Tym laserem obronią nas przed asteroidami?

Opublikowano: 09.09.2015 | Kategorie: Nauka i technika, Wiadomości z wszechświata

Liczba wyświetleń: 383

Naukowcy z University of California w Stanach Zjednoczonych zdołali stworzyć w warunkach laboratoryjnych, wiązkę laserową, która może w przyszłości niszczyć lub zmieniać trajektorię lotu zagrażających Ziemi asteroid.

Instalacja nazywa się Directed Energy System for Targeting of Asteroids and Exploration w skrócie DE-STAR. Odpowiednie doświadczenia potwierdzające przydatność technologii przeprowadzono na kamieniach bazaltowych. Ich podgrzewanie za pomocą lasera spowodowało, że materiał skalny zaczął się rozkładać.

Gdyby strzelano do jakiegoś kosmicznego gruzu teoretycznie powinno to wpłynąć na masę obiektu, a na skutek jej zmiany i gazów emitowanych podczas ogrzewania, obiekt może trwale zmienić tor lotu.

Aby jedna ta obiecująca technologia stała się rzeczywistą linią obrony Ziemi minie jeszcze dużo czasu. Miejmy nadzieje, że mamy go odpowiednio dużo, aby odpowiednio przygotować się na sprostanie wyzwań jakie dla ludzkości powstają na skutek kosmicznych zagrożeń.

Źródło: ZmianyNaZiemi.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

29
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
jeszcze
Użytkownik
jeszcze

Czyli jednak robią po nogach ze strachu przed asteroidą :)

realista
Użytkownik

?
a ty jesteś asteroidoodporna?… .. .

jeszcze
Użytkownik
jeszcze

Nie, ale na nas nie spadnie :)))

realista
Użytkownik

spadnie, prędzej czy później… .. .

8pasanger
Użytkownik

Powiątpiewam.Odparowanie części asteroidy nie zmieni toru jej lotu.

Prometeusz
Użytkownik
Prometeusz

Pozwole sobie na teze, ktorej @realista nie poprze, a mianowicie poparcie @jeszcze: nie ma zadnego kosmosu (w kazdym razie nie takiego, o ktorym nam ciagle bajaja) i takich asteroid i dlategotez na nas nie spadna ;) [przyp.aut.: zadne asterioidy na nas nie spadna – taka jest moja opinia].

By dorzucic jeszcze kilka groszy dodam, ze @8pasager tez zauwazyl cos, w moim mniemaniu, waznego: Odparowanie czesci asteroidy (gdyby takowa byla i spasc miala) raczej niewiele by zdzialalo… co dowodzi, moim zdaniem, iz te cale lasery to nie sa do zestrzeliwania zadnych asteroid tylko rakiet balistycznych, satelitek i innego ustrojstwa (no – moze tez do przyzmazenia nas, jak sie bedziemy przesadnie bisurmanic…! ).

Totez, odpowiadajac na (calkiem rozsadne) spostrzezenie @realisty:

Nie czuje sie asteroidoodporny… ani, tym bardziej, laseroodporny! :p

realista
Użytkownik

znaczy wg ciebie wszystko to jest mistyfikacja naszych “posiadaczy”, jak naklejka z roślinkami na ściance akwarium?
jak to nie ma asteroid? niedawno podawałem linka do chłopaków z Polski, którzy za pomocą teleskopu w Ameryce Pd. odkrywają asteroidy. napisz do nich, porozmawiaj, ciekawe co powiedzą na twoje “nie ma żadnego kosmosu i takich asteroid”… .. .

jeszcze
Użytkownik
jeszcze

@Prometeusz
“mianowicie poparcie @jeszcze: nie ma zadnego kosmosu (w kazdym razie nie takiego, o ktorym nam ciagle bajaja) i takich asteroid i dlategotez na nas nie spadna ;)”

Bynajmniej nie wysuwałam takiej tezy. Kosmos jak najbardziej jest.
Ja uważam jedynie, że prawem kosmosu przyciągamy to, czego się boimy, dostaniemy to, co daliśmy, dajemy to, co mamy itp.
A ja się nie obawiam asteroidy ;)

realista
Użytkownik

sugerujesz, że w równaniu grawitacji brakuje “czynnika strachu i dawania”?
ciekawe (;… .. .

