Wchodzi w życie nowy typ umowy o pomocy przy zbiorach

Opublikowano: 15.05.2018 | Kategorie: Gospodarka, Prawo, Wiadomości z kraju

Z początkiem tego tygodnia zaczyna obowiązywać nowa ustawa o ubezpieczeniu społecznym rolników, podpisana przez Andrzeja Dudę w zeszłą środę. Jej celem było ucywilizowanie pracy sezonowej, ale eksperci są zdania, że nowy typ umowy nie wyeliminuje patologii, a wręcz zalegalizuje wyzysk.

Pracownicy sezonowi zatrudnieni na podstawie nowej umowy „o pomocy przy zbiorach” będą objęci ubezpieczeniem wypadkowym, chorobowym i macierzyńskim. Rząd chciał zapobiec masowemu zatrudnianiu „na czarno” lub na umowę o dzieło, co pozwalało uniknąć pracodawcom opłacania składek pracowników, którzy w razie wypadku nie mogli również liczyć na odszkodowanie.

Ale nowa umowa niesie ze sobą nowe pola do wyzyskiwania, np. nienormowany czas pracy i brak prawa do wypoczynku. Pracodawca będzie mógł zapisać w umowie nawet to, że zmiana będzie trwała 16 godzin. Umowę tę można będzie podpisać maksymalnie na 180 dni, czyli pół roku. Ale minimalna stawka już pomocników rolnika dotyczyć nie będzie – spokojnie będzie można płacić im za godzinę mniej niż 13,7 zł.

Piotr Szumlewicz, przewodniczący Rady OPZZ województwa mazowieckiego twierdzi: – Brak norm dotyczących czasu pracy czy minimalnych standardów płacowych oznacza legalizację brutalnego wyzysku, który stanie się smutną codziennością. Pracodawca będzie bowiem mógł legalnie płacić pracowników 1 zł za godzinę. Niskie stawki nie będą nadużyciem, lecz staną się prawem wynikającym z ustawy. Pod tym względem to podporządkowanie prawa interesom najbardziej nieuczciwych pracodawców.
Zwraca też uwagę na nierozwiązaną kwestię wypadków w pracy:

– Ustawa daje pracownikowi ubezpieczenie chorobowe i wypadkowe, ale nie wprowadza przepisów, które chroniłyby pracowników przed wypadkami. Praca bez limitów czasowych i szkoleń BHP grozi dużą liczbą wypadków i uszczerbkiem na zdrowiu pracowników.

W 2017 roku w Polsce radykalnie wzrosła liczba wypadków śmiertelnych w miejscu pracy – aż o 12 procent.

Autorstwo: WK
Zdjęcie: dimitrisvetsikas1969 (CC0)
Źródło: Strajk.eu

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

25 komentarzy

  1. lboo 15.05.2018 11:24

    Specjalna strefa ekonomiczna w całym kraju uchwalona niedawno, teraz jeszcze to.
    Zdaje się że wyznaczono nam już rolę na zmieniającej się mapie geopolitycznej świata.
    Ale przecież, jak zwykle damy radę, a za 100 może 200 lat znowu będzie szansa.

  2. Murphy 15.05.2018 12:07

    Przecież jeśli pracownik się nie zgodzi na niską stawkę, to nikt go na siłę nie zatrudni. Więc w czym problem? Tak samo umowa może definiować liczbę godzin dniówki na co pracownik się godzi lub nie.

  3. MarcinL 15.05.2018 14:08

    Zgadzam się tu z przedmówcą, podobno mamy takie czasy gdzie brakuje pracownika, ba, ostatnie newsy pokazują, że Polacy się już nawet nie kwapią do Niemiec na zbiory. Co więc z tego, że będzie można legalnie proponować 1zł/h albo kazać pracować 16h bez przerwy jak nikt normalny się na to nie zgodzi.

