„Ustawa kagańcowa” przegłosowana

Opublikowano: 21.12.2019 | Kategorie: Polityka, Prawo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 2281

Konsekwencje przyjęcia ustawy ograniczającej sędziom możliwość krytyki działań rządu w związku z tzw. „reformą” wymiaru sprawiedliwości mogą być bardzo poważne – ostrzegł w Sejmie Rzecznik Praw Obywatelskich. Sygnał ostrzegawczy wysłała też Komisja Europejska. PiS i tak zrobił swoje. Ustawa została przegłosowana w trzecim czytaniu.[S]

Bezprecedensowy akt cenzury stał się faktem. „Za” głosowało 233 posłów, „przeciw” – 205, a wstrzymało się 10. Od głosu wstrzymali się wszyscy obecni na sali plenarnej posłowie koła Konfederacja, głosy „za” z kolei pochodzą wyłącznie od parlamentarzystów PiS. Lewica, PSL i Koalicja Obywatelska zgodnie głosowały przeciw przyjęciu ustawy.[S]

Tzw. ustawa kagańcowa to odpowiedź rządu na stosownie w praktyce niedawnego orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej przez pracowników wymiaru sprawiedliwości oraz wystąpienia sędziów i prokuratorów na protestach przeciwko działaniom PiS. Proponowane przepisy zakładają odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów za działania lub zaniechania mogące uniemożliwić lub istotnie utrudnić funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, za działania kwestionujące skuteczność powołania sędziego oraz za działania o charakterze politycznym. Nietrudno się domyślić, że taki zapis może być interpretowany dowolnie, tzn. sędzia czy prokurator będzie mógł być pociągnięty do odpowiedzialności za jakąkolwiek krytykę działań rządu.[S]

Przed głosowaniem w Sejmie odbyła się debata na temat projektu, nad którym pracowała w ciągu ostatniej doby parlamentarna komisja sprawiedliwości. Temperatura dyskusji była wysoka.[S]

Politycy partii Jarosława Kaczyńskiego przekonują, że zmiany są konieczne, aby zatrzymać chaos, który ich zdaniem wprowadza część sędziów.[SN]

Marcin Warchoł z resortu kierowanego przez Zbigniewa Ziobrę przyznał, że celem działań rządu jest przyspieszenie procedury orzecznictwa i uderzenie w układ, który jego zdaniem rządzi sądownictwem. „Boicie się sprawnych, szybkich wyroków. Boicie się prawdy o polskim wymiarze sprawiedliwości” – mówił.[S]

O opamiętanie apelował do posłów PiS Krzysztof Śmiszek (Lewica): „Ta ustawa to prymitywny bubel prawny. Jestem pewien, że jako pierwszy przeciwko waszej ustawie zaprotestowałby prof. Lech Kaczyński. Chcecie zamienić sędziów w maszynki do wydawania wyroków pod dyktando Nowogrodzkiej”.[S]

Anna Maria Żukowska zwracała uwagę, że PiS nie ma prawa ani narzędzi do wpływania na to, co mówią pracownicy wymiaru sprawiedliwości. „Każdy sędzia w każdym przypadku powinien być oceniany indywidualne. Izba Dyscyplinarna nie jest sądem. Nie powinno być możliwości, że I prezesem Sądu Najwyższego będzie osoba z tej izby” – powiedziała. posłanka Lewicy.[S]

O tym, że opanowanie przez PIS wymiaru sprawiedliwości będzie równoznaczne z patologizacją tej struktury mówił Borys Budka (PO). „Marzycie aby z kolejnej instytucji stworzyć to, co Marian Banaś stworzył w swojej kamienicy i NIK”.[S]

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar wskazał na możliwy skutek podejmowania przez PiS działań przeciwko orzecznictwu TSUE. „Uważam, że przyjęcie tej ustawy to droga do prawniczego polexitu, wyjścia Polski z Unii Europejskiej w zakresie respektowania podstawowych reguł praworządności” – mówił.[S]

Zdaniem rzecznika „sędziowie mają nie tylko prawo, ale wręcz obowiązek wypowiadać się na temat niezależności sądownictwa”. „Zaniepokojenie sytuacją w Polsce, jeżeli chodzi o sądownictwo, wyrażają m.in. obywatele, organizacje pozarządowe (…), obserwujemy represje w stosunku do sędziów, dyskredytowanie władzy sądowniczej, debatę nad ustawą, która moim zdaniem pogłębi stan kryzysu praworządności” – mówił Adam Bodnar.[S]

O wstrzymanie prac nad ustawą apeluje również Komisja Europejska. List z Brukseli opublikował na Twitterze marszałek senatu Tomasz Grodzki. „Komisja Europejska będzie wdzięczna za informacje na temat intencji polskiego rządu ws. projektu ustawy dotyczących sądów. KE zwraca się z apelem do Polski o wstrzymanie prac na projektem ustawy dot. sądów” – oświadczył Christian Wigand, rzecznik Komisji.[S]

