Upadek „króla chwilówek”. Wykończyło go 500+?

Opublikowano: 11.07.2018 | Kategorie: Gospodarka, Wiadomości z kraju | RSS komentarzy

Coraz mniejsze zapotrzebowanie na wysoko oprocentowane kredyty oraz antylichwiarskie działania kolejnych rządów – te czynniki wpłynęły na zachwianie rentowności działalności firmy Pośrednictwo Finansowe Kredyty-Chwilówki, której pożyczki przyczyniły się do zadłużenia setek tysięcy Polaków.

Abdykacja „króla chwilówek” jest symptomem pewnego upodmiotowienia, które stało się w Polsce faktem za sprawą wprowadzenia programu „Rodzina 500+” oraz systematycznego wzrostu dochodów większości obywateli. Z badań przeprowadzonych dla Biura Informacji Gospodarczej Infomonitor wynika, że dzięki 500+ blisko 30 proc. Polaków, którzy brali „chwilówki” albo pożyczki w bankach, mogło w końcu spłacić albo zmniejszyć nieuregulowane wcześniej zobowiązania. 27 proc. Polaków przyznało, że dzięki programowi 500+ nie pójdzie do firm pożyczkowych. Według szacunków, jeszcze niedawno z usług firm pożyczkowych korzystał co dziesiąty Polak. „Ewidentnie program 500+ zmniejszył zainteresowanie pożyczaniem pieniędzy, zarówno w firmach pożyczkowych, jak i bankach właśnie na te niższe kwoty” – potwierdza Halina Kochalska z BIG Infomonitor.

Efektem wyjścia wielu osób ze strefy nędzy jest decyzja o zakończeniu działalności przez symbol czasów neoliberalnego ubóstwa i żyłowania ubogich – firmę Kredyty- Chwilówki. Jej twórca, Grzegorz Czebotar, nazywany ironicznie personifikacją kapitalizmu – były górnik, który zbił fortunę na udzielaniu pożyczek na wysoki procent, ogłosił właśnie decyzję o zamknięciu wszystkich placówek i rozpoczęciu wygaszania działalności.

„Dotychczasowy model biznesowy wyczerpał się i, aby wdrożyć nowy, potrzebne są środki finansowe i wieloletni proces zmian (…). Nie mamy na to czasu. Dlatego 16 stycznia zarząd spółki Pośrednictwa Finansowego Kredyty-Chwilówki podjął decyzję o zamknięciu biur w całej Polsce” – czytamy w piśmie, które otrzymali kierownicy wszystkich placówek.

Co to oznacza dla osób, które mają zobowiązania wobec Kredytów-Chwilówek? Niestety, muszą one nadal spłacać swoje wynagrodzenia. W ciągu najbliższych dni wszyscy wierzyciele otrzymają telefon z call center z instrukcjami. Od teraz zobowiązania będą musiały regulować poprzez przelewy. Placówki zostaną bowiem zamknięte. Firma zapewnia jednak, że windykacja będzie się odbywać z dotychczasową skutecznością.

Czy pracownicy powinni się obawiać o terminowość wypłaty pensji? Kierownictwo twierdzi, że środki na styczeń zostały zabezpieczone i apeluje o zrozumienie do zwalnianych załóg. „Prosimy was o pomoc w zamykaniu każdego punktu w sposób bezpieczny, o szczegółach poinformują was kierownicy” – czytamy w dokumencie wysłanym przez władze spółki do którego dotarli dziennikarze RMF FM.

Autorstwo: PN
Źródło: Strajk.eu

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

50 komentarzy

  1. MasaKalambura 20.01.2018 15:04

    Nareszcie wyrywamy się z tej nędzy, w jaką sami się wpedzami rękami naszych własnych obywateli, którzy często ale nie zawsze sa na usługach zagranicznych szefów.

    Dla mnie zaskakujące jest, jak długo dajemy się tak okradać. Przez co wpędzani jestesmy w łapy lichwy.

    Rozumiem, że obecny rząd zajął się najpierw własna kasą, uszczelniając uciekanie podatku VAT. Ale teraz jest czas na wyrwanie wszystkim operującym w Polsce wielkim i małym firmom naszej kasy, zarabianej u nich, ale kradzionej nam i w postaci nieuczciwych zysków wysyłanych do zagranicznych i krajowych kont bankowych.

    Już tłumaczę.
    Cena litra paliwa na stacji Orlenu lub Lotosu – firmy polskie, i jakiejkolwiek stacji paliw w Niemczech wynosi ok 1 euro. Jest drobna różnica w cenie, 10% powiedzmy. Na tej stacji pracują ludzie, którzy robią mniejwięcej to samo. Pobierają pieniądze za paliwo i dodatkowo sprzedają towary ( tu Polska wyróżnia się większym zaopatrzeniem). Jak to możliwe, że w Niemczech pracownik wykonujący to samo (albo i mniej) sprzedający towar w prawie takiej samej cenie zarabia 1500 euro, a w Polsce 1500 zł czyli 4 razy więce? Jakim prawem i skąd bierze się ta dysproporcja? Nie ma mowy o lepszej wydajności w Niemczech. To jawne złodziejstwo zachłannych firm.

    Ceny towarów w hipermarketach polskich i niemieckich są mniejwięcej w tej samej cenie. W niemieckich jest odrobinę drożej, ale i jakość jest tam lepsza. Jak to możliwe, że pracownik na kasie w Niemczech dostaje 1500 euro na rękę, a w Polsce 1500 zł czyli 4 razy mniej? Skąd bierze się ta róznica, skoro towary mają tę samą cenę ludzie kupują podobnie? Nie ma mowy o lepszej wydajności w pracy. A jak już, to polski sprzedawca tyra lepiej.

    To samo u producentów jajek, okien i wszystkich innych.

    Są wyjątki, taka Ziaja też nie płaci pracownikom specjalnie lepiej (wiem bo mam wtykę) ale za to dobrej jakości szampon kupię za 6 zł a nie za 26zł jak u konkurencji, wyjątkowo nieuczciwej w tej branży.

    Czas, aby rząd zajął się tym, bo to jawne złodziejstwo. Okradani są najbiedniejsi, bo dostają jakies ochłapy zupełnie niewytłumaczalnie. A także pństwo, bo ludzie płacą znacznie większy procent w podatkach niż przedsiębiorcy od swych zysków.

    Tutaj potrzebna jest ogólnopolska akcja protestowa. Już nie tylko lekarze. Wszyscy.

  2. kozik 20.01.2018 16:03

    Czieszę się, że ludziom ubogim udaje się wyrwać z „chwilówek”. Mam nadzieję, że firma pożyczkowa na P… również się zwinie z Polski.
    Dobrze, że ludzie z nizin społecznych mogą się wyrwać z błędnego koła zadłużenia. Teraz dobrze byłoby wyrwać CAŁĄ Polskę z zadłużenia, bo sama obsługa długu publicznego („odsetki”) są większe, niż wpływy z podatku PIT, a Polacy są NIEUSTANNIE zadłużani! Od czasu reformy Buzka, mamy dziurę budżetową=jedziemy na kredycie. Teraz odsetki od pożyczek z MFW itp. są niskie, ale to nie potrwa długo!

