Wojna w Iraku, polityka zagraniczna i terroryzm

Opublikowano: 10.09.2017 | Kategorie: Polityka, Publicystyka, Publikacje WM | RSS komentarzy

Lider Partii Pracy, Jeremy Corbin, został ostro skrytykowany za sugerowanie takiego związku podczas kampanii w niedawnych wyborach powszechnych w Wielkiej Brytanii.

Co jest jednak przyczyną terroryzmu? Nieuniknionym skutkiem krwawego ataku na koncert w Manchesterze podczas wyborów do Parlamentu było zdominowanie dyskursu politycznego i medialnego przez to pytanie. I bardzo słusznie! Zwrócono bowiem po raz któryś z rzędu uwagę na rolę polityki zagranicznej Zachodu (w tym Wlk. Brytanii), jako inspiratora ekstremistycznych ataków.

W pierwszym publicznym przemówieniu [2] po ataku w Manchester [3], Corbyn poruszył kwestię tych konsekwencji polityki zagranicznej Wielkiej Brytanii. Rezultatem były wielokrotne ostre ataki ze strony Konserwatystów i części mediów, za rzekome zrzucanie na Wielką Brytanię [4] winy za ten akt terroru.

Równie nieuniknione jak te zarzuty było sprowadzanie całej debaty do formułki „albo-albo” – albo zamach w Manchesterze był w 100% winą brytyjskiej polityki zagranicznej [5], albo ta polityka nie miała absolutnie nic wspólnego z zamordowaniem 22 osób i okaleczeniem wielu innych.

Jedno jest pewne – wszystkie bez wyjątku rządy Wielkiej Brytanii, bez względu na orientację, głośno i kategorycznie zaprzeczały istnieniu jakiegokolwiek takiego związku [6], co nie powinno nikogo dziwić. Począwszy od lejburzystowskiego gabinetu Tony Blaira, poprzez koalicję Konserwatystów i Liberałów Dawida Camerona, a kończąc na obecnej ekipie Theresy May, żaden nie jest zainteresowany w otwartym dyskutowaniu tej kwestii.

Co jednak mówią na ten temat osoby i organizacje, odpowiedzialne za ochronę Zjednoczonego Królestwa przed terroryzmem? Ich opinia na ten temat jest od wielu lat o wiele bardziej wycieniowana oraz potwierdza znaczącą rolę polityki zagranicznej jako inspiratora terroryzmu. Twierdzą też, że podsyca ona poczucie wiktymizacji, które jest wykorzystywane przez werbowników ekstremizmu do zasilania szeregów ich organizacji.

Jak ostatnio przypomniała witryna „The Intercept” [7], w 2003 roku Joint Intelligence Committee (Komitet Agencji Wywiadowczych), reprezentujący brytyjskie agencje wywiadu, jednoznacznie i zdecydowanie ostrzegł rząd Tony Blaira, że napaść na Irak spowoduje „poważny wzrost” zagrożenia terroryzmem, łącznie z atakami na terenie Wlk. Brytanii, przez Al-Kaidę i inne „organizacje terrorystyczne i niezależnych operatorów”.

Wkrótce potem, w 2004 roku, angielski rząd opublikował raport pt. „Young Muslims and Extremism” („Młodzi muzułmanie i ekstremizm”) [8]. Został on rozesłany do urzędników państwowych wyższych szczebli, zanim, rok później, w wyniku przecieku, dostał się do mediów.

Raport w jednoznaczny sposób odniósł się do brytyjskiej i zachodniej polityki zagranicznej, jako źródła gniewu i frustracji wśród młodych brytyjskich muzułmanów: „Wydaje się, że szczególnie silną przyczyną rozczarowania i niezadowolenia muzułmanów, a szczególnie muzułmańskiej młodzieży, jest obserwowany przez nich „podwójny standard” w polityce zagranicznej zachodnich rządów, a szczególnie USA i Wielkiej Brytanii (często także rządów krajów muzułmańskich). Ma to szczególne odniesienie do konceptu „Ummy”, tj. wiary, że wszyscy wyznawcy należą do jednego „meta-narodu” [9]. Idea ta wywarła jak się zdaje silny wpływ na opinię niektórych muzułmanów nt. polityki rządu JKM wobec krajów muzułmańskich.”

Dodatkowo, raport stwierdził, że „powszechnie obserwowana stronniczość Zachodu wobec Izraela w konflikcie palestyńskim” podsyca „wśród światowej społeczności muzułmanów od dawna zakorzenione poczucie krzywdy i niesprawiedliwości”. Zasugerował też, że po ataku 9/11 poczucie to znacznie się zaostrzyło, i że szeroko rozpowszechniona jest wiara, iż Wielka Brytania stanęła po stronie prześladowców, biorąc udział w „wojnie z terrorem” w Iraku i Afganistanie.

