Liczba wyświetleń: 864
Sąd Rejonowy z Leska na Podkarpaciu potraktował bardzo łagodnie leśnika i przedsiębiorcę, którzy zastrzelili i oskórowali będącą pod ochroną wilczycę. Obaj słyszeli wyroki w zawieszeniu.
8 i 10 miesięcy w zawieszeniu na 2 lata – to wyrok, który usłyszeli kłusownicy. Szymon G., przedsiębiorca z powiatu częstochowskiego – zabił, a Mirosław W., leśnik z Podkarpacia – oskórował. Miał też przewozić w samochodzie martwe zwierzę, a potem zacierać ślady. W. usłyszał łagodniejszy wyrok. G. oprócz zawiasów, musi zapłacić Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie 2,2 tys. zł. Obaj muszą też zapłacić sądowi grzywny w wysokości 5 i 3 tysięcy. To i tak wyjątkowo łagodna kara. Wyrok nie jest prawomocny.
Zdarzenie miało miejsce w styczniu 2016 roku w Bieszczadach. Myśliwy powiadomił straż leśną i policję, że nieopodal Żernicy widział czterech mężczyzn, mieszkańców Śląska, którzy skórowali zwłoki wilka. Była to dwuletnia samica. Kłusownicy przyjechali zapolować nie tylko na wilka, ale też na lisa i jenota. Wśród nich był lokalny podleśniczy leśnictwa Średnia Wieś z Nadleśnictwa Lesko. Prokuratura dwójce mężczyzn postawiła zarzuty „zabicia, w celu dokonania zaboru mienia, chronionego prawem zwierzęcia o wartości co najmniej ponad 2 tys. zł”, co spowodowało „zniszczenie w świecie zwierzęcym, co wywołało istotną szkodę”.
Obecny status prawny wilka reguluje Ustawa z 2004 r. o ochronie przyrody i Rozporządzenie Ministra Środowiska z 2014 r. w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt. Zgodnie z tymi dokumentami wilki objęte są ochroną ścisłą. Zabronione jest ich zabijanie, okaleczanie, chwytanie, przetrzymywanie, niszczenie nor i odbieranie szczeniąt, a także przechowywanie i sprzedaż skór. W 1995 roku wilki były chronione tylko w części Polski, od 1998 są pod ochroną na terenie całego kraju.
Autorstwo: WK
Źródło: Strajk.eu
Chore czasy gdzie się życie wycenia, przekłada na kasę a podobno jest bezcenne również wilczycy, ona też czuje i żyje, dla mnie to wszytko jest niezrozumiałe…
„zabicia, w celu dokonania zaboru mienia, chronionego prawem zwierzęcia o wartości co najmniej ponad 2 tys. zł” Wilk to nie mienie i kto wycenia życie? na jakiej podstawie w ogóle? ceny skóry? czy mięsa? czy dodają te wartości i wychodzi ile wilczyca jest warta?
W samoobronie można zabić jak wilki atakują, ale ten gość z drugim wiedzieli co robią i kara nie wiem czy jest adekwatna, lecz że w ogóle jest to już coś.I ta kasa od nich powinna pójść na ratowanie dzikich siedlisk zwierząt, bo co komu po tym że pójdą siedzieć…tylko podatnik do tego dopłaci.
Ludzie, puknijcie się w czółko.
Jedni wszędzie widzą „lewaków” i narzekają, inni „faszystów” i narzekają, a news jest o tym, że pasożyt z flintą wlazł z buciorami do miejsca bytowania wilka i postanowił go odstrzelić, żeby powiesić na ścianie skórę.
Jeśli gdzieś wilki podchodzą pod gospodarstwa – można wnioskować o odstrzał, który poza pozytywną decyzją Ministra Środowiska jest ZAWSZE ZABRONIONY. Jasne, strzelajmy do wszystkich, w końcu jest ich 1300 w całym kraju i zagrażają nam tak strasznie…
Rozstrzelajmy wszystkie psy, w końcu podchodzą pod domostwa, a przecież każdego mogą zaatakować i zagryźć. Prawdopodobieństwo jest dużo większe niż atak wilka, z resztą co chwile słyszy się o kolejnych zabitych czy rannych, że o zwierzętach gospodarskich nie wspomnę.