  3. kozik 20.01.2018 16:27

    @MasaKalambura:
    Sprzątaczka w DE zarabia 4x więcej, niż w PL, bo sprząta dla handlowca, który zarabia 4x więcej, lub dla fabryki, której produkty kosztują 4x więcej, niż polskie.
    Polski rolnik kupując BMW za 400tys. PLN(~100tys.euro), musi w uproszczeniu wyeksportować do eurozony 1000 TON jabłek!(licząc zysk na 40gr/kg). Jeśli chcesz porównywać dobrobyt w euro i w złotówkach, musisz porównać, co produkują kraje z tymi walutami.
    Nie namawiam tu do przystąpienia do strefy euro, bo Niemcy i Francja szybko wydrenowałyby Polskę z waluty-jak Grecję, Hiszpanię… Złotówka do pewnego stopnia chroni nas przed dysproporcją gospodarki PL-DE i przed niemieckim planem „Mitteleuropa 1915”.

  4. MasaKalambura 20.01.2018 16:38

    Ja nie porównuje stref Euro do Zł i znam te wszystkie straszki na laszki na temat konkurencyjności, w której ukrywa się zachłanność.

    Popatrz jeszcze raz. 1 litr Benzyny ok 1 Euro i tam i tu.
    Skąd różnica czterokrotna w płacach u sprzedawców? Robota identyczna, zyski te same? Nie, większe w Polsce bo okradają sprzedawców.

    Ceny towarów w marketach prawie identyczne. Skąd różnica 4 krotna w zarobkach w tamtych marketach i w naszych? Robota ta sama. Zyski takie same? Nie, większe w Polsce, bo okradają pracowników w Polsce.

    W Irlandii wprowadzono nakaz dla wszystkich zagranicznych firm, którym oferowano dogodne warunki, że będą płacić irlandczykom jak swoim za tą samą robotę.
    Kiedy Polacy powiedzą dość? Przecież to jawna zmowa. Zdrada narodu!

  5. robi1906 20.01.2018 17:07

    Kozik, mylisz przyczyny ze skutkiem, lub mówiąc prościej, pierdzielisz od rzeczy.

    Jest taka książka jak „Karabiny, proch..” i coś tam,
    tam próbowano wytłumaczyć dlaczego jedni żyją lepiej a drudzy gorzej.
    W skrócie, tysiąc lat temu pasterz kóz z Afryki nie różnił się bogactwem od pasterza kóz z Anglii, czyli zasobność (bogactwo, jak zwał tak zwał), była taka sama, ale po tysiącu lat mamy sytuację wręcz groteskową.
    Byle parobek w Danii, Angli, Szwecji, itd, i itp, zarabia tysiąc razy więcej niż parobek w Afryce!,

    i tu trzeba zadać pytanie dlaczego tak się dzieje?,
    Polska to jest pikuś przy różnicy płac, popatrzmy na fabryki odzieży w Tajlandii,
    co tam się dzieje?.

    No, Kozik wysil mózgownicę, dlaczego tak się dzieje?,
    bo to co napisałeś post wyżej, nadaje się do kibla, i nic nie tłumaczy.
    (i żebyś zajarzył, bo moim zdaniem coś zaczynasz kumać, ale idziesz w złym kierunku, napisz coś od siebie, co ci w dysproporcji płacy za pracę nie pasuje,
    ale jak mówię, napisz to od serca, a nie to, co żydowskie błazny od liberalizmu ci wmawiają).

  6. Radek 20.01.2018 18:20

    @Robi1906.
    W dużym skrócie, po prostu zrabowali. Większość krajów zachodnich po prostu ukradła, zrabowała i żyła z niewolniczej pracy w koloniach i mają to bogactwo cały czas. Teraz żyją z pracy już nie niewolniczej, ale o wiele niżej opłacanej w większości krajów w Afryce, Azji i części Europy.

  7. robi1906 20.01.2018 19:15

    Dobrze, Radku,
    ja nie pytałem co się dzieje czy działo, ja to doskonale wiem,
    moje pytanie brzmiało,”dlaczego tak się stało?, albo,”dlaczego, tak się dzieje”,
    nie pisz mi frazesów, napisz o przyczynach,
    napisz o prawdzie,
    a nie banały, które wszyscy znamy (i napisz to swoimi słowami).

  8. Hassasin 20.01.2018 20:02

    ,,…oraz antylichwiarskie działania kolejnych rządów.,, W tym momencie przestałem czytać. To PO coś robiło z tym złodziejstwem ?

  9. Hassasin 20.01.2018 20:06

    Duo. Nie ma sensy się porównywać z zachodem, gdyż Polska nigdy nie opierała się na wyzysku innych narodów. Czyt. kolonializm, neokolonializm, niewolnictwo i innego rodzaju pasożytnictwo, tego Polska i Polacy nie maja na sumieniu. Powoli zbliża się ,,rachunek,, dla zachodu.

  10. MvS 20.01.2018 22:52

    Najprostsze wytłumaczenie tego dlaczego polski pracownik w tej samej firmie zarabia 4 x mniej niż jego niemiecki czy francuski odpowiednik to: bo firma MOŻE płacić mniej, to i płaci mniej. Optymalizacja kosztów, polityka firmy, itd. Na tym polega w rzeczywistości globalna gospodarka: na optymalizacji kosztów. Myślę, że zródeł tego procesu należy szukać w czasach eliminacji konkurencji czyli wycinki polskiego przemysłu w latach 80-tych i 90-tych przez różne spółki polonijne, fundacje, strategicznych inwestorów i ich doradców oraz… przez same polskie władze przeróżnych szczebli dostających złote góry za sprzedaż „nierentowych” zakładów. Małostkowe, prymitywne gady sprzedające wypracowany przez dziesiątki lat dorobek Polaków. Powtarza się, że Polacy są na dorobku, Polska dogania ogon Europy. Sorry ale to jakieś nieporozumienie. Gospodarkę kraju niezależny, zdeterminowany naród z tradycjami technologicznymi uruchomi i wyreguluje w 4- 5 lat. A my nie możemy dojść do ładu przez 30 lat ? Żeby nie było, że tylko ci zli Niemcy czy inne „uny”. Sami Polacy do tego też się przyczynili. Z ręką na sercu- kto z Was nie kupował niemieckich proszków, francuskich kosmetyków i włoskich butów bo lepsze, pachnące, ładnie opakowane ? A polskie to tandeta i badziew ? No i rezultat jest taki, że Fryce dyktują warunki zatrudnienia, bo nie mają konkurencji, bo mogą. Co do różnic pomiędzy państwami takimi jak Anglia i dajmy na to Tajlandia to nie wiem dlaczego są takie dysproporcje płac ale obstawiam, że chodzi o technologię i know-how a sięgając jeszcze dalej drenaż kolonialny.

