Weźmiemy się za „Sok z Buraka”!

Opublikowano: 29.05.2019 | Kategorie: Polityka, Prawo, Świat komputerów, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 203

Wiceminister sprawiedliwości, który po niedzielnych wyborach już jedną nogą jest w Parlamencie Europejskim, zapowiedział, że prokuratura musi „zabrać się” za facebookowe profile prowadzące antyrządowe strony, takie jak np. „Sok z Buraka”. „To farmy trolli i nielegalnie finansowana kampania wyborcza” – stwierdził Jaki.

Patryk Jaki zapowiedział represje w stosunku do internautów w TVP Info.

III RP dalej ma potężną przewagę w mediach plus nowe przewagi w mediach społecznościowych – instytucjonalne, uważam, że nieuczciwe – powiedział w rozmowie z Magdaleną Ogórek. – To jest nielegalne finansowanie kampanii wyborczej. Prokuratura się za to naprawdę weźmie. Jak też sobie obiecałem, że teraz po kampanii naprawdę weźmiemy się za takie rzeczy, jak Sok z Buraka. To jest instytucjonalnie akceptowane, mimo że ludzie, którzy za to odpowiadają, wiedzą, że to haniebne łamanie prawa. Dlatego teraz to się skończy. Ja chwilę odpocznę i się naprawdę tym zajmę.

„Sok z Buraka” jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych antyrządowych fanpejdży, choć nie jedynym. „Nie lubię PiSu” czy „PiS na Księżyc” również umieszczają sporo treści uderzających głównie w partię Kaczyńskiego. Z drugiej strony również na „Facebooku” działają strony zrzeszające antyfanów PO, Nowoczesnej czy Adriana Zandberga.

Dlatego zapowiedź Patryka Jakiego brzmi absurdalnie. Musiałby zamknąć całego Facebooka, pragnąc być obiektywnym w represjonowaniu za wyrażanie poglądów w internecie – albo udowodnić twórcom Soku, że faktycznie brali nielegalnie pieniądze od politycznych podmiotów (pamiętajmy też, że wykorzystywanie komentarzy na internetowych forach oraz w mediach społecznościowych jest powszechną metodą walki o poparcie we wszystkich ugrupowaniach w XXI wieku).

Ale wygląda na to, że rząd PiS rzeczywiście zaczął już jakiś czas temu prześwietlać „Facebooka”. Jak donoszą „Wirtualne Media”, w okresie od lipca do końca grudnia 2018 roku polskie instytucje państwowe skierowały do „Facebooka” ponad 1,9 tys. próśb o ujawnienie danych na temat konkretnych kont i użytkowników.

To więcej w porównaniu z wcześniejszym półroczem. Serwis przychylił się do 52 proc. otrzymanych wniosków. 1,7 tys. to sprawy związane z toczącymi się w Polsce postępowaniami prawnymi prowadzonymi przez rozmaite instytucje.

Wygląda na to, że najbezpieczniej jednak zakładać na Facebooku strony ze słodkimi kotkami.

Autorstwo: Julia Baranowska
Źródło: pl.SputnikNews.com

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 3, średnia ocena: 5,00 (max 5)
Loading...

TAGI: , , , , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
wloczykij
Użytkownik
wloczykij

Facebook jest dla debili.

MvS
Użytkownik
MvS

Facebook jest dla każdego. Tak jak młotek, długopis, siekiera. I tak jak inne narzędzia można go używać do budowania domów albo rozbijania głów. Pisania wierszy lub donosów. Można w ogóle nie używać Facebooka, tak jak ja akurat lub robić akcje charytatywne albo zarabiać pieniądze.
Nikt nie zabrania, nikt nie nakazuje.