Zanim Egipcjanie zaczęli budować piramidy

Opublikowano: 04.06.2019 | Kategorie: Historia, Publicystyka, Publikacje WM

Liczba wyświetleń wpisu: 15501

Chodząc do szkoły na lekcje historii nieraz zastanawiałem się, dlaczego historia Polski zaczyna się chrztem Mieszka, poznajemy starożytne cywilizacje, Mezopotamię, Egipt, Grecję a co było na naszych ziemiach?

Z czasem poszukiwanie tego, co działo się na naszych ziemiach przed magicznym rokiem 966 stało się celem moich prywatnych poszukiwań uwieńczonych wieloma zaskakującymi odkryciami. Tym razem chciałbym sięgnąć do czasów, zanim w Egipcie powstały piramidy.

Około 1000 lat przed tym zanim zbudowano piramidę Cheopsa na terenie dzisiejszych Kujaw uformowała się kultura pucharów lejkowatych, pierwsza, która nie tylko korzystała z tego, co dała otaczająca przyroda ale nauczyła się przekształcać przyrodę tak, by lepiej zaspokajała ich potrzeby. Była to rdzenna dla naszych ziem kultura rolnicza należąca do epoki kamienia łupanego. Zamieszkiwali oni praktycznie cały obszar dzisiejszej Polski. Mimo, że była to kultura osiadła, jednak co pewien czas przenosili swoje siedziby w inne miejsce. Potrafili uprawiać zarówno ziemie piaszczyste jak i ziemie urodzajne, lessowe. Mieszkali w niewielkich osadach wielorodzinnych po kilka lub kilkanaście rodzin. Domy budowali w oparciu o pale wbite w grunt, na których opierano dachy, zaś ściany budowali lekkie, z gałęzi uszczelnianych gliną.

Uprawiali kilka gatunków pszenicy, jęczmienia, owsa. Uprawiano rośliny do celów gospodarczych, jak przykładowo len z którego tkano tkaniny, leczniczo magicznych, jak np. mak. Do przechowywania produktów tej rośliny stosowano szczególne naczynia z kryzą o kształcie przypominającym makówkę. O znaczeniu magicznym tej rośliny może świadczyć fakt iż takie naczynia znajdowane są w grobowcach. Zajmowano się hodowlą bydła, występowały dwa gatunki, bydło duże, pochodzące od tura oraz mniejsze krótkorogie. Oba te gatunki były mniejsze od dziś znanych nam krów. Kolejnym zwierzęciem hodowlanym były świnie. Listę zwierząt hodowlanych uzupełniają kozy i owce. Ludziom towarzyszyły również psy, tyle, że udomowienie tego zwierzęcia nastąpiło już w paleolicie a zwierzęta te były wsparciem człowieka przy polowaniach. Pewnym rozszerzeniem diety mięsnej było również polowanie, ale już dla tych ludzi, nie była to podstawa wyżywienia.

Wynalazkiem, który pozwolił im rozszerzyć pola uprawne było radło i zaprzęgnięcie do niego kastrowanych byków. Wykorzystanie siły zwierząt do celów pociągowych umożliwiło im transport ciężkich elementów (np. kamieni), dzięki czemu mogły powstać najstarsze zabytki kultury budowlanej na naszej ziemi, grobowce i świątynie ziemno – kamienne zwane megalitami. Tzw. megality (kopce) kujawskie. Były to liczące nawet ponad 100 m długości wały ziemne, obudowane z boków ogromnymi kamieniami, w przedniej, wyższej części znajdowała się „kaplica”, a za nią pod warstwą ziemi złożone było ciało jednej lub kilku osób na tyle znaczących dla danej grupy, że społeczeństwo dla niego podjęło tak duże prace budowlane. Ciekawostką może być tu grobowiec nr. 5 Wietrzychowicach, gdzie złożono 2 ciała, ok. 50 i ok.35 letniego mężczyzny, czaszka młodszego nosiła znamiona skutecznie przeprowadzonej trepanacji ze śladami odbudowy tkanki kostnej.

Kaplice w przedniej części z wejściem wyznaczonym brakującym kamieniem obudowy musiały pełnić ważne role sakralne, gdyż utrzymywane były one w dobrym stanie technicznym, remontowane, odbudowywane przez dłuższy okres czasu (100-200 lat). Tak więc budowle te spełniały poza funkcją grobowca, osoby ważnej, również funkcję sakralną. Dodatkową funkcją, na którą wskazują archeolodzy mogła być to funkcja obronna, mająca wskazywać wędrującym grupom iż żyje tu dobrze zorganizowana społeczność potrafiąca bronić swych ziem a także tworzącą magiczną linię psychologiczną, gdyż w dawnych wierzeniach magiczne oddziaływanie danego miejsca, danej budowli miało duże oddziaływanie psychologiczne.

Kim byli ci ludzie z genetycznego punktu widzenia?

Nieznane są mi badania, które wykazałyby obecność uważanej za słowiańską haplogrupy R1a, raczej należałoby przypisać ich do notowanej wcześniej na naszych ziemiach haplogrupy R1b, określanej jako celtyckiej. Haplogrupa słowiańska, a dokładnie R1a-M417 została udokumentowana na Kujawach w nieco później datowanej (3100-2600 p.n.e), kulturze amfor kulistych, również rolniczej. Kujawy są wskazywane jako miejsce możliwego powstania pierwszego miejsca osiedlenia po przybyciu z Azji mutacji haplogrupy R1a-M417. Powstanie tej mutacji, metodami genetycznymi, szacuje się na 4000 lat p.n.e.

Jeśli kogoś zainteresowały zmiany haplogrup na Kujawach, polecam artykuł dostępny TUTAJ.

Autorstwo tekstu i zdjęć: Zawisza Niebieski
Źródło: WolneMedia.net

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 7, średnia ocena: 3,86 (max 5)
Loading...

TAGI: ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Zobacz również

Znaleziono najstarsze na świecie wydłużone czaszki

Archeolodzy odkryli zaginione biblijne miasto

Tajemnica tablic z Le Glozel, która wstrząsnęła archeologami



27
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
WacekPlacek

A dlaczego historię USA zaczyna się od deklaracji niepodległości z XVIII wieku? Przecież przez tysiące lat wcześniej żyli tam Indianie. Dlaczego niewiele się o nich mówi i nie ma żadnych cywilizacji Ameryki północnej? Z tych samych powodów z jakich nic się nie mówi o Polsce z przed Mieszka I. Nie było wcześniej żadnej Polski i Polaków, ta narodowość zaczyna się tworzyć w momencie jednoczenia się różnych plemion, które raz się przyłączały a raz odłączały w zależności od tego jakie były relacje z koroną. Sam język polski to mieszanina jakiegoś słowiańskiego dialektu z łaciną, przecież nasz alfabet jest totalnie nie słowiański.
40-50% ludzi w Polsce nie ma słowiańskiej haplogrupy bo plemiona jakie się osiedlały na tych ziemiach mają domieszki skandynawskie, kaukaskie, celtyckie.
Polska formalnie zaczyna się od Chrztu Mieszka i to jest fakt. Wcześniej żadnej cywilizacji nie było na tych ziemiach, bo to tego potrzebna jest jakaś dynastia władców i charakterystyczna kultura obejmująca całość. Zbieraniny plemion które sobie żyły bez kast, porozrzucane po lasach i borach to za mało na cywilizację, tak samo jak siedliska Czejenów i Komańczy oraz całej setki innych plemion, to zdecydowanie za mało aby uczyć o jakiejś cywilizacji.

