Wasza polityka historyczna jest nie do przyjęcia

Opublikowano: 21.06.2016 | Kategorie: Polityka, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 2

Posłowie i senatorowie PiS odpowiedzieli na list ukraińskich polityków i intelektualistów, w którym wzywano Polaków do wzajemnego przebaczenia sobie win. W praktyce oznaczało to zamilknięcie w sprawie Rzezi Wołyńskiej, podczas której nacjonaliści ukraińscy zamordowali około 100 tysięcy Polaków.

Politycy PiS w swoim liście wyrazili niepokój „odnośnie pewnych działań, które mają miejsce na Ukrainie”. Chodzi o dokonywane na oficjalnym poziomie próby zaprzeczenia mordów ukraińskich nacjonalistów na Polakach oraz gloryfikację przywódców UPA, którzy wydawali rozkazy i byli odpowiedzialni za Rzeź Wołyńską. Jednym z przejawów takiego podejścia są wypowiedzi i prace Wołodymyra Wiatrowicza, szefa ukraińskiego IPN, który neguje nie tylko liczbę ofiar, zaniżając ją dwukrotnie, ale i sam fakt ludobójczych działań OUN-UPA.

Sygnatariusze listu podkreślają swój szacunek dla Ukrainy i ważność relacji polsko-ukraińskich, ale zwracają uwagę na „gloryfikację tych, którzy mają na rękach krew naszych rodaków – bezbronnych kobiet i dzieci. Nie możemy zaakceptować nazywania zaplanowanej i zrealizowanej w okrutny sposób akcji przeciwko ludności cywilnej mianem polsko-ukraińskiej wojny” – odpisują sąsiadmom ze wschodu. Jednocześnie uspokajają Ukraińców, że przewidziane przez polski Sejm upamiętnienie ofiar ukraińskich nacjonalistów na Wołyniu ma na celu wyłącznie oddanie hołdu pomordowanym.

Piszą też – nieprawdziwie – że „w Polsce na poziomie państwowym i samorządowym nie upamiętniamy ludzi, którzy mają na rękach krew niewinnej ludności cywilnej”, czemu łatwo zaprzeczyć, przywołując choćby gloryfikację „Ognia” lub „Burego”, którzy mordowali niewinnych cywilów.

Niezależnie od przekłamań we wspomnianym liście, dokument polityków PiS jest pewną zmianą w dotychczasowym podejściu do skomplikowanych stosunków polsko-ukraińskich, stosowanym przez poprzednie rządy, a polegającym na przemilczaniu niewygodnych faktów historycznych w imię nie psucia wzajemnych relacji między dwoma państwami w celu wypracowania wspólnej antyrosyjskiej polityki. Oficjalnie Kijów niejednokrotnie dawał do zrozumienia, że uznanie Rzezi Wołyńskiej za ludobójstwo może doprowadzić do ochłodzenia wzajemnych relacji.

Autorstwo: MW
Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
rumcajs
Użytkownik
rumcajs

Trzeba to oznajmić, i to głośno, dobitnie, że to było LUDOBÓJSTWO, i że ci, którzy gloryfikuja banderowcó, staja sie współodpowiedzialni tamtej zbrodni… Nie ma co przejmowac sie pomrukiwań ukraińskich polityków, bo to oni sa zalezni od nas, od naszych “porzyczek” niespłacalnych, a nie my od nich….

janpol
Użytkownik

Nie ludobójstwo, tylko czystki etniczne czyli zbrodnia, z grupy zbrodni przeciwko ludzkości, nieulegająca przedawnieniu podobnie jak ludobójstwo ale o znacznie większym zakresie, obejmująca całkowite zniszczenie ludności i jej dorobku kulturalno-historycznego na danym terenie.