Uczelnie powracają do nauki stacjonarnej

Opublikowano: 19.04.2022 | Kategorie: Edukacja, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 1461

Tylko 10 proc. kierunków prowadzonych jest na polskich uczelniach w sposób zdalny – wynika z monitoringu prowadzonego przez zespół Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich (KRASP). Trend powrotu w mury uczelni był już widoczny od połowy marca.

Od 28 marca zniesiono w Polsce obowiązek zakrywania maseczką ust i nosa w pomieszczeniach zamkniętych, z wyjątkiem budynków, w których prowadzona jest działalność lecznicza oraz aptek. Na przełomie marca i kwietnia zniesiono też obowiązek kierowania na izolację i kwarantannę z powodu choroby COVID-19. Wskazano, że decyzja ta wynika z poprawy stanu epidemiologicznego i gwałtownego zmniejszenia się zakażeń koronawirusem. Obostrzenia dotyczyły też polskich uczelni, które pracowały w czasie pandemii w dużej mierze w sposób hybrydowy. Oznacza to, że część zajęć odbywała się w murach uczelni, a część – w formie zdalnej.

Od drugiej połowy marca coraz częściej studenci pojawiają się jednak w murach uczelni. Tylko 10 proc. kierunków prowadzonych jest na polskich uczelniach w sposób zdalny – wynika z danych monitoringu prowadzonego przez zespół Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich (KRASP), do których dotarła PAP. „Z naszych danych wynika, że jest ok. 250 kierunków w Polsce prowadzonych nadal w sposób w pełni zdalny. Gdy pandemia uderzała najmocniej, w styczniu br. w ten sposób prowadzono blisko 2000 kierunków” – powiedział PAP kierujący zespołem ds. monitoringu KRASP i prorektor Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, prof. Tomasz Pietrzykowski. Oznacza to – jak dodał – że w tej chwili tylko bardzo niewielka mniejszość kierunków w ramach uczelni wciąż prowadzonych jest zdalnie.

Zaznaczył, że trend odwrotu od nauczania zdalnego nastąpił już w drugiej połowie marca, jeszcze przed oficjalnym poluzowaniem obostrzeń, które nastąpiło wraz z początkiem kwietnia. „Musimy mieć świadomość, że liczba kierunków prowadzonych zdalnie nie spadnie do zera, bo nie wszystkie prowadzone są w ten sposób wyłącznie z powodu COVID-19. Są uczelnie, które wykorzystały okoliczności sprzyjające kształceniu zdalnemu, żeby taki tryb stosować także w przyszłości, bo jest łatwiejszy i tańszy” – podkreślił prof. Pietrzykowski.

Według prorektora powrót do kształcenia kontaktowego jest teraz hamowany przez kryzys uchodźczy. „Dla wielu studentów taki powrót oznacza konieczność ponownego zamieszkania w mieście, w którym studiują. A te możliwości się w dużej mierze zawęziły, bo akademiki są często przeznaczane dla uchodźców, a sporo mieszkań na wynajem zajętych lub bardzo drogich” – zaznaczył. Dlatego – jak dodał – słychać w środowisku akademickim postulaty, żeby powrót na uczelnie był rozłożony w czasie, aby nie zaskakiwać studentów.

Prof. Pietrzykowski powiedział, że tylko pojedyncze uczelnie sygnalizują niepokojące wydarzenia związane z COVID-19, a z perspektywy ich władz nie dzieje się pod tym względem nic niepokojącego. Z monitoringu KRASP wynika, że na przełomie marca i kwietnia nie stwierdzono ani jednego ogniska COVID-19 w akademikach.

