W PO jest 46-ciu katolików

Opublikowano: 30.01.2013 | Kategorie: Polityka, Prawo, Publicystyka, Seks

Liczba wyświetleń: 279

“Dzisiejsze (tzn. z 25.01.2013 r. – przypis WM) głosowanie udowodniło, że w Platformie jest 46 katolików. Reszta wolała być wierna partii niż Kościołowi” – mówi Tomasz Terlikowski, redaktor naczelny portalu Fronda.pl.

STEFCZYK.INFO: Co oznacza dzisiejszy wynik głosowania nad związkami partnerskimi? Rozłam w Platformie?

TOMASZ TERLIKOWSKI: To dzisiejsze głosowanie udowodniło, że w Platformie jest 46 katolików. I tylko tyle. Bo reszta wolała być wierna partii niż Kościołowi, którego nauczanie jest w tej sprawie absolutnie jednoznaczne i nie podlegające najmniejszej wątpliwości. Katolik nie może głosować za prawem, które wprowadza do systemu prawnego jakikolwiek rozstrzygnięcia, które by upodabniały związki partnerskie i osób tej samej płci do małżeństwa. Czyli tyle pokazało to głosowanie, że w Platformie jest – 46 katolików.

– Tylko, czy aż?

– Powiedziałbym jednak, że tylko. Bo jednak Platforma deklaruje się jako partia chadecka. A jeśli w partii chadeckiej na dwustu kilkudziesięciu posłów jest 46 katolików, to jest tylko. Druga refleksja jest taka, że oni na szczęście są. Bo trzeba mieć świadomość, że jeśli chcemy utrzymać normalność w sprawach światopoglądowych i obyczajowych, to bez tych 46 szabel nie ma szansy tego zrobić. Trzeba więc bardzo mocno tę grupę hołubić. Trzecia refleksja jest taka, że to jest jednak porażka Donalda Tuska. Dlatego, że on krótko wcześniej powiedział, że pogląd Jarosława Gowina to jest pogląd jednoosobowy. Okazało się, że ten jednoosobowy to tak naprawdę 46 osobowy i że premierowi nie udało się tym razem nie udało się złamać kręgosłupów swoim posłom, których część zagłosowała zgodnie ze swoim sumieniem. I to zakończyło zupełnie bezsensowną dyskusję o związkach tej samej płci.

– Czy to oznacza rozłam w Platformie?

– Nie sądzę. Platformie się ten rozłam w tej chwili nie opłaca. Nawet specjalnie mocne dyscyplinowanie tych 46 posłów, byłoby niebezpieczne. Oni by się mogli zbuntować. A kilka głosów mniej dla Platformy oznacza koniec większości parlamentarnej i konieczność dogadywania się z Ruchem Palikota, czy z SLD. Trzeba również pamiętać, że to się nie opłaca Platformie także z przyczyn wyborczych. Bo przecież przynajmniej 1/3 wyborców Platformy deklaruje poglądy konserwatywne. W związku z tym pozbycie się tych 46-u posłów oznaczałoby, że może może nie 30 proc. ale gdzieś 1/4 wyborców PO odpłynęłaby gdzieś indziej. W związku z tym tak czysto partyjnie, na krótką metę to głosowanie nic nie oznacza. Przypomina tylko, że ta grupa moralnej większości, często milczącej, jest jednak nadal w Sejmie większością.

– Poprzednim razem Donaldowi Tuskowi – w sprawie aborcji – udało się spacyfikować niepokornych posłów. W drugim głosowaniu nacisnęli guziki zgodnie z wytycznymi lidera. Dziś coś się zmieniło. Premier co prawda dyscypliny nie zażądał, ale wyraźnie powiedział za jakim rozwiązaniem się opowiada. Część klubu zagłosowała jednak inaczej. Co się stało?

– Różnica jest taka, że poprzednio obie strony tego słusznie, czy niesłusznie odwoływały się do argumentów pro – life. W związku z tym łatwiej było przekonać posłów, którzy opowiadali się pierwotnie za zaostrzeniem ustawy antyaborcyjnej, że ta zmiana może doprowadzić do “odwinięcia” prawa w drugą stronę, czyli do śmierci większej liczby dzieci. Można więc było próbować łamać ich “pozytywnie”. Łatwiej też było ustąpić. Bo można było powiedzieć: my też jesteśmy pro – life.

