Wegetarianie rzadziej chorują i umierają na serce

Opublikowano: 18.07.2018 | Kategorie: Wiadomości ze świata, Zdrowie | RSS komentarzy

Ryzyko hospitalizacji lub śmierci z powodu chorób serca jest u wegetarian o 32% niższe niż u osób jadających mięso i ryby.

Dr Francesca Crowe z Uniwersytetu Oksfordzkiego uważa, że zaobserwowane różnice można w dużej mierze wytłumaczyć wpływem wegetarianizmu na poziom cholesterolu i ciśnienie krwi (ważne wydaje się np. ograniczone spożycie tłuszczów nasyconych).

Naukowcy analizowali przypadki 44,5 tys. ochotników z Anglii i Szkocji. Wszyscy brali udział w oksfordzkiej części studium European Prospective Investigation into Cancer and Nutrition (EPIC-Oxford). Wegetarianie stanowili 34% próby.

– Wyniki jasno pokazały, że w porównaniu do niewegetarian, zagrożenie chorobami serca jest u wegetarian mniej więcej o 1/3 niższe – podkreśla prof. Tim Key. Trzydziestodwuprocentowy spadek ryzyka to wartość otrzymana po uwzględnieniu kilku potencjalnie istotnych czynników, w tym wieku, aktywności fizycznej, palenia i picia, wykształcenia oraz zaplecza socjoekonomicznego.

Ochotników rekrutowano do studium w latach 90. Wypełniali oni szczegółowe kwestionariusze dotyczące stanu zdrowia i trybu życia. Niemal 20 tys. osób zmierzono ciśnienie, pobrano także krew do oznaczenia poziomu cholesterolu.

Losy badanych śledzono do 2009 r. W tym czasie odnotowano 169 zgonów oraz 1066 hospitalizacji z powodu chorób serca. Po przejrzeniu szpitalnych epikryz i aktów zgonu naukowcy doszli do wniosku, że częściej wymieniano w nich nazwiska mięsożerców niż jaroszy.

Zespół z Oksfordu zauważył, że wegetarianie mieli niższe ciśnienie oraz stężenie cholesterolu. Przeważnie byli też szczuplejsi (świadczył o tym wskaźnik masy ciała) i rzadziej zapadali na cukrzycę typu 2., ale ani jedno, ani drugie nie oddziaływało znacząco na wyniki. Gdy z wyliczeń usuwano wpływ BMI, spadek ryzyka chorób serca u wegetarian nadal sięgał aż 28%.

Autor: Anna Błońska
Na podstawie: University of Oxford
Źródło: Kopalnia Wiedzy

TAGI: , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

59 komentarzy

  1. jaro 01.02.2013 14:45

    Mam kły i siekacze. Jestem mięsożercą. Gdybym był stworzony jak roślinożerca, miałbym pełną twarz zębów trzonowych i trzy żołądki do trawienia „trawy”.
    Należy się przede wszystkim ruszać i wszystko będzie OK.

  2. goldencja 01.02.2013 14:59

    Ciekawe jak będą prezentowały się wyniki badań wegetarian, gdy zamiast normalnych warzyw będą mogli kupować głównie GMO.

  3. Karolina 01.02.2013 15:01

    Goryl też ma kły i siekacze, a jest weganem… Ciekawe jakie wyniki są i będą, jeżeli mięsożercy już wcinają mięso karmione paszą GMO.

  4. kudlaty72 01.02.2013 15:28

    Kiedyś ograniczyłem spożycie mięsa na rzecz warzyw i ryżu.Po dwóch tygodniach straciłem 15% siły.Były to czasy kiedy dość regularnie ćwiczyłem przez długi okres czasu szukając idealnej diety dla siebie.

  5. Jedr02 01.02.2013 15:43

    lol, takie świadectwo edukacji w Polsce tu niektórzy wystawiają że naprawde coraz mniej przyjemnie się płaci podatki między innymi na to :P

    jaro, w tej klasyfikacji jako człowiek jesteś wszystkożercą. I prawdopodobnie nie jest tylko mięsa, jesz też rośliny. Rozumiem że udowadniasz swoją męskość kupując zwłoki zwierząt w sklepie, ale wiedza biologiczna i tak się przyda. Zauważ też że twój układ trawienny jest również inny od układu choćby Lwa. Że nie masz zebów takich jak właśnie kotowate, psy czy rekin. Nie pogryziesz kości.
    Wiekszość ludzi i u nas w Polsce ma chyba w diecie przewage roślin nad miesem. A jeszcze jak kupują tanie wędliny to i tak żrą białko sojowe :)

    goldencja, to są wyniki w stosunku do osób jedzących mięso. Te również jadłyby te warzywa GMO, oraz jedzą już zwierzeta karmione paszą GMO. GMO jeśli zaważy istotnie na naszym zdrowiu to nie będzie to zależało od tego czy ktoś je mięso czy też nie. Ale póki co nie ma długoterminowych badań na ludziach jeśli chodzi o GMO to mówienie o znacznej szkodliwości jest spekulacją :P

    Faktem też chyba jest ta kwestia nadwagi. Póki co jeszcze nie spotkałem u nas w Polsce wegetarianina otyłego, chyba nawet z nadwagą nie.

  6. Jedr02 01.02.2013 15:49

    kudlaty72, ja przestałem jesć mięso i nie straciłem siły. Dietetyka to ciutke bardziej złożona kwestia niż „jem mięso/nie jem mięsia”.
    Warto też zaznaczyć do tego że w wielu sportach można spotkać wegetarian, całkiem sporo biega w maratonach, ale w kulturystyce też idzie znaleźć. Skoro mogą nie jeść mięsa i siłe mieć to może warto szukać problemu gdzie indziej :P

    A tak właściwie jak wyliczyłeś 15% siły? I na czym polega zastępowanie mięsa warzywami/ryżem? To są dosyć różne produkty, mięso zawiera dużo białka, ma nieco tłuszczu zwierzęcego, podczas gdy taki ryż to główie węglowodany, a warzywa trochę cukrów, mnóstwo witamin i wody :P

  7. kudlaty72 01.02.2013 15:59

    @Jedr02 pewnie masz duzo racji.To odległe czasy kiedy prawie 5 lat ,5 razy w tygodniu byłem na siłce.Pierwsze 1,5 roku dwa lata nie zwracałem na dietę uwagi,potem doszły suplementy itd itd.Apetyt wzrasta w miarę jedzenia,kiedy osiągasz jakąś granicę i pojawia się zastój zaczynasz gmerać w treningu,zmieniasz ćwiczenia żeby pobudzić mięśnie,kolejność ilość serii itd.Z czasem zaczynasz się zastanawiać,może dieta,szukasz po omacku,sprawdzając rezultaty.I tak kiedyś właśnie przesiadłem się ze schabowych i ziemniaków polewanych tłuszczem na gotowane piersi z kurczaka i warzywka plus ryż.O 15% spadła mi siła mierzona w wyciskaniu na olimpijce w poziomie.Teraz to już wspomnienie,czasami pomacham sztangą dla zachowania jako takiej formy ale do rekordów życiowych już nie wrócę niestety.

