Zbliżają się wcześniejsze wybory?

Opublikowano: 21.06.2013 | Kategorie: Polityka, Publicystyka

Liczba wyświetleń: 0

Nawet najdroższe garnitury E. Zegny w końcu się prują. Dziś palą się nie tyle kubańskie cygara w salonach rządowych celebrytów, ale grunt pod nogami rządowej koalicji.

79 proc. Polaków źle oceniających obecny rząd i 71 proc. równie źle oceniających samego premiera to najgorszy dla PO wynik od sześciu lat.

Media zręcznie zwekslowały dyskusję na tzw. tematy zastępcze – wino, whisky, cygara, wizyty w klubach nocnych, by przykryć prawdziwe, gigantyczne afery i problemy finansowe, nietrafione inwestycje, załamanie się finansów publicznych, w tym budżetu, potencjalnej przegranej w PE w sprawie CO2.

Tu, jak widać, gra idzie o setki miliardów, a nie setki tysięcy złotych. Gdybyśmy mieli prawdziwych, profesjonalnych gospodarzy naszego państwa, patriotów walczących konsekwentnie o Polską Rację Stanu i chęć rządzących, by zadbać wreszcie o poziom życia zwykłego obywatela, wtedy niewątpliwie naród nie pożałowałby elitom ani whisky, ani cygar, ani garniturów.

Niestety, dziś przed Polakami staje coraz częściej bezradny i podłamany Premier D. Tusk, który oświadcza nam, że “niemożliwe jest niemożliwe” oraz “że niektórzy dla pieniędzy mogą zabić”. Rzecz niewątpliwie idzie o wielkie pieniądze: zagraniczne firmy budowlane deklarują, że mają roszczenia wobec polskiego rządu na kwotę 10 mld zł, oficjalnie GDDKiA przyznaje się do 3 mld zł roszczeń, znacząco opóźnia się budowa terminalu gazowego w Świnoujściu, a koszty rosną.

Gigantyczna i mocno ryzykowna inwestycja spółki SP – KGHM w nowe złoża miedzi w Chile i Kanadzie, na razie na kwotę 14-15 mld zł już zaczyna negatywnie oddziaływać na jej giełdowe notowania i zmusza do zaciągania długów w bankach – a to przecież największy dostarczyciel podatków, składek i opłat do budżetowej kasy – wpłacający prawie tyle samo co ponad 60 banków komercyjnych działających w Polsce. Rząd i min. S. Nowak z radosną beztroską zafundowali nam szybkie pociągi Pendolino, prawie za 3 mld zł, które już ponoć za półtora roku będą jeździć niczym błyskawica z Gdańska do Krakowa. Tyle tylko, że obecnie nie ma nawet torów, po których mogłyby jeździć, ani podstacji energetycznych, które mogłyby go zasilać.

Właśnie dowiedzieliśmy się, że z elektrownią atomową w Polsce za 80-100 mld zł będzie problem, a pieniądze na elektrownię Opole, być może gdzieś za górami za lasami się znajdą, a chodzi o – “drobnostka” – 50 mld zł. Gdzieś zaginęły, odeszły w siną dal Inwestycje Polskie, w ramach których obiecywano Polakom 100-200 mld zł nowych inwestycji.

Czeka nas na jesieni prawdziwa godzina próby, gdy idzie o zagrożenia kryzysowe, zapaść dochodów podatkowych, spadek produkcji przemysłowej i być może nowe sensacyjne fakty z życia wyższych rządowych sfer. Wszystko to może spowodować decyzje PO o konieczności wcześniejszych wyborów parlamentarnych, by uciec od odpowiedzialności za detonację kryzysu. Byłoby dobrze, żeby opozycja nie była tym zaskoczona, tym bardziej, że obecne schyłkowe, a zarazem pustoszące polską gospodarkę, przedsiębiorczość i finanse rządy koalicji PO-PSL mogą nie wytrzymać naporu złych informacji płynących zarówno z wewnątrz, jak i z zewnątrz.

Byłoby optymalnym rozwiązaniem, gdyby kilka miesięcy mógł funkcjonować rząd techniczny, ekspercki, który mógłby przygotować rzetelny bilans otwarcia i wskazać zaniechania rządzącej ekipy. Może się jednak okazać, że nie będzie na to czasu, bo grunt pali się dzisiaj nie tylko pod rządową ekipą PO-PSL, grupą ich sponsorów i usłużnych mediów mętnego nurtu, ale pod samą istotą bezpieczeństwa ekonomicznego państwa polskiego i jego obywateli.

Już dziś więc trzeba mieć praktycznie gotowe raporty o stanie zagrożeń w poszczególnych sektorach gospodarki i finansów, w polityce społecznej i demografii. Bardzo przydałby się studyjny wyjazd przedstawicieli opozycji na Węgry, by skorzystać z ich doświadczeń. Niech nikt nie myśli, że skutki kryzysu da się zlikwidować półśrodkami i tylko nieco mniej liberalnymi rozwiązaniami stosowanymi dotychczas. Czekają nas w celu opanowania sytuacji niezwykle radykalne działania i nietuzinkowe pomysły.

