Unijne rozporządzenie metanowe zlikwiduje polskie górnictwo

Opublikowano: 12.05.2023 | Kategorie: Gospodarka, Polityka, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 2301

Kopalnie będą zamykane, bezpieczeństwo energetyczne Polski zostanie zagrożone, a ceny prądu drastycznie wzrosną – tak przed skutkami rozporządzenia metanowego ostrzegali szef biura Prawnego Konfederacji Jakub Kalus i lider katowickiej listy wyborczej partii Grzegorz Płaczek. To, co europosłowie PiS uznali za sukces, politycy Konfederacji nazwali hipokryzją, farsą i manipulacją.

„PiS jest grabarzem polskiego górnictwa. Odbije się to na kieszeniach wszystkich Polaków” – oświadczył Kalus podczas konferencji prasowej w Sejmie, odnosząc się m.in. do decyzji Parlamentu Europejskiego, który poparł poprawki dotyczące rozporządzenia metanowego, a jedna z nich zwiększa limit do 5 ton metanu na tysiąc ton wydobytego węgla do 2027 roku oraz do 3 ton do 2031 roku, co przedstawiciele PiS uznali za sukces.

Kalus przekonywał, że limit ten i tak jest zbyt niski, więc unijne rozporządzenie i tak doprowadzi do likwidacji górnictwa w Polsce. „Bezpieczeństwo energetyczne Polski zostanie zagrożone, a ceny prądu drastycznie w najbliższych latach wzrosną” – zaznaczył.

Zwrócił uwagę, że koszty produkcji prądu wzrosły w Polsce wzrosły już o 50 proc., „tylko sztucznie rząd w roku wyborczym stara się, żeby Polacy nie dostrzegli tego poprzez cenę maksymalną”. „To, że rząd PiS-u zamknął 14 kopalń w trakcie swoich kadencji rządów, to nie jest dzieło przypadku. Harmonogram wygaszania produkcji węgla jest cały czas zmieniany, zaostrzany, a retoryka PiS-u jest zwykłą hipokryzją” – ocenił.

W tym kontekście Kalus przypomniał, że na szczycie Rady Europejskiej w 2020 r. premier Mateusz Morawiecki zgodził się m.in. na nowy cel ograniczania gazów cieplarnianych w UE do co najmniej 55 do 2030 roku i „za 770 miliardów złotych sprzedał polskie górnictwo”.

Polityk Konfederacji przypomniał też o umowie społecznej z górnikami z maja 2021 roku, oceniając, że szef rządu PiS „pozyskał obłudnie związki zawodowe do tego, aby poparły plan likwidacji kopalni do 2049 roku”, a po dwóch latach „europosłowie PiS-u poparli dyrektywę metanową, która doprowadzi do likwidacji większości polskich kopalń już w 2027-2031 roku”.

Odnosząc się do zwiększonych we wtorek limitów emisji metanu, stwierdził, że są one „absurdalne”, gdyż polskie kopalnie emitują średnio 8-14 ton metanu na tysiąc ton wydobywanego węgla. „Więc nie spełnimy tych wymagań. A ten kompromis ogłoszony przez rząd, te kłamstwa, które dzisiaj czytamy w nagłówkach mediów PiS-owskich, są nieprawdziwe” – stwierdził. Dodał, że źródłem informacji o harmonogramie likwidacji kopalni są analizy ujawnione przez Polską Grupę Górniczą.

Płaczek, który jest liderem listy wyborczej Konfederacji w okręgu katowickim, zapewniał, że jest „sercem i Polakiem, i Ślązakiem jednocześnie” oraz przypomniał, że w Katowicach o mandat w parlamencie będzie zabiegał także premier Morawiecki. „Panie premierze, jak Pan popatrzy Ślązakom, Polakom prosto w oczy, kiedy dokładnie 2 dni temu zagłosowaliście państwo w Parlamencie Europejskim za tym, że nasze kopalnie będą musiały być wygaszane? Okłamujecie państwo Polaków i manipulujecie państwo Polakami, dlatego, że doskonale wiecie, że limity związane z emisją metanu są z punktu widzenia Polski druzgocące. […] To, że państwo pokazujecie to jako sukces rządu, to słowo farsa tutaj, jakby nic nie powiedzieć” – mówił Płaczek.

Dodał, że Konfederacja stanowczo sprzeciwia się takiej polityce PiS, ale też „pseudo-opozycji”. „Spowodujecie, że będziemy zmuszeni do tego, żeby wydobywać mniej węgla, a jednocześnie będziemy musieli ten węgiel importować, dlatego, że czymś musimy zasilić ciepłownie i elektrociepłownie. Nie przypominam sobie sytuacji, żeby czy Chiny, czy Stany Zjednoczone, czy Kanada, czy Meksyk, czy Brazylia były wprowadzane tego typu limity, które są nieosiągalne z punktu widzenia również technologicznego” – podkreślił Grzegorz Płaczek.

W konkluzji Kalus powiedział, że polski rząd powinien zająć się przede wszystkim obniżeniem kosztów życia Polaków i przeprowadzeniem transformacji energetycznej według własnego porządku, według tego, na co Polaków stać.

Autorstwo: KM
Źródło: NCzas.com


TAGI: , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2 komentarze

  1. rzbogdan 12.05.2023 12:05

    Najważniejsze, by ta dyrektywa przeszła, limit przyda się za parę lat. To jest tak, jak z nowym podatkiem, który będzie, ale dopiero za 5 lat, ludzie to przyjmą, bo przecież kiedyś się na to zgodzili.
    Co do węgla to dziwnie jest to, że w sklepie PGG jest dostępny 24 godz. na dobę. W zeszłym roku o tej porze zakup w tym sklepie graniczył z cudem. Kopalń nie przybyło, a wydobycie na tym samym poziomie.

  2. agama 12.05.2023 15:06

    Konfederacja krzyczy jedno, a głosuje inaczej, więc ciekawe jak będzie teraz

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.