  8. goldencja 01.02.2013 15:59

    @Jedr02 Zastanawiam się jakie wyniki będą w przyszłości u wegetarian, a nie twierdzę, że wyniki u wszystkożerców będą lepsze. Rozumiesz?

    @Karolina i co z tego, że goryl ma kły i siekacze i jest weganem. Wiele zwierząt posiada rozmaite cechy, które nie są już przez nie wykorzystywane. Co nie znaczy, że ich przodkowie z nich nie korzystali. Moje psy nie polują, dostają gotową karmę, nie uczestniczą w walkach – po co im długie kły? Mają je wypluć, bo ich nie używają?

  9. cetes 01.02.2013 16:00

    Wszystko to bzdury fanatyków.
    Ja od dzieciństwa nie mogę jeść nic żyjącego w wodzie, albo pochodzącego z tego źródła.
    Ryb i ich przetworów, w tym kawioru, małży, ślimaków itp. ryżu, soi, baraniny.
    Sam ich zapach powoduje u mnie odruchy wymiotne.

    Czy to znaczy, że innym ludziom miałbym zabronić spożywania tych produktów?
    Wtedy stałbym się tym, czym są ci wszyscy weganie, wegetarianie, czy zwolennicy innych diet.
    Zwykłym fanatykiem, a więc idiotą!

  10. Jedr02 01.02.2013 16:02

    http://wegesport.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=142&Itemid=49

    całkiem ciekawy artykuł na ten temat.

    Jednak pamiętać też trzeba że przy pewnym poziomie siła fizyczna/duża mięśniowa nie muszą już iść w parze ze zdrowiem. Wyższa wydolnośc organizmu może się kończyć z jego szybszym zużyciem. Można sobie nawet stworzyć taki myślowy koncept polemiki między osobami biorącymi amfetamine i niebiorącymi. I jak jeden mówi że no odstawił amfetamine i ma gorsze wyniki na testach na IQ teraz. Świetny argument jak się popatrzy z odpowiednią dozą ignorancji. Acz chyba lepiej przejść na amfetamine bo przy jej produkcji nie trzeba niczego zabijać, jest ona bardziej ekologiczna od produkcji mięsa, ciekawe jakby wyszło ekonomiczni -e jakby ludzie latali jak nakręceni to by szybciej i więcej pracowali a potem nie dożywali emerytur :)

  11. Jedr02 01.02.2013 16:14

    @goldencja
    Teraz tak, tylko pisałaś o badaniach pod tym artykułem, a wyniki badań z tego artykułu opierają się na zależności między zdrowiem wegetarian a niewegetarian i z tego się wzieło to co pisałem ja. Czyli lekko przeinterpretowałem :)

    @cetes
    Polecam się zapoznać kontruktywnie z argumentacją wegetarian. W dyskusjach nie używają raczej argumentu smaku. Główne przyczyny można podzielić chyba na kwestie zdrowotne, religijne, etyczne. ekonomiczne i ekologiczne. Dwie ostatnie dotyczą mnie jako członka społeczeństwa, poprzednie to już kwestia filozofii. I teraz każdy przekonany to dwa razy większy zysk ekologiczny :) Produkcja mięsa jest dużo brudniejsza dla środowiska. Ale kwestie etyczne też mogą być istotne. Tak samo jak niektórzy walczą z aborcją bo są przeciwko mordowaniu ludzi to tak samo chyba ktoś może być przeciwko mordowaniu zwierząt. Uznawanie ich życia za wartościowe jak życia ludzi nie jest szaleństwem.
    Zdrowotne jak się życzy ludziom dobrze to się też chce ich przekonać do czegoś takiego.
    A idiotą to może jesteś Ty. Zwykłym fanatykiem którego fanatyzmem jest bycie ciemniakiem-cebulakiem myslącym że wszyscy wegetarianie nie jedzą mięsa bo im nie smakuje :P

  12. cetes 01.02.2013 16:37

    @Jedr02!
    Ot! dałeś dowód swojego fanatyzmu równoznacznego z idiotyzmem i tyle.
    Nie przedstawiłeś żadnego argumentu, tak jak nie przedstawia go linkowany przez Ciebie artykuł.
    Sam fakt, że próbujecie wywoływać skrajne emocje poprzez używanie słów typu „mordowanie” świadczy o nędzy umysłowej tego środowiska.
    Skąd wiecie, że zmuszanie kogoś do podporządkowania się waszym zaleceniom, nie jest ich MORDOWANIEM, bo pozbawia ich organizm składników niezbędnych do ich egzystencji, lub wprowadza nadmiar składników dla ich organizmów groźnych?
    Ale nie! muszą wam się podporządkować!
    Tak „myślą” fanatycy.

  13. Komzar 01.02.2013 16:45

    Z etycznego punktu widzenia najlepiej nic nie zjadać. :) Co jest realne, ale pewnie takie zakazy ustawowe źle by się skończyły :)
    Kot jest nieetyczny bo taki się urodził, podobnie jak wielu ludzi. Nie można ich zmusić do pewnych zachowań bo właśnie to jest nieetyczne również.
    Popieram prawie wszystkie argumenty wegetarian i co więcej wiem, że mają dużo racji jeżeli chodzi o to jak powinna wyglądać dieta. Jednak marudzenie, że nie wypada zabijać zwierząt jest po prostu narzekaniem na to, że świat nie został stworzony inny.

    Polecam za to każdemu realne zainteresowanie się dietetyką. Poznaniem tematu od podstaw i własnych doświadczeń. Mogę osobiście zaświadczyć, że ta wiedza realnie zmienia jakość życia na plus.

  14. Hassasin 01.02.2013 16:56

    Homo sapiens : wszystkożerca , który po uzyskaniu dostępu do białka i tłuszczów ZWIERZĘCYCH , poddanych obróbce termicznej , mógł wykształcić duży mózg w stosunku do ogólnej masy ciała . ….. potem zbudował cywilizacje .

  15. MusX 01.02.2013 20:33

    @cetes
    to że Jedr02 nie przedstawił żadnego argumentu raczej świadczy o braku fanatyzmu oraz o jego obiektywności. Napisał, że wege to nie wymysł i może za tym stać coś więcej. Ponadto opisał to w mojej opinie bardzo dobrze.