  4. PanOdkrywca 15.05.2018 14:45

    Proponuję, aby czytelnicy obserwowali zmiany cen, np, krajowych truskawek.
    Dziś są wysokie, bo świeża „nowalijka”- przez moment będą odrobinę tańsze, a później znów wyskoczą do góry.
    Znam ludzi, którym z kalkulacji wychodzi, że lepiej aby zgniły na polu. Przy stawkach, które podają i krajowi, i importowani pracownicy, cena kg będzie z kosmosu. A jeśli się nie sprzeda, „tylko” powiększy stratę plantatora.

    Przerzucenie kosztów na cenę kilograma owoców też ma swoją granicę, po przekroczeniu której nie znajdzie się nabywców. Raczej słabo widzę sprzedaż, jeśli cena będzie w okolicach np 8-10 zł/kg, gdzie sam czysty koszt zebrania łubianki, to 3-4 zł/szt.

  5. Cami 15.05.2018 16:33

    Dla mnie chore ze ktos uprawia cos czego nie moze zebrac zeby nie zamknac tego biznesowo :(
    To tak jakbym prowadzil jakas f-me i nie mogl sprzedac wyprodukowanego produktu (cena koncowa) jakbym nie mial zgraji Ukrow czy innych tyrajacych na czarno i za pol darmo :(
    Na dzien dobry smierdzi to wyzyskiem z czego ci plantatorzy zyli latami, albo wielkopowierzchniowy, sypany chemia i dotowany produkt zagraniczny dumpinguje i zalewa rynek :(
    Niewyobrazalnym jest fakt, ze przy najtanszej sile roboczej w Europie nie jestemy w stanie czegos wyprodukowac co bedzie konkurencyjne cenowo do produkcji zza Odry gdzie ludziom placi sie kilkukrotnie wiecej.

  6. PanOdkrywca 15.05.2018 18:33

    Cami 15.05.2018 16:33

    Akurat w przypadku znajomych, o których piszę, dostali w spadku ziemię rolną i nie chcąc jej na działki mieszkaniowe przekształcić, wybrali takie zielone, jak truskawki, malina, borówka. A na rozruch i nasadzenia wzięli jakiś kosmiczny kredyt.

    Dwa- gdyby każda działalność miała w 100 % przynosić zyski, to kilka branż w Polsce, zwłaszcza ze znaczącym udziałem we własności Skarbu Państwa, powinno się zwinąć. Bo widzisz- jak ja za swoich ludzi nie zapłacę składek ZUS, to mnie czekają mocne konsekwencje karno-skarbowe. Ale jeśli np kopalnia czy stocznia nie odprowadza, to księgowości, radzie nadzorczej, prezesom, włos z głowy nie spadnie.

    PS „najtanszej sile roboczej w Europie” nie sądzę, aby dotyczyło to Polski

  7. lboo 15.05.2018 20:12

    @PanOdkrywca: Dostali w spadku ziemie i wzięli kosmiczny kredyt na rozruch interesu nie sprawdziwszy wcześniej opłacalności przedsięwzięcia?
    Faktycznie, wszystkiemu winna ta droga i leniwa siła robocza (i ZUS) :D

  8. PanOdkrywca 15.05.2018 20:30

    lboo 15.05.2018 20:12

    Nie, nie droga i leniwa siła robocza, a nasz status finansowy.
    Taka kwadratura koła- obywatele, aby mieć środki na zakupy*, muszą być godziwie wynagradzani**. Tyle, że aby mieć sensowne wynagrodzenie, wcześniej w ten czy inny sposób muszą te pieniądze „wyprodukować”. Wyprodukować, czyli wytworzyć przedmioty czy też usługi, które będą z określonym zyskiem, dystrybuowane innym obywatelom. No, ale wszyscy pozostali także muszą mieć „wolne” środki na takie wydatki- czyli także muszą być godziwie wynagradzani. I koło się zamyka- podniesienie kosztów pracy, przekłada się na koszty życia i ceny niemal wszystkiego dookoła- pod warunkiem, że panuje jakaś równowaga.
    I robi się problem, bo obciążenia podatkowe wynagrodzenia, po stronie pracodawcy, powoli robią się absurdalne.

