zasady i cele ziemi rozumianej jako przyroda, niż cele i sposoby działania wypracowane przez współczesną ludzkość. Niemniej jednak zdaje sobie sprawę że materialnie bliższy jestem istocie ludzkiej niż jestem częścią przyrody, ponieważ muszę żyć i funkcjonować w środowisku jakim się urodziłem.

goldencja
Użytkownik
goldencja

W organizmie ludzkim komórki, które buntują się przeciw “woli” otoczenia-organizmu popełniają komórkowe samobójstwo. Najwięcej takich można odnaleźć w ciałach ludzi zestresowanych. Jeśli ludzie zbuntują się przeciw “woli” (którą można rozumieć jako równowagę praw przyrody) Ziemi, to zginą. Tego chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć. Też wydaje mi się, że jesteśmy częścią innego organizmu, a może wszyscy jesteśmy jednym organizmem… Najciekawsze jest to, że zachowanie jednej komórki może poruszyć cały organizm, np. zachowanie komórki jajowej. Jeden człowiek może zbuntować się przeciwko systemowi jak i jedna komórka przeciw utartym funkcjom organizmu. Tak następują przeskoki ewolucyjne społeczeństw i gatunków. Wszystko jest ze sobą tak ściśle powiązane, że trudno z całkowitą pewnością wyodrębniać różne organizmy. Na poziomie kwantowym nawet gdy przytulamy się do kogoś, to się z nim fizycznie nie stykamy. Wszystko to układ sił, odległości, częstotliwości. Wszystko jest połączone choć nie wszystko jest jednorodne fizycznie. Częstotliwość może być świadomością, a to oznacza, że nigdy nie ginie, tylko wędruje (choć jest wszędzie jednocześnie) i zmienia zakresy.

lboo
Użytkownik
lboo

@goldencja: “Najciekawsze jest to, że zachowanie jednej komórki może poruszyć cały organizm, np. zachowanie komórki jajowej. ”

Zgadza się, ale musi to byc odpowiednia komórka, musi zrobić to w odpowiednim czasie i zmiana musi odbywać się w odpowiednim kierunku.
Tak samo w przypadku człowieka który zmienia system. Wszystko ma swój czas i swoje miejsce. Zarówno jednostka jak i otoczenie musi dojrzeć do zmian które mają zajść. A jeśli mimo to będzie to zmiana w złym kierunku to może skończyć się samounicestwieniem.

“Wszystko jest ze sobą tak ściśle powiązane, że trudno z całkowitą pewnością wyodrębniać różne organizmy.”
Można założyć że odrębność jest to samoświadomość odrębności, czyli organizmem jest coś co czuje swoją odrębność w stosunku do otoczenia. Np. jeśli człowiek na skutek rozwoju byłby w stanie połączyć się ze świadomością ziemi, to przestałby być człowiekiem.

goldencja
Użytkownik
goldencja

@lboo, samoświadomość można na pewno stwierdzić tylko w sobie, bo jako taka nie jest mierzalna w innych. Poza tym istnieje coś takiego jak świadomość zbiorowa. Jednostka może taką świadomość zmienić niezależnie od obranego przez większość ludzi kierunku. Weźmy na przykład geniuszy. Niezależnie od wpajanej im wiedzy i programów, oni tworzą własny, który doprowadza ich do odkryć na miarę światową, które z biegiem czasu zmieniają kierunek rozwoju ludzkości. (Kopernik, Einstein, Freud) Weźmy na przykład osobowości destrukcyjne (Stalin, Hitler, Bush). Oni wybrali kierunki wojenne realizacji swoich osobistych celów wynikających z wyhodowanych lęków. Wystarczyło im przekonać garstkę osób, by ideologia nabrała tempa. To samo z guru religijnymi. W naszej cywilizacji mogą istnieć obok siebie altruiści, egoiści, psychopaci, samarytanie, pacyfiści… Dziś w dobie dostępu globalnego do informacji każdy może sobie sam wybrać środowisko ideologiczne, w którym zacznie się rozwijać. Ma prawie nieograniczony wybór.
Gdyby możliwość zaistnienia jakiejś wyjątkowej/zbuntowanej jednostki zależałaby tylko od sił zewnętrznych, to nie byłoby czegoś takiego jak nasza samoświadomość.

Z filozoficznego punktu widzenia nie widzę możliwości odróżnienia organizmów na poziomie zorganizowanej świadomości. Nawet człowiek składa się z milionów komórek innych organizmów. Ich świadomość wpływa na naszą świadomość, a nasza świadomość wpływa na ich świadomość.
Nasza świadomość wpływa na zachowanie naszych komórek, a czy te komórki są innym organizmem? Czy DNA wyznacza granicę skoro w jednym ciele żyją tysiące organizmów z różnymi DNA?
To samo w relacji człowiek-zwierzęta-rośliny, a nawet człowiek-foton. Może rozróżnieniem organizmów jest tylko filtr w postaci percepcji. Może jesteśmy odnogami jednej świadomości, która swoimi połączeniami zbiera dane z naszej percepcji?

Darius
Użytkownik

To zalety naszego umyslu(ciekawosc, wyobraznia, inteligencja) sprawiaja ze myslimy ze jestesmy zbudowani z komorek gdy szukamy tych najmniejszych elementow naszego ciala oraz ze jestesmy jednym ze skladnikow Ziemi jako zywej istoty gdy probujemy umiescic sie w wiekszej calosci. Szukamy przez mikroskopy najmniejszej czastki z ktorej jest zbudowana materia i na czym jest osadzona oraz przez teleskopy najodleglejszych gwiazd i konca wszechswiata. Zadajesz sobie pytanie i probujesz znalezc odpowiedz. Interpretujesz. Na tej interpretacji budujesz nastepna. Znowu zadajesz sobie pytanie itd. Swiat z gumy. Rozciaga sie tam gdzie zagladasz. Pytanie jak bardzo mozemy rozciagnac nasza swiadomosc i kiedy byl dzien pierwszy.
Doszlismy juz w tych poszukiwaniach do absurdu, bo czy ktos normalny (poza tzw. Naukowcami) moze uwierzyc ze ma w swoim przewodzie pokarmowym 200 bilionow bakterii. Tylko w swoich kiszkach ma 200 bilionow zywych stworzonek. A kazde inne. Zyjace w niepowtarzalnym biotopie ze swoimi wyjatkowymi problemami i zbudowane z nieskonczonej ilosci elementow.
Ewa nie powinna jesc tego jablka!