    @Komzar
    z etycznego punktu widzenia najlepiej zjadać to czego masz pełną świadomość. Tzn. popracować miesiąc przy rozmnażaniu zwierząt hodowlanych, popracować miesiąc przy hodowli, popracować miesiąc w rzeźni, popracować miesiąc w supermarkecie. Po prostu przerobić cały proces. Wtedy dopiero można dojrzale i odpowiedzialne zdecydować czy chce się mięso jeść czy nie. Ale nie trzeba, można wyjść do osiedlowego, wybrać „piersi filetowane” za dychę i się smakować. Można wiele.

  16. Jedr02 01.02.2013 22:28

    @cetes
    użyłem argumentów.
    Argument to stwierdzenie, okoliczność fakt mający potwierdzać bądź obalać jakąś teze.
    W twoim pierwszym komentarzu jest postawiona teza, że jeśli byś postanowił narzucać swoją diete spowodowaną jakimiś urazami smakowymi byłbyś jak wegetarianie czy weganie. Ja przedstawiłem okoliczności/fakty(argumenty) mające obalać twoją teze wskazując że wegeterianie robią to z innych powodów. Wymieniłem te powody, część opisałem, część nie bo jaki sens ma dyskusja przy powodach religijnych? Ale użyłem argumentów. Proszę więc o pisanie o formie abstraktu (tu retoryce) jeśli zna się paradygmat ją kreujący w celu większej merytoryczności dyskusji.
    Co do wywoływania skrajnych emocji przez używanie pewnych słów, po części masz racje, ale z drugiej strony, czy te słowa nie oddają rzeczywistości a Ty widzisz te emocje w nich? Ja po prostu porównuje takimi określeniami zabijanie zwierząt do zabijania ludzi. Neguje tym samym prawo człowieka do zabijania, oraz bezwartościowość życia zwierzęcia. Zaznacze że to neguje, ale nie mówie że jest na odwrót. Ja popadłem w nihilizm jeśli chodzi o racjonalne rozważania i w kierowaniu życiem swoim zwiększyłem udział intuicji.

    Nigdzie też nie mówiłem że trzeba się podporządkować, to raczej po prostu byłoby miło jakbyś nie zabijał w imie irracjonalnych wartości. Co do tego pytania. Oczywiście że nie wiem, nic nie wiem, ale w obrębie prawdy „konwencjonalnej”, nie ma naukowych przesłanek wskazujących że wegetarianizm skraca życie, raczej pokazują że działa to w drugą stronę. Nie brakuje też ludzi na ziemi które całe życie nie zjedli kawałka mięsa. Oczywiście nie każda dieta wegetariańska jest zdrowa, jest też coś takiego jak śmieciowa, taka bywa nawet gorsza mięsnej śmieciowej, są gorsze rzeczy od strony zdrowotnej od mięso, choćby mleko UHT.
    Ale ważne są też powody inne niż zdrowotne, bardziej niż na twoim życiu zależy mi na życiu moim i wszystkich innych, bo zresztą uważam że nie można kogoś zmuszać do robienia sobie lepiej bo mu nie będzie z tego lepiej zwykle :P Ale jako osoba jędząca mięso przyczyniasz się do szybszego zanieczyszczania świata i do większej eksploatacji naszej planety. Takie krowy muszą całkiem sporo jest żeby urosnąć, większość energii jaką one pobiorą zużyją na swoje funkcjonowanie. Z każdym następnym stopniem łańcucha pokarmowego energii ucieka coraz więcej, między innymi dlatego nikt nie będzie hodował lwów na mięso :) Ale jednak hodujemy krowy czy świnie mimo że to droższe i gorsze dla środowiska niż jakbyśmy zastąpili mięso produktami roślinnymi. Gdzieś czytałem wyliczenia że na świecie produkcja roślinna wystarczyłaby do wyżywienia 17 miliardów ludzi, podczas gdy przy 6 jest głód :p Z tym że to gdzieś tam zaczytane, z punktu widzenia chęci poznania jakieś tam prawdy to sensowny trop myślowy, ale argument niskiej jakości.

    Komzar, ale świat się zmienia i jest tworzony przez nas. Od nas zależy czy będziemy zabijać te zwierzęta czy nie. Również współczucie czy altruizm niekoniecznie są czymś wobec tego świata zewnętrznym. Myśle że można w tym doszukiwać się też zwyczajnej ewolucji świadomości człowieka.

    realista, cholesterol to raczej faktycznie bardziej złożona sprawa niż sam jego byt w pożywieniu. Ale oprócz właśnie kwesti witamin, chyba trudniej mieć nadmiary cholesterolu przy diecie z mniejszą ilością tłuszczów nasyconych. Ten tak zwany zły cholesterol też trzeba skądś brać :) ale to raczej kwestia diety, balansu między tłuszczami i po prostu u wegetarian jest z tym łatwiej. Cholesterol to bardziej problem ścmieciowej, niezrównoważonej diety.

  17. goldencja 01.02.2013 22:37

    @maskotka, nie zauważyłam żeby jaro porównał swoje kły do tygrysa albo hieny. Trochę szacunku do czyjegoś zdania.

    @realista, ludzie wciąż kojarzą cholesterol z chorobami układu krążenia. Nikomu jednak z nich nie chce się głębiej zainteresować tematem i zauważyć, że bez cholesterolu ludzi by nie było i że są co najmniej 2 rodzaje cholesterolu. Potocznie nazywa się go zły i dobry, tylko prawda jest taka, że żaden z nich nie jest ani dobry ani zły. W każdym rodzaju diety wszystko zależy od ilości spożywanych pokarmów i ich jakości w odniesieniu do indywidualnego zapotrzebowania (na co wpływa styl życia, ułomności, choroby i inne). Każdy rodzaj związku organicznego jak i nieorganicznego po przekroczeniu odpowiedniej dawki przypadającej na dany organizm staje się trucizną.
    Z całą pewnością ludzie zajadający się mięsem pomijający odpowiednie porcje warzyw i owoców będą żyć krócej i słabiej od wegetarian. Z drugiej strony wegetarianie postawili się w roli królików doświadczalnych. Dopiero na przestrzeni kolejnych wieków ludzkość będzie mogła ocenić wpływ tej diety na życie i rozwój człowieka.
    Jeśli ktoś jest zainteresowany dietami, to polecam poczytać o dietach opartych na grupach krwi. Jak wiadomo poszczególne grupy krwi powstawały u ludzi ze względu na sposób odżywiania. Według tych diet np. grupa A odpowiada ludziom głównie roślinożernym, grupa B wszystkożernym, a grupa 0 – głównie mięsożernym. Piszę o tym jako o ciekawostce nie teorii – żeby była jasność, bo jeszcze mnie ktoś zaatakuje. ;)