– Dziś nie było takiego argumentu. To było proste głosowanie. Jesteś za małżeństwem, czy przeciwko niemu? Jesteś za nauczaniem Kościoła, czy przeciw? Jesteś za normalnością, taką jaką znamy od zawsze, we wszystkich cywilizacjach, czy jesteś przeciwko niej? I okazało się, że 46 posłów jest za. To niewątpliwie trudny moment dla Donalda Tuska, bo będzie się musiał zmagać z bardzo silnym naciskiem mediów. Już się pojawiły głosy o puczu prawicowym… Ja bym o puczu nie mówił, natomiast on niewątpliwie będzie musiał teraz złożyć jakiś trybut tej prawicowej części opinii publicznej. I to będzie musiał być taki trybut, który zaakceptuje również tych 46-ciu. To nie będzie proste. Bo wyraźnie widać, że kwestiach światopoglądowych opinia publiczna, także wewnątrz partii politycznych mocno się polaryzuje.

Notował: ansa
Źródło: Stefczyk.info

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

15
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Szymon Dąbrowski
Użytkownik

“(..)jeśli chcemy utrzymać normalność w sprawach światopoglądowych i obyczajowych(..)”.
Słowo “normalność” jest w wypowiedzi tego człowieka jak Joker w kartach – będzie tym, co mu będzie pasowało.

Komzar
Użytkownik
Komzar

hihi, dokładnie.
Zapomniał dodać , że tylko dewiant może swój światopogląd podporządkować nieznanym mu osobom jak zwierzchnicy religijni. Właściwie to źle napisałem, to już nie jest jego światopogląd, to po po prostu zrzeczenie się swojego światopoglądu na rzecz tej lub innej sekty.

goldencja
Użytkownik
goldencja

Niedługo będą wnioskować ilu jest wegetarian w danej partii ze względu na wyniki głosowania… Czemu ludzi nie ocenia się racjonalnie biorąc pod uwagę szkodliwość/słuszność ich działań na rzecz społeczeństwa (w przypadku reprezentantów społeczeństwa)? Wszystko ostatnio kręci się wokół mało logicznych oskarżeń. Ludziom już kompletnie odbija i to niezależnie od piastowanych stanowisk. To z jednej strony śmieszne a z drugiej przerażające. Dlaczego większość tych wariatów to fanatycy religijni?

MichalR
Użytkownik
MichalR

W Biblii nie ma słowa o słuszności związków partnerskich, albo o ich zakazie. W starym testamencie jest tylko wzmianka o grzechu wynikającym ze spółkowania osobników tej samej płci. Co nie oznacza, że tacy ludzie nie mogą żyć pod jednym dachem i razem rozliczać się z podatków!

Dlaczego nie miałbym wejść w związek partnerski razem z moją przyszłą żoną, przyjacielem i jego żoną, wyłącznie ze względów czysto ekonomicznych. Łatwiej byłoby nam prowadzić wspólną komunę we czwórkę i legalnie wspólnie wychowywać dzieci.

Zgodne z prawem zacieśnianie więzi przyjacielskich powinno być możliwe i nie widze powodów dla którego podczas przepływu dóbr pomiędzy mną a moim najbliższym przyjacielem ma nas obowiązywać podatek od darowizny przy nawet najmniejszej przysłudze.

goldencja
Użytkownik
goldencja

poprawka “właśnie chodzi o to, że ma znaczenia” – NIE MA ZNACZENIA

masakalambura
Gość
masakalambura

W Starym Testamencie jest również zakaz o nazwie “nie cudzołóż” który oznacza że nie wolno ci spółkować w nielegalnym związku pozamałżeńskim. W czasach w których nie ma niewolnictwa, pozwolenie na spółkowanie z niewolnicami jest zapisem martwym. Zatem nie można kochać się z nikim innym niż własna żona/ własny mąż. A związek małżeński to tylko akt prawny. W Starym Testamencie dozwolone jest za to posiadanie kilku legalnych żon. Prawa tego nie zabiera Nowy Testament. Koran kontynuuje to prawo, ograniczając liczbę żon do maksymalnie 4 i łagodząc karę kamienowania do 100 batów dla obojga nieżonatych cudzołożników. W przypadku oczywistej skruchy i widocznej chęci poprawy winnych od kar tych można odstąpić.

Il
Użytkownik

polskich katolików?
greckich katolików?
rzymskich katolików?
euro-pejskich katolików?

a może w “po” jest 46 kaTowników pasożytujących na społeczeństwie? (w tymi ali baba tusk)

masakalambura
Gość
masakalambura

dalej mam powiedziane, że Stwórca zezwolił na dawanie listów rozwodowych ze względu na zatwardziałość serc ludzkich.