Prometeusz
Użytkownik
Prometeusz

@ realista:

http://img.sadistic.pl/pics/36c973a07b7c.jpg

Tyle w temacie :) To, ze ktos cos gdzies obserwuje – to jedno. Jak te obserwacje interpretuje – to zupelnie inna sprawa! ;) A nasi okupanci po prostu obecnie popularne tlumaczenia propaguja. Ot i co. Tzn. takie jest moje zdanie na podstawie dostepnych mi dowodow.

Co do lasera, podtrzymuje: to jest bron do masakrowania rakiet balistycznych, satelitek i, byc moze, takze nas.

Pomimo roznic zdan, pozdrawiam serdecznie :)

realista
Użytkownik

kompletna bzdura. naprawdę w to wierzysz, czy robisz sobie jaja?… .. .

Prometeusz
Użytkownik
Prometeusz

Ostre slowa: kompletna bzdura ;) Przypomne Ci tylko powszechnie uwielbiane stwierdzenie o tym, jak to rodzi sie i umiera kazda teoria naukowa…

Zaczynajac od poczatku (moze popelnie kiedys artykul, choc ostatnio czasu na prawde za malo): jakis argument za tym, ze to bzdura…? Nie pytam zlosliwie, ale z ciekawosci.

realista
Użytkownik

spodziewałem się takiej reakcji.
oczywiście, argumentów jest wiele. ale może ty zacznij jakimś argumentem za. bo co ja mam argumentować, skoro ty się nie pofatygowałeś nawet opisać, tylko wkleiłeś obrazek?
jakiś czas temu podawałem z kilkanaście argumentów dlaczego ziemia nie jest płaska. w odpowiedzi dostałem kilka głupich docinków a potem cisza. nie widzę sensu, abym się produkował tu na darmo.
postawiłeś tezę, obroń ją… .. .

Prometeusz
Użytkownik
Prometeusz

@realista:

No juz dobrze, dobrze – nie zlosc sie tak, ja tym razem na prawde nie jestem ani sarkastyczny, ani zlosliwy.

Niech wiec bedzie:

1) Nie napisalem, ze Ziemia jest plaska! :) Ten obrazek rowniez nie ukazuje Ziemii plaskiej, ale wrecz przeciwnie, sferyczna! Na prawde prosze, nie Odrzucaj czegos bez nawet obejrzenia…

W duzym skrocie: na pewno slyszales o teorii pustej Ziemii: tzn. ze jest pusta w srodku, a w okolicach biegunow sa otwory; prawda jest (moim zdaniem, ale bynajmniej nie tylko moim!) taka, ze Ziemia jest, a i owszem, pusta w srodku – z ta roznica, iz my nie zyjemy na zewnetrznej, tylko na WEWNETRZNEJ jej powierzchni! Na wysokosci okolo stu kilometrow znajduje sie szklo nieba/firmament/linia Karmana, na ktorej m.in. wyswietlaja sie obrazy – gwiazdy przede wszystkim. Za nia znajduja sie m.in. Slonce i Ksiezyc.
W duzym uproszczeniu ‘kosmos’ zajmuje przestrzen wewnetrznej kuli, wokol ktorej wiruje sfera, na ktorej [tej sfery] wewnetrznej powierzchni zyjemy.

