Liczba wyświetleń: 1571
Zgodnie z nową dyrektywą rządową opublikowaną w środę w „Dzienniku Urzędowym” kanadyjskiej prowincji szkoły w Quebecu będą musiały dopilnować, aby nowo wybudowane lub odnowione łazienki i przebieralnie były dostosowane do płci, a nie neutralne pod względem płci.
„Uważam, że nasi chłopcy i dziewczęta w szkołach mają prawo do prywatnej przestrzeni” – powiedział w środę minister edukacji Bernard Drainville. Drainville stwierdził wówczas, że szkoła powinna starać się o to, aby uniknąć dyskomfortu i molestowania młodych dziewcząt.
Premier François Legault zlecił Ministrowi Rodziny Suzanne Roy powołanie komitetu doradczego w celu zbadania tej sprawy. „Jesienią ubiegłego roku ogłosiłem, że będziemy kontynuować prace nad tą dyrektywą” – powiedział, dodając, że wierzy, że komisja dojdzie do tego samego wniosku.
Nowa dyrektywa wchodzi w życie natychmiast. Stanowi, że placówki usług szkolnych „wdrażają dostępne im środki, aby wszystkie łazienki i przebieralnie, które w przyszłości będą budowane lub odnawiane, były dostosowane do płci (chłopcy/dziewczęta)”.
Szkoły w budowie, które są ukończone w co najmniej 30 procentach, mogą jednak zachować łazienki neutralne pod względem płci. Szkoły, które mają już łazienki neutralne pod względem płci, nie będą musiały ich zmieniać. „Jesteśmy ludźmi pragmatycznymi. Nie chcemy opóźniać postępu prac nad nowymi szkołami” – wyjaśnił Drainville.
Nowa dyrektywa ministra nakłada także na centra usług obowiązek zapewnienia indywidualnych łazienek, które będą zawsze dostępne, bezpieczne i zlokalizowane w miejscach, zapewniających odpowiedni nadzór. „Te przepisy respektują prawa każdego człowieka” – stwierdził Drainville. „To pełne szacunku i wyważone rozwiązanie”.
Z ministrem nie zgadza się grupa zwolenników LGBT+ Family Coalition. „To nie jest dobrze wyważone, ponieważ napiętnuje inne dzieci” – powiedziała Mona Greenbaum, współdyrektorka grupy. „Z wszelkiego rodzaju badań wiemy, że brak potwierdzenia ich tożsamości płciowej dla młodych ludzi jest bardzo szkodliwy”.
Autorstwo: Andrzej Kumor
Źródło: Goniec.net
Gdzie wg nowego podziału będą wchodziły osoby będące przedstawicielami 56 pozostałych płci? Co z osobami urodzonymi z płcią, którą trudno jednoznacznie przyporządkować? Czy mężczyźni w męskiej łazience będą musieli znosić obecność «transpłciowych kobiet» w ich łazience, gdyby decydowała «płeć biologiczna» lub też «sex at birth»?
Dlaczego nie przewidziano jednej łazienki na całą szkołę dla zatwardziałego lewactwa oraz dla osób, które nie chcą się zidentyfikować z tymi 2 płciami? Obowiązkiem władz jest też dbanie o bezpieczeństwo by nic złego się nie stało tym ludziom.
Lewactwo to stan umysłu. Bez logiki, rozumu z zaburzeniami świadomości.
Ale PO CO dzielić toalety na męskie i damskie, mi wystarczy niebinarna toaleta czyli dla wszystkich (taka jak u mnie w domu)
To niech będą trzy toalety. 2 dla normalnych i trzecia dla niezdecydowanych. Ot sztuka kompromisu.
> Z wszelkiego rodzaju badań wiemy, że brak potwierdzenia ich tożsamości płciowej dla młodych ludzi jest bardzo szkodliwy
Dziwna ta Kanada, kraj w którym płeć potwierdza się w toaletach 😀
Szalenstwo polega na tym ze lgbt nie uznaje pluci z ktora ktos sie urodzil , jezeli sie z nia niezgadza i ja zmienia to jest osoba ktora zmienia swoja plec ale nie zmienia to pluci z jaka sie urodzil , wiec mezczyzna udajacy kobiete dalej jest mezczyzna bo plec przy narodzeniu jest priorytetowa.