Ukraińska młodzież w „polskich obozach pracy”

Opublikowano: 30.08.2018 | Kategorie: Gospodarka, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 24

Spartańskie warunki, jedna łazienka na 30 osób, w pokojach po kilkanaście łóżek, lodówki zamykane na klucz, zakupy w Biedronce, praca 6 dni w tygodniu, dniówka 30 złotych, ogromne kary za nieprzestrzeganie regulaminu – to wycinek z życia Kowala, który przyjechał do pracy, jak mówi, „u pana Poliaka”.

W Polsce, według różnych ocen, pracuje obecnie od 1 do 1,5 mln Ukraińców. Zróżnicowany jest zarówno ich wiek, jak i wykonywany zawód, a co za tym idzie – stopień trudności pracy, specyfika, wynagrodzenie i poziom zadowolenia. W dobie Internetu wszystkim można podzielić się w sieci – i tak w “You Tube” ogromnej popularności, szczególnie na Ukrainie, nabierają kanały Ukraińców pracujących w Polsce. Jesteście ciekawi, jak wygląda zjawisko „od drugiej strony”? To lepiej zaopatrzcie się w stalowe nerwy. Wielu z tych youtuberów do tego stopnia rozczarowało się pracą w Polsce, że nie szczędzą ironii i przekleństw, a innym rodakom stanowczo odradzają przyjazd do „niewolniczej pracy”, pokazując zniechęcające, urągające wręcz warunki.

“Myślałem, że przyjadę do domu BMW, ale po pierwszym dniu zrozumiałem, że nawet na rower nie zarobię” — pisze Kowal, który przyjechał na zbiór borówki.

Wideo „cała prawda o pracy w Polsce” ma prawie 2 mln wyświetleń.

Pod nagraniem wrze od komentarzy. Komentują Ukraińcy, Polacy, Rosjanie. Jedni grzmią: „Wracajcie do domu! To wyzysk! Nie dajcie się!”, jakiś Polak odzywa się: „Jak najszybciej zmieńcie tę pracę, 30 zł za dzień to jakiś żart, mój szwagier w budowlance pod Krakowem płaci 200 zł dziennie”, ktoś zaprasza do siebie „na maliny”, inni Polacy się burzą, „wyganiają” do domu, albo opisują swoje własne doświadczenia z podobnej pracy za granicą, Rosjanie piszą o Majdanie, europejskim marzeniu, jeszcze inni ograniczają się do wyzwisk, komentują też inni Ukraińcy pracujący w Polsce w lepszych warunkach. Rosyjskojęzyczni komentujący wytykają Kowalowi lenistwo i ogólnie piszą w duchu „a co myślałeś, do pracy jedziesz, a nie na urlop”. Do wyboru, do koloru, mieszanka tych komentarzy jest naprawdę wybuchowa.

A Kowal, który odkrył prawdziwą żyłę złota (kanał w “You Tube”), wyjechał do pracy do Niemiec (również przy zbiorze owoców), skąd zamieszcza równie negatywne relacje. Wniosek tylko jeden — praca sezonowa jest ciężka i nieopłacalna. Wszędzie.

Wideo „cała prawda o pracy w Niemczech”:

Niemcy nie komentują (a co tu komentować?), tradycyjnie najaktywniejsi są Ukraińcy i Rosjanie (a także Polacy).

Podobne treści produkuje kanał KOMPOT. Na poniższym nagraniu dwóch Ukraińców zbiera pietruszkę na zaśnieżonym polu. Tak wygląda praca w Polsce dla Ukraińców – komentują. „Bardzo się cieszę, dużo zarabiam, nawet nie wiem na co wydać tyle pieniędzy!”. W komentarzach tradycyjnie – burza z piorunami.

“To przemawia do rozczarowanych i zdesperowanych ludzi na Ukrainie. Dobrze, że Polacy nie czytają komentarzy napisanych cyrylicą” – mówi w rozmowie z WP Uljana Worobec, dziennikarka i pracownica serwisu “Praca dla Ukrainy”. “O wyzysku w Polsce robi się coraz głośniej w ukraińskim internecie. Większość mediów nie jest zainteresowana tym tematem. Stąd popularność amatorskich blogów” — tłumaczy. “Niestety, w takich filmikach pokazuje się zazwyczaj to, co najgorsze na rynku pracy. Moi rodacy opowiadali mi, jak mieszkali wprost na polu, w skleconym z desek szałasie. Pracowali tam za grosze. Nie widzieli innego świata, bo do miasto było za daleko. Bus tylko dowoził im pożywienie” — opowiada.