WacekPlacek

@Zawisza Niebieski
Przodkowie przodkami, wiadomo że jacyś byli, byli też i władcy ale czego?
Czym innym jest Polska, kraj, naród. To się zaczyna od jednego – od podatków. Jeżeli plemiona sobie wybierają władcę to sobie wybierają jednocześnie dwór/ród który będzie reprezentatywny na arenie międzynarodowej, jakieś emblematy, sztandary, hasła itd i to muszą utrzymywać i chronić armią. Z perspektywy historycznej dopiero wtedy jest mowa o tym, że powstał jakiś naród. Oczywiście to się formuje przez jakiś czas, jeszcze przed Mieszkiem I musiały być już jakieś pomysły i przymiarki do tego, ale oficjalnie dokument czy wydarzenie rozpoczynające to ten chrzest. Wiele plemion odłączało się od Polski a potem przyłączało powrotnie bo nie zawsze podobały im się daniny i wyprawy wojenne. Skoro były okresy w których walczyli z Polską/Polakami to zaliczamy ich do kogo? Nasi czy nie nasi? A co z Białorusią i Ukrainą skoro przez większy okres czasu były to w połowie nasze ziemie za to Mazury już nie bardzo?

USA nie może mówić o historii Indian jak o swojej, może o nich wspomnieć w kontekście antropologicznym. To nie są ich przodkowie ani praojcowie. Nie wiadomo czy Mieszko I wraz z wcześniejszymi rodami także nie był z jakiejś kasty która na te ziemie sobie przybyła po Hunach i Alanach. Goci z terenów Ukrainy się całkowicie wynieśli po Hunach i upadku Rzymu. Lechy to też nazwa dla kasty rycerskiej wśród plemion z Kaukazu.
Niestety ale tylko dokumenty i zdarzenia odnotowane formalnie się liczą, dlatego się mówi, że historię piszą silniejsi.

uściślijmy
dotąd badane próbki hg szczątków ludzi z kultury pucharów lejkowatych wskazywały głownie na I2, z domieszką R1a.
Zatem skąd ten R1b?
I2 jest haplogrupa charakterystyczna dla mieszkańców Europy przed nadejściem protoceltyckiej R1b i protosłowiańsko aryjskiej R1a. I2 byli w toku dziejów slawizowani (stąd znaczna część obecnych I2 w tym w Polsce czy na Bałkanach to Słowianie). Część I2 była z kolei zceltyzowana (tak powstali Niemcy, dodatkowo z domieszką Słowian).
Co więcej badania archeologiczne wskazują, że KPL przyszła od strony stepów, co raczej ponownie wskazywałoby na pochodzenie protosłowiańskie/aryjskie.
Więc Wacku Placku Twoje wywody są nieścisłe, a to że na tych ziemiach nie było wcześniej cywilizacji – to już Twoje wymysły. Sięgnij proszę choćby do dorobku kultury łużyckiej (potężne osady, bardzo duża gęstość zaludnienia, siec dróg), o ile KPL nie chcesz uznać za cywilizację…
Oczywiście ze to co było przed Chrobrym to nie Polska, ale chyba nie o nazwę nam chodzi (chyba że się mylę) ale spójną kulturę, etnos, wierzenia.
Wiedzę historyczną nie jest dobrze budować wyłącznie w oparciu o jeden obszar wiedzy – zapiski, ale także w oparciu o etnologię, religioznawstwo, genetykę, językoznawstwo. Dopiero konfrontacja tych dziedzin daje (jako tako) szerszy ogląd sytuacji;)
Nawiązując jeszcze do chrystianizacji, to zawartość pozostałości przedchrześcijańskich w katolicyzmie, to nie tyle siła dawnych wierzeń lecz socjotechnika papiestwa (zresztą zalecana od czasów Grzegorza VI). Swoją drogą zadziwia mnie w tym względzie naiwność odtwórców współczesnych (czy rodzimowierców), którym się wydaje, że odtwarzając obrzędy ludowe odtwarzają wierzenie przedchrześcijańskie. Pozdrawiam

WacekPlacek

@Zawisza Niebieski
Zastanawiam się cóż miałbym zrozumieć po przesłuchaniu tego wykładu pełnego truizmów?
Truizm oznacza prawdę ogólnie znaną, tak znaną że mało istotną i w żaden sposób niekłopotliwą. Środowiska akademickie mają to do siebie, że posiadają za dużo nie swoich pieniędzy i wolnego czasu i nie wiedzą co z tym zrobić, więc biorą takie truizmy i je “odkrywają na nowo” aby wyszło, że są potrzebni i ich wyłudzanie pieniędzy od podatników ma swoje uzasadnienie.

Odnośnie tematu:
Gdzie Anglik ma szukać tożsamości skoro jego kraj, religia, etnos zostały ukształtowane przez ludność obcą, napływową, wrogą względem ludności tubylczej wysp? Anglosasi a potem Normanowie to ludność z poza wysp, więc szukają tożsamości w monarchii która zjednoczyła ludność ziem wokoło jednego sztandaru i idei światopoglądowej.
A Żydzi? Słowo to oznacza raz – kogoś kto wypełnia przykazania Mojżesza, a dwa – jest to ludność wywodząca się od plemienia Judy. Ani jedno ani drugie nie można połączyć z Abrahamem i Izraelitami (Izrael ogólnie nie oznacza żadnej społeczności czy narodu tylko -ludzi- w sensie antropologicznym, rządzonych przez Zodiak, będących pod władaniem gwiazd, czyli większość ludzi na Ziemi) czy Hebrajczykami, a jednak wywodzą się od Abrahama i tam szukają korzeni tożsamości, dlaczego? Bo to jeden monarcha który przynosi jedną idee światopoglądową.
Rzymianie nie szukają tożsamości w Etruskach, bo ich wymordowali, biorą początek z mitu ojców założycieli Romulusa i Remusa, czyli ojcowie założyciele i jeden mit światopoglądowy.