2) dowody:

Powtorze calosc graficznie i w artykule, choc nie moge obiecac, kiedy – na prawde jestem ostatnio bardzo zajety:
a) Wez stara pilke, badz jakakolwiek inna sfere, przekroj na pol i poparz na nia od dwoch stron – wewnetrznej i zewnetrznej. Patrzac na wprost (w poziomie) od zewnatrz tuz przy powierzchni Dostrzezesz horyzont wokolo; unoszac punkt obserwacji zauwazysz opadanie horyzontu nizej i nizej ponizej linii poziomu. TAKIEJ OBSERWACJI NIKT NIGDY NIE POCZYNIL. Jezeli stoujemy aparat bez soczewki eliptycznej (jak czesto, choc nie zawsze!) lubi robic NASA, to nawet z poziomu stacji kosmicznej horyzont nadal jest na wysokosci linii pola widzenia. Samemu mozna to zaobserwowac z samolotu pasazerskiego – na wysokosci ponad 10km linia horyzontu jest nadal NIE TYLKO PLASKA, ale tez na tej samej wysokosci katowej.
Ergo: jezeli swiatlo faktycznie porusza sie prostoliniowo – nie zyjemy na zewnetrznej powierzchni Ziemi. To fizycznie NIEMOZLIWE i obserwacja temu przeczy.
b) patrzac od wewnatrz na pilke, cos sie zmienia: horyzont faktycznie pozostaje niezmiennie na tej samej wysokosci katowej i, wraz ze wznoszeniem punktu obserwacji (dopoki w kuli) nie obserwujemy pojawienia sie jakiejkolwiek krzywizny. Pojawia sie jednak problem: widzimy (w pilce) takze PONAD linia horyzontu – a to juz nie do konca pokrywa sie z obserwacja.

c) Obserwacje poczynione w rzeczywistosci wskazuja na jeden pewny fakt, i jeden prawdopodobny:
1* zgodnie z brzytwa Ockhama bardziej prawdopodobne jest to, iz zyjemy na powierzchni wewnetrznej, niz zewnetrznej (zgadza sie wiekszosc faktow obserwacyjnych, podczas gdy dla powierzchni zewnetrznej – nie zgadza sie ZADEN);
2* zjawiska obserwowane w obydwu przypadkach wskazuja na mozliwosc, iz swiatlo NIE ZAWSZE/WCALE nie podrozuje prostoliniowo;

Niezbedne sa dalsze doswiadczenia, by przyjzec sie uzyskanym wnioskom. Ot i – pierwsze z brzegu:

[i]W ukladzie idealnym niezbedne sa: morze, lornetka (w ostatecznosci aparat z obiektywem optycznym), statyw, libella.[/i]

Ustawiamy lornetke na statywie, na okreslonej wysokosci nad powierzchnia wody i poziomujemy. Oczekujemy na pojawienie sie obiektow ‘wylaniajacych sie zza horyzontu’, np. czubkow masztow. Ustawiamy optyke na zaobserwowany obiekt, ponownie poziomujemy i… powiekszamy – zmieniamy dostrojenie soczewek.

Efekt bedzie SZOKUJACY, gwarantuje :) Otoz nasza lornetka wcale NIE POWIEKSZY obrazu, ale POZWOLI DOSTRZEC WIECEJ: o ile przed powiekszeniem widac bylo czubki masztow, o tyle, po powiekszeniu (szczegolnie dysponujac silna lornetka) dostrzezemy tez poklad, a czesto i kadlub i powierzchnie (wklesla!) wody, w ktorej sie on [kadlub] odbija.

Wniosek, ktory musimy teraz sformulowac, jest jeszcze bardziej niewygodny: albo udalo nam sie zajrzec ZA horyzont, za krzywizne Ziemii W DOL (jak?!), albo w istocie – spojrzelismy W GORE, W PRZOD.

W ten czy inny sposob, potwierdzamy spostrzezenie numer 2* – tor biegu swiatla (przynajmniej obserwowany pod niewielkim katem w odniesieniu do powierzchnii Ziemii) NIE JEST prostoliniowy.

Pozostaje nam wiec rozstrzygnac:
Czy swiatlo ‘ugina sie’ ku dolowi (wowczas faktycznie bylby to PIERWSZY, i to NIEPELNY) dowod popierajacy teze o wypuklosci powierzchni Ziemii, czy tez ‘ugina sie’ ku gorze – i wowczas bylby to ostatni element, brakujacy w opisie wzkazujacym na wkleslosc powierzchni Ziemii.

