Ukraina na skraju katastrofy demograficznej

Opublikowano: 22.08.2023 | Kategorie: Społeczeństwo, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 2994

Jak podaje UNHCR, tylko w ciągu roku rosyjskiej inwazji na Ukrainę ok. 13 mln ludzi zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów, a w całej Europie przebywa ok. 8 mln ukraińskich uchodźców. Trwająca wojna skutkuje też dużą liczbą ofiar wśród wojskowych i cywilów oraz przyczynia się do spadku planów prokreacyjnych młodych pokoleń. Tym samym Ukraina, która jeszcze przed wojną plasowała się w europejskiej czołówce pod względem liczby ludności, znalazła się na skraju katastrofy demograficznej, która będzie utrudniać jej powojenną odbudowę. „W tej chwili największym problemem są ludzie, ponieważ bez nich nie będzie dzieci, więc jaki jest wtedy sens odbudowywania żłobków i przedszkoli” – zauważa prof. Jurij Kryworuczko, architekt z Politechniki Lwowskiej.

Wojna na Ukrainie trwa już półtora roku i niesie ze sobą ogromne straty w infrastrukturze i gospodarce tego kraju. Ich odbudowa będzie potężnym, wieloletnim przedsięwzięciem, które przekracza możliwości jakiejkolwiek pojedynczej instytucji i będzie wymagać międzynarodowego zaangażowania publiczno-prywatnego.

„Odbudowa Ukrainy to jest proces wielozłożony i – choć może się to wydawać prozaiczne – największym wyzwaniem z tym związanym jest zgromadzenie odpowiednich środków. Ważne jest zabezpieczenie przepływów finansowych, ale też pewnych procesów architektonicznych, dostarczenia materiałów do tej odbudowy, która będzie obejmować całą infrastrukturę, budynki, architekturę, drogi, energetykę” – mówi agencji Newseria dr hab. inż. arch. Anna Maria Wierzbicka, profesor Politechniki Warszawskiej, architektka, organizatorka konferencji „Architektura Wyzwań – Odbudowa Ukrainy”.

Według wyliczeń Banku Światowego z marca br. koszt tej odbudowy w 10-letnim okresie wyniesie co najmniej 411 mld dol. (szacunek dotyczący strat obejmuje roczny okres od inwazji Rosji na Ukrainę 24 lutego 2022 roku do pierwszej rocznicy wybuchu wojny w lutym br.). Natomiast Kijowska Szkoła Ekonomiczna (Kiyv School of Economics) podała niedawno, że łączne straty w infrastrukturze Ukrainy spowodowane rosyjską inwazją do końca czerwca br. przekroczyły 150 mld dol., jednak rosną one z każdym dniem wojny.

„Skala zniszczeń jest ogromna i są miasta, które są całkowicie zniszczone, jak Mariupol, Bachmut, ale i mała wioska Moszczun, która przed wojną liczyła około tysiąca mieszkańców. Teraz nie ostał się tam żaden dom, skala zniszczeń sięgnęła 99 proc.” – mówi prof. Kryworuczko.

Wyliczenia KSE pokazują, że to właśnie sektor mieszkaniowy na Ukrainie jest jednym z najbardziej dotkniętych wojną. Według stanu na koniec I połowy br. straty w tym sektorze sięgnęły co najmniej 55,9 mld dol. (37,1 proc. zniszczeń). Dalej plasuje się sektor infrastrukturalny (36,6 mld dol., 24,3 proc.) i biznesowo-przemysłowy (11,4 mld dol. i 11,7 proc.) oraz edukacja, w której dotychczasowe straty zostały oszacowane na co najmniej 9,7 mld dol., a liczba uszkodzonych lub zniszczonych szkół i placówek oświatowych przekroczyła 3,2 tys. Spore straty, przekraczające 8,8 mld dol., notuje również energetyka, która niemal od początku wojny jest jednym z głównych celów rosyjskich ataków. „Wojna, która jest tragedią dla każdego pojedynczego człowieka, może być jednak szansą na odbudowę lepszego jutra, lepszych miast, lepszej infrastruktury – tak, aby Ukraińcy chcieli wrócić do domu, chcieli odbudowywać ten kraj na poziomie gospodarczym i społecznym” – mówi prof. Anna Maria Wierzbicka.