Po co prof. Samsonowicz chce pisać historię na nową bazując na truizmach? Przecież to jest oczywiste, że tożsamość narodowa nie zaczyna się wtedy kiedy każdy chłop w każdym zakątku ziem dostanie paszport i uzna swoją przynależność. To jest oczywiste, że tożsamość nie zaczyna się od języka bo ta kategoria sprawiałaby, że wszystkie narody powstały dopiero u swego schyłku. Równie oczywiste jest, że genetyczna przynależność etniczna nie ma tutaj znaczenia (co próbowałem pokazać we wcześniejszych postach) bo w każdym kraju elity są wymieszane i napływowe, nawet wśród współczesnych Żydów, gdyż przeważająca większość z nich wywodzi się od aszkenazyjskich żydów, czyli tych konwertowanych a nie genetycznych potomków biblijnego Sema.
Tożsamości także nie można szukać w tych biblijnych synach Noego, bo Genesis jest księgą okultystyczną, (do tego błędnie tłumaczoną) której nie czyta się dosłownie. Zarówno Noe jak i Sem, Jafet i Cham to nie są postacie historyczne a archetypy świadomości zbiorowych. Jafet to rasa biała, kaukaska, Sem to rasa brązowa semicka/arabska a Cham to rasa mongolska i żółta do której także się zalicza starożytnych Egipcjan.
Tożsamości się też nie szuka u fantasty Kadłubka, bo on mógł napisać żeśmy nawet na koniach kolonizowali Księżyc i tak nie miałoby to żadnego znaczenia, bo wypisuje legendy których nie ma jak weryfikować historycznie, nawet nie wiadomo jakich okresów dotyczą.
Tożsamości się także nie szuka wśród plemion Słowian, bo to szerokie pojęcie, wiele grup etnicznych do nich należało, Sarmaci mieszkali daleko od terenów współczenej Polski która była w dużej mierze gęsto zalesiona (skoro za Piastów stosowano jeszcze rolnictwo żarowe) a ten lud ma charakterystykę stepową. To, że polskie kasty rycerskie uczyły się od Sarmatów sztuki wojowania jeszcze nie oznacza, że Sarmacja to to samo co Polska.

Nasza tożsamość to ojciec założyciel lub mit założycielski, tak samo jak w przypadku każdego innego narodu. U nas ojcem jest Piast a to co jednoczyło świadomość ludzi było chrześcijaństwo. Kto nie chciał przyjmować chrześcijaństwa ten był kim? Poganinem Słowianinem, a więc wrogiem Piastów i wrogiem idei scalającej plemiona, wrogiem Polski. Bez rodu scalającego i bez światopoglądu scalającego (w tamtych czasach to religia) nie ma mowy o żadnym narodzie ani państwie, gdyby nie chrześcijaństwo to przecież coś takiego jak Niemcy do dziś nie miałoby racji bytu, bo różne związki i unie pomiędzy księstwami i plemionami nie tworzą narodu, to się na przełomie 10 lat może rozpadać i łączyć i z 20 razy, to nie czyni narodu. Tak samo bez mitu ojców założycieli i deklaracji niepodległości nigdy by nie było USA, na tym kontynencie byłby różne, odrębne narody czy federacje. Tak samo nie byłoby Rosji bez przybycia Ruryka do Nowogrodu Wielkiego, a przecież przybył on z obcych ziem. Dał jednak ród i idee scalającą wokoło której rozrastał się nowy byt narodowy.

Naród tworzy wspólny światopogląd i ojciec/mit założycielski i w naszym przypadku jest to Piast i Chrzest. To jest proste i tutaj nie ma dalej nic do odkrywania, można tylko uzupełniać okoliczności tego zajścia ale szukanie tożsamości przed Mieszkiem I jest trochę niepoważne, bo znajdziemy legendę o Lechu, Czechu i Rusie a więc doszukamy się tego, co jest od dawna znane. Lechici przybywają z Kaukazu do Chorwacji a potem idą na północ, wschód i zachód dając pierwsze monarchie. Wykluczymy z tego plemiona bałtyckie (w tym Kujawy i Pomorze) z wiadomych względów, to oni się przyłączali do Polski a nie odwrotnie. To wszystko jest znane.

@WacekPlacek Twierdzenie jakoby państwo polskie zaczęło się tworzyć po chrzcie Mieszka nie wytrzymuje zderzenia z logiką. Niemożliwym jest bowiem “fakt” który usilnie wpaja się w szkołach że Mieszko władający Wielkopolską i Kujawami po chrzcie NAGLE w czasie swojego życia podbił ziemie o powierzchni prawie dorównującej dzisiejszej Polsce. Byłby wtedy większym “podbijaczem” niż mityczny Karol Wielki XD. Poza tym nawet gdyby przyjąć taką hipotezę to już samo istnienie scentralizowanego państwa przed chrztem- na czele którego stał Mieszko dowodzi przecież istnienia Polski przed tym wydarzeniem ! Bo państwo Mieszka było właśnie PAŃSTWEM ! Ja jednak jestem zdania że Mieszko wcale nie władał tylko Kujawami i Wielkopolską tylko obszarem znacznie większym opartym o demokrację wiecową. To znaczy że wszystkie obszary (plemiona) wchodzące w skład tego państwa wybierały swoich przedstawicieli którzy gromadzili się cyklicznie na wiecach na których omawiano sprawy istotne dla całego kraju. Były to między innymi tematy wojny, polityki zagranicznej, polityki wewnętrznej itd. Reasumując: nie jest możliwe by data chrztu spowodowała magiczne powstanie państwa i podbój wielkich terytoriów przez słabego księcia w krótkim czasie. To jest absolutnie WYKLUCZONE ! Poza tym dlaczego cesarz niemiecki miałby chrzcić księcia z terenów słowiańskich i odbierać sobie pretekst do podboju tych ziem ? Szczególnie jeśli były one podobno całkowicie zatomizowane i słabe ? To raczej Mieszko przyjął chrzest po to by odebrać ten atut cesarzowi niemieckiemu i uchronić istniejące już państwo przed najazdami.

Wszystko byłoby okej w twoim rozumowaniu Wacku, gdyby nie jedno, ale.

Twoje pisanie miałoby sens gdyby naród czy państwo powstawało samoistnie czy oddolnie, ale tak nie było.
Fałszerze historyczni twierdzą, że to przez zagrożenie Szwabskie pojawił się ten “prorok” który uratował istnienie Słowian, a że przy okazji formowania państwa uznał żydów za bogów, cóż taki mus.

Otóż to jest fałsz, łatwiej to sobie porównać do obecnych czasów, neoliberalizm.
Ludzie go nie chcą, ale mimo to jest wprowadzany, dlaczego?.
Bo ktoś to wpycha na chama.

tak samo było z państwowością Słowian polskich, ludzie nie chcieli: ani feudalizmu ani żydowskich bogów, opór można liczyć w setkach tysięcy zamordowanych, ci co przeżyli musieli zgiąć karki.
Sukces budowania państwowości?, raczej wątpię.
Był to sukces “kreatorów świata”, a ta kreacja bynajmniej nie zaczęła się od zniszczenia fundamentów życia społecznego Słowian, to był tylko kolejny krok do władzy nad światem i zaczęło się to przed zniszczeniem Rzymu.

I powtórzę to co zawsze: Piasty to tylko takie Wałęsy, Tuski czy Kaczyńskie, czy chociażby wnezuelskie Głajdy, zawsze takich znachodzili i znachodzą.