  18. Jedr02 01.02.2013 23:04

    goldencja w twoim komentarzu jest pewna nieprawda. Wegetarianizm jest w pewnych miejscach praktykowany od setek lat, właściwie tysięcy. Na przykład w Indiach. Jest od dawna częścią niektórych odłamów hinduizmu, dżinizmu czy większości odłamów buddyzmu. Wegeterianizm nie jest czymś nowym. Za to spożywanie mięsa w takich ilościach jest nowością. Biedote przez setki lat nie było stać na nie, dopiero teraz produkcja sięgneła takich rozmiarów, ale i tak w biednych krajach ludzi nie stać na takie ilości mięsa. Codzienny dostęp mięsa i to jeszcze u niektórych kilka razy dziennie to niezła nowość dietetyczna. Ale jeszcze wraz z tym poszedł spadek jakości tego mięsa. No i efekty już widać :P

  19. goldencja 01.02.2013 23:23

    @Jedr02 – zgadza się, że jest praktykowany od lat, tylko że nie jest badany jego bezpośredni wpływ na życie ludzi od lat.

  20. Jedr02 02.02.2013 00:11

    To właściwie Łukaszu jak ciężko Ci coś powiedzieć to po co mówisz? :)
    Człowiek nie musi spożywać mięsa, co udowadniają ludzie mięsa nie spożywający i żyjący. Są też ludzie którzy nigdy mięsa nie zjedli.
    A owoce to nie organizmy, a części roślin przystosowane zresztą by ktoś je wcinał i przy tym przenosił dalej nasiona. Ludzie takie mendy i zwykle tak nie przenoszą, ale za to w zamian za owoce sami sadzą drzewka :P
    Ale też od strony etycznej to można sobie gadać. Etyka ma to do sobie że jest abstraktem myślowym. Ciężko tu szukać jakąś prawdziwą płaszczyzne do dyskusji. Czemu by nie stwierdzić że niezabijanie jest nieetyczne, ponieważ po śmierci idzie się do nieba – ma to tyle sensu co uznawanie życia jakiegokolwiek za wartościowe.
    Podyskutować sobie można o kwestiach ekologicznych i ekonomicznych(jako efektywności wykorzystania dóbr naturalnych).

  21. Komzar 02.02.2013 08:32

    @Jedr02, oczywiście, że świat się zmienia i ogólnie to co piszesz ma sens i trzyma się kupy, że tak powiem. Zapomniałeś jednak o rzeczy chyba najważniejszej. Argumenty o których mówisz są dla osób które już to wiedzą. Do ludzi którzy jeszcze tego nie zrozumieli to na pewno nie trafi i uwierz, że w ich świadomości zrozumienie twoich zdań i jak byś to napisał po chińsku było by takie samo.
    Sam zauważyłeś, że etyka jest abstraktem myślowym a więc dostosowanym do poziomu świadomości danej osoby. Jej argumenty są więc dla większości niezrozumiałe.
    Moim skromnym zdaniem najlepsza droga do zmiany czegoś w tej kwestii jest edukowanie tych co właśnie zauważyli, że jedzenie ich truje, dlaczego tak się dzieje. Ale też powoli i nie od razy wyjeżdżając z tekstami, że musisz odstawić mięso bo jest złe i niemoralne. Pomijając już ten przykry fakt, że taka osoba po prostu to oleje to nawet jak ktoś spróbuje to jego wiedza będzie na tyle małą, że nie zbuduje korzystnej dla niego diety i w efekcie jedynie utwierdzi się w przekonaniu, że tamta była lepsza.
    Druga rzecz jaką należy moim zdaniem podkreślać i dążyć już nawet ostrymi środkami prawnymi to jakość chodowi i uboju. W tej kwestii nawet osoby bardzo lubiące mięso będą popierać chcących zmian.

  22. MamDosc 02.02.2013 11:01

    Można się spierać do ostatnich swych dni jednak naturalną koleją rzeczy jest odrzucanie mięsa na pewnym poziomie świadomego życia . Jeżeli spierasz się że nie potrafisz i to głupie,to zapewne dla ciebie tak jest . Wszystko w zgodzie z sobą . Ludzie mają tendencję do wypowiadania się za innych . Jak można powiedzieć coś o wyobrażeniu świata osoby niewidomej od narodzenia .Wszystko domysły i spekulacje . Nigdy nie wyobrażałem sobie bezmięsnego życia i nigdy nie planowałem tego . Moje ciało odrzuciło ten pokarm gdy zaczął mi szkodzić . Można sobie dyskutować ,ale to się po prostu dzieje .Przebudzenia się nie planuje i nie próbuje przywołać ,ani gderać o tym jak by to było . Albo tak jest,albo nie . To takie proste .

  23. Jedr02 02.02.2013 12:03

    @Komzar
    Tylko skąd się biorą te osoby do których to już wtrafia? U nas w Polsce nie są oni na początku wegetarianami. Ile ja jestem? 3 miesiące. Czasami ktoś wpada na argumenty wegetarian i się zaczyna tematem interesować bardziej. Większe są na to szanse gdy argumenty są w miare sensowne i wielotematyczne a nie że ktoś się skupia że nie jest podobny do Lwa, bo do krowy też nie jest. Czasami ktoś zaczyna się interesować bo obejrzy jakiś film. Wrażliwość ma w sobie większość z nas, jedyne co starczy więc mieć to ogląd na sam proces wytwarzania mięsa oraz na to czy faktycznie jest do czegoś potrzebne.

    realista, jeśli jesteś realistą to raczej tego typu argumenty jak przebudzenie do Ciebie nie wtrafią :) Ale możesz wziąść pod uwagę że ten wegetarianizm wykształcił się w kręgu kulturowym skupionym od tysięcy lat na poznaniu Ja,jaźni,świadomości – na samopoznaniu. Na czym choćby polega taka medytacja, na skupianiu świadomości w jednym punkcie. To ćwiczenie świadomości. Tak jak się robi bajce, tak się robi świadomość :) Nawet odpowiednia dieta też jest przydatna.
    A tak to same tłuszcze zwięrzece są też w rzeczach poza mięsnych, nawet w większej ilości. A co ma uważanie że to najlepsze źródło potrzebnych Ci składników do realizmu? Próbowałeś wszystkich źródeł? :) Takie sobie źródło po prostu wybrałeś. Mieso to chyba najwyżej w dzisiejszej profesjonalnej kulturystyce przydatna sprawa, lepiej pomaga w robieniu z siebie kaleki. Tak to zbędna i do ominięcia.