  11. MasaKalambura 21.01.2018 09:55

    Tu nie fryce winne. Orlen to Polacy. Podobnie Lotos.
    To Polak Polakowi. A fryc, żabojad czy inny tez rękami rodaka.
    Trzeba buntu. Normalny strajk generalny. Dość wyzysku. Dość oszukaństwa. I trzeba się z tym spieszyć bo Ukraińcy za nas tego nie zrobią i im nie wypada strajkować.
    Strajk. Podwyżki o 50 zl co roku? W tyłek sobie wsadźcie. Jedyny dopuszczalny wzrost minimalny to 100 euro rocznie przez 10 lat mamy szanse odzyskać godność. Bo w tym tempie 22 wiek nas zastanie na tym samym poziomie. Złodzieje.

    Nie macie żadnego tłumaczenia. Tylko zachłanność. Złodzieje.

    Obserwuje ten kraj już 4 dekady. Nigdy nie było poprawy bez walki. Nawet 500 plus z tym ze to wyjątek bo nawet ludzie w to nie wierzyli a uwierzyła władza.
    Tylko strajki powszechne uciążliwe i dobrze umotywowane zmuszały władze do ruchu na rzecz biednych a tutaj władza nie ma argumentu poza nieudolnością i współpraca z wyzyskiwaczami. Trzeba im to uświadomić.

    Bez walki się nie obejdzie. Popatrzcie na lekarzy.

  12. Aida 21.01.2018 10:52

    Jak młodzież obecna się buntuje i mówi, że nie będzie pracowała za takie i takie pieniądze, to powstają artykuły, jacy to młodzi roszczeniowi i jak to im się w d.. poprzewracało. To jest pokolenie, które pokazuje pracodawcom, że nie pozwolą robić z siebie niewolników. Starsi powinni to docenić, bo być może młodzież jest tą zmiana której potrzebujemy, my Polacy. To po pierwsze.
    Po drugie, skoro pracownik Orlenu godzi się na pracę za taką płacę i nikt nie protestuje, to pracodawca nie czuje się zobowiązany, by płacić więcej.
    Kolejna sprawa. Dlaczego taki Niemiec zarabia 4 razy tyle co Polak. U podstaw tego leży wydajność pracy w Polsce. Wartość wytworzonych w Polsce dóbr i usług jest dużo niższa niż w bogatych krajach zachodnich. Dalej-potrzebujemy przemysłu, kolejny Niemcy są dumni ze swoich produktów „made in german”, my kupujemy „made in china”, „made in german”. Nie wspieramy polskiego przemysłu, nie dajemy zarobić nam.
    No i podatki: https://www.youtube.com/watch?v=eA0fai4Vd8U

  13. robi1906 21.01.2018 11:09

    Masa,
    tytułem sprostowania, to nie Polacy jako Polacy są winni, tylko winna jest głupota ludzka, oraz wychodowana w nas sztucznie,chciwość.
    Ludzie na całym świecie są tacy sami

    Żeby to łatwiej wytłumaczyć, 1000 lat temy kiedy Lichwa wysłała europejczyków na pierwszą wojnę z Islamem, Polaków uczestniczących w tym, można byłoby policzyć na palcach jednej ręki,
    dlaczego? można zapytać,
    ano dlatego, że propaganda jeszcze nam nie wyprała mózgów.

    W obecnych czasach dalej sie toczy wojna informacyjna jak nas ogłupić,
    tylko na szczęście mamy internet i wolną wymianę myśli, tu już nie trzeba latać do biblioteki by przeczytać coś co zadaje kłam „propagandzie”.

    Co do zarobków, to naprawdę nie jest ważne ile zarabiamy, czy mniej czy więcej od Niemców, to naprawdę nie jest ważne, ważne jest to,
    czy stać nas za zarobione pieniądze się utrzymać i coś odłożyć.
    To dlatego MFW zawsze naciska na to aby zwiększyć wszelkie opłaty związane z życiem, czyli czynsze, opłaty za energię, przy jedniczesnym obcinaniu świadczeń socjalnych, przypomnę że Olszewski (robiony w tym kraju na pierwszego patriotę),
    doprowadził do podpisania umowy z tym MFW, ręką Balcerowicza.

    Dobrobyt nasz jest uzależniony od tego czy coś produkujemy,
    dobrze jest dużą część naszej produkcji eksportować, to jest zarobek ekstra,
    to dlatego Niemcy są bogatsi od nas, tylko dlatego,
    i po to właśnie Niemcy, Francuzi czy ktokolwiek, doprowadzają do ruiny inne państwa, niszcząc ich przemysł i sponsorując „elity”, które zdradzają swój naród.

  14. MrMruczek 21.01.2018 11:16

    Jeśli czytać powyższe komentarze sercem, to OK.
    Jednak wszyscy jesteście w błędzie, ponieważ korporacje jednakowo żerują na pracy zwykłych ludzi we wszystkich krajach. Dziś korporacje utrzymują koszty związane z zatrudnieniem na poziomie 6% ogółu kosztów, więc Anglik, Francuz, Niemiec czy Polak są tak samo traktowani przez corpo.
    5% procent różnicy w cenie towaru umożliwia wypłacanie 4 x wyższego uposażenia Niemcowi za taką samą pracę, którą wykonuje Polak, a 10% powoduje, że działalność w bogatszym kraju jest bardziej intratna niż Polsce.

    Kluczem do zmiany tego chorego stanu jest zmiana globalnej świadomości ludzi pracy, odizolowanie kasty polityków od biznesu, powrót w bogatych krajach całego świata do wysokich progów podatkowych dla najbogatszych, ustanowienie globalnego limitu wartości majątku jaki może pozostawać w posiadaniu jednego człowieka i podobny limit ustanowić dla firm. Czyli po prostu jeśli zarobiłeś już X mamony, to owszem możesz zarabiać nadal, ale podatek od zarobionych pieniędzy wyniesie 100%. Konieczna będzie decentralizacja władzy do poziomu pojedynczej wspólnoty (ok. 150 osób). Idealne byłyby rządy ludu bez pośredników w postaci polityków, np. głosowania referendalne we wszystkich sprawach i na wszystkich poziomach władzy za pomocą telefonii komórkowej i internetu. O sprawach dotyczących określonej grupy decydowałaby jedynie ta grupa, a w tematach dotyczących całej ludzkości decydowaliby po prostu wszyscy ludzie …ech rozmarzyłem się…!

  15. MasaKalambura 21.01.2018 11:33

    Istnieją 4 instrumenty rządowe na które powinnismy naciskać od razu.
    1. Stawka podatku 0% dla najmniej zarabiających. Z dnia na dzień x 2
    2. Wysokość zarobków dla progów podatkowych x2
    3. Płaca minimalna x 2
    4. Regulacja Irlandzka zmuszająca zmniejszenie dysproporcji. Nie musimy się od razu zrównywać. Ale jak będzie o 30% mniej to będzie to ekonomicznie zrozumiałe. Bo 4 krotna różnica to kpina.

    Wystarczy się skupić na sprzedawcach stacji benzynowych i marketów. Nikt mi nie wmówi ze jest tu różnica 4 krotna wydajności pracy. A tych 150 tysięcy pracowników zrobi różnice. Wybije pierwsza cegłę w tym murze zmowy złodziejskiej.