„W tej chwili największym problemem są jednak ludzie, ponieważ jeśli nie będzie ludzi, nie będzie dzieci, to jaki jest wtedy sens odbudowywania przedszkoli czy żłobków – mówi ukraiński profesor. „Dwa lata temu Ukraina miała około 42 mln obywateli, dzisiaj jest ich już 29 mln, ponieważ ok. 13 mln ludzi wyjechało, a gros spośród tych, którzy zostali, przesunęli się ze wschodu na zachód kraju. Wyjechało zwłaszcza dużo matek z dziećmi, 3/4 pracujących, połowa z wykształceniem wyższym, tak więc Ukraina również pod tym względem jest w tej chwili na skraju narodowej katastrofy”.

Jak zauważa Ośrodek Studiów Wschodnich, rosyjska agresja na Ukrainę zaostrzyła i tak kryzysową sytuację demograficzną tego kraju, stawiając go przed perspektywą katastrofy. Trwająca wojna skutkuje dużą liczbą ofiar wśród wojskowych, głównie mężczyzn w sile wieku, cywilów, a także wielomilionową rzeszą uchodźców z niejasnymi perspektywami powrotu. Na dodatek wojna przyczyniła się do spadku planów prokreacyjnych młodych pokoleń z powodu niepewności warunków życia w kolejnych latach. Dlatego w tej chwili wszystkie prognozy dotyczące liczby ludności Ukrainy po jej zakończeniu są pesymistyczne. Wahają się one w przedziale od 24 do 35 mln obywateli i przewidują, że w 2030 roku populacja tego kraju może być jedną z najstarszych w Europie, a dodatkowo obarczoną wysokim odsetkiem osób schorowanych, inwalidów, cierpiących na zespół stresu pourazowego czy depresję. Tym samym z państwa jeszcze 30 lat temu plasującego się w europejskiej czołówce pod względem liczby ludności Ukraina staje się państwem zagrożonym wyrwą demograficzną, której skala będzie hamować rozwój i powojenną odbudowę – pokazuje analiza OSW.

Zdjęcie: Victoria Regen (CC0)
Źródło: Newseria.pl


TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

8 komentarzy

  1. Irfy 22.08.2023 12:29

    Bardzo mi przykro, ale odbudowa się nie odbędzie. Ukrainę czeka los Libii albo Syrii i zawieszenia w stanie pełzającej półwojny. Zdaniem „zachodnich” jest to bowiem jedyny sposób na uniknięcie rozpadu carskiego imperium, którego Zachód panicznie się boi. Dodatkowo tląca się wojna zatrzyma na froncie ukraińskich żołnierzy, którzy w wypadku zawarcia pokoju musieliby zostać zdemobilizowani.

    I wtedy zacząłby się koszmar, gdyż są to ludzie świetnie wyszkoleni we władaniu bronią, jednocześnie pozbawieni „cywilnych” hamulców, do tego cierpiący na stres pourazowy. Oraz głód adrenalinowy, potwornie utrudniający życie w czasach pokoju. Ani Rosja ani Ukraina nie ma i nie będzie miała środków na ich rehabilitację. O ile jednak przed Rosjanami można spokojnie zamknąć granice, o tyle przed Ukraińcami nie za bardzo.

    W związku z powyższym tuż po wojnie na Zachodzie, ale niestety również w Polsce wprost zaroiłoby się od brutalnych gangów, uzbrojonych w broń automatyczną i przeciwczołgową. Do rozprawy z nimi nie nadawałaby się ani policja, ani regularne wojsko, gdyż obie formacje zostałyby dosłownie zmiecione. Trzeba by używać nielicznych sił specjalnych i to przy okazji każdej burdy. Zachodni próbowali wprawdzie rozwiązać ten problem, proponując Ukraińcom prowadzenie ofensywy w stylu marszałka Żukowa, co miało „ostatecznie” rozwiązać problem weteranów, ale jak widać ukraińskie dowództwo nie miało ochoty dobrowolnie pozbawiać się podwładnych.