Aby coś zmienić potrzebna będzie nie tylko odwaga, ale też profesjonalizm i unikalne menedżerskie talenty. Po wakacjach czeka nas poważne załamanie, zarówno na rynku polskich obligacji, coraz silniejsze wahania polskiego złotego, drastyczne cięcia inwestycji, zwłaszcza tych drogowych, nowe liczne bankructwa firm i ponowny wzrost bezrobocia. Hasła “ratuj się kto może” i “teraz my” mogą wówczas nie wystarczyć.

Autor: Janusz Szewczak – Główny ekonomista SKOK
Źródło: Stefczyk.info

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

7
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Outlaw
Użytkownik
Outlaw

Przyspieszone wybory to bardzo prawdopodobny scenariusz, ale uważam, że bez względu na ekpię, która przejmie po nich rządy, nie będzie w stanie wyprowadzić państwa z tego impasu. Być może obywatele ruszą na ulice, być może pojawi się jakiś nowy lider który wzorem Piłsudskiego zaprowadzi porządek w radykalny sposób.
Wczoraj w radio któryś z ekonomistów BREBanku mówił, że rzekomo wzrastają optymistyczne nastroje przedsiębiorców i sytuacja ekonomiczna zaczyna się stabilizować. Bzdura i kolejna manipulacja, żeby uspokoić ludzi wybierających się na letnie urlopy. Problemy zaczną się dopiero od września. Ale to już za późno na przebudzenie.

jestemtu
Użytkownik
jestemtu

Vicek przywiózł polecenia z klubu B. Robią rozeznanie, co, gdzie i ile, żeby przekazać je zainteresowanym( nie nie są to Polskie instytucje). Część tych pachołków zniknie ze sceny, a niektórzy może nawet z tej rzeczywistości.

Żeby cokolwiek zmienić na lepsze to:
Potrzebujemy silnej, dobrze uzbrojonej armii.
Mądrych ludzi od finansów, polityki zagranicznej.
Odbudować/odzyskać suwerenność energetyczną, przemysłową.
Zlikwidować, ograniczyć siłę banksterów.
Przepędzić wszelkiej maści lobbystów.
Zamknąć granice dla korporacji nie chcących płacić tutaj podatków.
Olać dotacje i inne “dobrodziejstwa” kołchozu europejskiego.
Walczyć na rynkach zbytu, a nie łapać ochłapy rzucone przez innych.
Ograniczyć kontakty do minimum z krajami przewodnimi ZSRE.

Odzyskać suwerenność i bronić jej.

Powinniśmy zacieśniać współpracę z krajami jak Węgry, stworzyć wspólny plan działania i rozwoju, który powinien być jak najszybciej rozpoczęty.
Odsunąć od polityki politykierów.
I chyba najważniejsze, wprowadzić demokrację bezpośrednią, a wszelkie referenda powinny być wiążące dla rządu.

Outlaw
Użytkownik
Outlaw

wszystko pięknie ale rozkład państwa jest tak daleko posunięty że jedynym wyjsciem jest zaczęcie wszystkiego od początku. I będzie to baaaardzo trudne. Wiem że tego na pewno nie dożyję.

Lakszmi
Użytkownik
Lakszmi

boże dzięki ci za kryzys opóźniający budowę elektrowni atomowej oby ten rząd padł a razem z nim ten kretyński pomysł amen

Lakszmi
Użytkownik
Lakszmi

Outlaw nie wiem ile masz lat ale trzeba to zrobić tak żeby większość dożyła! takie ja już nie dożyje mówi każde pokolenie a te sępy u władzy skubią tak samo kolejne pokolenia, nikt nie dożyje w ten sposób :) o to chodzi steruje się kolejną rewolucją a kończy się jak film king saiz :) zawsze , nadzieje okazują się wybujałe zawsze ktoś jest wyżej ktoś musi prowadzić owce, mieć lepsze garnitury itp
na ten moment jest jeden kandydat na premiera dla mnie i to jest kononowicz
wprowadził by przynajmniej n owe standardy na saluny :D

retor
Użytkownik
retor

@jestemtu dobry program, tylko że nierealny – wyrwać się z eurokołchozu może tylko państwo typu Islandia.

conex
Użytkownik
conex

Program o tyle nierealny, że nasi włodarze z panem bez PESELa (najwiekszym skur-wielem w czasach polskich) na czele tak doprowadzili nasz kraj na skraj przepaści, że w tym momencie Polska nie jest w stanie funkcjonować bez pieniędzy z unii.
Takie Chiny produkują wszystko – świat ich może olać, a oni u siebie zrobią wszystko.
W Polsce nie ma już żadnych zakładów produkcyjnych (państwowych).
Jak zatem ten nasz biedny kraj ma się teraz odciąć od pieniędzy?
Można oczywiście wywalić wszystkie zachodnie koncerny które wyprowadzają nasze pieniądze na zewnątrz tak, aby zostawały one w Kraju, ale ile znowu bezrobocia nowego przybędzie?