  16. Aida 21.01.2018 11:48

    „3. Płaca minimalna x 2”

    To jest bardzo zły pomysł. Pracodawcy zmniejszą zatrudnienie i Ci co zostaną będą obładowani dodatkową pracą. Albo przeniesie działalność do innego kraju. Albo zatrudni na czarno.
    Ale można podnieść kwotę wolną od podatku do wysokości minimum egzystencji.

    Rozwiązaniem jest produkcja, produkcja i produkcja. Wokół tego są miejsca pracy, zysk, zarobek, obrót pieniądza.

  17. Perun 21.01.2018 12:04

    Trzeba się zgodzić z Masą a jego przykład ze stacjami benzynowymi uznać za bardzo trafny. Nie mówimy tu o wytwarzaniu zaawansowanych produktów w oparciu o najnowsze technologie, tylko o najprymitywniejszym handlu produktem o tej samej cenie tu i tam.
    Nie wiem skąd MrMruczkowi wzięły się dane,że 5% różnicy w cenie daje możliwość wypłaty czterokrotnie wyższego wynagrodzenia za tę samą pracę?może przybliżysz temat?jakieś źródła?
    Nie ma też racji Aida wskazująca na różnice w wydajności pracy u nas i za Odrą. Kilka lat temu miałem możliwość zwiedzania zakładu jednego z niemieckich i światowych gigantów motoryzacyjnych, nie była to linia montażowa a warsztat. Było nas tam kilka osób i uwierzcie mi,że opinię wszyscy mieliśmy taką samą: za taką robotę w Polsce, właściciel wywaliłby całą ekipę po jednym dniu.

  18. Perun 21.01.2018 12:17

    Aida 21.01.2018 11:48
    „Rozwiązaniem jest produkcja, produkcja i produkcja. Wokół tego są miejsca pracy, zysk, zarobek, obrót pieniądza.”
    Oczywiście,że tak! Ale nie po to zniszczono nasz potencjał przemysłowy w latach 90-tych, żeby teraz pozwolić nam go odbudować, jak się nie odwracać d..a z tyłu i wracamy w tym miejscu do wątku naszej suwerenności a raczej jej braku.
    Druga strona medalu jest taka,że w wielu krajach azjatyckich i nie tylko, masz swoją produkcję,produkcję,produkcję a zarobki na pułapie miski ryżu.

  19. Aida 21.01.2018 12:26

    Perun
    Wydajność pracy jako wartość PKB na godzinę pracy. Tak wyliczyła to Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (Organisation for Economic Co-operation and Development – OECD.

    Czyli mamy np. dwie firmy produkujące to samo. Jedna w Niemczech, druga w Polsce Wydajność fabryki niemieckiej pod względem wartości wyprodukowanych towarów będzie dużo wyższa niż w polskiej fabryce, bo np. produkują samochody bogato wyposażone i do tego używa się lepszych narzędzi niż w Polsce.

  20. lboo 21.01.2018 12:45

    @Aida: jakie bogate wyposażenie samochodów? Przecież jak u nas są montownie samochodów to produkuje się konkretny model z każdym rodzajem wyposażenia przy użyciu takich samych narzędzi i z praktyki wiadomo że przy pomocy bardziej wydajnej załogi.
    Różnice powoduje kreatywna księgowość. U nas są głownie albo fabryki obcych koncernów, albo producenci zależni od takowych. I takie bogate korporacje generują dodatkowe koszty jak np używanie firmowego loga, stosowanie ich procedur, szkolenia, czy cokolwiek za co można wziąć pieniądze od zależnego od nich przedsiębiorstwa z biedniejszego kraju.
    Mit o większej wydajności czy nowoczesności produkcji w krajach zachodnich w epoce globalizacji można między bajki włożyć. I jak zasugerował Perun dobrze to widać jak ma się okazję zobaczyć jak na zachodzie wygląda praca.

  21. Perun 21.01.2018 12:46

    Aida
    Raczej taka definicja:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Wydajno%C5%9B%C4%87_pracy
    Ale niech ci będzie, tylko że nie ma to zastosowania w przykładzie ze stacjami benzynowymi! Nie ma tu różnicy w narzędziach(dystrybutor i kasa)jak i produkcie finalnym (benzyna,ON itp). To samo dotyczy wielu gałęzi gospodarki takich jak usługi na przykład. Sam pracuję w dużym zakładzie usługowym i możesz mi wierzyć,że nie ma żadnej różnicy między naszymi narzędziami a tymi którymi posługuje się niemiecki pracownik, chociażby dlatego,że większość sprzętu jest niemiecka. Na podstawie przykładu z mojego postu powyżej, muszę stwierdzić,że i wydajność naszych mechaników jest dużo wyższa a do tego dochodzi jakaś szczególna zaradność i pomysłowość naszych rzemieślników która Niemcom nawet do głowy nie przyjdzie. Pewnie bierze się to jeszcze z czasów kiedy każda śrubka była problemem, ale tak jest.

  22. MasaKalambura 21.01.2018 13:19

    Problem z usługami polega na tym, ze jesteśmy uzależnieni od stanu finansów reszty obywateli. Dlatego musimy my właściciele i pracownicy firm usługowych wspierać najbiedniejszych w wakce o normalne płace. Bo za nimi pójdą pozostali a na końcu my, usługodawcy wreszcie będziemy mogli podnieść ceny.

  23. realista 21.01.2018 13:51

    nie będziemy mogli, bo Chinole zrobią to samo za pół ceny… .. .

  24. MasaKalambura 21.01.2018 15:01

    Nie wydaje mi się. Wyprodukować wyprodukują. Ale usługi? Musieli by tu przyjechać.

  25. kozik 21.01.2018 19:11

    @robi1906 20.01.2018 17:07
    1.To, że Polacy dają się cisnąć Li…, Tes… i innym podmiotom zagranicznym ORAZ prywaciarzom jest wynikiem tego, że nie potrafią się dogadać, a ww. podmioty – potrafią.
    2.Co do mojej wypowiedzi, to jeszcze raz powtarzam: jeśli Polacy produkują jabłka, palety itp. produkty słabo przetworzone ORAZ są załogą zagranicznych montowni, to nie można oczekiwać, że będziemy zarabiać jak ci, którzy mają w garści przemysł wysokich technologii. Kilkadziesiąt lat pod butem sowieckim zrobiło swoje. Co z tego, że produkujemy kilka świetnych produktów, na których Polska mogłaby zbudować siłę gospodarczą(np. detektory kamer podczerwieni), skoro ich ogólna wartość niknie w eksporcie produktów słabo przetworzonych.
    3.PLN nie jest walutą rezerwową, więc Rząd RP nie może na świat nałożyć podatku inflacyjnego – jak Amerykanie, czy Niemcy, Francuzi. Tamte państwa mogą dotować nierentowne gałęzie gospodarki, drukując fundusze, albo przenosząc je z innych gałęzi.
    4.Zaklinanie rzeczywistości nic nie da-nawet, jeśli życzyłbym Tobie, żebyś zarabiał milion PLN rocznie.
    5.Polska jedzie na kredycie u banksterów – do czasów Buzka wyprzedawaliśmy wszystko za bezdurno, a potem zaczęła się „dziura budżetowa”. Teraz nie spłacamy nawet odsetek. To się odbije czkawką.