    Już kiedyś podwałem, ale…

    Dla umowy o pracę:

    3 000,00 PLN kwota netto
    4 210,19 PLN kwota brutto
    5 077,93 PLN łączny koszt pracodawcy

    a nie mam przekonania, czy 3000 zł „na rękę” to jakieś cudo.

    * bez względu na podmiot takich wydatków
    ** tak, aby nie musieli przed umownym 10-tym zaciskać pasków

  9. lboo 15.05.2018 20:48

    @PanOdkrywca: No tak, przy innym statusie finansowym zaciąganie kosmicznych kredytów na wątpliwego zysku przedsięwzięcie powinno zakończyć się pełnym sukcesem ;)

    „Tyle, że aby mieć sensowne wynagrodzenie, wcześniej w ten czy inny sposób muszą te pieniądze „wyprodukować”. Wyprodukować, czyli wytworzyć przedmioty czy też usługi, które będą z określonym zyskiem, dystrybuowane innym obywatelom.”

    Podaż pieniądza w obecnym systemie ma się nijak do ilości pracy i dóbr wyprodukowanych przez społeczeństwo. I tu doszukuj się przyczyn, to co opisujesz to tylko efekty pochodne (raczej nieprzypadkowe).

    Wyzysk pracowników przez przedsiębiorców nie wynika z ich trudnej sytuacji, a raczej z ich charakteru i zasad moralnych. W każdym systemie są jednostki produktywne i jednostki destrukcyjne (z punktu widzenia społeczeństwa). Natomiast od systemu zależy który rodzaj działania jest promowany.

  10. emigrant001 15.05.2018 21:04

    podczas ulepszania polskiej gospodarki popełniono taką masę błędów, że aż dziwne, że jeszcze działa i to według oficjalnej propagandy rewelacyjnie.
    5077,93 to około 1250€ więc spodziewanie się, że nadal będzie rosło to omamy kretyna. Roszczeniowy pracownik zarabiając 750€ miesięcznie ma pretensje do Janusza biznesu, że w Niemczech zarabiają 2000€ i jak nie będzie podwyżki to tam jedzie. Pracownik albo nie wie albo nie chce wiedzieć, że to „państwo” zabiera mu połowę zarobku i to państwo hamuje jego ekonomiczny rozwój. III RP to nadal państwo socjalistyczne i ludzie wciąż głosują na tych co więcej „dadzą” a nie zauważyli, że publiczny dług przekroczył już bilion zł i jak wzrosną stopy procentowe to same odsetki od długu będą większe niż dochody z PIT i wówczas aby rząd się wyżywił podniesie i tak już wysokie podatki, bo ZUS to również podatek.
    Dziś jest dobra koniunktura, która nie potrwa wiecznie i w tych komfortowych warunkach deficyt budżetu wyniósł 30 mld. Rzeczywiście gospodarka ma się świetnie, dla tryglodytów.

  11. lboo 15.05.2018 21:17

    @emigrant001: „podczas ulepszania polskiej gospodarki popełniono taką masę błędów”
    Jakich konkretnie, bo ja grubszych błędów nie widzę.
    Jesteśmy rajem dla obcych korporacji i instytucji finansowych, rezerwuarem taniej siły roboczej, śmietniskiem gdzie można gorszej jakości towar sprzedać po wyższej cenie niż na zachodzie. A dodatkowo społeczeństwo wierzy że to wszystko przypadek.

  12. Atos 15.05.2018 21:38

    emigrant001 15.05.2018 21:04
    Cyt: „Pracownik albo nie wie albo nie chce wiedzieć, że to „państwo” zabiera mu połowę zarobku i to państwo hamuje jego ekonomiczny rozwój.” Bzdura .
    We Francji składki płacone przez pracownika i pracodawcę nie przekraczają obecnie 60% pensji brutto
    W wielu państwach zachodnich jest podobnie..
    Powiedz dlaczego firmy zagraniczne, otwierają swoje filie w Polsce itd.

