Uber uchyla się od płacenia podatków?

Opublikowano: 11.03.2019 | Kategorie: Gospodarka, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 1853

Jak? Część kierowców to po prostu „wolontariusze fundacji”, która „edukuje” na temat bezpieczeństwa na drodze. A że po prostu udostępnia kierowcom skodę Fabię i wysyła w miasto? Nie szkodzi. W dodatku nad tym wszystkim czuwa Ministerstwo Infrastruktury.

Jak opisuje „Gazeta Wyborcza” – Fundacja Incolumis Civis im. Wilhelma von Strossenrhauera działa na rzecz „wspierania obywatelskich działań prospołecznych”, a jej wolontariusze (głównie są to kierowcy zza wschodniej granicy) realizują program „Bądź bezpieczny na drodze”. Dostają skodę Fabię (podpisują umowę o przekazaniu samochodu do nieodpłatnego użytku) i wożą pasażerów Ubera. Zamiast wynagrodzenia dostają „kieszonkowe” – to mają zapisane w specjalnym porozumieniu.

Widnieje tam również zapis, że wolontariusz w ramach swoich obowiązków „nawiązuje bezpośredni kontakt z pieszymi oraz zmotoryzowanymi uczestnikami ruchu drogowego w celu przeprowadzenia rozmowy na temat świadomości człowieka w zakresie zasad bezpieczeństwa ruchu drogowego i przekazania stosownej wiedzy na ten temat”.

Według „Gazety Wyborczej” kierowcy często nie mają pojęcia, co podpisują. Nie wiedzą, że są „wolontariuszami” fundacji mającej fikcyjnego patrona, nie wiedzą, że mają rozmawiać z pasażerami czy dawać im anonimowe ankiety. “Mamy do czynienia z sytuacją, w której wolontariusze fundacji wypracowują przychód Ubera. Imigranci zarobkowi, żeby zostać wolontariuszami, nie potrzebują zezwolenia na pracę. W ten sposób pośrednik, jakim jest fundacja, może ich legalnie wykorzystywać” – powiedział dr Liwiusz Laska z kancelarii LLMS Adwokaci. “Najczęściej fundację zasila się w Polsce przez podmiot trzeci, który wpłaca darowizny na cele statutowe. Jeśli mamy do czynienia z taką sytuacją, powinien się nią zająć urząd skarbowy.”

„Gazeta Wyborcza” odkryła powiązanie: założycielem fundacji jest Artur Jarzyński, prezes firmy Green Capital City, operatora ekologicznych taksówek EcoCar. Fundacja i powiązane z nią spółki rekrutują kierowców. Ale polski Uber twierdzi, że nic o tym nie wie. Fundację nadzoruje zaś Ministerstwo Infrastruktury.

“Jeśli organy państwa dalej będą ślepe na tę sytuację, z budżetu będą uciekać miliony” – twierdzi rozmówca.

Autorstwo: WK
Zdjęcie: Wikimedia Commons
Źródło: Strajk.eu


TAGI: , , , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

12 komentarzy

  1. Stanlley 11.03.2019 15:06
  2. Rozbi 11.03.2019 20:10

    Prawo jest absurdalne, że trzeba mieć licencje żeby przewozić obce osoby w samochodzie osobowym.

    Natomiast rewelacja z artykułu nie jest dla mnie wiarygodna. Jak niby taki kierowca Ubera “fundacyjny” mógłby ukryć pieniądze które online wpływają mu na konto.

    Uber jest tak skonstruowany że ŻADEN przejazd nie uniknie opodatkowania. Przecież wszystkie przejazdy są ewidencjonowane i kontrolowane, Podczas kontroli Skarbowej Urząd ma banalne zadanie.

    A w przypadku taksówkarzy o wiele łatwiej o oszustwo – Taksiarz po prostu nie wystawi Ci paragonu, albo nie włączy taksometru (zdarza się).

    Kwestia bezpieczeństwa – Słyszy się czasami o tym że ktoś zamawia taksówkę i później nie chcę zapłacić, grozi taksówkarzowi, lub nawet go atakuje dla pieniędzy.

    W Uberze?!? Niemożliwe – pieniądze automatycznie pobierają się z karty, a nawet jeśli pasażer by się awanturował to dzięki Uberowi bardzo łatwo go namierzyć i złapać przez policję.

    Powiedzcie mi w takim wypadku w czym zwykłe standardowe Taksówki są lepsze, zarówno dla klienta, jak i dla urzędów państwowych.

    Uber jest lepszy, lepsze wypiera gorsze. Taksówkarze mogą się zapierać rękami i nogami, ale to jest przyszłość przewozów i mam nadzieję że ludzie pracujący w sejmie szybko pójdą po rozum do głowy i zlikwidują bezsensowny relikt w postaci licencji przewozowych. Wszystkim będzie się żyć lepiej, a taksówkarze po prostu przerzucą się na Ubera.

