Wolontariuszka pułku Azow czyli wojna informacyjna

Opublikowano: 25.08.2015 | Kategorie: Polityka, Publicystyka

Liczba wyświetleń: 684

Po zwycięstwie Krzysztofa Głowackiego nad reprezentantem Niemiec Danem Huckiem w polskim internecie głośny stał się komentarz rosyjskiego spikera: “Jeszcze Polska nie zginęła”.[1]

Chwilę później mamy nowy hit internetu. Oto odezwała się „wolontariusza pułku Azow”, niejaka Zoriana Konowalec, która polemizuje z Rosjaninem: „Jeszcze Polska nie zginęła, ale zginąć musi, jeszcze Polak Ukraińcowi buty czyścić musi”. Przerobiono to na mema z komentarzem, że na szczęście „Putin wyczyści Ukraińców”.

Warto jednak pamiętać, że jesteśmy świadkami konfliktu o znamionach wojennych, a w takich sytuacjach zawsze pierwszą ofiarą jest prawda, gdyż rozpoczyna się wojna informacyjna. Nie traktujmy tych pojedynczych głosów całkiem serio. Obie strony próbują tak czy inaczej urabiać.

Kolejny przykład — wypowiedź Oksany Gerchaviska ze Lwowa, która mówi tak: Nic złego w zachodniej części Ukrainy o Polakach się nie mówi, Polska jest traktowana jako przyjaciel dla Ukrainy. Ale już dalej od Kijowa, na wschodzie to już nie bardzo.

Tymczasem w Donbasie uczczono[3] pamięć pomordowanych Polaków w rzezi wołyńskiej.

Wszystko to są odpryski wojny o naszą świadomość i nastawienie do stron konfliktu. Tak naprawdę liczą się tylko gesty i słowa dokonywane w relacjach międzynarodowych w okresach spokoju, kiedy toczy się normalne życie. Dziś nie traktujmy zbyt poważnie jednostkowych gestów takiej czy innej strony, lecz patrzmy na ten konflikt geopolitycznie.

Ukraińcy:

– mają interes myśleć dobrze o Polakach,

– mają skłonność być polonofobiczni, tak jak my mamy skłonność być germanofobiczni czy rusofobiczni,

– będą tym bardziej polonofobiczni im bardziej my będziemy ukrainofobiczni,

– ich polonofobia jest w interesie zarówno Rosji, jak i Niemiec.

Jeśli chcemy zrozumieć skąd w Ukraińcach są nastroje antypolskie, pomyślmy o polskich nastrojach germanofobicznych i rusofobicznych: obawiamy się podboju, podporządkowania, eksploatacji. Jest to naturalne i zrozumiałe. Dlatego tylko silna i niezależna Polska ma szanse na prawdziwie partnerskie relacje z Niemcami i Rosją. Podobnie jest z naszymi relacjami z Litwą i Ukrainą. Ukraina słaba to Ukraina skłonna do polonofobii. Mocnymi jej źródłami jest warszawska pseudoelitka, która zatrudnia Ukrainki traktując je z wyższością. Znam Ukrainki, które sprzątają na salonach naszych mediów i nie są one niestety zbyt propolskie, choć przyjeżdżają tu bo muszą, tak jak Polacy z prowincji zostali wypchani do Anglii. Pamiętacie zapewne wulgarne żarty Kuby Wojewódzkiego i Michała Figurskiego o „ich” Ukrainkach. Oni ujawnili jedynie to, co się na salonikach warszawskich mówi:

WOJEWÓDZKI: Po meczu z Ukrainą zachowałem się jak prawdziwy Polak — wyrzuciłem swoją Ukrainkę.

FIGURSKI: To dobry pomysł. Ja po złości jej dzisiaj nie zapłacę.

WOJEWÓDZKI: Ja swoją przywrócę, odbiorę jej pieniądze i znowu wyrzucę.

FIGURSKI: Gdyby moja była odrobinę ładniejsza, to bym ją jeszcze zgwałcił.

WOJEWÓDZKI: Ja nie wiem jak moja wygląda, bo ona ciągle na kolanach.

To z tego źródła biorą się takie wolontariuszki pułku Azow.