  24. Komzar 02.02.2013 13:13

    cyt: „nie wiem czy dobrze odebrałem to co napisałeś, ale czy kojarzysz wegetarianizm z mądrością i moralnością a jedzenie mięsa z głupotą i nieświadomością?”
    Źle odebrałeś. Mówiłem, że każdy potrzebuje czegoś innego a moralność jest rzeczą względną. Ponadto to co napisał @MamDosc, też moim zdaniem jest prawdą. Tak to mniej więcej się odbywa.
    Nie oznacza to absolutnie, że jak ktoś je mięso, sam jem, to nic nie wie o rozwoju duchowym. Jedak by móc z niego zrezygnować potrzeba nie tylko samej zawziętości ale przede wszytki pewnych zmian w energetyce. Ja to odczułem tak, że im wyższe mam wibracje tym potrzebuje mniej i „lżejszych” mięs.

  25. cetes 02.02.2013 13:28

    Człowiek /homo sapiens/ na świecie żyje 150-200 tys. lat i zawsze był wszystkożercą.
    Ludzi jest ponad 7 mld i nawet pomiędzy bliźniakami jednojajowych są różnice. Czasem większe, czasem mniejsze.
    Jedni ludzie potrzebują więcej jednego rodzaju składników, a inni innych.
    Nawet jeśli mówimy o zwyczajach kulinarnych w różnych miejscach globu, to należy pamiętać, że rosną tam różne rośliny, żyją różne zwierzęta, a także jest różny skład gleby, co rzutuje na skład żywności.
    Dlatego nie zawsze to, do czego, w procesie przystosowania się do danej diety, przywykła pewna grupa ludzi, jest optymalne również dla innej grupy, gdzie wymienione przez mnie czynniki mające wpływ na zawartość pożywienia są radykalnie inne.

    Jeśli ktoś chce być wegetarianinem, weganinem, czy jaroszem, /niech sobie wybierze pasującą mu nazwę/ to jego prywatna sprawa.
    Jednak niech nie narzuca innym siłą swojego poglądu.
    Jest zasada: „nie czyń drugiemu, co Tobie jest miłe. Nie wszyscy mają taki sam gust.”

    Natomiast używanie określeń negatywnie się kojarzących /”mordowanie”, „trupy”/ i przebijająca z postów pogarda dla inaczej myślących, to objawy choroby umysłowej zwanej fanatyzmem.

  26. Komzar 02.02.2013 13:37

    cyt: „Natomiast używanie określeń negatywnie się kojarzących /”mordowanie”, „trupy”/ i przebijająca z postów pogarda dla inaczej myślących, to objawy choroby umysłowej zwanej fanatyzmem.”

    Nie, to nazywanie rzeczy po imieniu. Żeby zjeść zwierze musisz je zabić, zamordować, poderżnąć gardło itd…To jest fakt a nie fanatyzm.

  27. Komzar 02.02.2013 14:19

    Dokładnie, przekaz ten sam :)

  28. goldencja 02.02.2013 14:31

    @Komzar, to po co żyć? Jedziesz samochodem i zabijasz setki owadów, mordujesz je. Rolnictwo morduje mnóstwo ptaków, małych kręgowców, owadów i płazów. Medycyna również doprowadza do śmierci wielu zwierząt. Myślę, że nie ma sensu wysuwać argumentu za wegetarianizmem w postaci ograniczania mordu zwierząt przeznaczonych na pokarm. Tym tokiem myślenia można dojść do oddania się medytacji i odżywiania energią kosmosu czekając na śmierć.
    Hodowlę zwierząt można natomiast podciągać pod etykę w sensie sposobu uśmiercania.

  29. MusX 02.02.2013 15:09

    @cetes
    cyt. Jest zasada: „nie czyń drugiemu, co Tobie jest miłe. Nie wszyscy mają taki sam gust.”

    a do czego, a raczej kogo, a może jednak czego, tyczy się ta zasada? ludzi+psów+kotów / ludzi+psów / ludzi / …
    bardziej skrajne osoby mogłyby przesuwać ten poziom tolerancji w zależności od rasy, pochodzenia, orientacji, klubu jakiemu się kibicuje, itp.
    Natomiast istnieje również „skrajność” w drugą stroną – oprócz ludzi, psów i kotów pojawią się inne zwierzęta, w tym i ryby, które się do zwierząt zaliczają, w tym i skorupiaki, które jak zostało dowiedzione odczuwają ból.
    Ulubiony komentarz jedzących mięso „może rośliny również odczuwają ból” – może odczuwają, najlepsze co wtedy zostanie to wyhodować sobie fasole oraz wyhodować sobie krowę, zabić, zjeść jedno i drugie i zobaczyć z czym lepiej się czujesz. To, że płacisz przy kasie w supermarcie i nie widzisz całego procesu w żaden sposób nie zmniejszą dotkliwości procesu tego DRUGIEGO.

  30. Komzar 02.02.2013 17:36

    @goldencja, ależ ja nic takiego nie powiedziałem co sugerujesz. Chcesz to zabijaj i jedz mięso ile chcesz. Ja jem i mi smakuje, ale wiem, że to w wyniku mordowania zwierząt. Nie używam gładkich słów na to co robię ja czy inni ludzie.

    Poza tym o skutkach jedzenia mięsa wiesz niewiele bo nigdy się nad tym nie zastanawiałeś. Przynajmniej takiego jakie jest teraz w sklepach. Są to jednak tematy nie na dyskusje pod artykułem. Do tego potrzebne normalne forum takie jakie jest na WM, ale nie powiązane z portalem.

  31. kzwa 02.02.2013 18:36

    musx dobre porównanie. Dobrze że jeszcze można kupić mięsko w sklepie. Ale spróbujcie np samemu zabić krowe. spróbójcie odebrać jej ŻYCIE!