Umozliwia nam to ten sam eksperyment, ktorego dokonalismy wczesniej z lodzia – najlepiej sprawdza sie tu aparat fotograficzny badz celownik optyczny z pajaczkiem/krzyzykiem/krzyzykami. Jedyne, co musimy zrobic, to ponownie rozstawic nasz aparat/celownik na statywie, wypoziomowac i wykonac serie zdjec obiektow w roznym oddaleniu: zdjec przed powiekszeniem i po powiekszeniu.

Znow: efekt bedzie szokujacy: ZAWSZE uzyskamy ten sam efekt, choc roznil sie bedzie w zaleznosci nie tylko od odleglosci rzeczonego obiektu, ale takze – pory dnia i okolicznosci*: ‘celownik’ w miare przyblizania bedzie przesuwal sie ZAWSZE PONIZEJ linii horyzontu/rownoleglej do powierzchni w danym punkcie/poziomu.

*Jezeli wykonamy to doswiadczenie metoda poklatkowa, tj. przyblizymy obraz i nagramy widok z obiektywu w ciagu 24h, zaobserwujemy delikatne, ale jednoznaczne odchylenia i aberracje: ‘falowanie’ celownika/krzyzyka w obrazie.

Wniosek jest moze szokujacy, ale jednoznaczny: tor biegu swiatla przy powierzchnii Ziemii odchyla sie KU GORZE.

——————-

Na razie na tym poprzestane: po pierwsze by dac czas przetrawic i samemu wykonac sobie eksperymenty na wlasne potrzeby, po drugie by nie dorzucac nadmiaru szczegolow. Oczywiscie, doswiadczenia mozna modyfikowac, tudziez wykonac szereg innych – dowolnych, ale mniejsza o to: gdy znajde czas, przyblize w postaci bardzo przydlugiego artykulu tak, by kazdy mogl sobie samemu poeksperymentowac i sprawdzic, o! ;)

realista
Użytkownik

cyt.:”Na prawde prosze, nie Odrzucaj czegos bez nawet obejrzenia…”

nie pisałem, że obrazek przedstawia płaską Ziemię, tylko że ostatnio się rozpisałem (w temacie płaskiej Ziemi), a zostałem olany. nie zaczynaj od manipulacji, proszę.

a propos twojego spostrzeżenia – rozumiem, że to, że w ogóle statek się „wyłania” zza linii widnokręgu (czyli Ziemia [morze] go zasłania) jest zjawiskiem dla całości nieistotnym? to wina jedynie zakrzywienia światła? a wysokość n.p.m. ma tu jakieś znaczenie i dlaczego? zakładam, że znasz zagadnienie perspektywy.

cyt.:”zjawiska obserwowane w obydwu przypadkach wskazuja na mozliwosc, iz swiatlo NIE ZAWSZE/WCALE nie podrozuje prostoliniowo;”

czuję się nieswojo… piszesz o refrakcji ziemskiej. o zagadnieniu możesz poczytać w opracowaniach z dziedziny geodezji, zapoznać się z tablicami itp.
to jest wiedza powszechna, dobrze wytłumaczona i przewidywalna…

już mi kiedyś zadawałeś pytanie o prostoliniowość światła, ale nie wpadłem wtedy na to, że mógłbyś być zwolennikiem wklęsłej Ziemi :O. odpowiedź na to pytanie zależy od określenia warunków, czyli ośrodka w którym się rozchodzi. w tym przypadku rozchodzi się w ośrodku o zróżnicowanej gęstości, a mam nadzieję wiesz, jak gęstość ośrodka wpływa na bieg światła…

jednym słowem obserwacje, o których piszesz, nie dowodzą kształtu Ziemi, a jedynie świadczą o istnieniu ww. zjawiska… .. .