Od 29 marca w trybie stacjonarnym działa Politechnika Warszawska. Jednak w uzasadnionych przypadkach rektor może podjąć decyzję o realizacji zajęć w trybie częściowo zdalnym (mieszanym) lub zdalnym np. dla dużych grup wykładowych lub seminaryjnych. Wydarzenia kulturalne, rozrywkowe, integracyjne oraz naukowe (tj. koncerty, konferencje, szkolenia itp.) mogą odbywać się w trybie stacjonarnym z uwzględnieniem aktualnie obowiązujących przepisów prawa i zasad bezpieczeństwa, po wcześniejszym powiadomieniu rektora.

Również pracownicy politechniki pracują stacjonarnie, zgodnie z obowiązującymi zasadami bezpieczeństwa. W indywidualnych, szczególnie uzasadnionych przypadkach można wprowadzić pracę zdalną dla danego pracownika. Noszenie maseczek na PW nie jest obowiązkowe, niemniej jednak jest rekomendowane przez władze tej uczelni. Utrzymano też możliwość dezynfekcji rąk w budynkach Uczelni.

Z kolei na Uniwersytecie Łódzkim studia prowadzone są zazwyczaj w trybie hybrydowym. Oznacza to, że wykłady i większe zajęcia prowadzona są zdalnie, a ćwiczenia, w tym laboratoria – w sposób stacjonarny. Rzecznik prasowy UŁ Paweł Śpiechowicz przekazał PAP, że uczelnia musi do takich decyzji podchodzić odpowiedzialnie, z myślą o studentach. „Nie możemy w środku semestru napisać im, że mają wracać, bo w wielu przypadkach oznaczałoby to konieczność znalezienia sobie mieszkania, co obecnie jest wyjątkowo trudne” – dodał, wskazując na kryzys uchodźczy.

Natomiast na Uniwersytecie SWPS od 1 kwietnia 2022 r. w miejsce zasad bezpieczeństwa wprowadzono rekomendacje dotyczące zachowań zorientowanych na przeciwdziałanie zagrożeniu epidemicznemu. Zaleca się m.in. noszenie maseczek wewnątrz budynków uczelni i częste mycie rąk. „Zajęcia w większości prowadzone są w formie stacjonarnej od 4 kwietnia 2022 r., z nielicznymi wyjątkami. Dotyczy to kierunków, na których w poprzednim semestrze studenci pozostawali i nadal pozostają za granicą. Występują różnice w zależności od wydziału i indywidualnej decyzji dziekana” – wskazał Mateusz Poźniak z centrum prasowego Uniwersytetu SWPS. Dodał, że ze względu na trwającą wojnę w Ukrainie i indywidualną sytuację studentów uczelnia stara się zapewnić możliwość uczestniczenia w zajęciach online.

PAP zapytała przedstawicieli Parlamentu Studentów Rzeczypospolitej Polskiej o to, czy w związku z coraz częstszym prowadzeniem kierunków w sposób stacjonarny docierają do PSRP zastrzeżenia ze strony studentów. Przewodniczący PSRP Mateusz Grochowski podkreślił, że uczelnie muszą traktować studentów jako równorzędnych partnerów w procesie nauczania: a równorzędnego partnera informuje się z wyprzedzeniem o podejmowanych decyzjach i dba się o jego komfort.

„Niedopuszczalnym jest, a zgłaszali nam takie kwestie studenci, że plan zajęć był układany tylko i wyłącznie przez pryzmat komfortu nauczycieli akademickich: studenci mieli najpierw jedne zajęcia stacjonarnie, 15 minut przerwy i zajęcia zdalne, a potem kolejne 15 minut przerwy i zajęcia stacjonarne. Przecież w ciągu takiej przerwy student nie wróci do domu i z powrotem na uczelnię, a więc musi szukać gdzieś w uczelni miejsca na zajęcia. Gdzie? W bibliotece, w której nie powinien hałasować? W naszej ocenie niestety wielu uczelniom brakuje spojrzenia na kwestię kształcenia ze studenckiej i praktycznej perspektywy” – zaznaczył przewodniczący PSRP.(PAP)

Autorstwo: Szymon Zdziebłowski
Źródło: NaukawPolsce.PAP.pl

6

TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.