Wasz okres przydatności do użycia właśnie się skończył

Opublikowano: 24.12.2011 | Kategorie: Ekologia i przyroda, Publicystyka

Liczba wyświetleń wpisu: 1

Jakiś czas temu w Polsce zniknęły warsztaty, w których naprawiało się sprzęt elektroniczny. Teraz, jeśli sprzęt się zepsuje, wysyła się go do serwisu, nawet nie wiemy gdzie. Nie znamy tego serwisu, tych ludzi, których na oczy nie widzimy. Coraz częściej zepsuty sprzęt zastępuje się nowym. Co dzieje się z tym, który jest wyrzucany? Czemu ludzie  co sezon kupują np. nowe buty, których nie warto naprawiać? Co stało się z rzemieślnikami? Czy podzielili los rolników, którym UE zabroniła hodować więc poszli do pracy w wielkich chlewniach i fabrykach należących do korporacji, z wolnych ludzi stali się trybikami wielkich machin przemysłowych?

Miasto, w którym mieszkam, zwozi śmieci z innego, większego miasta. Mieszkańcy tamtego miasta nie mają gdzie składować, więc sprzedają śmieci innym. Czy tak trudno edukować społeczeństwo, by nie pożerało wszystkiego co się da? Co stało się ze szklanymi butelkami na mleko? Dlaczego sprzedawczynie, gdy odmawiam przyjmowania plastikowych zgrzewek, mówiąc, że mam w domu cały stos takich bezużytecznych jednorazowych śmieci, patrzą na mnie zdziwione? Dlaczego wszystko w sklepie zapakowane jest w błyszczący plastik? Co się z nim dzieje, gdy wyrzucamy to do kosza? Gdzie to wywożą panowie, którzy w czwartki opróżniają przepełniony śmietnik?

W moim mieście śmieci przybywa. Wysypisko rośnie. Zostawiają tu śmieci obcy. Miasto sprzedało swoją czystość. Za co? Miasto, czyli kto, bo przecież miasto, to abstrakcyjny twór, nie konkretna osoba podejmująca decyzje. W zasadzie nikt nie pyta, dlaczego pan burmistrz pozwolił na zwożenie śmieci z innych miast. Burmistrz się zmienił, nikt go nie rozliczył z pracy, a śmieci wciąż przywożą. Wysypisko leży poza granicą miasta i każdy, kto robi zakupy w sklepie nie zastanawia się, gdzie te wszystkie rzeczy znikają.

Dlaczego tak trudno jest nam zrezygnować, nie, przestawić się na produkcję, która nie zanieczyszcza, na wzór natury? Potężne umysły na usługach chciwych ludzi tworzą cuda, które służą zarabianiu. Ci sami ludzie mogliby wykorzystać swoją wiedzę i umiejętności do tworzenia zupełnie innej technologii. Dlaczego tak się nie dzieje? Dlaczego przeciętny konsument nie interesuje się tym, lub ewentualnie skupia się na doraźnych wyborach – zgrzewka czy torba płócienna, gdy w domu otoczony jest stosem plastiku i zbędnych przedmiotów, do wyprodukowania których zużyto mnóstwo energii, zasobów naturalnych i potencjału ludzkiej kreatywności? Czy jesteśmy hipokrytami, którzy dla spokoju sumienia kupują eko-coś-tam? czy zastanawiamy się nad tym, jak eko-coś-tam zostało wyprodukowane? Czy są możliwe technologie i produkty, które bez problemu zastąpią obecne, lub nawet są lepsze jakościowo?

Dlaczego w takich historiach jak powyższa skarży się firmy i korporacje, ale ludzi już nie? Dlaczego ci ludzie działają bezkarnie kryjąc się za fasadą marki? Ktoś przecież podejmuje decyzje w tych firmach. To są konkretni ludzie. Kto z firmy Monsanto dał łapówkę komuś w rządzie, by ten przeforsował ustawę o GMO? Sprawa wyszła na jaw, skandal, potem przycichło, a prawdziwy winowajca dalej działa. Jakie są ich nazwiska? Kim są ci ludzie? Czy właśnie dlatego walka z korporacjami jest jak walka z wiatrakami, bo walczy się z instytucją, a nie z ludźmi, którzy w tej instytucji się chowają? Kim jest człowiek, który sprzedał ziemię w moim mieście, by składowano tam odpady? Jak się nazywa, gdzie mieszka, jakie piastuje stanowisko? Za ile sprzedał naszą wspólną ziemię? Gdzie jest lista zbrodniarzy, którzy dla pieniędzy popełniają masowe morderstwa, choć nikt ich za to nie ściga, bo walka skupia się na korporacjach i firmach, które są potężnymi instytucjami, potężniejszymi od państw? Gdzie są ludzie odpowiedzialni za tworzenie pasożytniczego społeczeństwa?

Temat rzeka. Rzeka pełna nieczystości.