Inny paragraf raportu, mający związek z polityką zagraniczną, jest wciąż bardzo aktualny. Stwierdza, że „Rozczarowanie i gniew mogą umocnić poczucie bezsilności wobec trudnej sytuacji muzułmanów, zwłaszcza gdy brak jest jakichkolwiek „wentyli bezpieczeństwa” pozwalających na otwarte i legalne wyrażanie frustracji, gniewu, czy sprzeciwu”.

Sugeruje to, że tłamszenie dyskusji na temat brytyjskiej polityki zagranicznej nie tylko przynosi efekt przeciwny do zamierzonego, ale jest potencjalnie bardzo niebezpieczne [10].

W 2005 roku, kilka tygodni przed samobójczymi zamachami 7/7 w londyńskim metrze, w których zginęły 52 ofiary, Joint Terrorism Analysis Centre przekazało rządowi Blai’a kolejne ostrzeżenie. Organizacja, złożona z reprezentantów brytyjskich służb wywiadowczych i policji, stwierdziła [11], że wydarzenia w Iraku „w dalszym ciągu są jako źródłem motywacji i centralnym aspektem działalności terrorystów w Zjednoczonym Królestwie”.

A wreszcie, najbardziej otwarta ze wszystkich jest wypowiedź byłej szefowej MI5, Elizy Mannigham-Buller, w cyklu transmitowanych w 2011 roku przez radio BBC Reith Lectures. Pierwszy z tych wykładów, pt. „Terror” [12], zdecydowanie powiązał ataki 7/7 z napaścią na Irak: „[Napaść na Irak] zwiększyła zagrożenie terroryzmem, gdyż przekonała wielu ludzi, że Osama Bin Laden mówi prawdę głosząc, że islam jest obiektem zachodniego ataku. Stworzyła arenę dla głoszonego przez niego dżihadu, skłaniając wielu jego zwolenników, w tym obywateli brytyjskich, do udania się do Iraku by atakować zachodnie wojska okupacyjne. Wykazała też jasno, że polityka zagraniczna i krajowa są ze sobą powiązane. Interwencje za granicą mają echo na gruncie domowym. Nasz udział w irackiej awanturze skłonił niektórych młodych brytyjskich muzułmanów do zasilenia szeregów organizacji terrorystycznych”.

Słuchałem tego wykładu na żywo, w wypakowanej sali, a wśród audytorium byli liczni brytyjscy politycy. W pierwszym rzędzie krzeseł siedziała ówczesna Home Secretary (Minister Spraw Wewnętrznych), Theresa May. Nie przypuszczam by mogła przegapić podstawową tezę Elizy Mannigham-Buller, że „zagraniczna i wewnętrzna polityka są ze sobą splecione”.

Autorstwo: Steve Hewitt
Tłumaczenie: Herstoryk
Źródła oryginalne: FairObserver.com, TheConversation.com
Źródło polskie: WolneMedia.net

O AUTORZE

Steve Hewitt jest starszym wykładowcą na Wydziale Historii uniwersytetu w Birmingham. Był prezesem Brytyjskiego Towarzystwa Studiów Kanady. Jest autorem wielu książek i artykułów nt. historii Kanady oraz spraw bezpieczeństwa i wywiadu, zarówno historycznych jak i współczesnych. Zajmuje się badaniami naukowymi nt. tych kwestii w USA, Wlk. Brytanii i Kanadzie oraz analizą kontr-terroryzmu, taktyk policyjnych, szpiegowskich i wywiadowczych przy użyciu informatorów i tajnych operatorów. Studiuje również i wykłada historię Kanady i anty-amerykanizmu.

OD TŁUMACZA

Jest prawie pewne, że rządzący na Zachodzie politycy, a także sprzymierzone z nimi media głównego nurtu, świetnie zdają sobie sprawę, że przemoc stosowana na Bliskim Wschodzie i w Afryce ma ścisły związek z wewnętrznym zagrożeniem terrorystycznym, i że zagraniczne interwencje oraz sytuacja w Palestynie są znaczącymi, choć nie jedynymi źródłami terroryzmu. Zarówno jednak imperialne elity polityczne amerykańskiego hegemona, jak i elity jego krajów satelickich są do tego stopnia uzależnione od niezbędnego im do wygrywania wyborów poparcia finansowych, przemysłowych, wojskowych i syjonistycznych grup nacisku, że zaprzestanie awanturniczej i hegemonistycznej polityki zagranicznej jest obecnie niemożliwe. Tak więc, polityka zachodnia ma dwa drastycznie sprzeczne ze sobą nurty – z jednej strony niekończące się i nieograniczone interwencje zbrojne w świecie islamu, z drugiej przyjmowanie uchodźców i uciekinierów przed ich skutkami. Sprzeczność ta, jeśli będzie kontynuowana, doprowadzić może prędzej czy później do konsekwencji politycznych o wiele bardziej tragicznych niż pojedyncze zamachy terrorystyczne, w których ginie ułamkowa w porównaniu z innymi przyczynami śmierci na Zachodzie liczba ofiar.

