Zakaz gromadzenia informacji o zanieczyszczeniach

Opublikowano: 03.01.2016 | Kategorie: Ekologia i przyroda, Prawo, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 4

W amerykańskim stanie Wyoming, wraz z nastaniem nowego roku, w życie weszła Uchwała Senacka nr 12, która zawiera m.in. zakaz gromadzenia przez obywateli jakichkolwiek informacji dotyczących zanieczyszczeń na terenie innym niż obszar, do którego dana osoba ma prawny tytuł własności. Zakaz ten obejmuje nie tylko czyjeś inne mienie prywatne, ale również terenów publicznych — miejskich, stanowych i federalnych.

W uchwale czytamy m.in., iż zakazane jest “pobieranie próbek, zbieranie, gromadzenie lub fotografowanie jak również przechowywanie w jakikolwiek sposób jakichkolwiek informacji, w jakiejkolwiek formie z jakiejkolwiek otwartej przestrzeni”.

Oznacza to ni mniej, ni więcej jak karę za wykonanie np. zdjęcia zniszczonego lub przepełnionego śmietnika ulicznego. Może to kosztować potencjalnych „nadgorliwych” nawet 5 tys. dolarów albo rok pozbawienia wolności.

Aktywiści organizacji ekologicznych nie mają wątpliwości — to kolejny ukłon władz Wyoming w stronę wielkiego biznesu, który powoduje coraz większe zanieczyszczenia. Protestują także ośrodki broniące praw człowieka. Niestety, w USA ich głos jest prawie niesłyszalny.

Justin Pidot, naukowiec z Denver Sturm Collage of Law cytowany przez amerykański portal “Think Progress” nie pozostawia żadnych wątpliwości: “To kolejna już, niestety skuteczna, próba lobbingu przeciw elementarnym obywatelskim prawom w USA, zwłaszcza w regionie środkowego-zachodu. Mamy teraz kuriozalne prawo, z którego wynika, że nie można faktycznie monitorować zanieczyszczeń i zgłaszać faktu ich istnienia. To po prostu absurdalne. Nie mam słów” — komentuje Pidot.

Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
jeszcze
Użytkownik
jeszcze

Czyżby ludzie zaczęli wreszcie interesować się smugami chemicznymi i stąd taka panika w USA?

kozik
Użytkownik
kozik

Może nie jest aż tak źle, skoro sędzia dostrzegł niekonstytucyjność przepisów:
http://abcnews.go.com/US/wireStory/judge-questions-wyoming-ban-open-lands-data-collection-35999461