Wszystko drożeje

Opublikowano: 20.09.2018 | Kategorie: Gospodarka, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 2832

Średnia cena bochenka chleba to dzisiaj 3,44 zł. Rok temu wynosiła poniżej 3 zł. Ale drożeje nie tylko chleb. Mięso drobiowe, masło, mleko, sery, a nawet marchewka: ich ceny szybują w górę. Niedługo produkty uznawane za podstawowe, zaczną być uważane za towar luksusowy.

Nabiał i drób podrożał w ciągu roku o około 5 procent. Masło za chwilę dobije do 12 procent podwyżki. Prawdziwym hitem jest jednak marchew: cena tego popularnego warzywa wzrosła aż o 75 procent w porównaniu do roku ubiegłego. Zaskoczeni? To wszystko przez sierpniowe susze. Zmiany klimatu stały się faktem, nie można już dłużej im zaprzeczać.

Jak donosi „SuperExpress”, jeden z właścicieli sklepu spożywczego miał otrzymać przypiętą do faktury za pieczywo karteczkę z napisem: „Od września ceny wzrosną o około 25 procent”. Stanisław Butka, prezes Stowarzyszenia Rzemieślników Piekarstwa RP twierdzi, że już teraz ceny chleba oscylują w niektórych miejscach wokół 4 złotych — a to dopiero początek podwyżek.

Część piekarni poinformowała zawczasu klientów o tym, że ceny będą sukcesywnie wzrastać. Jeszcze rok temu bochenek chleba nie kosztował więcej niż 3 złote. Dziś to średnio 3,44.

“W ciągu roku chleb podrożał o ponad 30 proc. i mówiąc szczerze, nie widzę końca tej tendencji. Surowce to jedno, ale najbardziej po kieszeni uderzają nas wzrosty cen za energię, gaz, paliwo. Podnoszenie cen wcale nie jest dla piekarzy dobre. Właśnie dziś rozmawiałem z właścicielem sieci, zdecydował o zamknięciu trzech piekarni w jednym mieście” — powiedział Butka w rozmowie z Money.pl.

Zbiory zbóż w Polsce spadły w wyniku sierpniowej suszy aż o 14 procent. Ceny pszenicy są najdroższe od 5 lat. Wzrosły też koszty produkcji i transportu pieczywa (ta branża jest zależna nie tylko o d cen zbóż, ale na przykład paliw — ponieważ piekarnie dostarczają sklepom pieczywo co najmniej dwa razy dziennie).

I tu przechodzimy do kolejnej złej wiadomości: drożeć będzie nie tylko żywność. Za prąd, gaz i paliwo również zapłacimy więcej jesienią. Ekonomista Marek Zuber potwierdził: dla wielu wrześniowe i październikowe rachunki okażą się niemiłą niespodzianką: “Już w najbliższych miesiącach będziemy mieli bardzo poważny wzrost cen energii elektrycznej dla klientów indywidualnych. Teoretycznie prąd zdrożeje nawet o 30-40 proc.”

I to nie wszystko. Po kieszeniach podwyżki uderzą również kierowców: “Rząd wprowadził opłatę paliwową i między bajki włóżmy zapewnienia, że nie zostanie ona przerzucona na klientów. Stanie się to prędzej czy później. Możemy sobie jednak wyobrazić odgórną decyzję polityczną, żeby tego wszystkiego nie robić przed wyborami” — dodaje Zuber.

Jak donosi portal Money.pl, resort energii chce wzrostu z 3,87 zł do 8 zł opłaty przejściowej doliczanej do rachunków za energię. Propozycję tego rodzaju umieszczono w nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii. Pieniądze uzyskane z tego tytułu mają służyć poprawie bezpieczeństwa energetycznego.

Zapłacimy też więcej — choć w porównaniu z pozostałymi podwyżkami cen — nieznacznie — za wodę: nowy projekt Prawa wodnego wprowadza dodatkowe opłaty za wodę. Jest to konieczność wynikająca z dostosowania polskich przepisów do unijnego prawa.

Zatem Polacy — oszczędzajcie, winter is coming!

Autorstwo: Julia Baranowska
Na podstawie: Money.pl
Źródło: pl.SputnikNews.com


TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2 komentarze

  1. tosshi 20.09.2018 10:14

    Artykuł wyssany z palca. Te tak zwane podwyżki to pic na wodę. W Warszawie kilka miesięcy temu władze pismem poinformowały o obniżce cen za wodę. Warzywa i owoce w tym roku są wręcz urodzajne. Tak wielkich okazów pomidorów chyba nie było nigdy. Była susza ale ona dotknęła głównie zboża. Autor tekstu nie bierze tylko pod uwagę że zborze jest przetrzymywane w silosach na zapas z poprzednich lat. Co do masła to już naprawdę jakiś żart że ceny wzrosły. Względem poprzedniego roku spadły i to bardzo mocno. Co do prądu to autor chyba nie wie kto w Polsce ustala ceny dla konsumentów, nie jest to Ministerstwo Energii tylko Urząd Regulacji Energetyki. Rozumiem że władza się nie podoba, ale trochę obiektywności w tym co się pisze.

  2. major 20.09.2018 12:36

    Brawo @tosshi!
    Dla “hybrydowców” ze Sputnika.com staniała i to znacznie odwaga.
    U swojego mocodawcy już by ich nie było i nie tylko w Moskwie. Dostałby ich jak Skripala. Zresztą po to to zrobił, żeby inni widzieli.

    Jest jeszcze parę szczegółów, o których różne miernoty nie pamiętają, albo nie chcą pamiętać, bo tak wygodnie.
    Przypomnę więc, że podwyżki cen towarów są głównie skutkiem podwyżek cen energii.
    A dlaczego np. prąd drożeje i BĘDZIE DROŻAŁ?

    Otóż w 2014 roku Premier Kopacz zgodziła się na przedłużenie obowiązkowego zakupu uprawnień do emisji CO2 przez polskie elektrownie w Europejskim Handlu Emisjami (ETS) po wyższych cenach.
    “Wynegocjowana” przez nią cena jest ponad 4 razy wyższa od dotychczasowej. Wzrosła z 25 zł na 110zł i będzie wrastać do 2030 roku.

    Koszt ten zaciąży orientacyjną kwotą nie mnie niż 134 MLD ZŁ.
    A jak myślicie admiratorzy Sputnika.com kto za to zapłaci? “Doktóra” ze Skaryszewa?
    NIE! Zapłacą za tę mądrość wszyscy Polacy!

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.