    @MasaKalambura 21.01.2018 11:33 & 21.01.2018 13:19
    Generalnie mógłbym się zgodzić, ale skoro płaca minimalna x2 jest OK, to czemu od razu nie dać płacy minimalnej x100, albo x1000? Szybciej będziemy milionerami! Obrażanie kogokolwiek nie jest przy tym moim celem – celowo wyolbrzymiam stawkę, żeby pokazać, do czego prowadzi sama zmiana cyferek, za którą nie stoją realne działania.
    Bogactwem Narodów jest ziemia(i produkty fizyczne), wiedza(i produkty myśli) i praca. Nie jest nim cyferka (chociaż w obecnym świecie ludzie wierzą w różne rzeczy – np. w Świętego Mikołaja z ZUSu i z rządu) ;)

    @Wszyscy:
    Chcemy zarabiać więcej? Wymyślmy, coś, co jest potrzebne dużej ilości odbiorców na świecie, a czego inni nie potrafią, albo nie chcą wyprodukować. Sprawmy, by Produkt Narodowy Brutto był w Polsce zbliżony do PKB – by to Polacy bogacili się w Polsce.

  26. Atos 21.01.2018 20:36

    @Kozik. Przyczyn jest wiele.
    Po prawie 10 latach od wejścia do Unii okazuje się, że wspólny rynek służy przede wszystkim firmom niemieckim, francuskim czy duńskim. Polskie przedsiębiorstwa, które chcą oferować towary na zachodzie, napotykają szereg barier gorszych niż cła. Ale to tylko jeden z powodów, dla których Polacy zarabiają mało.
    Pracodawcy-220 mld na kontach bankowych.
    1.Wniosek z tego taki, że pracodawcy korzystając z korzystnej dla nich sytuacji na rynku pracy wyciskają swoich pracowników jak cytrynę. Pieniądze na podwyżki mają – na lokatach bankowych firmy zgromadziły już 220 mld zł. To zamrożony kapitał, wskazówka, że przedsiębiorcy nie bardzo wierzą w rozwój swoich biznesów, albo nie mają na to pomysłu.
    Dalej…
    Polska staje się wielką montownią i centrum usługowym bez rodzimego przemysłu. Najlepiej opłacani specjaliści z działów badań i rozwoju, konstruktorzy, inżynierowie i oczywiście dyrektorzy z centrów korporacyjnych to obcokrajowcy pracujący w siedzibach firm ulokowanych poza granicami Polski.
    Dlatego średnia wynagrodzeń w tych krajach jest zdecydowanie wyższa niż w Polsce. Polskiemu pracownikowi z centrum dystrybucji towarów płaci się dużo mniej niż zagranicznemu konstruktorowi, który dany produkt stworzył. „W krajach, gdzie dominuje zatrudnienie niewymagające wysokich kwalifikacji, średnie uposażenie jest niższe”
    2..W Polsce tworzy się tańsze i mniej stabilne miejsca pracy niż w krajach UE.
    W Polsce brakuje globalnych rodzimych firm, wyposażonych w centra badawczo–rozwojowe i oferujących dobrze płatne miejsca pracy.
    3..
    Polska wciąż więcej importuje niż eksportuje. Towary z importu zakupione przez polskich konsumentów dają Polsce zerowy wzrost PKB – one wspierają wzrost PKB kraju producenta i tamtejsze miejsca pracy. Towary wyprodukowane przez zagraniczne koncerny w Polsce wpływają na nasz wzrost PKB wtedy, gdy ilość wyprodukowanych w Polsce, a następnie wyeksportowanych za granicę towarów jest większa od ilości towarów sprzedanych na rynku krajowym.Polska jest zalana towarami z importu, które dają nam zerowy wzrost PKB.
    To konsumenci decydują o tym, który z krajów będzie się rozwijać i stanie się zamożniejszy i w którym będą wyższe płace. Jeśli w Polsce chcemy więcej zarabiać, większą wagę musimy przywiązywać do wydawania naszych pieniędzy. W ten sposób decydujemy o tym, gdzie będą powstawać nowe miejsca pracy i gdzie będą wyższe zarobki.
    4..Brak firm przemysłowych, które wykorzystałyby polskie patenty.
    Na uniwersytetach i politechnikach opracowywane są wynalazki, jednak nie ma w Polsce firm, które mogłyby zainwestować w ich produkcję. Dlatego polskie patenty są sprzedawane za granicą. Polscy specjaliści pracują w zagranicznych korporacjach i innowacyjne pomysły zgłaszają do urzędów patentowych w kraju pochodzenia koncernu.Kraj, za którego opatentowane rozwiązania technologiczne muszą płacić inni, z natury rzeczy oferuje wyższe wynagrodzenia i lepsze miejsca pracy dla naukowców, inżynierów, konstruktorów, specjalistów. Polskie przedsiębiorstwa w zdecydowanej większości nie posiadają własnych centrów badawczo-rozwojowych. A tymi dysponują globalne korporacje. Międzynarodowe koncerny, inwestując w Polsce, wykorzystują przede wszystkim tanią siłę roboczą.
    5.Polska jest zadłużona na blisko 1 bln zł i płaci więcej za odsetki od długu, od krajów ocenianych jako bardziej wiarygodne. Zaciągamy długi w zagranicznych bankach. Pieniądze, które będziemy musieli oddać, wraz z odsetkami, trafią do wspólnot ekonomicznych innych państw.Wolny rynek w Unii Europejskiej to fikcja. W praktyce nie ma granic dla towarów trafiających z krajów starej Unii na rynki państw, które do Wspólnoty dołączyły niedawno. Jeśli przedsiębiorstwa z krajów nowej Unii, także z Polski, chcą zaistnieć na rynkach niemieckich, belgijskich czy francuskich, napotykają na szereg barier.

  27. Atos 21.01.2018 20:47

    Na likwidacji granic skorzystały przede wszystkim koncerny bogatych krajów starej UE, które wykorzystały już zdobytą pozycję i przewagę ekonomiczną, efekt skali i brak barier, zalewając towarmi kraje nowej Unii.
    Zdarza się, że zachodnie koncerny, wchodząc na nowe rynki, nawet przez 10 lat sprzedają swoje produkty poniżej kosztów. Wszystko po to, by zlikwidować lokalną konkurencję, podbić rynek w danym kraju. Mogą sobie na to pozwolić, bo dysponują większym zgromadzonym kapitałem niż firmy polskie.Kiedy duńska sieć supermarketów Netto (popularna także w Niemczech, np. w Berlinie) usiłowała wprowadzić do swojej oferty polskie produkty spożywcze, spotkała się z protestem duńskich klientów, do których dołączyła minister rolnictwa Danii Miette Gierskov: „Netto będzie kupować polskie produkty. Hm. To oznacza więcej pestycydów, gorsze traktowanie zwierząt i niższe płace. Wybór należy do was” – oceniła. W odpowiedzi szef sieci Netto stwierdził, że klienci chcą duńskich produktów i to oni decydują.
    Polskie produkty mają gorszy wizerunek niż np. niemieckie, dlatego trudniej do nich przekonać zagranicznych konsumentów. Francuz jest gotowy zapłacić więcej za produkt ze znaczkiem „Made in France”, niż za identyczny produkt „Made in Poland”. A jeżeli producent więcej otrzymuje za swoje produkty, może więcej zapłacić także swoim pracownikom.