Przyjęcie ustawy na antenie TOK FM skomentował były przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk. Przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej zapytany o prace nad nowelizacją ustawy dyscyplinującej sędziów, odpowiedział, że „prezes PiS Jarosław Kaczyński i jego partia są bardzo zdeterminowani, aby rzeczywiście uzyskać pełną polityczną kontrolę nad sądami”.[SN]

Dodał, że ta determinacja wykracza „poza jego możliwości interpretacyjne”. „Nie do końca rozumiem, dlaczego narażają się na takie koszty – w sensie własnej reputacji, ale przede wszystkim, opinia o Polsce bardzo na tym cierpi” – mówił były premier. W jego ocenie zmiany proponowane przez PiS zmiany, nie spowodują tego, że sądy w Polsce będą pracowały lepiej. „Zastanawiam się czy najtrafniejsze nie są interpretacje, mówiące o tym, że PiS chce uzyskać status bezkarności” – wyjaśniał Tusk. „Biorąc pod uwagę ilość rzeczy na granicy prawa, albo z wyraźnym jego przekroczeniem, albo na granicy dobrego obyczaju, czyli potencjalne ryzyka, wtedy, kiedy utracą władzę, pojawiają się też ryzyka o charakterze karnym – być może to jest ta motywacja” – wskazywał. Dodał jednak, że jego zdaniem „ta najprawdziwsza interpretacja jest psychologiczna”.[SN]

Donald Tusk powiedział także, że zna lidera partii rządzącej od dziesięcioleci, a w polityce zna go wręcz perfekcyjnie. „On obsesyjnie cierpi, kiedy w jego najbliższym otoczeniu, coś nie jest mu podporządkowane, dlatego też tak często tracił w polityce, teraz ma swój polityczny sezon i to, co ma w zasięgu ręki, to jest cała Polska”.[SN]

Projekt ustawy nowelizującej przepisy dotyczące ustroju sądów, złożony przez posłów Prawa i Sprawiedliwości w zeszłym tygodniu, zakłada m.in. wprowadzenie odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów za działania lub zaniechania mogące uniemożliwić lub istotnie utrudnić funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, działania kwestionujące skuteczność powołania sędziego oraz za działania o charakterze politycznym. Mają zostać wprowadzone także zmiany w procedurze wyboru I prezesa Sądu Najwyższego.[SN]

Autorstwo: PN [S], Sputnik [SN]
Źródło: Strajk.eu [S], pl.SputnikNews.com [SN]
Kompilacja 2 wiadomości: WolneMedia.net


TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

3 komentarze

  1. MasaKalambura 21.12.2019 11:17

    W przypadku polskich sądów nie trudno zauważyć, że wyroki jakie przesądzają w sprawach takich jak reprywatyzacja (ostatnia wyrok Śpiewaka), sprawy osób znanych (Najszub bez prawa jazdy, co śmiertelnie potrącił staruszkę na pasach) a także te na poziomach niskich, obywatelskich (każdy kto miał jakikolwiek kontakt z tym środowiskiem zamydlić sobie domniemanymi wolnymi sądami oczu nie da) że ten dyscyplinujący kaganiec jest konieczny. We Francji działa on cały czas.

    Działalność polityczna sędziów jest wprost zakazana w Konstytucji, a dziś mamy wiece polityczne sędziów, na których przejawia się “wolność sędziów ” do nieprzestrzegania konstytucji, z napisem “konstytucja” w tle. Błazenada i żenada.

  2. MasaKalambura 21.12.2019 12:33

    Przy wprowadzaniu zmian zawsze istnieje ryzyko zamiany siekierki na kijek, jak to zrobił pewien stryjek.
    Jednak pozostawienie systemu działającego źle, już teraz na zlecenie pewnych grup politycznych (mających swe korzenie jeszcze w PRL), już teraz jawnie skompromitowanego i bezczelnie korzystającego z bezkarności i braku odpowiedzialności, odpowiadając wyłącznie przed sobą samym, czyli jak pokazuje praktyka przed nikim. Na to nas nie stać.

    Ty się może i boisz, że cię zamkną. Ja się trochę też boję, że mnie zamkną. Ale jako muzułmanin, dla którego sprawiedliwość w sądach to rzecz podstawowa, jestem gotów ponieść to ryzyko. Bo owszem jak w prawie Murphiego, może pójść źle. Ale też może pójść dobrze. I z pomocą Stwórcy pójdzie.

    Godzenie się na złe działanie sądów to grzech. Chwalenie pewnych środowisk, że działają za granicą przeciwko interesom własnego państwa to zdrada.

  3. MasaKalambura 22.12.2019 15:01

    Ustawa ustawą. A można by w tzw międzyczasie udowodnić wszem i wobec, ze władający obecnie rząd wyszukałby 20000 kandydatów pośród swoich sędzi w obwodzie. Stoczyłby się kilkumiesięczny POPIS retoryki sędziowskiej okraszony punktami za wiedzę i intencje moralne im towarzyszące. Nowych Demokratycznych Sądów.

    Podstawową szyną równoległości poznawczej niech będzie Sąd Boży i Jego przesłanki.
    Ładny początek Nowego Millenium.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.