PRZYPISY

[1] https://theconversation.com/uk/topics/manchester-attack-38954

[2] http://www.newstatesman.com/politics/staggers/2017/05/jeremy-corbyn-speech-terrorism-and-foreign-policy-full-text

[3] https://www.fairobserver.com/region/europe/manchester-attack-islamic-state-terrorism-uk-news-53901/

[4] http://www.telegraph.co.uk/news/2017/05/26/jeremy-corbyn-condemned-crass-appalling-timing-speech-linking/

[5] https://medium.com/@jonasspooner/blowback-in-manchester-and-why-quilliam-must-be-investigated-f9472be1f26c

[6] http://www.middleeasteye.net/essays/proving-link-between-british-foreign-policy-and-domestic-terrorism-516596279

[7] https://theintercept.com/2017/05/23/british-intelligence-warned-tony-blair-of-manchester-like-terrorism-if-the-west-invaded-iraq/

[8] http://www.globalsecurity.org/security/library/report/2004/muslimext-uk.htm

[9] Interesującym faktem jest, że podobne podejście mają też żydzi – przyp. tłum.

[10] Książka Aruna Kundnani pt. „The Muslims Are Coming! Islamophobia, Extremism, and the Domestic War on Terror” (https://www.versobooks.com/books/1765-the-muslims-are-coming) szczegółowo omawia podejście rządów zachodnich do zagrożenia radykalizacją muzułmańskiej młodzieży i metody używane do jej zapobiegania, które, polegając na zastraszaniu, procesach pokazowych będących często wynikiem prowokacji, po pierwsze przypominają walkę z opozycją w krajach dawnego Bloku Wschodniego, po drugie, całkowicie blokują kanały legalnej dyskusji i opozycji – przyp. tłum.

[11] https://www.theguardian.com/uk/2005/jul/19/july7.uksecurity4

[12] http://downloads.bbc.co.uk/rmhttp/radio4/transcripts/2011_reith3.pdf

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

6 komentarzy

  1. MasaKalambura 10.09.2017 18:45

    Nareszcie chociaż jeden zauważył i głośno mówi. Terror uliczny pochodzi z terroru państwowego. To reakcja raczej nie akcja. Co w gruncie rzczeczy jest oczywiste dla jasnego umysłu nienasączonego propagandą ani nienawiścią ani uprzedzeniami

  2. atos 10.09.2017 19:47

    @Masa. Badania filozoficzne z Uniwersytetu Cambridge. Skrót.
    Kto jak kto , ale ty zrozumiesz.
    Winnymi wszelkiego zła są ludzie, którzy postanowili wykorzystać myśli do narzucania swojej woli. Ażeby ludzie narzucali swoją wolę, to musi to być wola inna od Stwórcy wszechświata, gdyż gdyby narzucana przez ludzi wola była taką samą, to ludzie mówiliby to co dla ich mózgu jest naturalnym. Wypowiadanie tego co jest naturalnym dla naszego mózgu jest wypowiadaniem woli Stwórcy wszechświata. Narzucenie woli przez ludzi jest ich postanowieniem, że chcą inaczej. Inaczej, to znaczy, że chcą zła. Wprowadzenie do mózgu innej woli spowodowało uruchomienie mechanizmu łączącego rozum z emocjami do wykazywania zmian w stanie człowieka, jako pod względem narzucanej woli z utartą rozumu i chorą psychiką.   To człowiek wymyślił, że Bóg powiedział, że to co stworzone ma służyć człowiekowi. To nieprawda, gdyż prawdą jest, że czynienie przez każdego dobra jest przyczyną, że wszystkim jest dobrze. Nie ma żadnych przekazów od Boga o tym jak należy postępować, gdyż ten  kto mówi tylko prawdę, ten wie, że postępować trzeba uczciwie.
    Ten kto narzuca wolę jest nieuczciwym człowiekiem, gdyż nie ma on prawa narzucania jak ma być.
    Ten kto narzuca jak ma być to źle zachowujący się człowiek. To ten źle zachowujący się człowiek jest złoczyńcą, gdyż tylko źle zachowujący się człowiek mówi u Kogoś, że ma być inaczej. 
    Panowanie nad ludźmi jest możliwe tylko wtedy jeśli ludzie na to panowanie nad sobą wyrażą zgodę. Ze swojej natury jesteśmy wolnymi, więc ażeby utracić wolność trzeba wyrazić zgodę na służenie komuś. Człowiek zatem otrzymaną od Boga wolność oddał za służenie temu kto użył myśli do oszukania, że to co jest na ziemi jest jego.
    Systemy są tylko u ludzi narzucających swoją wolę.
    Decyzja o tym jak ma być na ziemi jest decyzją opartą na kłamstwie, gdyż ludzie nie są właścicielami tego co jest na ziemi.
    Decyzja o służeniu temu kto zarządza tym co nie jest jego jest decyzją o służeniu kłamcy.  Ludzie użyciem myśli do kłamstwa wprowadzili na ziemi zło. Zniszczyli doskonały świat swojego Stwórcy, a Stwórca uzależnił ich od myśli, których użyli do czynienia zła. Będą w tych uzależnieniach tak długo dopóki nie naprawią uczynionego zła i nie przywrócą świata do jego naturalnej doskonałości. Wtedy to też przywróci się im rozum i dobre odczuwanie