    Generalny gubernator Hans Frank wypowiedział prorocze słowa w okresie okupacji naszego kraju. Stwierdził, że Polacy muszą być tak biedni, by sami chcieli dobrowolnie jechać na roboty do Niemiec, bez łapanek. Te słowa mają dziś niesłychanie smutną wymowę, ale są coraz bardziej prawdziwe. Po wejściu do Unii nastąpiła harmonizacja cen, czyli wyrównanie cen w nowych krajach takich jak Polska do poziomu Austrii, Niemiec czy Holandii, ale nie nastąpiła harmonizacja płac. Polacy mieli być rezerwuarem taniej siły roboczej, pracować w zagranicznych firmach i konsumować zachodnie, importowane produkty. Ten postkolonialny model jest skutecznie realizowany od ponad 20 lat. Młodzi, bardziej aktywni i mobilni Polacy zorientowali się na czym rzecz polega i zagłosowali nogami opuszczając w liczbie prawie 2 mln naszą ojczyznę, by szukać szansy na przyszłość, na życie, na rodzinę, na mieszkanie za granicą.
    Koncepcja niskich wynagrodzeń jako atutu Polski w konkurencji europejskiej jest haniebna i samobójcza. Część przedsiębiorców konkuruje tanią siłą roboczą, niskimi kosztami pracy. W Polsce koszty pracy – wbrew opowieściom różnych demagogów – są jednymi z najniższych w Europie. Przynajmniej koszty płacowe..

  28. kozik 21.01.2018 21:29

    @Atos – pełna zgoda!
    Sytuację Polski pogorszy to, że mamy u siebie kontyngent amerykański, a amerykański senat 12.12.2017 przyjął akt przyznający pożydowskie mienie bezspadkowe amerykańskim organizacjom przemysłu h… Około 10 lat temu pod takimi regulacjami ugięła się Szwajcaria, a Polska nie jest Szwajcarią…

  29. Cami 21.01.2018 21:34

    Skoro Amerykanie moga drukowac sobie $ bez pokrycia, to czemu my nie mozemy zlotowek :)
    A tak serio to nie do konca sie zgodze z tymi dobrami ze tam sa drozsze i moga wiecej zarabiac – drozsze to sa ale produkty produkwane na biezaco jak chleb, mleko itp. bo wkoncu wiecej zarabaia ten co to produkuje, ale juz wiekszosc chemii gosp, kawa, czy rtv itp. sa nie dosyc ze lepszej jakosci to tansze niz u nas :(
    Kiedys uslyszalem takie tlumaczenie ze na cos tam jest wiekszy popyt (bo wiecej ludzi) to i ten produkt jest produkowany w wiekszej ilosci czyli taniej.
    Zgodze sie z przedmowcami, ze celem wciagniecia nas na str Zachodu, bylismy tylko i wylacznie my jako konsumenci dobr tam lub przez ich firmy produkowanych, a zeby to osiagnac trzeba bylo zniszczyc nasz przemysl, czyt. rozprzedac nasz wielopokoleniowy dorobek – a ze znalezienie szuj ktore by do tego sie przyczynily nie bylo zadnym problemem to tak sie stalo :(
    Bylo super przez pierwsze kilka lat jak zachlystywalismy sie byle jakim towarem, ktorego nagle bylo wszedzie pelno, kupowalismy/konsumowalismy go – lepiej zarabialismy w tych zachodnich koncernach, zeby moc na te dobra wydawac szmal – az sie rynek nasycil, wcalosci przejeto nasz kraj wraz z bankami, produkcja energii itp.i zaczelo sie dojenie nas na kazdym kroku, a ze przestala sie oplacac juz pordukcja u nas to i ow zachodni przemysl zaczal sie przenosic bardziej na wschod.
    Dla mnie nie zrozumialym jest fakt ze wpuszcza sie zachodni koncern czy to samochodowy czy inny na jakis preferencyj nych w-kach podatkowych itp. a on tylko dlatego inwestuje w budowe nowej fabryki bo tu moze liczyc na tania sie robocza :(
    Chcesz taniej produkowac dzieki tej sile to zainwestuj w ta nowa fabryke bez zadnych ulg, a po 10 latach ten koszt Ci sie zwroci, a jak nie to pa – koniec drenazu naszego kraju, obniz pensje u siebie a bedzie mogl produkowac taniej, albo podnies cene za produkt – na tak ale przeciez sa Chinczycy :)
    Jestem ciekaw jak dlugo jeszcze uda sie blokowac sprzedaz chinskich aut w EU tymi sztucznymi normami eko czy bezp, z Xiaomi nie dali dlugo rady i juz chinskiego Ajfona mozna oficjalnie kupowac w PL za 1/3 ceny tego z logiem „jabluszka”

  30. Atos 21.01.2018 21:55

    @Kozik. No właśnie, ustawa może Polskę doprowadzić do ruiny. Hańbą będzie podpisanie tej ustawy.
    https://gloria.tv/article/9XZKuA9dcZUf24gx22yyBMmmH

  31. Cami 21.01.2018 21:55

    @Atos
    fajnie ze przytoczyes przyklad dunski, mam znajomego co pracowal w pl f-mie, ktora zeby sie rozwinac (remonty, inwestycje w ulepszenie produkcji) potrzebowala kredytow i zapomnij ze byly one osiagalne (wpierw zachodnie lapy przejely wiekszosc bankow) i co, zeby f-ma nie upadla a mogla sie rozwijac trzeba bylo ja sprzedac :( no i kupil Dunczyk – jak byl potrzebny jakis kredyt to dostawal go z bodajze wtedy dunskiego Noble banku na telefon i takie sumy o ktorych Polak moglby pomarzyc :( pewnie tez wiazalo sie to z zabezpieczeniem (majatkiem) jaki juz posiadal, ale tak zabijano pl f-my , ktore czesto gesto zeby moc utrzymac miejsca pracy na to sie decydowaly i tak jeden z drugim z wlasciciela stwala sie dyrektorem albo prezesem swojej wczessniej wlasnej f-my, pojawily sie kontrakty do zachodnich sieci bez porblemow, produkcja pod dana marke sieci z opisem wyprodukowano w UE – nie nastreczala problemow z kupowaniem dobr wyprodukowanych tania sila robocza zachdnim konsumentom, a tana bo na produkcji najczesciej zatrudniali byli ludzie przez zewnetrzna f-me tym sie trudniaca (zachodnia zazwuczaj) – to jest kolejny ewenement, ze bardziej oplaca sie pracodawcy zatrudnic kogos przez posrednika niz bezposrenio :(

