Zełenski podpisał ustawę o rdzennych narodach Ukrainy

Opublikowano: 22.07.2021 | Kategorie: Polityka, Prawo, Społeczeństwo, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 870

Wołodymyr Zełenski podpisał ustawę „O rdzennych narodach Ukrainy”, za które uznano Tatarów krymskich, Karaimów i Krymczaków – poinformowało biuro prezydenta. Rosjanie, Białorusini, Węgrzy i Polacy nie znaleźli się na tej liście. Dokument określa prawa rdzennych narodów w państwie i specyfikę realizacji tych praw. Rada Najwyższa przyjęła ustawę 1 lipca.

Zgodnie z dokumentem rdzenna ludność to autochtoniczna wspólnota etniczna, która ukształtowała się na terytorium Ukrainy, jest nosicielem oryginalnego języka i kultury, posiada organy tradycyjne, społeczne, kulturowe lub przedstawicielskie, uważa się za lud rdzenny Ukrainy, jest mniejszością etniczną i nie posiada własnego państwa poza granicami kraju.

Należy zauważyć, że rdzenne narody mają prawo do samostanowienia na Ukrainie, określania swojego statusu politycznego w ramach konstytucji i ustaw oraz swobodnego rozwoju gospodarczego, społecznego i kulturalnego. Mają zagwarantowane prawo do otwierania placówek edukacyjnych i nauki w swoim ojczystym języku, a także do tworzenia własnych mediów. Dokument zauważa również, że państwo jest zobowiązane do ochrony rdzennej ludności przed ludobójstwem lub innymi aktami zbiorowego przymusu lub przemocy.

Ustawa wchodzi w życie z dniem jej opublikowania, z wyjątkiem części 3 artykułu 7. Daje ona prawo do skierowania części dochodów z użytkowania zasobów naturalnych na potrzeby ludności tubylczej. Jak wskazano, klauzula ta powinna wejść w życie „po powrocie czasowo okupowanego terytorium Krymu i miasta Sewastopol pod ogólną jurysdykcję Ukrainy”.

Na początku lipca Rada Najwyższa uchwaliła ustawę „O rdzennych narodach Ukrainy”, w której osobno wyszczególniono narody z terytorium Krymu – Tatarów krymskich, Karaimów i Krymczaków. Jednocześnie inne narody zamieszkujące Ukrainę nie mogą być uważane za rdzenne narody.

Moskwa ostro skrytykowała ten dokument. Ministerstwo Spraw Zagranicznych nazwało go dyskryminującym i naruszającym fundamentalne traktaty międzynarodowe w dziedzinie praw człowieka, a prezydent Władimir Putin zaznaczył, że idea dzielenia narodów na rdzenne i nierodzime przypomina teorię i praktykę nazistowskich Niemiec.

Źródło: pl.SputnikNews.com

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 4, średnia ocena: 2,00 (max 5)
Loading...

TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Irfy
Użytkownik
Irfy

Zelenski nie mógł uznać Polaków i Rosjan za “narody rdzenne”. Z Rosjanami wszystko jasne. Ich uznanie za narody rdzenne oznaczałoby uznanie oderwania Donbasu a w dającej się przewidzieć przyszłości również innych wschodnich prowincji Ukrainy. Nie mówiąc już o Krymie.

Z Polakami też wolał nie ryzykować. Bo by się na przykład mogło okazać, że mu wraca do kraju kilka milionów obywateli, którzy kiedyś pracowali w Polsce i uzyskali tu obywatelstwo i już jako “Polacy” domagają się na przykład autonomii. Albo przyłączenia zachodnich obwodów Ukrainy do Polski. Ba – coś takiego mógłby zorganizować nawet sam rosyjski car, w ramach słodkiej i śmiesznej prowokacji.

Jak by się niezmiennie durne polskie władze na to złapały i udzieliły takim farbowanym “separatystom” choćby “moralnego” wsparcia, to byłaby taka zadyma, że by nam wszystkim kapcie spadły. A uznanie jakichś Krymczaków i Karaimów, których na Ukrainie w ogóle nie ma, nic go nie kosztuje. Pusty gest i kolejny prztyczek w kierunku Rosjan.