Autor: Nes Havason
Zdjęcie: Eric Kanalstein, United Nations Photo
Nadesłano do “Wolnych Mediów”

Print Friendly, PDF & Email

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Zobacz również

Kryzys interwencjonizmu

By być szczęśliwym, trzeba rozumieć użyteczność krańcową

Nowoczesna teoria pieniądza



14
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Radek

Podoba mi się artykuł. Autor nie udziela odpowiedzi tylko stara się powiedzieć ludziom “stop! zastanów się co robisz”. Może wreszcie ludzie zaczną troszkę myśleć…

manchester U

bravo bravo celne pytania

taihosan

Za “komuny” buty się naprawiało bo ciężko było kupić od razu nowe. Cena też była konkretna a i przemysł nie mógł produkować tyle ile trzeba. Surowce to dewizy a te to tylko z eksportu. No i nie było korporacji pędzącej za zyskiem tylko planowana produkcja. Sytuacja zaśmiecania niepotrzebnymi rzeczami się zmieni, gdy zabraknie surowców do ich produkcji np ropy naftowej.

senseimarcel

Postęp cywilizacyjny nie idzie równomiernie z rozwojem duchowym dlatego mamy takie destrukcyjne wyniki.

“Za „komuny” buty się naprawiało bo ciężko było kupić od razu nowe. Cena też była konkretna a i przemysł nie mógł produkować tyle ile trzeba. Surowce to dewizy a te to tylko z eksportu. No i nie było korporacji pędzącej za zyskiem tylko planowana produkcja. Sytuacja zaśmiecania niepotrzebnymi rzeczami się zmieni, gdy zabraknie surowców do ich produkcji np ropy naftowej.”

Nie tylko dlatego. Po prostu się to bardziej opłacało, a teraz bardziej opłaca kupić nową drukarkę niż naprawić starą. W bloku wschodnim nie było tzw. planowania życia produktu, tylko produkowało się jak najtrwalsze. Stąd wiertła PRLowskie są trwalsze niż nawet najlepszej jakości wiertła obecnie sprzedawane w specjalistycznych sklepach i do dzisiaj ludzie nimi wiercą nadal nie straciły ostrości. Rajstopy były tak mocne, że można było na nich holować samochody, albo używać ich jako paska klinowego w samochodzie. Na Zachodzie produkowanie trwałych rzeczy się nie opłacało, bo sprzedaż spadała, więc wymyślono by produkować dla samego produkowania i od co mamy stały wzrost gospodarczy. Kapitalizm dawno by upadł gdyby nie to, bo byłoby 90% bezrobocia, albo i więcej.

Edit: … i od co mamy stały niepohamowany wzrost gospodarczy z niczego.

Aby uzasadnic koniecznosc szybkiej wymiany uzywanych produktow wymyslono mody – nie wazne, ze buty sie rozpadly i tak sa niemodne… Wymyslono kontrolowany postep – potrafimy wyprodukowac smartfona z bajerami ale najpierw damy ci telefon gsm z prymitywnym wyswietlaczem, potem wyswietlacz bedzie kolorowy, pozniej dodamy dzwonki polifoniczne, rok pozniej mp3, raptem szok: wap… krok po kroku i bedziesz kupowal… kupowal… kupowal…

manchester U

nie masz obowiązku produkowania śmieci.Niech przedstawią paragraf który nakazuję obywatelowi produkcję śmieci.Albo niech przedstawią dowody wskazujące na “proceder” produkcji śmieci przez Ciebie.Po drugie śmieciami nazywamy :substancje powstałe w wyniku bytowania lub działalności gospodarczej człowieka, nieprzydatne i uciążliwe dla środowiska.Więc to co pozostaje po Twoim bytowaniu powiedzmy jest przydatne dla Ciebie.Nie masz obowiązku pozbywania się tego za co zapłaciłeś w sklepie(papierowe czy foliowe torebi czy inne opakowania) są to przedmioty za które zapłaciłeś i są Twoje.Pozdrawiam

Obejrzyjcie to:
http://www.youtube.com/watch?v=QPPW8KM7eEU&feature=player_embedded
tam jest odpowiedź na wszystkie pytania dotyczące mechanizmu powstania śmieciowatej cywilizacji, jaką stworzyliśmy.

My – producenci śmieci i 
My – konsumenci śmieci.

Kto bez winy – niech pierwszy rzuci kamieniem!

Właśnie się zastanawiałem czy ten dokument wrzucić jak postowałem wcześniej. Warto obejrzeć, bo świetny.

Trafne.

Instytucje i Urzędy mają jeden cel. Odciąć kierownictwo czy osoby piastujące stanowiska od odpowiedzialności. Instytucji nie da się zamknąć do więzienia. Instytucja może co najwyżej zapłacić symboliczną karę. Z urzędnika można w ostateczności zrobić kozła ofiarnego.

Koncerny mają swoje rozwiązanie: osobowość prawna. Instytucja dostaje osobowość prawną i reprezentuję swoich. Zatem ona ponosi odpowiedzialność. Zaś odpowiedzialność jednostki nie istnieje.

Można obrazić urząd i instytucję. Można znieważyć. Wtedy z reguły ponosi się dosyć wysoki według systemu wymiar kary.
Instytucja i urząd mogą obrazić Ciebie, jednak zaskarżanie instytucji niewiele zmieni, bo fizycznie/personalnie nikt nie odpowiada a instytucja może co najwyżej zapłacić za swoje “przypadkowe” działania i/lub przeprosić w przypadku instytucji państwowej.

@11. – Dokument ciekawy i istotny.

Zawsze jest jakiś konkretny ktoś odpowiedzialny za konkretne czyny, decyzje itd. Dlatego społeczeństwo musi być razem przeciwko egoistycznym elitom wyzyskiwaczy. Fałszywych biegłych sądowych można osądzić przez sąd(y), sędziowie mogą zostać osądzeni przez innych sędziów a ci np. przez dzennikarzy śledczych itp..

Niezawisłość sędziowska. Immunitety. Do czego to służy? :)

pl Polski
X