Wacku Placku
przeczytaj proszę jeszcze raz mój wpis:
“Sięgnij proszę choćby do dorobku kultury łużyckiej (potężne osady, bardzo duża gęstość zaludnienia, siec dróg)”
więc daj spokój z ta pokrytą, lasami i puszczą Polską, bo to większe bajki niż to co Ty myślisz o Kadłubku.
Trwałość osadnicza (przybliżona ilość osad i funkcjonowanie w tych samych miejscach) ma miejsce od epoki brązu. Współczesne wsie i miasteczka wokół mojego miejsca zamieszkania w 90% przypadków istniały już w kulturze łużyckiej (podobnie na całym Śląsku), następnie w kulturze przeworskiej, wczesnym średniowieczu, na tych samych miejscach budowano renesansowe dwory i późniejsze pałace.
Co więcej usytuowanie tych miejscowości wskazuje, że również współczesne drogi istniały dużo wcześniej jako szlaki, często wcześniej niż budowanie dróg przez Rzymian.
Ludzie ci uprawiali ziemię, eksploatowali kruszce. Więc proszę daruj już nam swoje niepotwierdzone niczym bajki z podręczników dla klasy IV szkoły podstawowej

WacekPlacek

@
To nie ma znaczenia czym i kim Mieszko I władał. Znaczenie ma idea scalająca plemiona i to, że on jako pierwszy ją formalnie stworzył chrztem. Bez jakiegoś centralnego punktu odniesienia w świadomości nie ma mowy o narodzie i to widać na przykładnie każdego narodu istniejącego na Ziemi. Od kiedy to jakikolwiek naród wchodzi w detale i rozstrzyga wszystko w kategoriach XVIII wiecznych patriotyzmów, bo to co tutaj tworzycie drodzy forumowicze (ale nie tylko bo środowisko akademiczne i internetowi “lechici” także) to przekładacie rozumowanie tożsamościowe XVIII i XIX wieku na okresy średniowiecza, czyli epoki Ryb (polecam poczytać o znaku Ryb, czym się charakteryzuje), epoki wielkich religii, epoki wyobrażeń i fantazji, bujania na temat zaświatów. Ludzie w tamtych czasach bali się mieszkać w okolicach gór bo uważali je albo za święte albo za demoniczne, nikt nie myślał o tożsamościach narodowych w naszym, współczesnym i świeckim sensie, myślano w kategoriach religijnych, duchowych, fantastycznych i wyobrażeniowych. Mieszko I to książę. Książę kiedyś to nie syn króla (bo niby jakiego skoro wcześniej nie było) a kapłan, ksiądz, rozdział władzy duchowej i świeckiej nie istniał tak formalnie jak obecnie.
Państwowość narodu polskiego zaczyna się od Chrztu i patriarchy, od wyboru którego dokonał pogański kapłan Mieszko I konwertując się na chrześcijaństwo, to sprawiło że teraz są wspólnotą chrześcijan, wierzą i myślą inaczej niż pogańscy Słowianie. To, że wątek potencjalnej inwazji Cesarstwa Niemieckiego i Bizantyjskiego przyśpieszał albo i wymuszał te procesy jest tu drugorzędne. Naród i tożsamość zaczyna się od wspólnego światopoglądu, jeśli nie chcieli przyjmować to mogli się przecież zjednoczyć i walczyć, tak jak wrogie sobie greckie polis jednoczyły się wobec inwazji Persów. Zresztą niektóre plemiona walczyły i się buntowały przeciw chrześcijaństwu. Nie zrobili tego, bo chcieli, nikt ich do tego nie zmuszał, opornie, z zawirowaniami, z wątpliwościami plemię czy gród jeden po drugim decydowali się na to aby przechodzić na chrześcijaństwo i utrzymywać monarchię Piastów. Jak dla ludzi tak głęboko uduchowionych i przesądnych patronat św. Wojciecha nie mógłby być istotny? Oczywiście, że dla tych opornych grodów które krzywo patrzyły na nową religię św. Wojciech nie był taki święty ale prof. Samsonowicz z linku mówi, że pamięć jest istotna w tożsamości narodowej. Kto się tu bardziej przyczynia do scalania państwowości? Bohater św. Wojciech czy buntownicze grody które sobie chciały żyć po swojemu w swoim zaścianku? Przecież słowo rebelia wywodzi się od takich postaw właśnie.
Żydzi mieszkali na naszych ziemiach bardzo długo a jednak zawsze byli Żydami a nie Polakami i do dziś się tak ich traktuje choć mają tutaj korzenie, przodków, włości itd. Dlaczego? Bo mają inną tożsamość światopoglądową. Chrobry z Ottonem jakby nie poprzegrywali to by się dogadali i stworzyli państwo niemiecko-polskie, bo ich te pojęcia nie interesowały, nawet nie wiadomo czy tak o sobie myśleli, ważniejsze było tworzenie narodu chrześcijańskiego w opozycji do pogan a potem do prawosławia. Najważniejsza była Idea a tą dało chrześcijaństwo, pogaństwo w średniowieczu to był regres, to było myślenie buszmena z Afryki, plemienne w którym każdy kto z poza lasu ten obcy i wróg.

Żyjemy w świeckich czasach w których światopogląd religijny już niczego nie buduje, jest regresem tak jak regresem kiedyś było pogaństwo. Dziś wspólnoty budują się wokoło idei humanistycznych i jedyną taką jest (było) USA dzięki masońskim (a nie kościelnym) deklaracjom praw człowieka i niepodległości. Współczesne państwa to organizacje mafijne żerujące na narodach, czyli społecznościach, są przeciwieństwem narodów, wrogiem narodów, bez idei scalających, utylitarnych i humanistycznych nie ma narodów, są karykatury. Humanizm i utylitaryzm wychodzi poza państwowość, ma charakter globalny.

@poray
Kultura łużycka to epoka brązu. to prawie 2 tyś lat różnicy. Jaki wtedy był klimat?
Przecież wczesne średniowiecze to okres wędrówki ludów, za Piastów jest rolnictwo żarowe co oznacza, że nie było dużej gęstości zaludnienia ani wielkich otwartych przestrzeni. Sami Goci wracając na północ wypalali lasy aby czynić sobie szlaki. Sam fakt wędrówek ludu był zainicjowany przez czynniki klimatyczne.
Szlaki to nie to samo co drogi, szlak to tylko umiejętność rozeznania się w terenie, koniem można przyjechać pod Bałtyk w lecie i z Rzymu, zapakować bursztyn, ale drugie pół roku to zima. Raczej nie było karawan wozów bo wystarczyła solidna burza i już wszystko tonie w błocie i jest podatne na ataki. W Polsce to do rozbiorów główne szlaki to szlaki rzeczne.
W epoce brązu mógł być inny klimat, co może tłumaczyć legendę o Aleksandrze Wielkim aż pod Łysą Górą, ale wczesne średniowiecze to już inna bajka. Skoro były wędrówki ludów to znaczy, że osadniczo był pewien reset.

