Wacław Rzewuski

Opublikowano: 01.10.2022 | Kategorie: Historia, Publicystyka, Publikacje WM

Liczba wyświetleń: 759

Wacław Rzewuski herbu Krzywda, Emir Tadż al-Fahr, Emir Abd al-Niaszan, urodził się 15 grudnia 1784 roku we Lwowie, zmarł 14 maja 1831 roku. Był synem Seweryna Rzewuskiego – hetmana polnego koronnego i Konstancji Małgorzaty Lubomirskiej. Jego pradziad Stanisław był polskim posłem w Turcji.

Wacław Rzewuski wychował się w Siedliszczu – stronach o silnych związkach ze Wschodem, gdzie panowała wówczas moda na wszystko, co się z nim kojarzyło. Po przeniesieniu się wraz z rodziną do Wiednia, kształcił się w elitarnym Theresianum, gdzie nauczył się języka tureckiego i arabskiego od swojego wuja, słynnego podróżnika i pisarza Jana Potockiego. Z kolei swoją początkową wiedzę o krajach arabskich przekazał mu drugi wuj – Adam ks. Czartoryski.

Wujowie zapoznali go także z wybitnymi ówczesnymi orientalistami wiedeńskimi Josephem Hammerem i Juliusem Klaphotrem. Wacław Rzewuski założył pierwsze w świecie pismo orientalistyczne: „Mines d’Orient. Fundgruben des Orients. Fontes Rerum Orientalium” (tj. „Kopalnia wiedzy o Bliskim Wschodzie”), wydawane w Wiedniu w latach 1809-1819. Był także członkiem Towarzystwa Naukowego w Getyndze, Akademii Nauk w Monachium i członkiem korespondentem Towarzystwa Przyjaciół Nauk w Warszawie. Służąc w wojsku austriackim brał udział w bitwie pod Aspern (znanej również jako Bitwa pod Essling), która miała miejsce w dniach 21-22 maja 1809 roku. W bitwie tej poniósł klęskę Napoleon. Hrabia Rzewuski służył jako podporucznik w pułku ułanów Schwarzenegerga osiągnąwszy stopień rotmistrza. W latach 1817-1820 podróżował po Bliskim Wschodzie poznając pustynię i jej mieszkańców, pozyskując ich zaufanie, polując i biorąc udział w beduińskich wyprawach wojennych. Jego kunszt i odwaga niewątpliwie przyniosły mu dużą sławę, a po przyjęciu do 13 plemion arabskich uzyskał tytuł emira oraz imiona: Tadż al – Fahr („Korona sławy“) i Abd al-Niaszan („Sługa znaku“). Wrażenia z podróży do Arabii (zwiedził Syrię, Irak, Libię, Palestynę, nie docierając jednak do Mekki) spisał po francusku w pamiętnikach Sur Les Chevaux et Provenants des Races Orientales.

Oto krótki ich fragment: „Przebiegłem całą Arabię skalistą i pustą wszerz i wzdłuż. (…) Jestem uznany jako Emir i Szejk w trzynastu pokoleniach beduińskich i używam wszelkich prerogatyw przywiązanych do tej godności. Mogę więc powiedzieć, że w pustyni czuję się, jak gdybym był w moim kraju rodzinnym. Znajomość dokładna języka i obyczajów miejscowych były mi zawsze wielką w moich podróżach po Arabii pomocą – posłużą mi one w przyszłych wyprawach. Jeżdżę konno i władam dzidą jak prawdziwy Beduin; na silne zdrowie moje nie mają wpływu ani upały, ani zmiany klimatu. Nie lękam się trudów i zmęczenia, żadnego rodzaju niebezpieczeństwo ustraszyć mnie nie jest w stanie. (…)“

W 1927 roku jego manuskrypt został zakupiony przez bibliotekę Narodową, gdzie przetrwał do dziś. Zawiera on ponad 400 kolorowych rysunków, stanowiących źródło badań nad arabską kulturą i obyczajami. Pamiętniki zawierają też nuty muzyki beduińskiej, spisy ludności niektórych plemion, opisy broni i zwierząt (w tym koni).