Prometeusz
Użytkownik
Prometeusz

@realista:

1. Jezeli powierzchnia Ziemii, na ktorej zyjemy, bylaby wypukla – wowczas wraz ze wzrostem wysokosci horyzont obnizalby sie w stosunku do wyznaczonego oryginalnie poziomu i roslaby jego krzywizna. Kropka.

Takiej obserwacji poczynic niepodobna, bo takiego zjawiska nikt, nigdy nie zaobserwowal.

2. Refrakcja Ziemska to termin, ktorym probuje sie tlumaczyc nadmieniony w punkcie pierwszym (powyzej) stan rzeczy. Problem polega na tym, ze:

a) nawet, jezeli uznamy, refrakcje za przyczyne takich, a nie innych wynikow obserwacji (czyli uznamy, iz to nie swiatlo podrozuje krzywoliniowo, a jedynie ulega wielokrotnemu zalamaniu) – to nadal musimy rozstrzygnac eksperymentalnie – czy owa refrakcja swiatla KU DOLOWI ma miejsce, czy nie.

b) jak juz nadmienilem – nie tylko nie podobna zaobserwowac refrakcji/ugieciu toru swiatla ku dolowi, ale, wrecz przeciwnie – obserwujemy ugiecie/refrakcje KU GORZE, i to obserwujemy konsekwentnie, niezaleznie od typu uzytej optyki (aparat, sprzet geodezyjny, celowniki, lornetki). Efekt przeciwny do postulowanego w zwiazku z teoria refrakcji.

c) geodezja [i]in toto[/i] wskazuje wyraznie na ww. (patrz punkt b); jest to wiedza powszechna, jak sam Zauwazasz, ale wytlumaczona w sposob calkowicie sprzeczny z faktami, obserwacjami i wynikami eksperymentow;

3) Wylanianie sie statkow zza widnokregu: chyba nie Przeczytales tego, co napisalem (??) – ma duze znaczenie. Jezeli bowiem faktycznie statki wylaniaja sie zza widnokregu ‘z dolu’ (w warunkach wypuklosci) – to co czyni lornetka? Ano dochodzi do dostrojenia soczewek w sposob umozliwiajacy wychwycenie torow swiatla o wiekszej krzywiznie/czy tez refrakcji! Czy wiekszej ‘ku dolowi’ i zagladamy ‘ZA’ horyzont, czy jedynie go ‘przesuwamy’ – to, jak nadmienilem, jest jednoznaczne: wskazuja na to wszelkie mozliwe eksperymenty.

4) I dopiero teraz mozna odpowiedziec na zagadnienie wysokosci nad poziomem morza – uzycie lornetki skutkuje efektem analogicznym podniesieniu sie na wieksza wysokosc, tj. wychwyceniem promieni swiatla o podobnej krzywiznie.

By nie byc goloslownym, sugeruje kolejny eksperyment: ustawienie i wypoziomowanie obiektywu kamery/lornetki na okreslonej wysokosci nad w miare spokojna tafla wody duzego zbiornika i dokonanie obserwacji na granicy pola widzenia, a nastepnie porownanie wynikow obserwacji z dokladnym pomiarem odleglosci rzeczonych obiektow; konsekwentnie uzyskamy nastepujacy wynik:
a) nasz zasieg pola widzenia znacznie, czesto ponad dwukrotnie (!) przekracza zasieg postulowany zgodnie z krzywizna ziemska;
b) widzimy panorame WKLESLA, do granicy pola widzenia wlacznie;

Teraz mozna oczywiscie zadac pytania:

1) Czy refrakcja jest tak idealna, ze zawsze owocuje plaskim horyzontem niezaleznie od wysokosci? NIE – jest zmienna i niezbyt przewidywalnie zmienna;
2) Czy refrakcja/ugiecie toru biegu swiatla nastepuje ku dolowi? NIE – nastepuje ku gorze;
3) Czy obserwujemy caly czas zludzenie optyczne o jednomiernym nasileniu? NIE. Przybiera ono na sile wraz ze wzrostem odleglosci.