Wacek Placek
który to już raz z rzędu dyskusja z Tobą okazuje sie pozbawiona sensu. nie operujesz argumentami, tylko własnymi poglądami, wyssanymi z Wikipedii czy podręczników do historii z podstawówki.
Pisałem w poście o ciągłości osadniczej trwającej do czasów nowożytnych, łącznie z wczesnym średniowieczem
Parę miesięcy temu pisałem Tobie, że gęstość osad i warowni we wczesnym średniowieczu na terenie Śląska (podobnie było w Wielkopolsce) świadczy że dotychczasowe szacunki odnośnie liczebności i gęstości zaludnienia ówczesnych terenów są mocno zaniżone. Były co najmniej jeśli nie wyższe niż zaludnienie w Europie Zachodniej.
A Ty dalej te swoje mundrości opowiadasz, szkoda mi czasu na dysputy z Tobą (który to już raz)
Bywaj

@WacekPlacek
Chrzest nie był ideą scalającą plemiona słowiańskie na terenach Polski. Raczej pogłębiał konflikt między chrześcijanami a rodzimowiercami. Rodzima wiara bardziej ich scalała niż chrześcijaństwo. Warto wiedzieć, że w 966 r. nie było chrztu Polski, tylko co najwyżej chrzest Mieszka I – władcy Polan, a to nie to samo. Państwowość już wtedy istniała, a jego chrzest w żaden sposób nie scalał plemion słowiańskich (był tylko wybiegiem by uniknąć najazdów Germanów pod pretekstem nawracania). Nie można też zapominać, że niepokorne plemiona (które np. nie chciały się chrzcić i uznawać władzy Mieszka) były przez jego wojów wybijane a ocaleli sprzedawani w niewolę m.in. kupcom żydowskim i arabskim. Państwowość na terenach zarządzanych przez Mieszka istniała przed chrztem. To co piszesz wskazuje, że naczytałeś się propagandy katolickiej tworzonej przez tysiąc lat. Chrześcijaństwo nie pojawiło się z dnia na dzień w 966 r., a rodzimowiercy nagle nie wyrzekli się swoich wierzeń, ale od tego momentu było wprowadzane przez kilkaset lat. Przez kilkaset lat rodzimowiercy dominowali nad chrześcijanami (głównie na wsiach), a potem chrześcijanie zaczęli dominować nad rodzimowiercami.

WacekPlacek

@poray
Jak na razie to sam nie przedstawiasz żadnych argumentów. Co to znaczy, że szacunki są zaniżone i była ciągłość osadnicza? Kto twierdzi, że na terenach Polski było 0 ludzi? Co to zmienia w czymkolwiek?

Zarzucasz mi bezsens tymczasem w oficjalnej wersji, z której czerpię, jest wszystko pełne sensu. Zmiany klimatyczne epoki brązu powodują rozrost populacji północnych a potem ich ekspansje na południe, tam dochodzi do styku z imperium Rzymu. Ze wschodu rozrost populacji i zmiany klimatyczne prowadzi do takiej samej ekspansji ludzi stepów na zachód i tutaj również dochodzi do starcia z Rzymem jak i ludami północy. Co z takiego starcia może wyniknąć? Wdowy i sieroty, spalone chaty i brak rąk do pracy a więc wędrówki ludów i reset w osadnictwie. Aby plemiona germańskie mogły plądrować Rzym, Wizygoci osiedlić się aż w Hiszpanii to musiało być ich całkiem sporo, a więc rolników i osadników na terenach północnych ubywało i wszystko zarastało lasem, wybierali cieplejsze rejony. Proste i sensowne, ja tu nie widzę podstaw aby z tego wywnioskować cokolwiek innego. Na terenach Polski jacyś ludzie byli, ale się nie liczą bo historia w tych okresach toczyła się w innych rejonach. Historia to przecież wydarzenia natury geopolitycznej i kulturowej, to nie to samo co antropologia i archeologia.

WacekPlacek

@Admin WM
Tak tylko, że to Mieszko I zakładał Polskę, więc jego chrzest to chrzest Polski. Pozostałe plemiona nie scaliły się w żaden wspólny byt polityczny, nie opowiedziały przeciw i nie utworzyły żadnej swojej Polski. Gdyby było jakieś zjednoczenie się Słowian którzy czują się jednym narodem i chcą tworzyć inną kulturę niż chrześcijaństwo to co innego, tymczasem pogaństwo charakteryzowało się właśnie tym, że każdy myślał tylko o swoim zaścianku, jakiś ród, rodzina a reszta to obcy. Polityka to jakaś forma organizacji i nikt inny nie wyszedł z żadną inną propozycją. Nie ma państwowości bez podatków utrzymujących władzę która uprawia politykę międzynarodową. Jeżeli ludzie czują się scaleni w jeden organizm polityczny to kto ich reprezentuje, jaki symbol, jaka cecha charakterystyczna? Musi być władza bo tym są państwa narodowe.
Weźmy Grecję, przed Aleksandrem Wielkim co ich łączyło skoro prowadzili ze sobą wojny? Łączyła ich kultura i upodobania republikańskie bo każde polis chciało sobie żyć po swojemu, ale nie tworzyli wspólnego państwa czy narodu skro ze sobą wojowali. Takie same wzajemne wojowanie było na naszych ziemiach, jedni się przyłączali do Piastów, inni przeciwko nim występowali.
Czym innym są Słowianie a czym innym Polska, na Słowian można patrzeć jak na starożytnych Greków, pewien wspólny etnos na określonych terenach, ale Polska to już inny twór, to byt polityczny którego etnos dopiero zaczynał się naradzać od Piastów.

@WacekPlacek

Chrzest Mieszka I nie zainicjował Polski, bo Mieszko I posiadał swoje państwo przed chrztem. Nie złożył też podczas chrztu żadnego aktu założycielskiego Polski. Jego państwo przed chrztem miało wielkość 1/3 dzisiejszej Polski. Po dniu chrztu nadal takie było, nagle nie urosło z dnia na dzień. W szkołach naucza się, że początkiem Polski był chrzest tylko z jednego powodu – bo leży to w interesie Kościoła katolickiego, którego duchowni spisywali historię Polski (nieobiektywnie) by uzasadnić religię państwową – katolicyzm – i zasadność pańszczyzny (dziesięciny) na rzecz Kościoła. Mieszko się ochrzcił, być może też jego dwór, ale poddani byli rodzimowiercami i sprzeciwiali się nawracaniu. Równie dobrze można by uznać, że Polska powstała w 1000 roku, podczas zjazdu gnieźnieńskiego, gdy Otton III włożył Bolesławowi Chrobremu diadem na głowę, oraz gdy założono metropolię gnieźnieńską (konkretne działanie państwowe – utworzenie instytucji religijnej), albo w roku 1025, gdy Watykan uznał państwo Chrobrego koronując go na króla (data powstania królestwa). Rok 966 i chrzest to tylko jedno z wielu wydarzeń z życia Mieszka I, które nie ma nic wspólnego z założeniem państwa. Istniało przed chrztem i rozwijałoby się pewnie dalej bez chrztu. Rozumiem jednak, że głęboko religijnym katolikom, nie podoba się rewizjonizm historyczny i umniejszanie znaczenia chrztu Mieszka. Chrzest sprawił tylko jedno – że w Polsce rozpoczęła się chrystianizacja, która trwała kilkaset lat.

WACEK PLACEK
piszesz: Co to znaczy, że szacunki są zaniżone i była ciągłość osadnicza? Kto twierdzi, że na terenach Polski było 0 ludzi? Co to zmienia w czymkolwiek?