Po powrocie do Polski, gdzie osiadł w Sawraniu, wiele czasu spędzał na jeździe konnej wśród Ukraińców, gdzie stał się na tyle sławny, że powstały o nim pieśni np.: „Hej, pane Hetmane Zołotaja Boroda (…) Hej pane Hetmane, hej pane Rewuckij, Prijdy nuże miłyj Lasze (…)”. W swoim majątku zbudował stajnię w stylu arabskim, a przylegającą do niej część mieszkalną ozdobił pamiątkami z podróży – posiadał bogatą kolekcję orientalnych rękopisów, książek, strojów, broni i fajek. Rzewuski ubierał się w arabskie stroje i zasłynął jako postać niezwykła i tajemnicza. W jego domu na wywyższonym miejscu eksponowany był Koran.

Był on także inspiracją dla poetów i malarzy do tego stopnia, że stał się postacią na poły legendarną: umieścili go w swoich wierszach m.in: Adam Mickiewicz, Juliusz Słowacki, Wincenty Pol, Tadeusz Miciński, Tymko Padura, oraz Michał Budzyński. Pojawił się także na obrazach Juliusza Kossaka, Piotra Michałowksiego i Januarego Suchodolskiego. O samej śmierci Rzewuskiego nie wiadomo zbyt dużo – w 1831 roku zaginął bez wieści prawdopodobnie podczas potyczki pod Daszowem w czasie powstania listopadowego, do którego wystawił oddział jazdy. Istnieje legenda, że Emir jednak uratował się, a J. Bystroń pisał, że kilkanaście lat później w Arabii żył człowiek, który mienił się zwać Rzewuskim i nosił imię Hadajat.

Emir Rzewuski najprawdopodobniej nie przyjął islamu, stąd w swych podróżach nie dotarł do Mekki, gdzie nie chciał pojawić się jako niemuzułmanin. Z drugiej strony w swoich pamiętnikach niejednoznacznie napisał: „Jeśli ja sam, emir Arabów Beduinów, ubrany jak oni, mówiący ich językiem, znający ich obyczaje…miałem tyle trudności w Damaszku za sprawą koni dla królowej Wirtembergii – na co byłby wystawiony mizerny chrześcijanin, który by przybył kupować konie w Arabii, nie znając ich języka, ani obyczajów, ani ras końskich? Choćby był najmędrszym koniuszym Europy, zgubiłby swoją łacinę w Arabii“.

Był zafascynowany Wschodem. Profesor Jan Reychman w swojej książce „Podróżnicy polscy na Bliskim Wschodzie w XIX w“ (Warszawa 1972) pisał o Rzewuskim: „Czego szukał na Pustyni Arabskiej, co ciągnęło go tak niepohamowanie do szejków beduińskich, do kraju palm, oaz i karawan? Otóż w Beduinach widział wymarzone dzieci natury, wolnych synów pustyni, nieskażonych władzą tyranii ani chciwością. Zwiedziwszy ubogą chatę i poznawszy przepych domu bogacza stwierdził, że obydwaj byli tylko niewolnikami: jeden-bogactwa, drugi-nędzy. Żywił dla obu jedynie litość. „Przyjaciel mądrej wolności, przyjaciel natury, szukałem ludzi wolnych i pozostających w stanie naturalnym”. Cywilizacja jednak zniszczyła to, co było wolne, i to, co było naturalne, a on, zawiedziony na Europie, zwrócił się ku Wschodowi, gdzie zamiast sztuczności i fałszu znalazł „nieokiełznaną szczerość i bezpośredniość uczuć“.

Bez względu na to, czy był, czy nie był muzułmaninem, wydaje mi się, że warto przypominać szerzej takie postaci, które miały tak duży wkład do dziejów orientalistyki polskiej i europejskiej. Prace a przede wszystkim podróże Rzewuskiego, były pionierskie na skalę światową i wzmocniły fundamenty polskiej orientalistyki.

Autor: Pavel. K
Źródło: WolneMedia.net

3

TAGI:

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.