Liczba wyświetleń: 898
Słuchając telewizyjnych ekonomistów można odnieść wrażenie, iż polski sektor górniczy jest najmocniej dotowanym przez pieniądze podatników sektorem ze wszystkich, jakie istnieją na terenie UE. Nic bardziej mylnego! Okazuje się, że w latach 2010-2013 niemieckie górnictwo, które wydobywa 7-krotnie mniej węgla niż polskie, otrzymało od swojego rządu aż 13-krotnie większą pomoc publiczną niż polski sektor górniczy!
Żeby była jasność – co do zasady nie jestem zwolennikiem dotowania z pieniędzy publicznych jakichkolwiek branż czy sektorów gospodarki tylko po to, by mogły latami funkcjonować nie przynosząc w zamian żadnej wartości dodanej. Wyjątki widzę jedynie w sytuacjach kryzysowych, kiedy rentowna i przynosząca zyski branża o charakterze strategicznym nagle musi walczyć o przetrwanie, co jest wyłącznie efektem zmiennej koniunktury.
Górnictwo w Polsce aż do 2013 roku było bardzo zyskowną gałęzią gospodarki. Zgodnie ze statystykami Polishcoaldaily.com w latach 2008-2012 wydobycie węgla kamiennego w naszym kraju przyniosło dla właścicieli kopalni prawie 6,8 mld złotych czystego zysku, a w latach 2007-2015 branża górnicza przekazała do budżetu centralnego aż 61 mld złotych tytułem różnego rodzaju podatków i danin publicznych. W zamian w tym czasie sektor mógł liczyć na około 5 mld zł rządowej pomocy (największe państwowe dotacje zaczęły się po 2013 roku, czyli po tym jak branża górnicza znalazła się w kryzysie).
W kontekście powyższego można odnieść wrażenie, iż polskie kopalnie są najmocniej dotowanymi pieniędzmi podatników kopalniami ze wszystkich, jakie istnieją na terenie UE. Wrażenie takie jest potęgowane wypowiedziami różnego rodzaju telewizyjnych ekonomistów. Nic bardziej mylnego! Okazuje się, że w latach 2010-2013 niemieckie górnictwo, które wydobywa 7-krotnie mniej węgla niż polskie, otrzymało od swojego rządu aż 13-krotnie większą pomoc publiczną niż polski sektor górniczy! Zgodnie z danymi Polishcoaldaily.com – niemieckie kopalnie mogły liczyć we wspomnianym okresie na 6,32 mld euro pomocy publicznej. Polskie kopalnie otrzymały w tym czasie jedynie 0,48 mld euro pomocy.
Warto o tym pamiętać, szczególnie wówczas gdy ktoś mędrkuje o tym, że polskie kopalnie są najdroższe w utrzymaniu i pochłaniają najwięcej pomocy publicznej ze wszystkich kopalni w całej UE.
Źródło: Niewygodne.info.pl
Nikt nie chce restrukturyzacji ale dotacje każdy. Tylko czemu z podatków?
Hłe Hłe Hłe – śmieje się od ładnych paru lat(chyba już dziesięciu) z tej ściemy o wygaszaniu elektrowni atomowych ,zamykaniu kopalń itd w UE do 2020 lub 2025.
Przypominam, że mamy rok 2016 i jak na razie nie widzę masowych ruchów w tym kierunku.
Ojjjj jak bym chciał się przenieść w czasie parę lat wstecz i pokazać obecne artykuły o budowie nowych elektrowni atomowych itd, moim oponentom forumowym z tamtego czasu , którzy upierali się przy zielonych technologiach i jak to Polska jest zacofana, jak to trzeba brać przykład z Niemiec, Anglii , Francji bo oni wszystko pozamykają do 2020-2025 🙂
Pieniądz to pieniądz, ekonomia to ekonomia, a bezpieczeństwo energetyczne idzie własną drogą.
a co to jest restrukturyzacja? – zwolnienia i likwidacja!
Kopalnie płacą 34 podatki i opłaty.Jak napisano wyżej mimio tego absurdalnego obciążenia oddają rocznie 7mld zł do budżetu.Ich kondycja wynika ze złego zarzadzania,zapewne umyslnego bo taka jest wizja bandytów z Brukseli i nadmiernego opodatkowania.
Analogiczna sytuacja była ze stoczniami.
Żydom z Brukseli zależy na całkowitym wygaszeniu rodzimej produkcji w Polsce.
Były rząd dostał gigantyczne pożyczkę od Banku Światowego
i pamiętam,że każda taka pożyczką wiąże się nakazem prywatyzacji
zamykaniem zakładów czy obniżaniem podatku czy udostępnieniem
surowców.
Doktryna szoku Noamy Klein
jest na you tubie i no książka