Jeśli nie rozumiesz, że duże zagęszczenie ludności we wczesnym średniowieczu przeczy temu, że tej ludności było mniej (jak uważasz Ty i Wikipedia) to już nie jest brak wiedzy, ale sprawności umysłowej pozwalającej na wyciąganie logicznych wniosków i wiązanie przyczyn i skutków

piszesz:
Zarzucasz mi bezsens tymczasem w oficjalnej wersji, z której czerpię, jest wszystko pełne sensu.

No cóż z perspektywy psychologii paranoicy, często układają elementy swojej wizji świata w spójnie wyglądająca całość, niemniej jeśli nawet wizje taką wyznaje większość to co najwyżej mamy do czynienia ze zbiorową paranoją, badał i pisał o tym Fromm jakieś 70 lat temu

Sumując chcesz dyskutować to na argumenty, nie memy, “pełne sensu prawdy” wikipedii itp.

WacekPlacek

@Admin WM
Wyjaśniłem to już w poście wyżej (godz. 11:49).
Mieszko I nie miał żadnego państwa i nie założył nigdy żadnego państwa bo żadne państwo przed XVIII wiekiem na świecie nigdy nie zostało założone i nie ma daty założenia. Państwa powstają w czasach nowożytnych i są to tak toksyczne twory, że wszystkie powinny być zniszczone jak najszybciej.
Mieszko I zakładał Polskę, etnos i naród, bo ten chrzest to pierwsza wspólna idea scalająca wokoło której mogła później powstawać narodowość i kultura. To nie jest wymysł Kościoła, takie były fakty i takie były czasy.
Tak jest w przypadku każdego kraju na całym świecie – ojciec założyciel, patriarcha lub mit założycielski powiązany z jakimś symbolicznym wydarzeniem. Ten mit nawet nie musi być udokumentowany jak fakt historyczny, to może być i legenda, bo to nie jest istotne, narody są organizmami żywymi, biologicznymi a nie wyłącznie politycznymi, bo polityka się wyłania dopiero z działań już wcześniej istniejącego narodu.
Narody czy państwa nie powstają w wyniku jakiegoś traktatu czy dokumentu, bo to się dzieje tylko w czasach nowożytnych gdzie zakłada się same świeckie państwa teoretyczne, które stanowią przeciwieństwo narodów i są względem nich wrogie, czyli są to same sztuczne twory powołane tylko do tego aby zniewalać i gnębić ludzi podatkami i cłami, to ma tylko ten cel i żadnego innego i to się wyłoniło w momencie rozłamu jaki się dokonał pomiędzy duchowieństwem, arystokracją i mieszczaństwem w czasach Oświecenia. Państwa wymyślili mieszczanie i kupcy aby grabić całą resztę, każde państwo w efekcie staje się korporacją żerującą na obywatelach. To jest odwrotność narodów, bo państwa tworzą mieszczan, burżuazje która jest tak wroga klasie pracującej jak i elitom rządzącym, przeszkadza a poczucie wspólnoty i patriotyzmu okazuje tylko wtedy jak sobie tu solidne zyski wyliczy na kalkulatorze. Cała współczesna demokracja to farsa, bo mieszczanie (czyli tzw klasa średnia) zablokują wszelkie pozytywne reformy i jakiekolwiek rewolucyjne zmiany, a jak im się los pogorszy to wszystko zniszczą, wyprzedadzą i zrównają z ziemią. Chłop czy robotnik tego nie zrobi, bo szanuje rękę która karmi, elity też tego nie zrobią bo przestają być elitami, za to mieszczanin sprzeda ziemię, szkołę, matkę i dzieci temu kto mu da więcej wygód. To nie banksterzy i politycy rujnują dzisiaj Europę.
Naród to co innego, to wspólnota duchowa, światopoglądowa i nie ma wspólnoty bez tego co tą wspólnotę światopoglądowo łączy. Żydzi są narodem nawet w diasporze, niezależnie gdzie się znajdą na Ziemi, właściwie to obchodzili się przez stulecia bez żadnego państwa, bo dla istnienia narodu ono jest mało istotne.

Fenix

@WP brawo . Ludzkie jednostki, z jednostek Naród . Państwa , granice i instytucje to tworzona iluzja , z nakazem wiary . Nielicznych władza, stworzyła państwo , nieodpowiedzialnych instytucje
i narzuciła swoje prawo , większości zniewolonych. Prawo wyboru władzy partii ludzi ? Prawo wyboru mniejszego zła ,nieodpowiedzialnych w państwie , demona władzy sprawowanej? Ja jestem zawsze odpowiedzialny , najwyższe własne dobro wybieram, dzielę władzę!

WacekPlacek

@poray
Nie poznałem jeszcze ani jednego twojego argumentu.

Co to oznacza, że było duże zagęszczenie i jak to przeczy temu, że ludności było “mniej”? Dużo to znaczy ile? Jakie to ma znaczenie w czymkolwiek?
Fakt jest taki, że Polska to głównie lasy w tamtych czasach, stąd Rzymianie określali tą ludność – Germanie lub Goci, czyli – leśni ludzie (bo przecież to nie dotyczyło wyłącznie Niemców), a za wczesnych Piastów było rolnictwo żarowe, rolnictwo dwupolowe pojawiało się dopiero wtedy jak gęstość zaludnienia rosła. Tereny północno zachodnie Polski to piasek i osady po lodowcach i morzach, rośnie głównie sosna, tereny wschodnie to puszcze i bagna, a południowe to góry. Żadne nie nadają się na cywilizację.
Dla ciebie – ciągłość osadnicza – co oznacza? To, że od epoki brązu rozwijała się na naszych ziemiach jakaś cywilizacja po której ślad zatarli Kościół/Niemcy/Piastowie ?
Przecież to się nie potwierdza w niczym, nawet poszlak brak.

Maximov

To, co obecnie wiemy o okresie sprzed X wieku to naprawdę niewiele a i później do XII-XIII też nie jest specjalnie lepiej.
Źródła pisane są zmanipulowane, o czym @Poray i @Admin wspominali.
Ślady archeologiczne dają nam tylko WYOBRAŻENIE, na temat danej kultury, na ile zbliżone do prawdziwej, tego nie wie nikt.
Ówczesne odkrycia archeologiczne są kompilowane z wiedzą z innych dziedzin (np. antropologia, psychologia) a mnóstwo starych powinno zostać zbadanych ponownie ale i tak jest to tylko WYOBRAŻENIE tego, co było w rzeczywistości.
A tego, bez podróży w czasie, nie potwierdzi nikt… ;)
Dlatego wasza dyskusja, choć ciekawa, nie doprowadzi, moim zdaniem, do konstruktywnych wniosków.

WACEK PLACEK
w udawaniu Greka i mataczeniu jesteś jedyny w swoim rodzaju
kilka miesięcy temu na tym forum Tobie (nie komu innemu) przytaczałem dane
Powtórzę by Ci pamięć odświeżyć, dotąd uważano że na terenie Wielkopolski Wielkopolski, Małopolski, zagęszczenie ludności w X-XI wieku sięgało 1-1,5 osoby na km kw. Według aktualnych wyliczeń wychodzi 4-8 osoby na km kw. Na zachodzie u Fraków było około 4 osoby na km kw.
Przykład z mojej okolicy w kwadracie Złotoryja-Jawor-Chojnów-Strzegom- Jelenia Góra w omawianym czasie było około 70-80 grodzisk, dodaj do tego osady, średnio kilka na jedno grodzisko.
We wczesnym średniowieczu (XIIw) liczba miejscowości na terenie który dziś określa się mianem Dolnego Śląska oceniano na 1200, współcześnie 1300-1400. Tą sa cały czas te same miejscowości (oczywiście mniejsze, ale zagęszczenie zostaje to samo).

