Zgony na COVID-19 – wszyscy, którzy mieli koronawirusa

Opublikowano: 11.10.2020 | Kategorie: Wiadomości ze świata, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 2033

Dzienna liczba zgonów, rzekomo w wyniku pandemii w Ontario w Kanadzie, obejmuje osoby, które uzyskały pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa, ale niekoniecznie zmarły z powodu wirusa. „Dokładna liczba osób mieszczących się w tej kategorii nie jest znana i nawet nie jest osobno liczona” – pisze w Toronto „Sun Anthony Furey”.

„The Sun” był w stanie potwierdzić te informacje po rozmowie z trzema najbardziej dotkniętymi kryzysem jednostkami zdrowia publicznego w Ontario – Toronto, Ottawa i Peel Region. „Dane dotyczące śmiertelności przesyłane do Ministerstwa i zgłoszone w panelu/raportach (Ottawa Public Health) reprezentują liczbę mieszkańców Ottawy z potwierdzonym COVID-19, którzy zmarli” – wyjaśnił rzecznik zdrowia publicznego w Ottawie w e-mailu. „Nie wskazują, czy COVID-19 był przyczyną śmierci i nie możemy tego tak wnioskować”.

Według lokalnych jednostek służby zdrowia taki proces raportowania jest wymagany przez prowincję. „Toronto Public Health w dalszym ciągu postępuje zgodnie z prowincjonalną definicją klasyfikacji zgonów spowodowanych COVID-19” – powiedziała dr Vinita Dubey, współpracownik Toronto ds. Zdrowia. „Oznacza to, że wszystkie osoby, które zmarły z COVID-19, ale niekoniecznie w wyniku COVID-19, są uwzględniane w liczbie przypadków zgonów z powodu COVID-19 w Toronto”.

Częścią wyzwania jest to, jak trudno jest ogólnie określić przyczynę śmierci osób starszych, które mogą cierpieć na wiele dolegliwości.

Oznacza to, że z prawie 3000 mieszkańców Ontario, których zgony są uwzględnione w prowincyjnych danych dotyczących przypadków COVID-19, nie wiadomo, ilu z nich faktycznie zmarło z powodu COVID-19.

Jednak eksperci ostrzegają, że istnieją powody, dla których liczby są liczone w ten sposób. Dr Vivek Goel, były prezes i dyrektor generalny Public Health Ontario, tłumaczy, że „ustalenie, czy ktoś zmarł z powodu COVID-19 czy z innego, może być trudne” – wyjaśnia – „ponieważ COVID-19 ma cięższy przebieg u osób z wcześniej istniejącymi chorobami; u osoby z chorobą płuc, u której wystąpi COVID, trudno będzie ustalić, który przyczynił się bardziej”.

Autorstwo: Andrzej Kumor
Źródło: Goniec.net

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 10, średnia ocena: 4,70 (max 5)
Loading...

TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
kagryns
Użytkownik

„Oznacza to, że wszystkie osoby, które zmarły z COVID-19, ale niekoniecznie w wyniku COVID-19, są uwzględniane w liczbie przypadków zgonów z powodu COVID-19 w Toronto”.

To logiczne i zrozumiałe, ponieważ za każdym pacjentem covidowym idą OGROMNE pieniądze dla szpitali, a za każde podłączenie do respiratora jest jeszcze większa kasa.
Dlatego niedługo każde nawet kichnięcie czy kaszelek będzie kwalifikowane jako zarażenie koronawirusem. Co wykaże się testami, które pokazują to co się od nich oczekuje.
To jest taka samonapędzająca się machina obłędu. Zakażonych, chorych i zgonów będzie ciągle przybywać. Jednocześnie ubędzie pacjentów z innych jednostek chorobowych, ponieważ zostaną przekwalifikowani (skądś trzeba te zgony wziąć). Część umrze także od samej diagnozy (ze strachu) a inni z powodu uszkodzeń płuc przez respiratory.

I interes będzie się kręcił.
Najlepsze przyjdzie po wynalezieniu szczepionki – 7 miliardów sprzedanych dawek co roku.
A jeszcze lepszy biznes później – cyfrowa identyfikacja szczepień – chipy.

Nierealne?
Jak najbardziej możliwe, bo WIĘKSZOŚĆ ludzi wierzy w to, co widzi w telewizorze.
a wystarczy mieć po swojej stronie większość, żeby zmusić resztę.
Już poczuli krew i nie odpuszczą. Bo pandemia świetnie się rozwija na całym świecie. Wszędzie z głównych mediów płynie ten sam przekaz i niestety ludzie biorą go za dobrą monetę.
Ilu jest świadomych, samodzielnie myślących osób?
Tu na WM tysiąc plus minus. To promil. Tak naprawdę bez znaczenia.