I zgadza się. Pierwsza kobieta i pierwszy mężczyzna byli tylko ze sobą i tylko dla siebie, bo byli tylko oni. Teraz mamy wielu mężczyzn i jeszcze więcej kobiet. Serca o wiele bardziej zatwardziałe i problem co zrobić z tyloma samotnymi kobietami nie narażając ich na cudzołóstwo. Nie wszystkie chcą lub są w stanie zostać samotnymi mniszkami. Większość chce mieć oparcie w mężu, mieć legalny związek i nie być zmuszonymi do cudzołóstwa z braku odpowiednich kandydatów. Tylko poligamia, uregulowana poligamia, rozwiązuje ten problem. Albo metoda nr 2. Zniesienie zakazu cudzołóstwa i legalizacja go przy pomocy takich praw jak to o którym mowa powyżej.

A wtedy, jak my wiemy i 46 posłów PO również, wkraczamy na śliski grunt bycia przeklętym przez Boga.

masakalambura
Gość
masakalambura

Ale na pewno znasz kobiety które są kochankami żonatych facetów. W świecie karzącym za zdradę oboje dopuszczających się cudzołóstwa a więc respektującym Prawo Boga, kobiety wolały by stać się kolejnymi żonami niż być ukamienowane lub poddane 100 batom. Szczególnie że będąc kochankami nie mają żadnych praw a będąc tą drugą legalną miały by wszystkie prawa.

mr_craftsman
Użytkownik
mr_craftsman

Dżizus Maryjan, znowu jakiś najazd jehowych czy innych specjalistów od liczenia diabłów na czubku szpilki ?

Mareczku_ka – równie dobrze mógłbyś zamiast biblii stosować tu cytaty z bajek Konopnickiej o krasnoludkach albo z dowolnych książek fantasy.

Biblia – to po pierwsze wybór tekstów.wybór całkowicie subiektywny.
zachowując choć odrobinę uczciwości do Biblii należy zaliczać całkowicie WSZYSTKIE apokryfy.
bo nie wiadomo, czy to właśnie apokryfy nie są oryginałami, tylko nie spodobały się jakiemuś kretynowi – biskupom, cesarzowi. albo kopiście.

po drugie – tekstów modyfikowanych i przepisywanych tyle razy, że w zasadzie w oryginale mogło być cokolwiek. :
Jd 2,34 “I Jezus wyszedł między wiernych i rzekł – Lubię placki. I każdy kto placki lubi, jeszcze za życia zasiądzie po mojej lewicy”
prawda, jak to przekonywująco wygląda ?
a jak wydrukuję na starym papierze i dołożę aprobatę i pieczątkę biskupa za jedyne 1001 srebrników i dwie mało wysłużone niewolnice, to już w ogóle mogę zostać znawcą pism wszelakich!

więc możesz nam tu cytować równie dobrze Koran, Mahabharathę albo Sienkiewicza, i siła tego “argumentu” nadal będzie taka sama – niesprawdzona ciekawostka do prowadzenia badań historycznych.

masakalambura
Gość
masakalambura

Nie wszystkie apokryfy to bajki. Księga henoha jest cytowana w ostatnim liście apostolskim.

Mój przykład jest z życia wzięty. Kobiety bardzo często godzą się na bycie tą drugą. Dla wielu większe znaczenie od wyłączności na faceta ma bliskość seksualna lub bezpieczeństwo jakkolwiek rozumiane. I zgadzam się, że ta pierwsza zwykle nie jest z tego powodu zadowolona. A ta druga zwykle godzi się być drugą z nadzieją na wyparcie tej pierwszej. Są jednak takie małżeństwa (tzw otwarte) gdzie oboje się zdradzają, lub żona jest świadoma zdrad męża ale woli zachować małżeństwo z innych powodów (dzieci, pieniądze, status). Nie mówię też że to sytuacja komfortowa. Dla żon, bo muszą się dzielić facetem. Ale też i dla mężczyzny, bo w legalnych związkach poligamicznych to na nim spoczywa obowiązek pełnego utrzymania kobiet (nawet gdy nie pracują) ich dzieci oraz domostw.

Nie znasz wersji którą promuję, bo nie żyjesz w państwie gdzie funkcjonuje prawidłowo uregulowana prawnie poligamia. I roizumiem też że w związkach poligamicznych zwykle daleko jest od ideału (zawsze ktoś czuje się poszkodowany) ale jest to tzw mniejsze zło. Bo lepsze jest dopuszczenie do poligamii i uniknięcie cudzołóstwa niż zakazanie jej i skazywanie wielu ludzi na śmierć (cudzołóstwo to grzech ciężki karany śmiercią lub w wersji lżejszej 100 batami). Jeśli oczywiście celem nadrzędnym jest stworzenie Państwa opartego na Prawie Bożym.