  3. MasaKalambura 10.09.2017 22:30

    I tu Zastanawia się człowiek czy chodzi o powrót do przeszłości czy krok dalej. Pierwsza brama czas.

    Czy ewolucja czy redukcja.
    Czy rozkwit czy gnicie.
    I jakie są kształty Klucza Bramy Tej?

    Wstęp
    Rozkwit to wracaj Mój synu i córko. / A gnicie: Porzućcie Nadzieje.

    Skosnik a propos działania wstecz pamięcią rozumową emocjonalną i logiczną i przywiązania ciała wyobraźni.

    Wykorzystywać energię wspomnień można wrzucając intencją i jakimś gestem w przód jak latarką w nocy. Dla oderwanych. I jak błyskiem Novej w jasny dzień.

    Dla połączonych rezonansowo.
    Tonika subdominanta i dominanta.
    Zielony niebieski czerwony
    Z mocą brzmień i jasności.

  4. atos 10.09.2017 22:36

    @Masa.
    Poprzedni post jest połączeniem z „a wszystko stało się przez serce, a wszystko stało się przez język.”

    Angielski neurolog Laureat Nagrody Nobla John Eccles odkrył, że myśli uruchamiają atomy węgla, wodoru, tlenu i inne cząsteczki. 
    Uruchamianie myślami atomów powoduje, że człowiek uruchamia dla siebie złą energię jeśli nie mówi prawdy. Uruchamianie złej energii, to uruchomienie dla siebie choroby i nieszczęść. Wszechświat utrzymywany jest w stanie doskonałości jeśli są w nim decyzje na jakich oparty jest układ genetyczny. 

  5. MasaKalambura 10.09.2017 23:02

    zlo lub dobro. To zależy od spinow.

    Wyobrazić trzeba sobie osobiste naturalne stroiki wbudowane w ciało które rezonują z Kamertonem Naczelnym.
    Wiara czyni cuda.
    Wola wiary wpędza wtedy strumienie kwarkowe w synchronizowane roje różnych płaszczyzn przestrzennych zgodnych momentem i pędem ze stroikami.

    Tak jak serce bije w rytmie i jak rytmem oddychamy.
    Wdychając miłość napędzamy serce w kochania rytm.

    Ihsanu tropem Insza4114h! Wypowiedziane z wiara/światłem wraz z intencją/ światłem jest zaproszeniem spinow przyszłości i przeszłości w wizje dla
    Rozumu i Emocji. Oraz Ciała spinow tu i teraz.

    Możliwe momenty synchronizacyjne najlepiej wołać na jawę snu a nie obudzenia. Wtedy ma się świadome sny.

    Ćwicząc czas uchwycenia snu i pamiętania tej czynność zbierasz czas na sen poza snem. W jawie – obudzeniu ale ciałem śniado śniącym. Świecącym światłem poza zakresowym jaśniejszym o oktawę. Lub ciemniejszym o oktawę. Które widzi serce zwane w niektórych kulturach 3 okiem. Oczy serca są lepsze bo są dwa. Jak dwie komory. I jak dwa przedsionki.

    Jeśli zechce On! Zezwoli Święty!

  6. MasaKalambura 11.09.2017 00:00

    Pamiętania tej czynności.
    Pamiętania jej miłości.
    I wołania jestem czuje daje siebie trwam.

    I widzenia siebie: Lecę!
    Od chodzenia inną Wiedzę.
    Przenikania błyskiem lawą włóknem iskrą mą

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.