  3. KrisK 11.03.2019 21:44

    @Rozbi w teorii taksówkarz zna miasto i jest wykwalifikowanym przewoźnikiem. Na pewno ma ubezpieczenie, które zapewni pasażerowi wypłatę odszkodowania w razie wypadku. Większość ludzi na to nie patrzy, ale jak się coś stanie zaczynają się problemy.
    Dalej to taksówkarz płaci podatki.
    Uber jest poza systemem i wielu ludzi nie płaci. Taksówce trudniej.
    Poza tym uber to nie przyszłość. uber sam własnoręcznie wykoleguje swoich kierowców zastępując ich swoimi autami autonomicznymi.

  4. Rozbi 12.03.2019 03:35

    Twierdzenie że kierowcy Ubera nie płacą podatków jest kłamstwem.
    O wiele trudniej ukryć dochód z Ubera (co jest właścwiei nie możliwe)
    Nie mam pojęcia co to wg Ciebie znaczy “wykwalfikowany przewoźnik”. Wg mnie to taki który potrafi przewieźć mnie z punktu A do punktu B. W Obecnej erze nawigacji samochodowych które wybierają najszybsze trasy biorąc pod uwagę natężenie ruchu znajomość miasta nie jest w ogóle potrzebna.
    Jedyne co przyznam to ubezpieczenie, chociaż tak naprawdę każdy samochód ma ubezpieczenie OC.

    No i kwestia samochodów autonomicznych – w ogóle w tym równaniu kierowcy nie są ważni. Są ważni jedynie klienci.

    Jestem wielkim zwolennikiem automatyzacji i informatyzacji i tego żeby maszyny i roboty odbierały nam bezmyślne nierozwijające zawody, a nie oszukujmy się – praca kierowcy należy do takiego zawodu. To siedzenie za kółkiem przez kilkanaście godzin dziennie. Równie dobrze może robić to maszyna a człowiek może zająć się czymś bardziej kreatywnym i pożytecznym.

    W XIX wieku ludzie dali sobie rade z rewolucja przemyslowa. w XX wieku liczba osob pracujacych w rolnictwie i przemysle ciezkim rowniez bardzo spadla a produkcja wzrosla i nikt na to nie narzeka. Teraz bedzie to samo (jeśli rządy nie będą się wtrącać w naturalny trend).

    Taksówki to przeszłość. Uważam oczywiście że mają pełne prawo się buntować, a urzędy Państwowe w zamian za to powinny mieć obowiązek dostować prawo do nowej rzeczywistości i technologii tak żeby społeczeństwo i gospodarka się rozwijały i szły naprzód a nie żeby stały w miejscu.

    Naprawdę poza wątpliwym ubezpieczeniem nie widzę żadnej przewagi Taksówek nad systemami car sharing typu Uber, albo wrecz samochodami autonomicznymi. (a te nie oszukujmy się, z obecnym systemem prawnym nie mają szans wejść na rynek jeszcze przez conajmniej 2-3 kolejne kadencje).

  5. Anonymous-X 12.03.2019 11:34

    @Rozbi

    “Twierdzenie że kierowcy Ubera nie płacą podatków jest kłamstwem.”

    A jakie podatki płacą kierowcy ubera?

    “Nie mam pojęcia co to wg Ciebie znaczy “wykwalfikowany przewoźnik”. Wg mnie to taki który potrafi przewieźć mnie z punktu A do punktu B. W Obecnej erze nawigacji samochodowych które wybierają najszybsze trasy biorąc pod uwagę natężenie ruchu znajomość miasta nie jest w ogóle potrzebna.”

    Wykwalifikowany pracownik to osoba która posiada pewne umiejętności, które kwalifikują go do pełnienia jakiś zadań, to znaczy że: nie każdy kierowca to kierowca wyścigowy, rozumiesz? to naprawdę, nie jest skomplikowane, troszkę sie ośmieszasz swoimi wpisami.

  6. Rozbi 12.03.2019 11:53

    Płacą podatek dochodowy. PIT oraz VAT który jest wliczony w każdy przejazd. no i ZUS(własna DG)
    Oczywiśćie istnieją tacy którzy próbują to ominąć, tak samo jak istnieją taksówkarze którzy robią kursy bez paraganów.

    Ale sprawa z licencją to jakiś absurd.

    Jak chce przewieźć znajomych rodzinę, czy małą lodówkę w kombi to muszę być wykwalfikowanym kierowcą ?

    Nie oczekujesz od kierwocy ubera wyścigów, tylko tego żeby bezpiecznie przejechał przez miasto co potrafi każdy kto ma prawo jazdy.

    Nie wiem kto tu się kompromituje. Wyjaśnij mi proszę jaka jest różnica między przewiezieniem obcej osoby za 12 zł, a podrzuceniem znajomego do pracy i jaka faktycznie jest potrzeba “licencji na przewóz osób” w samochodach osobowych.