Być może Konowalec też sprzątała w TVN i stąd jej trauma i chęć, by to Polacy czyścili jej buty. Zoriano: nie wszyscy Polacy tak myślą.

Na to wszystko nakłada się wzrost popularności sentymentów pobanderowskich, które często przeradzają się w tendencje neofaszystowskie. Trudno się temu specjalnie dziwić, skoro za naszą zachodnią granicą nawet bez napięcia wojennego mamy rehabilitację przeszłości w takich produkcjach jak „Nasze matki, nasi ojcowie”. Zapewne, gdyby nie te dwuznaczności Ukrainy, to prezydent Duda na swą pierwszą podróż wybrałby Kijów.

Geopolitycznie rzecz biorąc interes Polski to budowanie partnerstwa z podobnymi potencjałowo państwami w środkowej i wschodniej Europie. Nie po to, by walczyć z Rosją i Niemcami, lecz po to, by na tyle stać się silnym, by móc sobie pozwoić na prawdziwe partnerstwo wobec naszych najsilniejszych sąsiadów.

W tym roku na stronie ukraińskiego Euromajdanu[4] opublikowano bardzo ciekawą ideę nawiązującą do dziedzictwa Rzeczypospolitej — budowy wielkiego sojuszu politycznego Europy Środkowej i Wschodniej w ramach Intermarium. Rzeczpospolita rozciągała się od Morza Czarnego do Bałtyckiego, lecz koncepcja ze strony Euromajdanu idzie dalej: ku unii geopolitycznej łączącej w ramach środkowej Europy morza Bałtyckie, Czarne, Azowskie oraz Adriatyckie.

Choć politycznie i gospodarczo obecnie taką ideę trudno byłoby zrealizować, przynajmniej w pełnym wymiarze, jest to dobry kierunek myślenia, gdyż Intermarium to najlepsza idea geopolityczna dla środkowej Europy. Będzie silnie torpedowana zarówno ze wschodu, jak i zachodu Europy, gdyż dzięki Intermarium centralna część Europy mogłaby przestać być regionem upośledzonym, peryferyjnym, wyzyskiwanym. Jest to jedyna sensowna koncepcja w której Europa Środkowa staje się realnym rozgrywającym. Tym bardziej, że Europę Zachodnią czeka kryzys związany z polityką imigracyjną. Cieszy fakt, że tradycje te pojawiają się na Ukrainie.

Pamiętajmy więc, że pozytywne i negatywne głosy wobec Polski i Polaków pojawiają się zarówno na zachodniej, jak i we wschodniej Ukrainie a także w Rosji. Najwięcej jednak negatywnych głosów przeciwko Polsce znajdziemy nie na Ukrainie, lecz niestety w mediach działających w Polsce.

Autorstwo: Mariusz Agnosiewicz
Źródło: Racjonalista.pl

[1] http://www.youtube.com/watch?v=xinw6CIs6c4

[2] http://www.youtube.com/watch?v=mpB3syG_EGI

[3] http://narodowcy.net/europa-i-swiat/11279-w-donbasie-uczczono-ofiary-rzezi-wolynskiej-a-na-wolyniu-wzniesiono-antypolski-pomnik

[4] http://empr.media/opinion/analytics/intermarium-as-a-comprimise-solution


TAGI: , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1 wypowiedź

  1. robi1906 25.08.2015 19:29

    Niepotrzebnie autor tu wstawił Wojewódzkiego i tego drugiego ,
    oni owszem gardzą swoimi ukraińskimi sprzątaczkami ale tak samo gardziliby polskimi , bo kulturę i szacunek do drugiego człowieka albo ktoś ma albo nie .

    Zresztą takich głupich buców gardzącymi biedniejszymi znajdziemy wszędzie na świecie na Ukrainie też .

    A co do polityki Polski do Ukrainy i odwrotnie ,
    nasze dwa kraje są rozgrywane i nie prowadzą żadnej samodzielnej polityki która by służyła ich narodowym interesom .
    I na razie ( moim zdaniem w bliższym i dalszym czasie )
    przy obecnych elitach władzy takie mapki i plany to czysta fantasmagoria .

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.