  13. Atos 15.05.2018 21:45
  14. Atos 15.05.2018 21:49

    Składki pracownicze kształtują się na poziomie ok. 22 %, natomiast składki, którymi obciążony jest pracodawca od 25 do 42 % wynagrodzenia brutto. Tak więc minimalne wynagrodzenie miesięczne « na rękę » wynosi 1.150 €, podczas gdy koszty zatrudnienia pracownika ponoszone przez pracodawcę dochodzą do kwoty 2.000 € (przy składce pracodawcy w wysokości 42 %). Tak w przybliżeniu.

  15. emigrant001 15.05.2018 22:38

    @Atos Słuszna uwaga ale skupmy się na Polsce. W Europie jest również Dania gdzie składki podatki są pewnie jeszcze wyższe, ale też są kraje jak UK, Irlandia gdzie są o połowę niższe.
    Tzw PKB Irlandii w zeszłym roku przekroczył 5% ale nikt z tego powodu nie dostaje orgazmu.
    Myślę, że to nie czas na licytację gdzie jest gorzej lub lepiej, chodzi o to jak jest w Polsce. W 1997 zamiast systemu kanadyjskiego wybrano egzotyczne OFE i dlatego dziś „składki” emerytalne wynoszą 40% i nigdy nic się nie opłaca.
    @lboo Każdy „polski błąd gospodarczy” przekładał się przypadkiem na wysokie stanowisko w Brukseli, obierane przez błędotwórce.
    Wszystkich przebił buzek i „jego” reforma emerytalna, która opierała się na 10% prowizji od pobranych składek przez instytucje finansowe zwane funduszami. Pominę balcerowicza, bo jego „zasługi” są powszechnie znane i lubiane przez kapitał zagraniczny.

  16. Atos 15.05.2018 23:18

    emigrant001 15.05.2018 22:38
    Nie uważasz, że jest to , też wina społeczeństwa ?
    Pominę klakierów od narzekania i nic nie robienia aby to zmienić.
    Dziwnym trafem ok 50% Polaków , którzy wyjechali z kraju , potrafi sobie dobrze radzić.
    Mimo ,że konkurencja większa.
    Nie piszę o emigracji zarobkowej (sezonowej)

  17. lboo 15.05.2018 23:37

    @emigrant001: I dlatego pewnym niezrozumieniem (jeśli nie manipulacją) jest nazywanie tych działań błędami.
    Błąd występuje jeśli na skutek jakichś czynników efekt otrzymany jest różny od zamierzonego. Tu efekt otrzymany moim zdaniem jest jak najbardziej zgodny z zamierzonym.
    Rozpatrywanie tych działań jako błędy powoduje pewną pobłażliwość i zrzuca odpowiedzialność za wynik na czynniki zewnętrzne. A to jest zamierzony efekt propagandowy zamawiającego te zmiany.
    Żeby coś z tym można było zrobić społeczeństwo powinno zdawać sobie sprawę że to nie są błędy, tylko celowe działania w ramach ekonomicznej kolonizacji naszego kraju. Wszelkie zusy, podatki, różnice zarobków, prawa faworyzujące zagraniczną konkurencje to tylko skutek, a nie przyczyna naszego stanu. I dopóki będziemy tracić czas i energię na na krytykowanie skutków prowadzonej przeciw nam wojny ekonomicznej czy krytykowanie tych którzy z konieczności podejmują decyzje które są efektem działań kolonizatora, dopóty nic w tym temacie się nie zmieni.

    Naszym wrogiem nie są wszelkiego rodzaju zusy, podatki czy urzędnicy, tak samo jak wrogiem państwa nie jest obywatel który z konieczności szuka środków na przeżycie. Naszym największym wrogiem jest ideologia która przeciwstawia jednych drugim. Ideologia i przekonania powodująca że walczą ze sobą grupy które tak naprawdę wzajemnie się potrzebują.

  18. Atos 15.05.2018 23:48

    lboo 15.05.2018 23:37
    Mimo wszystko uważam , że po części wina jest społeczeństwa.
    Może potrzeba ludziom takiego „kopa, ażeby się obudzili?