  7. Rozbi 12.03.2019 11:57

    Aa i jeszcze jedno – cytat:
    “Jak wynika z danych CALPE, w 2017 r. zysk netto Ubera raportowany w Polsce, będący podstawą opodatkowania, wyniósł 8,8 mln zł.”

    To tyle o zagranicznych korporacjach które wykazują brak zysku żeby nie płacić podatków i transferować pieniądze za granicę.

  8. Aida 12.03.2019 14:02

    No błagam was nie potrzebuję biurokratycznej licencji, żeby Uber przewiózł mnie z punktu A do punktu B. Wystarczającą licencją jest posiadanie przez kierowcę prawa jazdy, które upoważnia do prowadzenia pojazdu. Chcę tanio, mam tanio. Licencje to zbędna papierologia, potrzebna chyba tylko “złotówom” do pozbycia się konkurencji z polskiego rynku.

  9. Anonymous-X 12.03.2019 17:33

    @Rozbi

    https://businessinsider.com.pl/twoje-pieniadze/prawo-i-podatki/jak-nie-placic-podatkow-bedac-kierowca-ubera/r4g7yzz

    “Jak chce przewieźć znajomych rodzinę, czy małą lodówkę w kombi to muszę być wykwalfikowanym kierowcą ?”

    “Nie wiem kto tu się kompromituje. Wyjaśnij mi proszę jaka jest różnica między przewiezieniem obcej osoby za 12 zł, a podrzuceniem znajomego do pracy i jaka faktycznie jest potrzeba “licencji na przewóz osób” w samochodach osobowych.”

    A chcesz się tym zajmować zawodowo, czy tylko jednorazowo przewozisz zakupioną lodówkę?
    Czy ty naprawdę nie potrafisz odróżnić, odpłatnego przewozu ludzi, od podrzucenia kolegi do pracy?

    Czy ty masz jakieś problemy umysłowe, czy jesteś kierowcą ubera i udajesz gł…?

    Skoro uważasz że licencje są nie potrzebne, to rozumiem ze puścił byś swoje dziecko na wakacje, gdzie kierowcą autokaru był by, Pan zbysio z łapanki ubera, ważne by miał GPS, to dojedzie z punktu A do punktu B.

    @Aida
    “Chcę tanio, mam tanio.”

    za jakość się płaci

    “Licencje to zbędna papierologia, potrzebna chyba tylko “złotówom” do pozbycia się konkurencji z polskiego rynku.”

    To nie wina “złotówek” ze państwo obciążyło ich prace takimi kosztami

  10. Aida 12.03.2019 18:40

    Anonymous-X 12.03.2019

    Dlatego właśnie konkurencja jest czymś wspaniałym. Ty pójdziesz do złotowy, ja pojadę uberem. Rynek sam to wyreguluje, więc nie mów, że tak się nie da. Rynek podzieli się, tym się nie martw, no chyba, że jeździsz taxi…

  11. Anonymous-X 13.03.2019 10:47

    @Aida

    A gdzie ja napisałem że konkurencja, nie jest potrzebna?
    W którym poście napisałem, żeby ludzie nie korzystali z ubera?

  12. Rozbi 13.03.2019 13:58

    Anonymous-X – wyraźnie zaznaczałęm w swoich postach że licencja na przewozy SAMOCHODAMI OSOBOWYMI – jest niepotrzebna. Więc nie wiem dlaczego wyskakujesz mi z dziećmi i autobusami.

    Nie jestem kierowcą ubera – jestem klientem – i mam porównanie w jakości pracy Ubera i taksówkarzy – i jakośc wypada z mojego doświadczenia dużo lepiej w wypadku Ubera i w ogole aplikacji tego typu.

    Nie przekonasz mnie że licencja na przewóz samochodami osobowymi jest potrzebna – i nie ma znaczenia czy ktoś to robi zawodowo czy nie.
    I niby mówisz o tym że konkurencja jest potrzebna a z drugiej strony wspierasz licencje.

    Proszę – przedstaw mi jeden logiczny argument za tym iż licencje na przewóz osób samochodami osobowymi są potrzebne i w jaki sposób ludzie z licencją (czyli np Taksówkarze) są lepszymi kierowcami i w jaki sposób swoją pracę wykonują lepiej od ludzi bez licencji. (czyli przewiezienie pasażera z punktu A do punktu B)

    Czekam na rzeczowe argumenty. Bo kwestia “bezpieczeństwa” jest kwestią totalnie subiektywną – dla Ciebie osoba z licencją jest osobą lepiej wykwalfikowaną, a dla mnie jest tak samo wykwalfikowana jak osoba która ma “tylko” prawo jazdym i jako pasażer nigdy nie widzę różnicy.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.