Jak osadnictwo+konieczne do tego rolnictwo+ drogi (też w dużej mierze pokrywają się przebiegiem z minionych wieków) wpływa na gęstość lasów? rusz głową może coś ci z tego wyjdzie…zestaw to ze swoim dogmatem:
” Tereny północno zachodnie Polski to piasek i osady po lodowcach i morzach, rośnie głównie sosna, tereny wschodnie to puszcze i bagna, a południowe to góry. Żadne nie nadają się na cywilizację”.

Zestaw to ze wspomnianym zagęszczeniem osadnictwa w dobie kultury łużyckiej, wiele badań archeologicznych wskazuje na to że osadnictwo było wówczas bardziej geste i ludne niż we wczesnym średniowieczu. Twoim zdaniem to nie była cywilizacja? Pewnie stada jełopów mieszkające w osadach po tysiąc i więcej dusz tępo wpatrzonych w ściany domostw, którzy tylko przypadkiem zetknęli się w jednym obszarze, a może im kto inny domy pobudował, wszak sami nie umieli…

Nie wiesz co to znaczy ciągłość osadnicza pisałem w tym poście parę razy. Istnieje od czasów kultury łużyckiej, sięgnij do badań archeologicznych.

I wskaż mi proszę w którym miejscu Ptolemeusz, Tacyt, Pliniusz, Strabon i inni pisali że Germanie i Goci oznacza leśni ludzie. Oświeć nas proszę

piszesz:
“To, że od epoki brązu rozwijała się na naszych ziemiach jakaś cywilizacja po której ślad zatarli Kościół/Niemcy/Piastowie ?
Przecież to się nie potwierdza w niczym, nawet poszlak brak.”

są nie tylko poszlaki ale i dowody zawarte w zapiskach historycznych (sięgnij choćby do wymienionych powyżej), wynikające z badań archeologicznych (fragment czego wspomniałem), genetycznych, etnologicznych i religioznawczych.

Obawiam się jednak, że problem leży gdzie indziej. Od roku śledzę Twoje wpisy i kilka razy wdałem się z Tobą w dyskusję. Cały czas powtarzasz te same wyświechtane slogany. Nie interesuje Cię poszerzanie wiedzy. Zawsze włączasz się do dyskusji nt. czasów archaicznych i swoimi sloganami z wikipedii demontujesz rozsądną dyskusję. Więc zdradź proszę to tylko Twoje lenistwo czy zachowanie typowe dla trolla?

bez względu na Twoją odpowiedź, aby wyjaśnić sensownie każdy z bzdetnych sloganów, które z siebie wyrzucasz, należałoby napisać sążnistą publikację opartą na dziesiątkach książek.
Ciebie zgłębianie tych książek i publikacji nie interesuje jak mniemam chodzi Ci o raczej właśnie o kierowanie dyskusji w maliny.
Jeśli się mylę wyręcz nas proszę i zajmij się studiowaniem wiedzy a i trochę praktyki Ci nie zaszkodzi
i oszczędź (przynajmniej mi swoich) komentarzy.

WacekPlacek

@poray
Odpowiadałem ci kiedyś już na te twoje wymysły.
Połączyłeś sobie wykopaliska z epoki brązu (czyli średnio 1000lat p.n.e) i powiązałeś to z danymi na temat osadnictwa z X-XII wieku (czyli też 1000 ale już n.e.) i historyjka gotowa, 2000 tyś lat i wszelkie zawirowania ci jakoś magicznie wyparowały i twierdzisz, że była “ciągłość osadnicza”, choć zgubiłeś tej ciągłości aż 2000tyś lat. (nawet 200 było by tu problemem)
Wyobraź sobie, że Polska nie jest wyspą której można przypisać z internetowych wykopalisk jaką się chce historię. Ona musi pasować także do historii sąsiadów i tego co się działo na całym kontynencie.
Z oficjalnych danych wiadomo, że po upadku Rzymu populacja spadła (czyli to o czym pisałem, ekspansje ludów północy i ludów stepów oraz migracje ludzi) w wiekach IV-VI w Europie rozrost populacji solidnie staną i wzrastał dosyć wolno gdzieś do IX-X wieku gdzie znowu solidnie przyśpieszył.
Jeżeli patrzysz na wiek X to masz już wiele uformowane, u Franków z 10mln, u Germanów też tyle, na Rusi z 4mln itd. Za to jak spojrzysz na wieki V-VII to nie ma nawet połowy z tego.
https://www.youtube.com/watch?v=UY9P0QSxlnI

Tu się wszystko zgadza, wieki przed Piastami, to okres mocnych przetasowań w Europie a to, że w epoce brązu mogło mieszkać więcej ludzi jeszcze nic nam nie mówi o cywilizacji. W Ameryce płn. też mieszkało wielu Indian, setki plemion ale o cywilizacji nie ma mowy, bo sam fakt życia i oddychania ludzi jeszcze jej nie tworzy.

p.s.
Wyliczenia osób na km/2 są jakąś kpiną. Widziałeś średniowieczne grodzisko? Myślisz że oni mieli domki w ogrodami gdzie każde dziecko miało osobny pokój? Gromadzili się w strzechach pod jednym dachem po ilu się tylko dało, spali jeden na drugim, wszystko było ogrodzone i warowne, ściśnięte a ty wypisujesz jakieś bzdury wymyślone przez akademików o 4 osobach na km/2. Żyłeś oddalony o 2 km od reszty i byłeś trupem, kto miał cię obronić? Skoro wszystko było obwarowane to nie myśl sobie, że tam jakimiś urojonymi drogami jeździli wymieniać się marchewkami. To nie bajki z filmów fantasy, pojedź do Oświęcimia to zobaczysz jak wyglądało życie w średniowiecznej osadzie. Z grodów potem wrastały zamki a z tego miasta i od zawsze wszyscy byli ściśnięci ze względów bezpieczeństwa. Jaki byłby sens budowania obwarowań skoro ludzie byliby porozsiewani jak we współczesnych wsiach, przecież tego się nie da ani obronić ani pospolitego ruszenia szybko zwołać.

Zupełnie nie rozumiem tutaj postaw. Mamy swój ród założycielski, symboliczne wydarzenie jakim jest chrzest. Mamy legendę o patriarchach Lechu, Czechu, Rusie którzy przybywają z południa (przybywają, czyli nie są na ziemiach od zawsze) i to tworzy nam historię Polski. Niczym się to nie różni od historii innych krajów gdzie są podobne symbole i legendy. Nagle jednak jakaś mania każe to odrzucać i szukać czegoś na siłę w jakiś strzępach archeologicznych. Można powiedzieć – cudze chwalicie bo swego nie znacie – ale tu nie ma żadnego chwalenia, jest historyczny kompleks który chce wcisnąć do lasów, puszcz i borów na siłę drewnianą cywilizację.

