Upokarzający upadek Lecha Wałęsy

Opublikowano: 02.02.2017 | Kategorie: Historia, Polityka, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 875

Ostatnia publikacja Instytutu Pamięci Narodowej, na temat analizy grafologicznej teczki agenta SB o pseudonimie TW Bolek, boleśnie zakończyła bohaterstwo prezydenta Lecha Wałęsy. Człowiek, który twierdził, że sam jeden obalił komunizm, został oficjalnie uznany komunistycznym szpiegiem, który brał pieniądze za donoszenie na kolegów.

Na legendarnym przywódcy Solidarności mści się koncepcja “grubej kreski” Mazowieckiego, która stanowiła podwaliny pod system składający się z nierozliczonych funkcjonariuszy PRL. Wystarczyło w 1991 roku, ujawnić kto był agentem, a kto nim nie był i dzisiaj wszyscy mówiliby, że to historia i stare dzieje.

Obecna eskalacja jest związana z latami zakłamywania rzeczywistości. Czesi, Słowacy, Niemcy z NRD, umieli się rozliczyć ze swoją przeszłością, ale w Polsce było inaczej. Pewne środowiska przekonywały, że lustracja, czyli ujawnienie agentów, to coś haniebnego i złego. Wmówiono ludziom, że nie chcą tego wiedzieć i wszystko byłoby dobrze, gdyby rzeczywiści agenci się nie rozzuchwalili i nie zaczęli sami wierzyć w swoje kłamstwa.

Niestety konsekwencją zakłamywania historii jest bolesne zderzenie z rzeczywistością, którego doznała właśnie gasnąca legenda – przewodniczący NSZZ Solidarność, Lech Wałęsa. Dzisiaj światowe media donoszą, że Wałęsa był komunistycznym, a nawet rosyjskim szpiegiem. Wszystko przez potwierdzający agenturalną przeszłość werdykt ekipy grafologów wynajętych przez IPN.

To naprawdę smutne, że trzeba było aż takiego upokorzenia Lecha Wałęsy, aby w końcu dać sobie spokój z idiotycznymi wytłumaczeniami. Gdyby Wałęsa potwierdził epizod współpracy z SB z początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku, to trudno byłoby robić mu z tego wyrzuty po tym co działo się w latach osiemdziesiątych.

Jednak on kategorycznie zaprzeczył faktom, czym w istocie spowodował kolejne domysły w kontekście tego co działo się w czasie sierpnia 1980 r. i potem. Konsekwentne zaprzeczanie współpracy sugeruje, że nie była ona zakończona. Pojawiają się opinie, że w połowie lat osiemdziesiątych, albo po 1989 roku, Lech Wałęsa został zwerbowany przez służby wojskowe i z taką desygnacją już pozostał do końca swojej tak zwanej prezydentury.

Na podstawie: DailyMail.co.uk
Źródło: ZmianyNaZiemi.pl


TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

9 komentarzy

  1. przebrzydly chlop 02.02.2017 11:55

    „Biada podrzędnym istotom, gdy wchodzą
    Pomiędzy ostrza potężnych szermierzy.”

    William Szekspir

  2. hashi 02.02.2017 13:04

    Nie agent Lech Wałęsa a Lejba Kohne. Takich troli agentów do dziś ostało się co najmniej połowę w “polskim” rządzie i mediach.

    – Bronisław Szczynukowicz vel Komorowski – “LITWIN” (agent WSI z ramienia FSB)
    – Aleksander Stoltzman vel. Kwaśniewski – “ALEK” (agent SB, ojciec Izaak Stolzman żyd rosyjski płk. NKWD)

  3. Czejna 02.02.2017 13:08

    A o to co na ten temat sadza dzialacze Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża:
    https://wzzw.wordpress.com/2017/01/31/list-otwarty-do-prezesa-instytutu-pamieci-narodowej-jaroslawa-szarka/

  4. agama 02.02.2017 20:50

    ta, lech był komuchem, a obozy były polskie…

  5. Konter 02.02.2017 20:58

    Był i jest komuchem.

  6. realista 02.02.2017 21:27

    ważniejsze, że kłamczuchem.. po prostu… .. .

  7. gajowy 03.02.2017 10:05

    Już w latach 90-tych można było się przekonać, że Walęsa to zarozumiały i ograniczony mitoman. Idealna osoba do manipulowania przez wytrawnych graczy. Już to normalnie eliminowałoby by go z życia politycznego. Wszelkie próby robienia z niego autorytetu były strasznie żalosne. Zastanawiałem się pod kogo to było robione. Czyżby aż tak prymitywni ludzie zamieszkiwali Polskę?

  8. 8pasanger 03.02.2017 11:00

    Dramat i spazmy czy Wałęsa był agentem nie interesują mnie.Kiszczak ma śmiechawę w grobie a opinia publiczna ma ważniejsze sprawy na głowie np. zmniejszające się inwestycje w gospodarce czy janusze biznesu wciąż kombinujący jak by tu płacić pracownikom poniżej podniesionej płacy minimalnej i zatrudnianie na czarno ponad 20% zatrudnionych.

  9. Konter 03.02.2017 17:42

    @8pasanger Kombinują albo zamykają biznes przez co gospodarka jeszcze bardziej zwalnia.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.