    Dlatego konflikt zostanie „zamrożony”. Na wschodzie Ukrainy powstaną „dzikie pola”, na których Rosjanie i Ukraińcy będą wymieniali się atakami artyleryjskimi, rakietowymi i dronowymi. W części centralnej utworzy się strefa przyfrontowa, odpowiedzialna za wojenną logistykę, natomiast ukraiński zachód stanie się frontowym sklepem, spichlerzem i kuchnią. Oraz rezerwoarem taniej siły roboczej dla „Zachodu”, w tym również Polski. Przy takich uwarunkowaniach oczywiście niczego odbudowywać się nie będzie, gdyż nowoczesny biznes wymaga spokoju, bez perspektywy oberwania zbłąkaną rakietą w dowolnym momencie.

  2. Stary Kulas 22.08.2023 13:06

    1. Większość z tych ludzi nie została “zmuszona” do opuszczenia kraju. Na większej części Ukrainy nie toczą się działania wojenne.
    2. Na miejsce uciekinierów już szykują się mieszkańcy Izraela, który w czasie konfliktu z Iranem zostanie zrównany z ziemią.

  3. Drnisrozrabiaka 22.08.2023 17:38

    Spokojnie, Polacy odbudują bezkosztowo. Nie mają czym wyślą szwedzkie firmy zatrudniają Polaków do odbudowy lepianek

  4. emigrant001 22.08.2023 18:44

    Kogo obchodzi los ludzi, którzy sami prosili się o katastrofę i do której doprowadzili. Żyd w zielonym sweterku, który gra rolę prezydenta mógł dawno wojnę zakończyć, tyle, że jest aktorem więc jego rola jest inna:) ukraińcy sa głupsi od Polaków podczas II wojny. Sami wchodzą w maszynkę do mielenia mięsa. Co mądrzejsi uciekli, bo głupie rządy rozdawały im pieniądze podatników jak mikołaj prezenty. Komu teraz potrzebne jest 8 mln ukrów na zachodzie i w Polsce?

  5. replikant3d 22.08.2023 19:31

    emigrant001, i tu jest problem, bo te ,,nipotrzebne,, miliony mogą u nas wywołać drugi wołyń z frustracji…Zresztą widać że wojna niczego ich nie uczy. Dalej zachowują się bezczelnie i butnie i roszczeniowo. Tej nacji już NIC nie zmieni….

  6. Szurnięty Mędrzec 23.08.2023 02:17

    1 Wojna NA Ukrainie
    2 Mariupol z tego co kojarzę, został na nowo odbudowany przez Ruskich

  7. Admin WM 23.08.2023 09:10

    @Szurnięty Mędrzec

    Już poprawiłem językowo. Niestety, czasami nie wyłapuję tej pisowskiej rusycystycznej nowomowy, bo automat korektorski mi nie podkreśla.

  8. dagome12345 23.08.2023 12:11

    Ukryte we mnie głęboko zamiłowanie do teorii spisku podpowiada, że najbardziej sensowny kierunek rozwoju wydarzeń na Ukrainie przedstawił forumowicz pod pseudonimem @Stary Kulas.
    Dodam ,że owe przenosiny Izraelitów w dużej części będzie sponsorować polski podatnik pod postacią zwrotu mienia bez spadkowego.
    Nie bez powodu wielkie koncerny z tzw Zachodu wykupiły już ponad 40% Ukraińskiego czarnoziemu.
    Po zakończeniu konfliktu przejmą pozostałe ziemię w ramach spłaty pożyczek, Polska zostanie żywicielem pasożyta (surowce, siła robocza, zadłużenie obywateli) i nowi panowie przejmą gładko kontrolę nad cały terytorium miedzy napierającymi na siebie blokami ekonomicznymi Wschodu i Zachodu , zgarniając sowity procent do swoich kieszeni.

    Obym gadał jakieś pierdoły oderwane od rzeczywistości w 100% …..

    PZDR

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.