Stosujac najzwyczajniejsza brzytwe Ockhama stajemy naprzeciw dosc prostej alternatywy:

* albo wszystkie istniejace i mozliwe do wykonania urzadzenia i pomiary sa w 100%-ach bledne, podobnie jak wszystkie obserwacje oraz zastosowanie modeli analogicznych – i poprawna jest teoria, ktora poparcia faktow nie ma (ale ma duze uznanie ‘w srodowisku’, ‘jest oczywista oczywistoscia’ i niejako przez ‘glosowanie’ zostaje uznana za poprawna);

* albo wyniki pomiarow i eksperymentow maja znaczenie, fizyczna rzeczywistosc jest wyjasnialna w sposob racjonalny (tzn. z uzyciem rozumu w oparciu o dowody) – i powierzchnia Ziemi jest wklesla;

Obserwacje, ktore opisuje, dowodza falszywosci tlumaczenia o refrakcji – ktore jest sprzeczne z dowodami, na ktore sie powoluje.
—————————————————–

*Specjalnie dla Ciebie, podam inny przyklad.

Teoria wzglednosci: relacja pomiedzy czasem a grawitacja. W poblizu wielkich mas czas zwalnia: innymi slowy przy powierzchni Ziemii plynie nieco wolniej, niz w otwartej przestrzeni kosmicznej. Taki jest postulat.

Rzeczywistosc jest bezwzgledna:

1) Czas nie istnieje. To KONCEPT. Wg poprawnej definicji: stosunek wzajemny dwu ruchow (np. pracy mechanizmu zegraka i cyklu rocznego na Ziemi)

2) Nawet, jezeli pominiemy ten fundamentalny blad logiczny i dokonamy eksperymentu, wynik bedzie miazdzacy:

Wezmy klepsydre – a wiec zegar grawitacyjny, czyli najlepszy mozliwy zegar do pomiaru wplywu zmian grawitacji na uplyw czasu. Czy na wyzszej orbicie okoloziemskiej klepsydra bedzie odmierzala czas… szybciej? Absolutnie! Czas stanie! :) Tzn. nie czas, ale klepsydra – ani jedno ziarenko nie przemiesci sie w dol z przyczyn oczywistych, powodowanych niewazkoscia! ;)

Tu wniosek zawarty jest tak na prawde w punkcie 1, ale punkt 2 pokazuje, ze jest to teoria (propozycja) kompletnie sprzeczna z faktami. Dowody sa znane? Polecam poszukac owych DOWODOW i WYNIKOW. Nie odpisow, odwolan i aklamacji. DOWODOW, EKSPERYMENTOW, WYNIKOW. Gluche milczenie bedzie odpowiedzia – bo takowych brak.
—————————————–

REASUMUJAC:

Zalozenia logiczne – tu czesto czaja sie pierwsze bledy: te najwieksze.
Oderwanie od pomiarow/eksperymentow – teoretyzowanie w oderwaniu od rzeczywistosci. Tu czaja sie bledy kolejne, nieraz rownie wielkie.

realista
Użytkownik

mam tylko jedno pytanie, i proszę odpowiedz na nie szczerze, szanuj mój czas – naprawdę w to wierzysz, czy mnie wkręcasz?… .. .

Maximov
Użytkownik
Maximov

@Prometeusz
Ty tak na poważnie?
https://www.youtube.com/watch?v=epOmwhX5Et8
Czy to, co widzę pod koniec filmu to krzywizna planety?
Czy fotomontaż? ;)

Prometeusz
Użytkownik
Prometeusz

@realista, @Maximov:

Wiadomosc wyslalem, z nieznanych przyczyn utknela w moderacji. Powinna sie pojawic wkrotce.