    Jeśli się odważycie to zobaczycie że bedzie o nie walczyć, zobaczycie ogromny strach tego zwierzaka… a na koniec jeszcze ogromny smutek… rozpaczliwe wycie, płacz i cierpienie… czy to nie jest okrutne? i niech jeszcze ktoś powie że mordowanie to za ostre słowo… czy niewłaściwe… to chyba sam jest fanatykiem.

    kontynłująć – oskurujcie ta krówke i … myśle że po tym wszystkim i w tym miejscu wiekszość kobiet i ludzi wrażliwych pożądnie zastanowi się nad wegetarianizmem

    i porównajcie sobie teraz ten cały proces do np wyrwania i zjedzenia rzodkiewki. Według mnie to jest barbarzyństwo i prymytywizm dlatego że nie musimy tego robić ale robimy to dla smaku… jesteśmy na tyle zaawansowaną cywylizacją ze moglibyśmy to odrzucić ale jednak zabijamy bo lubimy, bo nam smakuje… czy nie jest to prymitywne?
    tyle cierpienia dla samego smaku? przyjemności?
    jako inteligętny i w miare rozwinięty gatunek moglibyśmy sobie odpuścić tyle cierpienia jeśli oczywiście jest to możliwe/wykonalne.

    jeśli to wszystko nikomu nie obrzydzi/zbije apetytu by zjeść tego trupa to chyba ma coś z psychiką albo jest urodzonym mięskożercom

    sry za te wszystkie byki(błędy)

    … nikomu nie rozkazuje przechodzić na wege, to są tylko moje przemyślenia w tym temacie

  32. cetes 02.02.2013 19:21

    @ MusX!
    Jest to zasada uniwersalna.
    Życie jest, jakie jest i tego, że ludzie są wszystkożerni i dzięki temu osiągnęli poziom, jaki mamy, nie zmienisz w żaden sposób.
    Jeśli ktoś żałuje, że istnieje dzięki temu, że jego przodkowie jedli mięso, więc niech się powiesi, albo w ramach pokuty usiądzie i nasyca się karmą z kosmosu.
    Do skutku.
    Lecz niech w tym czasie nie oddycha, bo powoduje śmierć wielu bakterii, a być może połknie muchę, albo komara. I co? Pokuta daremna!

    Niech każdy je co chce, a kto usiłuje oddziaływać na innych swoimi emocjami niech się zastanowi, czy przypadkiem jego mózg nie odczuwa braku pewnych składników.

  33. goldencja 02.02.2013 20:55

    @Komzar, ok. Co do jakości mięsa i ilości chemii pakowanej w produkty mięsne i hormonów, szczepionek itp. podawanym zwierzętom, wiem całkiem sporo. Również sporo wiem o chemii, którą spryskuje się importowane warzywa i owoce. Wiem też, że prawdziwego mleka w sklepie się nie znajdzie, a większość serów to nie sery. Można tak wymieniać cały dzień. Masz rację, to nie na dyskusję pod tym tematem.

  34. Jedr02 02.02.2013 21:17

    A co tak w ogóle myślicie o mordowaniu ludzi w imie swoich potrzeb? Mówieniu przy tym że taki już jest świat i dzięki temu osiągneliśmy taki poziom jaki mamy.
    Rozróżniacie tutaj zycie ludzkie od zwięrzecego, jeśli tak to dlaczego?

  35. goldencja 02.02.2013 21:39

    @Jedr02, ludzie ludzi nie jedzą (z biologicznego punktu widzenia, nie powinni, bo to niezdrowe i może prowadzić do chorób) choć wiem że zdarzają się odchyły (z reguły o podłożu religijnym). To podstawowa zasada.
    Nie mniej czy ludzie ludzi nie mordują? Co powiesz na wojny o zasoby, wojny religijne, zabójstwa o indywidualnych motywach? To są zabójstwa ludzi według indywidualnych potrzeb.
    Człowiek jako odrębny gatunek powinien dbać o różnorodność genetyczną w swojej populacji, więc z punktu widzenia biologii – powinien walczyć o swoje osobniki nie zamartwiając się o etykę dot. zjadania innych zwierząt. To by było nienormalne, gdyby nagle zaczął przejmować się co czuje jego przyszły pokarm, gdy się go zabija. Każda idea to pewien proces. Więc dziś zwierzęta, jutro roślinki, pojutrze bakterie.

  36. kzwa 02.02.2013 23:24

    mi się wydaje że jemu nie chodzilo o zjadanie ludzi… tylko o zbijanie… zabijanie w imię swoich potrzeb

  37. goldencja 02.02.2013 23:46

    @kzwa – Wysunęłam argument z punktu widzenia biologii aby ukazać czym różni się dla mnie życie ludzkie od życia innych zwierząt. Musiałam zaznaczyć na początku, że człowiek jest jednym z tych gatunków, w których kanibalizm występuje bardzo rzadko i nie wynika z potrzeb pokarmowych. Dopiero od tego momentu mogłam rozwinąć argumentację z punktu widzenia przetrwania gatunku. Mogłabym powiedzieć, że brzydzę się mordowaniem ludzi przez ludzi. Tylko to niczego nie zmieni. Gdyby ktoś wpadł z karabinem do mojego domu i chciał zabić moją rodzinę, a miałabym przy sobie broń, przestałabym się brzydzić i psychol dostałby kulkę w łeb jak tylko namierzyłabym go na celownik. Gdyby ludzie byli tacy prawi jak niektórzy sobie życzą, to z całą pewnością nasz gatunek dawno przestałby istnieć.

    Piszę chyba dość trudnym językiem, bo cokolwiek nie napiszę ludzie rozumieją potocznie. Z drugiej strony jakbym pisała potocznie, to by każdy rozumował dosłownie i byłoby więcej awantur na forum. To mnie jednak nie zniechęca, dalej będę się odzywać. ;P

  38. kzwa 03.02.2013 03:16

    sry goldencja ale nie doczytałem do końca…

    ,,to by było nienormalne, gdyby nagle zaczął przejmować się co czuje jego przyszły pokarm, gdy się go zabija”
    według mnie taka postawa świadczyłaby o chęci rozwoju, poznanania i zrozumienia życia . było by to raczej bardzo dojrzałe podejscie do życia, uświadomienie sobie jego kruchości, sensu i roli bólu w życiu.

    ,,powinien walczyć o swoje osobniki nie zamartwiając się o etykę dot. zjadania innych zwierząt” –

    tak powinien robić gdyby nie był osobnikiem inteligętnym i myślącym… czującym i współczującym… gdyby był prymitywnym i nierozumnym człowiekiem. tak powinien robić gdyby nie miał innego wyboru i żył w epoce kamienia łupanego i/lub był obojętny na ich krzywde

    a co do tego roślinożernego goryla(który gdzieś tam się pojawił w komętarzach) to nie prawdą jest że w 100% jest wege bo 1% jego diety stanowią robaki i owady ;) no ale taki goryl potrafi udźwignąć cieżar w okolicy 1t !