  32. Cami 21.01.2018 22:02

    @kozik
    za chwile sie okaze z papierow ze Pl to Izrael i malo ktory skrawek ziemi jest polski :(
    tez sie tego obawialem ze wpuszczajac Amerykanow, jak kiedys Ruskich na nasze ziemie juz sie ich tak latwo nie pozbedziemy, a zrobienie z naszego kraju poligonu do konfrontacji z Ruskiem nie bedzie zadnym problemem jak zaczniemy im fikac :(

  33. Atos 21.01.2018 22:33

    Jak reaguje polski rząd nt. Ustawy?
    Na pytanie posła Roberta Winnickiego „Czy wspomniany dokument był analizowany przez MSZ? Jeśli nie to dlaczego i czy Pan Minister planuje podjęcie takich pilnych kroków?” podsekretarz stanu w MSZ Bartosz Cichocki odpowiada tak: „przy okazji różnego rodzaju kontaktów z żydowskimi organizacjami operującymi na terenie USA, przedstawicielami amerykańskiej administracji, Kongresu USA oraz reprezentantami władz Izraela konfrontowani byli z ogólnymi postulatami” i że trwa to od wielu lat! Krótko mówiąc – od lat władze USA, środowiska żydowskie i Izrael wywierają na Polskę presję w tej sprawie! – podsumowuje odpowiedź resortu poseł Winnicki. – Co więcej! MSZ niedwuznacznie przyznaje, że Polska jest szantażowana w tej sprawie. Grozi się nam m.in. międzynarodową kampanią zniesławiającą. MSZ pisze bowiem o tym, że: „wskazywano m.in. na negatywny wpływ nie uregulowania powyższej kwestii dla szeroko rozumianego wizerunku Polski na świecie” – dodaje, odnosząc się do odpowiedzi na kolejne pytanie („Jakie działania podejmuje rząd RP, a w szczególności MSZ, by zapobiec niebezpieczeństwu związanemu z potencjalnymi roszczeniami majątkowymi wobec państwa polskiego?”), w której MSZ stwierdza: „Wszelkie przypadki roszczeń majątkowych wobec państwa polskiego formułowane przez inne państwa, ich obywateli oraz organizacje/środowiska funkcjonujące za granicą podlegają stałemu monitoringowi polskich służb dyplomatycznych na świecie.” I dodaje: „W wymiarze prawnym uporządkowaniu spraw związanych z procesami przejęcia (nacjonalizacji) nieruchomości przez władze komunistyczne po 1944 r. i ich skutków ma służyć przedstawiony przez Ministerstwo Sprawiedliwości projekt ustawy o zrekompensowaniu niektórych krzywd wyrządzonych osobom fizycznym wskutek przejęcia nieruchomości lub zabytków ruchomych przez władze komunistyczne po 1944 r. Upublicznienie w październiku 2017 r. ww. projektu ustawy spotkało się z szerokim odzewem środowisk żydowskich w USA, w tym m.in. przedstawicieli: World Jewish Restitution Organization (WJRO), National Coalition Supporting Eurasian Jewry (NCSEJ), American Jewish Committee (AJC) oraz B’nai B’rith International oraz części korpusu dyplomatycznego w Warszawie (w tym m.in. ambasad USA i Izraela)”. „Strona polska (Ministerstwo Sprawiedliwości i Ministerstwo Spraw Zagranicznych) podtrzymuje dialog z ww. podmiotami, wyjaśniając założenia i cele nowych, polskich regulacji dot. problematyki restytucyjnej” zapewnia resort.
    Mamy więc asekurancką i potulną postawę polskiego rządu wobec groźnych roszczeń. Roszczeń, które popierane są szantażem a niedługo zostaną wsparte prawem w USA. Omawiane ustawy zaprzęgną bowiem aparat państwowy amerykańskiego supermocarstwa do aktywnego wspierania roszczeń majątkowych środowisk żydowskich wobec Polski 

  34. Cami 21.01.2018 22:41

    Moze te cale dzialania Jakiego z odbieraniem majatkow handlarzom roszczen to przygotowanie do utworzenia takiego prawa ktore pozwoli Zydom w asyscie Jankesow odbierac majatki Polakom?
    A moze larum sie wzielo stad ze wlasnie odbieranie majatkow zagarnietych przez handlarzy roszczen – to odbierani dzis majatkow wlasnie tych Zydow ktorzy w ich posiadanie weszli przez te machloje?

  35. Atos 21.01.2018 23:27

    @. Cami.. Zbyt uogólniasz , to nie tak.

  36. robi1906 22.01.2018 15:46

    kozik,
    jak uniknąć losu Wenezueli, Ukrainy czy Grecji?,
    chcemy odzyskać nasz kraj i odbudować nasz przemysł,
    to bez walki i wyrzeczeń, się nie obędzie.

    Żaden Bayer, bank lichwiarski, czy inny Mercedes na to nie pozwoli,
    ale to dobrze że o tym mówimy, że wiedza się rozszerza, a że na razie nic z tego nie wynika realnie?,
    może w przyszłości wyda owoce,
    ruch skrzydeł motyla może spowodować fajfun na drugim końcu świata, tak twierdzą jajogłowi i czy się mylą czy nie,
    może stanie się cud, odzyskania przez nas godności.

  37. Cami 22.01.2018 16:26

    wg mnie nie ma szans, za duzo u nas sprzedawczykow, a nawet jak ktos uczciwy, to jak tylko dostanie sie do koryta i poczuje siano zamienia sie w takeigo jak tych ktorych dzis nienawidzi czy zazdrosci im tego lepszego :(

  38. Aida 22.01.2018 18:32

    Wydaje mi się, że nie mamy realnej sensownej alternatywy, która by chciała poprawić los obywateli. Potrzebni wybitni geostratedzy, ekonomiści, ludzie dla których dobro Polski byłoby na pierwszym planie. Nie mamy takich…

  39. Cami 22.01.2018 21:14

    Tu nie chodzi tylko o dobro Polski a o dobro ludzi, a dzis kazdy dla kazdego wilkiem, tylko czycha jak drugiego oszukac :(
    Zawisc i napuszczanie jednego na drugiego stalo sie dzis standardem, za poprzedniego systemu wyszyscy mieli/nie mieli po rowno i ludzie zyli w symbiozie, mieli jednego wroga: system, a dzis „wrogiem” jest kazdy ktory ma nowy, czy lepszy samochod i temu podobne dobro – dalismy sie zmanipulowac kapitalistycznym najezdzcom jak bezmyslne dzieci :(
    Niewiele sie roznimy od ludzi z obozow: tam dostawali zaledwie miske ryzu, a dzis my we wlasnym kraju pracujac dla obcego jestesmy takim samym niewolnikiem ktoremu placi sie tylko tyle zeby mu na ta miske i oplaty ledwie starczylo i najlepiej zeby jeszcze tv (glowne narzedzie manipulacji ciemnym ludem) wzial na kredyt zaciskajac pasa jeszcze bardziej :(

  40. Aida 22.01.2018 21:39

    „kapitalistycznym najeźdźcom”

    Jakim kapitalistycznym najeźdźcom? Dajemy się okradać hołocie pookrągłostołowej. Nie ma u nas kapitalizmu, za dużo ingerencji państwa i mieszania się władzy, urzędów przeróżnych do interesów ludzi, którzy chcą żyć i pracować i nie być z automatu traktowani jak oszuści.