Na przystawke:
https://www.nasa.gov/sites/default/files/images/226361main_2001_station_b_full.jpg
https://www.flickr.com/photos/nasamarshall/4971299549

??

realista
Użytkownik

no dobra, coś nie mogę się od wczoraj doczekać.

w każdym razie piszesz dużo, ale niewiele z tego wynika. starasz się to przedstawić zagadkowo i odkrywczo, ale wszystko to jest jednak bardzo proste i naprawdę wyjaśnione dogłębnie i w bardzo wielu opracowaniach. pytam cię, czy ty tak na serio, bo przecież to nie jest wiedza tajemna i odpowiedzi na twoje pytania o refrakcję są do znalezienia w kilka sekund, a eksperymenty możesz zrobić sam.
http://dydaktyka.fizyka.szc.pl/pdf/pdf_189.pdf
twoje odpowiedzi na twoje pytania są błędne. np. światło nie zakrzywia się ani ku górze ani ku dołowi, zakrzywia się w stronę większej gęstości (nie na darmo pytałem cię o to).
albo zagadnienie perspektywy, o której też wspomniałem. ponieważ Ziemia jest ogromna, to krzywizna jest niewielka. zgodnie z prawem perspektywy przesunięcie odległego obiektu (horyzontu) przy ruchu obserwatora w górę jest proporcjonalne do odległości od niego. czyli jeśli uniesiesz się o 10 m to góra odległa o 100 km przesunie się o 10 m widzianych ze 100 kilometrów. jak duży jest odcinek 10 m z odległości 100 km?

także z tego co widzę, świadomie bądź nie, ale wprowadzasz w błąd. zamydlasz obudowując błahy temat w dużo słów. statek wyłania się zza widnokręgu od dołu, refrakcja pozwala nam “zajrzeć” jednak nieco dalej.
te rzeczy bierze się pod uwagę zarówno przy nawigacji jak i obserwacjach astronomicznych i w geodezji.
podpiszmy więc protokół niezgodności i jedziemy dalej. masz jakieś dalsze argumenty?… .. .

realista
Użytkownik

a z resztą jest jeszcze inna sprawa, bo ja muszę „bronić” delikatnego ugięcia, ale wytłumacz ty, dlaczego nie widzimy reszty wnętrza naszej sfery? dlaczego w ogóle istnieje widnokrąg? czyżby wg ciebie ugięcie było o wiele potężniejsze i w przeciwną stronę niż to, o którym mówię ja? dlaczego? z jakiego powodu?… .. .

Prometeusz
Użytkownik
Prometeusz

@Realista:

1) Fakt. Nie wiem, czemu nie ma. Napisalem do Maurycego, poki co – bez odpowiedzi.

2) Wynika wiele, tylko Ty chyba nie Potrafisz czytac:

a) Ugiecie/refrakcja wystepuje, ale w kierunku PRZECIWNYM DO POSTULOWANEGO. Podalem szereg eksperymentow, ktore kazdy (np. Ty) moze wykonac, by sie o tym przekonac;

b) Podeslalem linki ukazujace wyraznie PLASKI horyzont. Oficjalne zdjecia NASA ISS i promu kosmicznego. Dodalem takze, dla @Maximov, wyjasnienie krzywizny: soczewke eliptyczna ( https://www.google.co.uk/search?q=fisheye+lens&biw=1440&bih=787&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0CAYQ_AUoAWoVChMIi66K05nyxwIVCX8aCh2ZWgj_ ) powodujaca zakrzywienie obrazu – nie tylko tla, ale calego obrazu – co widac wyraznie na podeslanym przez niego ujeciu promu kosmicznego (caly kadr, z promem wlacznie, jest odksztalcony).

Nastepne pytania:

Redszta sfery. Linia karmana i centrum sfery (kosmos) – to przez nie nie widac ‘drugiej strony’ w pionie. W poziomie minimalne ugiecie/refrakcja wystarcza, by wyznaczyc granice pola widzenia blizej, niz granice sfery.