    Goldencja jeśli Twoje komętarze są szczere to pisz ich jak najwięcej ;)

    sry za ewentualne blędy ale nie mam slownika i jestem po kilku piwach ;p

    jeśli się gdzieś mylę to prosze sprostujcie moje roumowanie ;) pozdoro

  39. Komzar 03.02.2013 08:58

    Argumenty argumentami, ale nie ma to jak własne doświadczenie. Skro tu piszecie to znaczy, że tematem się już zainteresowaliście. Jak ktoś chce realnie odczuć różnicę między żywieniem śmieciowym a rozsądnym niech po prostu spróbuje.
    Sam niech zdecyduje czy smak jest wart późniejszego złego samopoczucia. Większość ludzi zakłada, że ja będzie jadła inaczej to będzie niby zdrowsza ale nawet nie wie co to znaczy. Nie kojarzy słowa ‚zdrowszy’ z innym samopoczuciem.
    Inna dieta nie jest po to by realizować szczytne idee kogoś innego ale po to by nam osobiście było lepiej.
    To prawda, że w wielu z nas, co spróbowali czegoś innego pojawia się odruch misjonarski i chęć przekazania tego doświadczeni a innym bo to takie proste i takie zajebiste co odkryliśmy. Nikt nie jest doskonały :P

    Powiem tylko jeszcze, że mięso zabitego zwierzęcia w rzeźni jest pełne hormonu śmierci (to między innymi adrenalina) jaki wydziela ciało w chwili takiego stresu. Znacznie lepsze jest mięso tego samego zwierzęcia ale zabitego w sposób bezbolesny. To już ma więcej sensu bo przecież i tak kiedyś to zwierze umrze i w samej śmierci nie ma nic złego.

  40. aZyga 03.02.2013 08:58

    @goldencja -,,człowiek jest jednym z tych gatunków, w których kanibalizm występuje bardzo rzadko i nie wynika z potrzeb pokarmowych”
    Ze wszystkim co pisałaś zgadzam się (zdziwiona;)), oprócz tego zdania, ,,potrzeby pokarmowe”. Do kanibalizmu posuwa się człowiek właśnie w akcie desperacji. Weź za przykład wypadek samolotu w Andach, znana historia bodajże z lat 70-siątytch, nakręcili o tym kilka filmów.Wykonali desperacki krok, aby przeżyć.

  41. aZyga 03.02.2013 09:05

    A co do jedzenia to powiem Wam, odkąd mam roślinki własnej produkcji, bez chemii, to wszystko smakuje inaczej.Może marchewka nie jest wielkości przedramienia, ale smakuje zupełnie inaczej niż sklepowa.

  42. Komzar 03.02.2013 09:20

    I o to chodzi @aZyga !

  43. MusX 03.02.2013 11:12

    pytanie postawione przez Jedr02 ukazuje „naturalny” brak szacunku przez gatunek ludzki dla gatunków zwierzęcych, a przynajmniej jego sporo niższy poziom.
    Kanibalizm nie występował tylko w dżungli amazońskiej, poczytajcie chociażby książki historycznych o Ukrainie, to nie pojedyncze przypadki, to co najmniej dziesiątki tysięcy, w Europie.
    I to jest dokładnie to co pisał Jedr02: „A co tak w ogóle myślicie o mordowaniu ludzi w imie swoich potrzeb?”
    potrzeb bardzo fundamentalnych, ale z tych samych potrzeb my dziś jemy zwierzęta.

  44. Jedr02 03.02.2013 12:41

    Właściwie to mi nie chodziło tylko o jedzenie. A nawet z punktu samego jedzenia nie tylko po to by zjeść człowieka, ale powiedzmy zabrać jego żywność. Ale nie musi być żywność. Powiedzmy zabije go dla 50 złotych. Czemu nie? Taki jest świat, silniejszy wygrywa :)

    „Nie mniej czy ludzie ludzi nie mordują? Co powiesz na wojny o zasoby, wojny religijne, zabójstwa o indywidualnych motywach? To są zabójstwa ludzi według indywidualnych potrzeb”
    No wiem właśnie że się mordują i pytam o stronę etyczną. Czy można użyć części argumentów tu przytoczonych. Jakby to powiedział cetes, jesteśmy na takim poziomie właśnie przez wojny i tego nie zmienicie :)

    „@Jedr02, ludzie ludzi nie jedzą (z biologicznego punktu widzenia, nie powinni, bo to niezdrowe i może prowadzić do chorób) choć wiem że zdarzają się odchyły (z reguły o podłożu religijnym). To podstawowa zasada.”

    Do jakich to szczególnych chorób prowadzi mięso ludzkie do których nie prowadzi inne?

  45. goldencja 03.02.2013 16:02

    @Jedr02, np. 
    – choroby typowo prionowe jak kuru http://pl.wikipedia.org/wiki/Kuru
    – wszelkie infekcje bakteryjne i wirusowe obecne w spożywanym mięsie ludzkim (wszystkie mogą przenieść się na spożywającego w przeciwieństwie do zainfekowanego mięsa zwierzęcego – tylko niektóre) – chodzi tu o specjalizację bakterii i wirusów (orientacja na gatunek)
    – syndrom Creutzfeldt’a-Jakob’a – bardzo duże zwiększenie prawdopodobieństwa wystąpienia w przypadku zjedzenia ludzkiego mózgu

    Dodam też poprawkę do tego co wcześniej pisałam. Kanibalizm występował u naszych przodków (według badań DNA) i często powodował choroby, co prawdopodobnie doprowadziło do zaniechania tej praktyki jak też do wyginięcia niektórych linii przodków.

  46. goldencja 03.02.2013 17:16

    @aZyga, zgadza się. Nie uwzględniałam tego, bo te potrzeby pokarmowe, które przytoczyłeś występują jako sytuacje ekstremalne. Całkowicie je rozumiem. Gdyby jednak ludzie w takiej sytuacji mieli jakikolwiek inny wybór pokarmu, to wiadomo, że wybrali by cokolwiek byle nie człowieka. No chyba, że trafiłby się odchył…;)

  47. Karolina 04.02.2013 16:29

    @goldencja
    przytoczyłam informację o gorylu, ponieważ chciałam zaznaczyć, że posiadanie kłów czy siekaczy nie jest żadną domeną mięsożerców i powoływanie się na ten fakt, nie stanowi żadnego wartościowego argumentu.

  48. aZyga 04.02.2013 16:47

    Co do goryli to oglądałem kiedyś dokument o nich. Tak w skrócie : samiec upatruje sobie samice, ale ta ma młode z innym, co robi ? Zabija młode, a niektóre nawet je zjadały, żeby śladu nie było, następnie przystępuje do kopulacji z samicą. Nie pamiętam tytułu filmu, ale zrobił na mnie duże wrażenie i pamiętam te sceny do dzisiaj choć było to parę lat temu.

  49. goldencja 04.02.2013 17:03

    @aZyga, własne geny ważniejsze, więc w przyrodzie młode często są zabijane przez nowego samca alfę (nie będzie przecież karmił swoich przyszłych rywali). Dobrze, że ludzie potrafią już na tyle rozdysponować swoje zasoby, że nie zabijają dzieci kobiet z poprzednich związków. Wciąż jednak obserwowana jest niechęć do dzietnych panien. W końcu ktoś te dzieci będzie musiał utrzymywać. ;)
    @Karolina, ok ok.