MichalR
Użytkownik
MichalR

W Biblii nie ma ani słowa o tym że związki partnerskie – homoseksualne są złe oto kilka przykładów wyciągniętych z Pisma świętego:

„Bóg wydał ich niecnym żądzom zmysłowym, bo i kobiety ich odmieniły naturalny użytek z siebie w przeciwny naturze, podobnie jak też mężczyźni porzucili naturalne używanie kobiety i gwałtownie zapałali żądzą jeden do drugiego, mężczyźni do mężczyzn, dopuszczając się sprośności i otrzymując na sobie samych pełną odpłatę, która im się należała za ich uchybienie. Chociaż zupełnie dobrze znają sprawiedliwe rozporządzenie Boże, iż uprawiający takie rzeczy zasługują na śmierć, ci nie tylko je dalej wykonują, ale też współdziałają z tymi, którzy je uprawiają” (Rzymian 1:26, 27, 32).

W tym fragmencie jest wyraźnie zaznaczone że złym jest nie pociąg i tworzenie zażyłych relacji a sam akt seksualny między osobami tej samej płci.

„Alboż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie odziedziczą Królestwa Bożego? Nie dajcie się wprowadzić w błąd: Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani utrzymywani do celów przeciwnych naturze, ani tacy, którzy się kładą z mężczyznami, ani złodzieje, ani chciwcy, ani pijacy, ani rzucający obelgi, ani zdziercy nie odziedziczą Królestwa Bożego” (1 Koryntian 6:9, 10)

W tym fragmencie nie masz napisane, że złym jest odczuwanie popędu do mężczyzn i tworzenie zażyłych relacji, a dzielenie łoża.

„‚A gdy jakiś mężczyzna kładzie się z inną osobą płci męskiej, tak jak mężczyzna kładzie się z kobietą, obaj dopuszczają się obrzydliwości. Mają bezwarunkowo być uśmierceni. Spadnie na nich ich własna krew”

I tu ponownie ta sama kwestia. Pismo nie krytykuje natury homoseksualistów, a jedynie wymaga na nich wstrzemięźliwości od kontaktów seksualnych, co nie oznacza że nie mogą się darzyć miłością platoniczną i mieszkać pod jednym dachem!

Poza tym Bóg dał człowiekowi wolność wyboru i uważam że sam człowiek w tej kwestii nie powinien ograniczać drugiego człowieka. Grzechy takie jak ten nie szkodzą nikomu innemu poza samym zainteresowanym homoseksualistą więc nie powinniśmy się wtrącać w tą sprawę. Ludzie powinni w sposób dowolny móc powiększać swoją rodzinę w świetle prawa.

Jak już wspomniałem mam dwóch przyjaciół których traktuję jak braci i z racji na wyjątkowo swobodny (a zatem nielegalny bo nie obciążony podatkami) przepływ dóbr i usług między nami, chciałbym aby legalizacja związków przyjacielskich była możliwa, bo sprawiłoby to, że moglibyśmy nie łamać prawa podczas zwyczajnej pomocy wzajemnej.

W kwestii apokryfów. Nowy testament został zebrany przez państwo Rzymskie w IV wieku naszej ery, a było to już po spisaniu wszystkich znanych nam apokryfów.

Przez pierwsze IV wieki istniało wiele odłamów chrześcijaństwa i większość z nich opiarała się wyłącznie na pojedynczym apokryfie.

Dopiero państwo Rzymskie postanowiło ujednolicić religię chrześcijańską wybierając te pisma, które były zgodne z oczekiwaniami państwa wzlędem ludzi.

aZyga
Użytkownik
aZyga

Czy koniecznie trzeba podpierać się książkami i cytatami, nie wystarczy własne sumienie ? Przecież to jest chore, kiedy sypia chłop z chłopem – w tym niema nic normalnego. Daleki jestem od kamieniowania tych osób, ale to co się teraz dzieje podchodzi mi pod propagowanie takich zachowań. Zaczyna się od związków partnerskich, a skończy się na adopcji dzieci. Jeżeli już ktoś taki jest to jego sprawa, ale niech to robi w czterech ścianach, a nie obnosi się z tym na ulicach.Moja tolerancja ma pewne granice i tu się właśnie kończą.

religiatoPCPdlaludu
Użytkownik
religiatoPCPdlaludu

I dlatego w Wolsce jest jak jest. Kogo obchodzi biblia?
Stetryczałe matołki rządzą i dzielą, powołując się na starą książkę.
Jestem nałogowym czytaczem, ale widzę że niektórzy powinni mieć zakaz zbliżania się do książek. Szkodzi im na rozum.

Zolw2305
Użytkownik
Zolw2305

Uwaga powiem teraz coś co zawali światopogląd większości Polaków. Nie jestem katolem, a mimo tego jestem stanowczo przeciw związkom partnerskim/pedalskim/transformerskim i innym dewiacjom.