Zerwało dach, a ściany się kołyszą

Opublikowano: 12.05.2020 | Kategorie: Polityka, Publicystyka, Publikacje WM

Liczba wyświetleń: 32

W dotychczasowym obrazie kompetencji państw tworzących Unię Europejską kiedy ustami pani Kanclerz Niemcy mówili „skaczcie”, przedstawiciele krajów członkowskich zadawali co najwyżej pytanie „z jak wysoka”. Tym razem na decyzje finansowe o konieczności uruchomienia mechanizmu obligacji na rzecz zgromadzenia środków pomocowych dla Włoch, prawnicy niemieccy zgłosili sprzeciw. Nazwany mechanizmem ESM (wsparcia finansowego) obarczano kraje członkowskie kolejnym podatkiem mającym ratować skutki zarządzania pandemią. Trybunał Konstytucyjny Niemiec zanegował zarówno mechanizm obligacji jak też funduszu wsparcia jako niezgodne z konstytucją Niemiec. Podważy to niewątpliwie pozycję A. Merkel, E. Macrona, Komisji Europejskiej, Europejskiego Banku Centralnego (ECB) i innych piewców dotychczasowej polityki wspólnotowej podległości.

Zarządzanie gospodarką Niemiec oparte jest na ścisłym przestrzeganiu prawa i jeśli sąd orzeka, że jakikolwiek mechanizm łamie tę zasadę, nie ma wątpliwości, że decyzja sądu jest wiążąca. Politycy niemieccy zastosują się do tego orzecznictwa, a pani Kanclerz nie znajdzie podstaw do ingerencji. W sytuacji kiedy ECB drukuje puste pieniądze, kupuje włoskie obligacje, innymi słowy finansuje zadłużenie Włoch, właśnie podane do wiadomości stanowisko Trybunału Konstytucyjnego Niemiec oznacza, że te praktyki finansowe są jawnym złamaniem konstytucji. Trybunał orzekł zarazem, że Europejski Trybunał Sprawiedliwości autoryzujący takie poczynania jak zakup obligacji wspierał zło, działał w sprzeczności z prawem Niemiec i ich konstytucją. Są to dostateczne podstawy wykluczające poparcie, jako równoznaczne z łamaniem niemieckiego prawa.

Wynikną z tego poważne problemy finansowe. Niemcy nie wezmą udziału w tworzeniu funduszu pomocowego wykupem obligacji. Upada też kwestia wzajemnej pomocy państw członkowskich w ratowaniu przed skutkami zadłużenia. Ważna staje się kwestia zrozumienia tej decyzji w krajach członkowskich. Znikną więc oczekiwane fundusze wsparcia i fundusze planowane na szkody postpandemiczne. Owe fundusze powstają ze składek wszystkich krajów, ale największy w nich udział mają Niemcy. Pomysły na ustanawianie kolejnych funduszy dostosowawczych, rozwoju itp. zostały uznane przez Trybunał Konstytucyjny za mechanizm transferu potężnych środków, które jako nieskuteczne nie mogą być kontynuowane. Zwłaszcza, gdy giną gdzieś na Cyprze.

Może to prowadzić ku zmianom traktatowym, co łatwe nie będzie. Jedynie Niemiecki Trybunał Konstytucyjny od zawsze uznawał nadrzędność własnej konstytucji wobec innych zapisów traktatowych takich jak lizboński, czy z Maastricht. Jednoznacznie zasada ta sugeruje, że choćby powstały inne zapisy traktatowe, to niemieckie pozostaną niewzruszone. Nawet w przypadku przyjęcia załączników traktatowych, konstytucja niemiecka nie będzie ich uznawać.

Zignorowanie stanowiska Trybunału Konstytucyjnego przez Angelę Merkel w imię interesu unijnego doprowadzi do konieczności wszczęcia procedury prawnej w kwestii nielegalnych działań Kanclerz Niemiec. Sama Kanclerz będzie  starała się opóźniać ten proces, jednak decyzja legislacyjna niemieckiego sądu ma nadrzędne znaczenie i jest wiążąca, choć wyrażona skomplikowanym językiem prawniczym. Analizując na chłodno, takie okoliczności są w stanie zmarginalizować rolę Angeli Merkel w polityce niemieckiej i europejskiej. Drukowanie euro jako waluty niemieckiej i europejskiej dla sfinansowania włoskiego zadłużenia jest odczytywane jako transfer niemieckiej waluty tylnymi drzwiami. Tak właśnie opisał to Trybunał Konstytucyjny Niemiec. Od jego decyzji nie ma odwołania, możliwe, że będzie próba odwołania się przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości, co nie jest w stanie podważyć zapisu, że niemiecka konstytucja nie uznaje innych zapisów jako zwierzchnich. Konstytucja jako źródło prawa w Niemczech nie ulegnie presji instytucji zewnętrznych.

Zapewne media nie podejmą tak niewygodnego tematu. Financial Times zdobył się na komentarz oceniający decyzję Trybunału Konstytucyjnego Niemiec jako bardzo szkodliwą. W ten sposób FT daje dowód niewiedzy o roli systemu legislacyjnego w Niemczech, co zarazem sugeruje zaangażowanie gazety w cały ten projekt unijnych euro-finansów. To zła wiadomość dla wszystkich z zapałem wspierających Utopijną Europę. Dotychczasowa ostoja unijności zburzyła istotę konstrukcji – jej finanse, jako nielegalne. Bez nich runie dobrodziejstwo podsycanego mirażu podkopując pozycje rządzących euroentuzjastów. Zapowiada się szalone domino.

Opracowanie: Jola
Na podstawie: YouTube.com
Źródło: WolneMedia.net

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 7, średnia ocena: 4,43 (max 5)
Loading...

TAGI: ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Maximov
Użytkownik
Maximov

Unia się kończy a lont do bomby z napisem waluta EUR już się dopala.
EUR upadnie a to spowoduje kolaps gospodarek Europy i poważne zachwianie innych.
W lepszej sytuacji będą kraje, które mają własną walutę narodową ale to niewielka pociecha.
Musimy pamiętać, że kula zabija bankiera jak i zwykłego obywatela tak samo.
Śniło mi się kiedyś, że bycie bankierem lub powiązanie z bankowością było traktowane jak największa zbrodnia karana śmiercią.
To raczej nie był zły sen…

Piron
Użytkownik
Piron

Ha Ha Ha, Niemcy takim “konstytucyjnym pseudo zabezpieczeniem” same sobie podłożyły nogę, wychodzi na to że skończy się reanimowanie ogromnymi sumami (z EBC) Grecji, (trwa to już od 2009r) Włoch, Hiszpanii czy Portugalii. Jak to wszystko pier…yknie, to Niemiecka gospodarka też nie przetrwa, parafrazując wszystko ostatnim zdaniem artykułu “Zapowiada się szalone domino” :)