  41. Cami 22.01.2018 21:45

    hahha a to rzad wg Cb odpowiada ze tyrasz u najezdzcy w Biedrze, Tesco, Lidlu i podobnym gownie za 1500 ?
    No i niestety jestesmy „oszustami” i jak myslisz ze jak nam sie poluzuje to przestana ludzie krasc – bo wg mnie beda krasc jeszcze wiecej, bylas kiedys na Bialorusi? to jedz i zobacz jak sie zyje ludziom pod Lukaszenka, jak jest na ulicach, czy jest zlodziejstwo i cwaniactwo , ktore u nas wylewa sie jak szumowiny z gara :(

  42. MasaKalambura 22.01.2018 21:53

    Najważniejsze uświadomić rodakom, ze czas powstać. Nie wolno pozwolić kolejnym politykom na sprzedawanie naszej siły i pracy za bezcen. Dość. Trzeba gniewu odrobinkę. I prostego przykładu ze na rżną jak debili. Dlatego te dwa proste przykłady. Stacja i market. To jest tak ewidentne ze nie ma żadnej dyskusji.

    Możemy się jedynie spierać jak to zrobić. Ale ze czas już najwyższy, tu nie ma dyskusji. Jesteśmy od siebie w tym zależni. Dlatego czas sie dogadać

    Władza o tym doskonale wie. Dlatego ta polaryzacja i w mediach i w polityce. Polak zjednoczony to wielkie zagrożenie.
    Ale nie ma wyjścia. Niemcy, Francuzi, Irlandczycy dzięki zjednoczeniu na poziomie robotnika nie dają się bogaczom i sami żyją na wysokim poziomie.

  43. Aida 22.01.2018 22:12

    Cami a o czym tu cały czas rozmawiamy? Co trzeba/można zrobić w tym kraju, byśmy zarabiali na poziomie Europy zachodniej. Nie jest proste jak widać wypracowanie odpowiedniego planu postępowania. Tak pośrednio każde kolejne rządy są winne obecnemu stanowi rzeczy, na nasze pensje składa się wiele czynników, których chyba nie trzeba ponownie wymieniać.

  44. Cami 22.01.2018 22:15

    Hello, Bialorus to byl pozytywny przyklad – chyba nie pomylilas z korupcyjnie zezarta Ukraina :)

  45. Aida 22.01.2018 22:20

    Nie pomyliłam.

    Edit: pracodawcy też żyją w tym systemie, zwłaszcza polscy mający swoje małe sklepiki, ciułający grosz do grosza i patrzące jak państwo odbiera im znaczną część owoców ich pracy. A Lidl i inne zagraniczne, sami jesteśmy sobie winni, zamiast wspierać polskie kupujemy niemieckie jedzenie, niemieckie samochody itd.

  46. MasaKalambura 22.01.2018 22:20

    Co trzeba zrobić? Wymusić ustawą zbliżenie poziomami wypłat pracowników tych samych koncernów na zachodzie i w Polsce. Plus na firmach polskich takich jak petrochemia Orlen czy lotos ale nie tylko i również ustawą. Sztuczne owszem ale skutecznie. To impuls zmian. Reszta ruszy za tym. Albo upadnie. Wreszcie jest niedobór ludzi. Warto zaryzykować.

  47. Cami 22.01.2018 22:43

    A w Aldim to nawet jaja maja pieczatki zaczynajace sie od DE :(
    Mysle ze nie mamy szans bez rozlewu krwii – trzeba by wszystkie te lapowkarskie swinie odsunac od koryt, przeciez oni wzieli za to w lape i biora dalej w swoich niebotycznych pensyjkach, zeby pl robol byl tanim robolem :( i znowu nasuwaja mi sie czasy wojenne, te swinie nimi zostaja bo maja wybor od najezdzcy: albo nas posluchasz i bedziesz szczekac jak ci kazemy, albo czeka cie taki sam los jak tych na dole – i co kazda swinia wybierze? bide czy dobrobyt kosztem innych i wartosci? dzis nie ma ludzi z honorem – dzis kazdy tylko patrzy jak tylko przezyc – nikt sie nie poswieca dla idei, wartosci i wlasnego honoru – ludzie stali sie sprzedajnymi swiniami, wszytsko kwestia ceny

  48. MasaKalambura 22.01.2018 22:53

    Nic tu na ziemi łatwo nie przychodzi oprócz biedy. Trzeba się o swoje bić. A nić porozumienia w portfelu mas znalazła się już nie raz.

    Oto treść proponowanej ustawy wzorowanej na Irlandii : kazdy podmiot gospodarczy zobowiązany jest opłacać swoich pracowników na terenie RP proporcjonalnie do pracowników na zachodzie Europy lub kraju pochodzenia koncernu w proporcji odzwierciedlającej proporcje ceny oferowanych produktów/usług w Polsce do ceny tych samych produktów/usług na zachodzie Europy lub kraju pochodzenia koncernu.

    I druga proponowana ustawa antykominowa Salomona, aby nie zmieniać minimalnego wynagrodzenia sztucznie tylko systemowo: W podmiotach gospodarczych prowadzących działalność na terenie RP obowiązuje zasada maksymalnie 5-cio krotnej różnicy pomiędzy zatrudnionymi zarabiającymi najmniej i najwiecej.

    Do tego podnieść wreszcie próg zerowej stawki dla najmniej zarabiających z poziomu afrykańskiego do jakiegoś zachodnioeuropejskiego i koniec biedy ogłaszamy.

    Jeśli pozwoli Bóg.

  49. Cami 22.01.2018 23:31

    Tylko pewnie w tej Irlandii to irlandzkie f-my i pracodawcy, a u nas sprzedajne swinie wszytsko sprzedaly i jak sobie wyobrazasz, ze teraz tego najezdzce, ktory tu tylko po to „przyszedl” zeby nas grabic i doic zmusimy ustawa zeby tez placil tyle co placi tym u siebie :)
    dla mnie nie realne – wpierw trzeba odzyskac/wykupic – tak jak te kamienice – spowrotem co ukradli/kupili za bezcen za lapowki itp. i dopiero jak juz to bedzie w naszych rekach mozna wprowadzac takie ustawy – inaczej to szybciej Ci psesudo-inwestorzy zamienia sie w okupanta jak w ’39 niz Ci doloza choc eurocenta – przeciez te pijawki dawno by zniknely z rynku gdyby nie m.in nasza tania sila robocza – nie maja szans z chinczykami :(

  50. MasaKalambura 23.01.2018 09:41

    To niech kombinują bardziej. W Irlandii to rozwiązanie dotyczy inwestorów zagranicznych.

    A taka postawa jaką prezentujesz to defetyzm. W wersji rozwojowej łamistrajk. Nie polecam.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.