  19. emigrant001 16.05.2018 00:08

    Może gdyby w 1989 były ofiary śmiertelne podczas „obalania komunizmu” a nie zjazd w Magdalence, było by dziś lepiej ale patrząc na Rumunię to zaczynam myśleć. że Plan który powstał w 1986 roku tzw okrągły stół, swoje korzenie miał w XVIII wieku kiedy za srebrniki Polacy rozebrali swój własny kraj.
    To Polacy zwani wyborcami wybierali prezydentów. Każdy z nich był mniejszym lub większym stronnikiem innych państw i o ich interesy dbał bardziej niż o polskie, łącznie z Kaczyńskim Lechem w mycce. Bez wyraźnego oporu społeczeństwa wszystkie antypolskie akcje nie byłyby możliwe. Inne kraje działają we własnym interesie i obwinianie ich za to jest nieporozumieniem, ale jeśli Polacy popierają antypolskie działania to jest to niewybaczalna zdrada i dopóki głowy zdrajców nie spadną dobrze nie będzie nigdy.
    @Atos Polacy, którzy dobrze pamiętają tamte czasy, opamiętali by się szybciej, gdyby zaczęli pobierać emerytury ze śmietnika a nie z kieszeni dziś pracujących. Dziś na takiego kopa już jest za późno.

  20. Atos 16.05.2018 00:31

    emigrant001 16.05.2018 00:08
    To samo wychodzi co pisałem.
    Cyt:” ale jeśli Polacy popierają antypolskie działania to jest to niewybaczalna zdrada”.
    Dodałbym, jezeli Polacy wybierają antypolski rząd, to sami też są winni tego stanu.
    Prawdą jest też, że każdy wolny kraj dba o swoje interesy i swego narodu.

  21. Atos 16.05.2018 00:59

    „Historia uczy, że ludzie nigdy nie buntują się sami z siebie i nigdy dlatego, że są wyzyskiwani. Potrzebni są ludzie energiczni, zdolni do używania rozumu, ze zdolnościami przywódczymi i organizatorskimi. Za komuny starano się wszystkich takich ludzi zgromadzić w partii. Dlatego była taka duża. To miał być sposób na kontrolowanie ich. To się nie udało. Część tych ludzi utworzyła NSZZ Solidarność, którego całkowicie kontrolować się nie dało. Teraz zrobiono to mądrzej. Dla każdego z odrobina ikry i rozumu znalazło się miejsce w rozdętej do granic absurdu administracji, „organizacjach pozarządowych”, związkach zawodowych i aparatach partyjnych. Mogą tam sobie „działać” bezpiecznie i za duże pieniądze. Wszystko to jest finansowane z budżetu, więc ci ludzie panujący ustrój chwalą (zasada sorry Winnetou). 
    Inna część rozgarniętych trafiła do wielkich korporacji żyjących w symbiozie z tym państwem. Ci też nie są zainteresowani zmianami. Mniej bystrym pozostawiono możliwość tworzenia własnych małych biznesów. Pochłaniają one całą ich energię. Więc także ich system nie musi się obawiać. Reszta potencjalnej elity wyjechała do pracy na Zachód. Tak usunięto wszystkie „zapalniki”. Resztę baranów można znieczulic telewizją i strzyc bez obaw. Elita naszego ustroju jest liczna, a warunkiem wejścia do niej jest brak poczucie przyzwoitości. Wątpię, czy odrośnie ono tym ludziom, gdy ustrój zbankrutuje. Tu dopiero zaczynają się prawdziwe schody. Załóżmy, że znajdą się ludzie gotowi z nimi walczyć i zwyciężą. Czy będą uczciwi? Historia uczy, że prawdziwym celem organizatorów każdej rewolucji było wspięcie się do żłoba po plecach durniów, którzy im zaufali. Dowodzi tego również historia Solidarności. Wyjątki takie jak Gwiazdowie, Walentynowicz nie zmieniają ogólnego obrazu. 
    Kapitalizm jest sprawiedliwy. Kto podjął mądrą decyzję zyskuje, kto głupią – traci. Każdy człowiek się myli. Czemu nie stworzyć ustroju, w którym za nasze błędy płaci ktoś inny, skoro mamy taką możliwość? To pokusa, przed którą ta nowa elita stanie (jeśli uda się ją stworzyć). Co zrobić, by jej nie uległa? Czarno to widzę”