Ale zdarzają się też youtuberzy, którzy mają inne doświadczenia z pracy w Polsce i na pewno nie chcą z niej rezygnować. Taki jest np. kanał “Cibulia TV”, prowadzony przez młodą Ukrainkę, która podejmowała różne prace i radzi, na co zwracać uwagę. Szczerze, bez upiększania, ale i bez dramatyzowania, opowiada np. o pracy w piekarni, o warunkach, o tym, że sama zdecydowała się pracować po 12 godzin, żeby więcej zarobić – tak jak większość Ukraińców, „wycisnąć” tyle, ile się da. Wraz z nią do pracy w Polsce przyjechali znajomi. Odradza jednak korzystania z ukraińskich pośredników, którzy zwyczajnie oszukują naiwnych rodaków, chcąc dorobić się, nic nie robiąc. Tu wypada zaznaczyć, że wyżej wymieniony Kowal też się tym zajmował (lub dalej zajmuje).

Dziewczyna opowiada nie tylko o pracy, ale tak naprawdę o wszystkim. Porusza też jeden z najbardziej interesujących Ukraińców tematów — jak Polacy się do nich odnoszą? Blogerka nie spotkała się z dyskryminacją, wręcz przeciwnie, wszyscy jak dotąd byli przyjaźnie nastawieni — podwozili do domów, zapraszali na piwo.

Choć nie tak popularne, w “You Tube” istnieją też wideoblogi Polaków pracujących za granicą, również narzekających na ciężką pracę np. przy zbiorze tej znienawidzonej przez Kowala borówki.

Tymczasem Polskie Radio donosi, że prawie jedna czwarta pracowników z Ukrainy chce przenieść się do Polski na stałe. Według sondażu problemem dla Ukraińców jest adaptacja w innym kraju. 22% ankietowanych pracowników z Ukrainy chce przenieść się do Polski na stałe, a 26% — mieszkać tam przez kilka lat, czytamy w badaniu „Ukraińcy na polskim rynku pracy — doświadczenia, wyzwania i perspektywy” na zlecenie polskiej firmy EWL, która szuka siły roboczej na Wschodzie.

Głównym powodem, dla którego Ukraińcy przyjeżdżają do Polski, jest wyższa płaca niż na Ukrainie. Ponad 22% respondentów może emigrować z powodu słabego rozwoju sytuacji w swoim kraju, a kolejne 18% — ze względu na możliwość rozwoju zawodowego w Polsce, czytamy w badaniu.

Raport zwraca również uwagę, że problemem dla Ukraińców pracujących w Polsce jest adaptacja. Blisko 46% z nich liczy na pomoc polskich władz w tej kwestii, a 59% ma nadzieję na wsparcie agencji pracy tymczasowej. 74% respondentów twierdzi, że nie będzie pracować w Polsce nielegalnie. 26% respondentów przyznało, że pracowało nielegalnie. 23% przyznało, że zgodzi się na pracę bez umowy, jeśli dzięki temu otrzyma wyższe wynagrodzenie. Z kolei 42% stwierdziło, że nigdy nie zgodzi się na nielegalne zatrudnienie.

W opracowaniu czytamy, że na rozwój polskiego rynku pracy wpłynęło również zniesienie wiz między Ukrainą a Unią Europejską.

Autorstwo: Roksana Dworkowska, Sputnik
Źródło: pl.SputnikNews.com [1] [2]
Kompilacja 2 wiadomości: WolneMedia.net

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

3
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
emigrant001
Użytkownik
emigrant001

Nikt im nie każe narzekać. Mogą zrobić wypad.

Fenix
Użytkownik
Fenix

Jeśli się nie opłaca zbierać, to nie zbierać . Jeden dzień pracy zapłata i żegnam.Brak wykorzystujących i brak wykorzystanych. Zainwestować w roboty , to się opłaci.

LichoNiespi
Użytkownik
LichoNiespi

nie posiadam polskiej pisowni, pisze z blendami w celu lepszego zrozumienia tresci..
Napisze krutko, nie wazne czy to Ukrainiec, Polak, Niemiec czy kazdy inny czlowiek, ups przepraszam Czlowiek. Logika muwi jasno i wyraznie, jak sie komus cos nie podoba nie nie mozna tego zmienic z tego czy owego powodu a jest mozliwosc dobrowolnego opuszczenia danego miejsca to sie czym predzej zmienia miejsce, i sienie narzeka,
chyba ze ..to tzw obuz pracy karnej Jak ktos nic nie robi w tej sprawie, dalej rachuje i narzeka to widocznie lubi on takie niewolnictwo.