Wszystko się zgadza z mitem założenia Polski?.

Wacku, jest inny świat, poza jaskinią Platona.

WacekPlacek

Oczywiście, że się wszystko zgadza z mitem założenia Polski robi1906. Wie to każdy kto rozumie co oznacza słowo Polska i naród polski.
Mit założycielski był kultywowany przez Polaków, wpisany w karty historii przez Polaków i wiele milionów Polaków oddawało życie przez setki lat za obronę tego dziedzictwa, nikt się nie bił o żadną drewnianą cywilizację Lechitów, bo Słowianie którzy mieszkali na tych ziemiach wcześniej, to nie to samo co Polska i Polacy.

Budujemy samodzielne państwo, by bronić się przed obcym najazdem, zatem jak wytłumaczyć to:

1.Przyjmujemy wiarę i system administracji cywilno-kościelnej, nadzorowany przez wroga.
2.Płacimy daninę (czyli wasalne zobowiązanie) wrogowi.
3.Świadectwem naszej władzy ma być korona, którą raczy łaskawie założyć na skronie nasz wróg.

Co tu twoim zdaniem, świadczy o wyższości państwa Piastów, nad tym co było wcześniej?.

WacekPlacek

@robi1906
Polska jest wyspą, inną planetą, osobnym kontynentem?
Znajdujemy się w Euro-Azji. Masz cyfry arabskie, alfabet łaciński, normy prawne i kulturowe odziedziczone po Grekach i Rzymianach, na sklepie masz napis – sale – zamiast – wyprzedaż, uczysz się życia i wartości od niemieckich i francuskich filozofów, czytasz “Wojnę i Pokój” Tołstoja.
Nikt tu nikomu niczego nie narzuca, to jest wspólne dziedzictwo całego rejonu geograficznego. Słowianie mieli kulturę odziedziczoną po hindusach i persach, domieszki zaratusztrianizmu, mitologia była zapożyczana z mitów skandynawskich. Nikt nie ma niczego oryginalnie własnego w 100%, wszyscy od kogoś coś przejmują. Myślisz, że Platon czy Arystoteles sami wszystko stworzyli, nie uczyli się w Egipcie czy od Semitów, z Indii?

Nie przyjęliśmy żadnej administracji kościelnej. Po upadku Rzymu cały kontynent był pogrążony w anarchii, bidzie i owładnięty przemocą. Chrześcijaństwo niosło wybawienie, sens, nadzieje, jedność. Pierwsi skorzystali Frankowie, od nich nauczyli się tego Germanie, nauczyli się, że – w kupie siła, w kupie bezpieczeństwo, że wspólnota daje więcej korzyści niż strat. Piast widząc co się dzieje na zachodzie wybrał postęp, wybrał to co mądre, wybrał przetrwanie, szukał jedności i powiększania wspólnoty aby nie być wchłoniętym przez innych silniejszych. W Średniowieczu siła i bezpieczeństwo oraz nadzieja to było wszystko, wokoło tego toczyło się całe życie, każdy tego szukał. Poganizm Słowian to był regres, zacofanie, powrót do tożsamości plemiennej czasz rodowych, małych wspólnot. Przy rosnącej liczbie populacji to nie miało żadnego sensu, bo potrzeby życia wymagały organizacji, ewolucja tego wymagała i tylko wielkie religie w tamtych czasach to przynosiły.
Zawsze jak wybierasz sobie władzę to płacisz jej daniny i jej słuchasz, to jest normalne. Każdy kto nie wybrał sobie władzy przepadł w zapomnieniu. Na serio myślisz, że w tamtych czasach mogliśmy sobie żyć wolni i swobodni jak baranki karmiąc się dobrami natury i leżąc pod lipą? Każdy miał miecz, każdy miał obwarowany gród, to nie były czasy w których można było sobie zbyt wiele wybierać.
Gdyby nie było Piastów to byłby ktoś inny i zrobił to samo, a jakby nie zrobił to byśmy dzisiaj nie pisali po Polski ale po Niemiecku lub Rusku.

Żaden wróg też łaskawie nie zakładał nikomu korony, to było wyróżnienie, dzisiaj tak samo zabiegamy o akceptacje i wyróżnienia organów międzynarodowych, dziś władzę ma OZN, USA, MFW, EU – zabiegamy o ich łaski bo taki jest świat. Nie chcesz zabiegać to sobie zbuduj broń jądrową i się obwaruj jak Iran czy płn. Korea, Wenezuela. Oni są wolniejsi od nas buntując się przeciwko Systemowi?

Nasza kultura i tożsamość jest uformowana przez Judeo-chrześcijaństwo, przez Rzym i Grecje, przez filozofię zachodu. Nie każdy jest dumny z rodziców ale się kocha jakich się ma, bo gdyby nie oni, to by i nas nie było. Polacy nie kultywowali starych mitów Słowian i więzów z mądrością Wed czy Awesty, biegali lizać tyłki na zachodnie salony jak się tylko dało, to sobie wybrali i taką przeszłość mamy, to trzeba uszanować. Nikt ich do tego nie zmuszał. W innym wypadku można też mieć pretensję do ojca, że sobie nie znalazł lepszej pracy i nie zamieszkał w pałacu oraz do matki że nie nauczyła się doskonale gotować. Przecież to niepoważne.

Jakbyś żył w tamtych czasach i miał coś do powiedzenia, to co być zrobił? Zjednoczył braci Słowian i odparł inwazję chrześcijaństwa? A jak i z kim? A co jeśli nie wszyscy chcieli? Co jeśli część mówiła – nasi bogowie nasz już nie słuchają, nasi kapłani stracili kontakt, naszych przodków mordowali Goci i Hunowie, w Pradze i Kijowie są targi gdzie nami handlują, sprzedają nas Arabom do niewoli, jaką mamy przyszłość? Tamta religia niesie nadzieje, niesie pokój, obiecują wybawienie od wojen po śmierci, może tamten bóg jest lepszy od naszych?
Nie było tak, nie myślała tak część plemion? Na północnym wschodzie mało kto się zapuszczał, nie odczuwali zawirowań Europy, ale po przeciwnej stronie, na południu? Zaraz obok dwa targi słynące z handlu Słowianami. Dziwić się, że wybrali pokój, podległość wobec Rzymu który dawał bezpieczeństwo?

rici

Co do haplogrupy R1a1 tzw “slowianskiej. Na terenach polskich okolo 50 % ludnosci posiada ta haplogrupe, w innych krajach “slowianskich” jest tego troche mniej, np. wiecej jest procentowo Niemcow niz Rosjan czy Czechow z ta haplogrupa. Ale takie narody jak Persowie to tam juz jest okolo 70 % ludnosci z R1a1, a wszystkie rekordy bija Kurdowie gdzie okolo 90 % ludnosci ma ta slowianska haplogrupe.
Z tego wynika ze Slowianie na tereny Europy przywedrowali z terenow obecnego Iranu.

pl Polski
X