  22. 8pasanger 16.05.2018 01:34

    Dopóki 70% Polaków tkwi w głupim leseferyzmie i wierze w wolny wynek nic się nie zmieni. KAżdy kto musiał w życiu zapracować na swoje utrzymanie wie, że liberalne gadki, że ,,nikt nie zmusza do podjęcia pracy” nadają się na napisy na papier toaletowy.
    https://grecjawogniu.info/?p=6057
    PiS już wygrał wybory i pokazał swoją prawdziwą liberalną twarz: Zdrajcy z nowoczesnego popisu zawsze będą trzymać z pracodawcami i umacniać wyzysk.Nowa umowa umożliwiająca zatrudnianie za 1złna godzinę?Ukraińcy się nie zgodzą?Sprowadzą z Bangladeszu.W Warszawie już Ubereats ma obstawę z Bangladeszu……

  23. Cami 16.05.2018 09:22

    jakie koszty pracownicze – przeciez w tego typu pracach 95% pracuje na czarno, czyli bez tych dodatkowych kosztow – tylko pewnie wyzyskiwacz zamiast polowe tych kosztow ktorych nie placi dolozyc do wynagrodzenia to traktuje jako swoj dodatkowy zysk z takiego zatrudnionego na lewo :(
    swoja droga pytanie co bylo pierwsze:
    – wysokie koszty pracownicze – stad coraz wieksza szara strefa
    czy
    – szara strefa – stad coraz wieksze koszty pracownicze dla tych uczciwie zatrudniajacych

  24. lboo 16.05.2018 11:59

    @emigrant001: „Może gdyby w 1989 były ofiary śmiertelne podczas „obalania komunizmu” a nie zjazd w Magdalence, było by dziś lepiej ale”

    Mało było śmiertelnych ofiar w czasie drugiej wojny światowej? I co to dało?
    Dla niektórych powinni zginąć wszyscy którzy myślą inaczej niż oni i dlatego ten świat jest jaki jest.
    „Inne kraje działają we własnym interesie i obwinianie ich za to jest nieporozumieniem”
    Które kraje?
    Zachodnia Europa która boryka się z problemem przychodźców? Czy może amerykanie których dobrobyt zwiększył ich tyłki kosztem mózgu? Czy może Chińczycy którzy niedługo wymrą z powodu zanieczyszczenia i przeludnienia?
    Pojęcie winy jest tylko etykietą która ma za zadanie zrzucenie odpowiedzialności za konsekwencje własnych działań. Oczywiście że to co mamy teraz jest konsekwencja naszych poprzednich wyborów. Ale efekty naszej pracy zabiera ktoś z zewnątrz przy użyciu mechanizmów finansowych. I to nie „wina” urzędnika, zusu, czy jakieś polityka, tylko konsekwencja naszej ignorancji. I to nie politycy są głupi, tylko my wierząc że oni nie wiedzą co robią. I twierdząc że my na ich miejscu na pewno działalibyśmy lepiej. Każdy polak najlepiej wie co zrobić żeby wszystkim było dobrze, a każdy mówi co innego. Rozpracowali nas jak dzieci, a nam się ciągle wydaje ze pozjadaliśmy wszystkie rozumy.

  25. emigrant001 16.05.2018 12:28

    Podczas przegranej 2 wojny Polakom złamano kręgosłup i nie można tego porównywać choćby do powstań np: Śląskich.
    Kiedyś w ciemnych czasach składano ofiary bogom błagając o lepsze. Z logicznego punktu widzenia było to bezcelowe ale wzmagało skupienie i szacunek. Nie szanując tego co się ma zapraszamy złodzieja i tak też stało się po 89 roku. Przybyło ich wielu i są do dziś. Póki są, wszelkie starania pójdą na marne. PZDR

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.