Liczba wyświetleń: 852
Rodziny ofiar ataków terrorystycznych na WTC będą mogły pozywać w rodzimych sądach władze Arabii Saudyjskiej. Według oficjalnych danych 11 z zamachowców pochodziło z tego kraju.
Chodzi o tzw. ustawę JASTA; rozwinięcie tego skrótu można przetłumaczyć jako Ustawa o Sprawiedliwości Wobec Sponsorów Terroryzmu. Jej wejście w życie znosi faktycznie swoisty immunitet rządów innych państw chroniący je przed pozwami w amerykańskich sądach ws. aktów terroryzmu dokonanych na terytorium USA. Barack Obama i jego administracja chcieli temu zapobiec. Prezydent USA argumentował, iż spowoduje to komplikacje w polityce zagranicznej kierowanego przez niego rządu. W liście do kongresmenów napisał, otwartym tekstem, iż obawia się, że amerykańscy żołnierze prowadzący rozmaite wojny w interesie jankeskiego kapitału będą teraz, w ramach retorsji, pozywani przed zagranicznymi sądami. Obamie wtórował amerykański minister wojny Ashton Carter, który w licznych wypowiedziach dla dziennikarzy podkreślał, iż JASTA może utrudnić walkę z terroryzmem. W “The Wall Street Journal” ukazało się nawet histeryczne wezwanie dwóch przedstawicieli administracji byłego prezydenta Busha juniora.
„Nalot z użyciem dronów w Afganistanie, w wyniku którego przypadkowo zginą cywile, będzie mógł łatwo doprowadzić do pozwu przeciw armii amerykańskiej i wywiadowi w sądach za granicą” – napisali John Bolton (były ambasador USA przy ONZ) i Michael Mukasey (były prokurator generalny).
Trudno ocenić, czy przeprowadzenie JASTA przez amerykański parlament jest bardziej wynikiem ostrych tarć w establishmencie tego kraju, czy też jest podyktowane koniecznością przedwyborczego flirtu ze społeczeństwem i chwilowego obłaskawienia masowych nastrojów. Pewne jest jednak, że „jastrzębie” stają się coraz bardziej bezczelni i bronią swojego prawa już nie tyle do nieskrępowanej swobody wszczynania wojen napastniczych, co do ochrony przed konsekwencjami z tego wynikającymi.
Autorstwo: BS
Źródło: Strajk.eu
Hmmm… Teraz nastąpi reakcja łańcuchowa i posypią się pozwy od mieszkańców Iraku i Afganistanu?
Irak i Afganistan to tylko mała część, praktycznie każdy kraj gdzie „goszczą” amerykanie może ich śmiało pozwać za zbrodnie wojenne.
Na szczęście sądy w krajach trzeciego świata(w tym w Polsce) są tak niezawisłe, że nie poddadzą się presji tłuszczy i USrAelczycy nie odpowiedzą za cokolwiek.
Jeśli zaś sądy(trybunały) jakiegoś kraju są niedemokratyczne, to np. może spaść samolot pasażerski tego kraju. Potem kolejny itd.