  50. aZyga 04.02.2013 17:33

    @goldencja to wychodzi na to, że człowiek dotarł do miejsca gdzie wybierał między genami i sumieniem. I wybrał sumienie. I to jest ta ,,drobna” różnica między nami, a zwierzętami. W świecie zwierząt niema litości.

  51. goldencja 04.02.2013 18:15

    @aZyga, nie jest tak jak myślisz. Nie można wybrać między genami a sumieniem. Człowiek tworzył cywilizację, żeby ułatwić sobie życie. Pojęcie sumienia pojawiło się później. Za Wiki „Sumienie kieruje się różnymi kryteriami, zależnymi od sposobu wychowania, miejsca przebywania, otoczenia społecznego, zasad moralnych jakie te wszystkie czynniki w człowieku wytworzyły.”
    Człowiek jest zwierzęciem, zawsze będzie, chyba że umrze. Po prostu jest nieco bardziej zorganizowany od innych zwierząt. Nauczył się obserwować i wyciągać wnioski. U innych zwierząt też występuje pewnego rodzaju „moralność”, więc nie jest to wyjątkowo ludzka cecha.

  52. marek13 05.02.2013 00:28

    @goldencja, moze nie trzeba czekac kilkudziesiecioletnich badan naukowych, po kilkuletnich obserwacjach naukowcy ( czy to nie aby Twoi koledzy po fachu? ) stwierdzaja, ze jedzenie miesa jest do d…: cala ta faza z adrenalina we krwi zabijanego zwierzaka, zatrucie srodowiska, choroby bardziej popularne niz prionowe… hm?

  53. goldencja 05.02.2013 00:51

    @marek13 zanim zaczniesz oceniać przeczytaj wszystkie moje komentarze…

  54. marek13 05.02.2013 02:04

    @goldencja, no ale odchodzac od tego bagazu komentarzy i intelektualizmu jak Ty odczuwasz problem, bo jest to problem coraz bardziej palacy- na plaszczyznie zarowno skazenia srodowiska jak i zdrowia pojedynczego czlowieka, czy jedzenie miesa jest do d… czy nie jest do d…?

  55. aZyga 05.02.2013 07:42

    Suma summarum i tak całe jedzenie kończy w du…. ;)
    A tak serio to pewnie antylopa pożerana przez lwa ma jeszcze więcej adrenaliny, a jakoś lew nie narzeka. Problem jest w chemii ładowanej do jedzenia i niema znaczenia czy to mięso czy warzywa. Ja wychodzę z założenia, że organizm człowieka jest na tyle mądry, że sam wie czego potrzebuje w danej chwili i nas informuje ,,ochotą”. Mieliście chyba kiedyś takie uczucie, że macie straszną ochotę na coś ……. na jajka, ser lub jakieś owoce.Organizm w ten sposób informuje nas czego w danej chwili potrzebuje.Nie chodzi może dokładnie o dane jedzenie, ale o jakiś składnik który posiada.
    I jak najmniej przetworzonego jadła. Lepiej kupić kawał mięsa i samemu je zrobić – przynajmniej było raz szprycowane. Może wychodzi trochę drożej, ale mniej więcej wiem co jem, a i smak inny. I jeszcze uważajcie na chleb, zwłaszcza ciemny, bo można się naciąć. Chleb, też piekę często sam – polecam spróbować. W dobie internetu to żadna filozofia.

  56. Karolina 05.02.2013 09:18

    @aZyga oglądałam jakoś z 2tyg./3tyg. temu zdaje się, że ten sam dokument dot. goryli-nie było mowy o zjadaniu młodych przez dominujące samce, było o zabijaniu ich jako przyszłych konkurentów, więc nie wymyślaj, ponadto stwierdzono, że goryle dziennie zjadają około 20 kg różnych roślin.

    Nasz organizm inteligentnie informuje nas o zachciankach, mhh a co z uzależnionymi od alkoholu, narkotyków, papierosów, kawy, słodyczy, mięsa (wg makrobiotyki to silny narkotyk) tych także organizm inteligentnie informuje co jest im Obiektywnie potrzebne?

  57. goldencja 05.02.2013 09:56

    @marek13, jak pokazuje historia człowieka, jedzenie mięsa nie jest do d…. Ludzka głupota i pazerność są do d…. , dzięki temu to co było zdrowe przez miliony lat, teraz przestaje być zdrowe. Wciąż jednak można jeść mięso i nie chorować przez to, jeśli robi się to inteligentnie. Wiadomo, że mięso z supermarketu z reguły nie przyniesie nic dobrego w niczyjej diecie.
    Skażenie środowiska? Wszystko czego używasz jest produkowane w taki sposób, że w jakimś stopniu „skaża” środowisko. Twoje fekalia skażają środowisko. Jeśli ludzie nie chcą skażać środowiska powinni przestać żyć, ale nie, zwłoki też w pewnym stopniu skażają środowisko. Skutki z reguły są wynikiem kombinacji inteligencji z możliwościami i chęciami.

  58. AnnaMaria 06.02.2013 12:33

    A ja nie dostrzegam tu słowa na temat mięsa. Przy utrzymaniu odpowiedzniego poziomu „aktywności fizycznej, palenia i picia, wykształcenia oraz zaplecza socjoekonomicznego”, wyodrębniona grupa równie dobrze mogła nosić miano amiszów, wielbicieli owczarków lub amatorów diety sródziemnomorskiej. Skoro liczba wegetarian stanowiła 1/3 ogółu, dziwne byłoby gdyby w aktach hospitalizacji i zgonów wymieniani byli na równi z pozostałym (ogłoszonoby pewnie wtedy, że przy diecie wegetariańskiej wzrasta ryzyko hospitalizacji i zgonu;). Jak juz ktos wcześniej zauważyl w komentarzach, kwestia cholesterolu i spożywania tłuszczy nasyconych tez jest mocno dyskusyjna.

  59. marek13 07.02.2013 16:31

    wlasnie, mnie muj organizm, a raczej bania co jakis czas informuje,ze juz czas na kolejna dawke nikotyny, ale ja, sadysta dla samego siebie, mu od dwuch lat tego odmawiam. z miesem jest podobnie;
    @goldencja, to wlasciwie jak to sobie wyobrazasz, 8 miliardow homo sapiens idzie na polowanie,bo dziczyzna zdrowsza od marketowego miesa?
    inteligentniej jest przestac wogule jesc mieso, WSZYSCY CO DO JEDNEGO!!! to nie jest zaden , wege- faszyzm, tylko koniecznosc.
    a moje fekalia skazaja mniej srodowisko niz Zygiego, wiecej w nich blonnika a mniej zdenaturowanego bialka.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.