Prometeusz
Użytkownik
Prometeusz

PS: Jezeli ja zamydlam, to Ty jestes platnym dezinformatorem. Podalem argument i dowody. Refrakcja nie nastepuje ‘ku dolowi’, ale ku gorze. Taki jest wynik kazdego eksperyment, w tym wielu takich, ktore sam Mozesz wykonac. Podalem przyklady, zignorowales kompletnie. Wykonaj doswiadczenie, sam Zobaczysz.

realista
Użytkownik

no płacą mi za to… wiesz co…

dużo filmuję, ale nie rozumiem tych twoich eksperymentów, które mogę wykonać i na czym polega ten rzekomy dowód. przykro mi. nie mam pojęcia co to znaczy “dostrojenie soczewek w sposob umozliwiajacy wychwycenie torow swiatla o wiekszej krzywiznie/czy tez refrakcji!”.

i nie rozumiem też jak “przez nie [Linia karmana i centrum sfery (kosmos)] nie widac ‚drugiej strony’ w pionie”. że po prostu zasłaniają unoszącą się Ziemię? czyli to niebo zasłania Ziemię, a nie Ziemia niebo? :D
a to ugięcie w poziomie to co znaczy? możesz narysować?

ufam, że pdf ode mnie zlukałeś…

no dobra. ale niech będzie po twojemu. a dlaczego mamy wg ciebie przyciąganie Ziemskie?

PS. zdjęcia (nie wszystkie) z kosmosu ukazują krzywiznę Ziemi nie z powodu użytych obiektywów. naprawdę, wiem coś o fotografii, filmowaniu i fotoszopowaniu. nie wciskaj kitów, poważnie… .. .

mr_craftsman
Użytkownik
mr_craftsman

@ Prometeusz – czyli do Ameryki Południowej możemy szybciej dolecieć lecąc po prostu “w górę”, a nie po powierzchni Ziemi.

Logicznie – skoro sfera, i żyjemy wewnątrz, to podróż powinna być krótsza po średnicy, a niżeli po powierzchni.
Do Buenos Aires mamy ok. 12000 km.
Czyli wzlatując w górę na – powiedzmy – 9000km, powinniśmy już widzieć argentyńskie stada krów ?

Prometeusz
Użytkownik
Prometeusz

@realista:

Sa dwie opcje – albo Udajesz Greka, albo nie czytasz. Zacytuje swoj wlasny komentarz napisany w tym samamym temacie, w tej samej dyskusji:

Numer jeden:

@14: “(…) Umozliwia nam to ten sam eksperyment, ktorego dokonalismy wczesniej z lodzia – najlepiej sprawdza sie tu aparat fotograficzny badz celownik optyczny z pajaczkiem/krzyzykiem/krzyzykami. Jedyne, co musimy zrobic, to ponownie rozstawic nasz aparat/celownik na statywie, wypoziomowac i wykonac serie zdjec obiektow w roznym oddaleniu: zdjec przed powiekszeniem i po powiekszeniu.

Znow: efekt bedzie szokujacy: ZAWSZE uzyskamy ten sam efekt, choc roznil sie bedzie w zaleznosci nie tylko od odleglosci rzeczonego obiektu, ale takze – pory dnia i okolicznosci*: ‚celownik’ w miare przyblizania bedzie przesuwal sie ZAWSZE PONIZEJ linii horyzontu/rownoleglej do powierzchni w danym punkcie/poziomu. (…)”

Jezeli nie Zrozumiales, co to znaczy przeblizyc obraz wypoziomowana kamera/aparatem z oznaczonym w kadrze centrum (krzyzyk, krzyzyki), to na prawde nie wiem, co Filmujesz (?).

Kwestia numer dwa: jezeli horyzont jest plaski, to TAK CZY SIAK, POZYTYWNA, CZY NEGATYWNA – REFRAKCJA TEGO NIE WYTLUMACZY! Polecam – nastepnym razem w samolocie, popatrz przez okno i zrob zdjecie – porownaj sobie krzywizne przewidywana dla wysokosci z tym, co zaobserwujesz (BRAK KRZYWIZNY), a potem mozesz sam sobie odpowiedziec, jak refrakcja mialaby to tlumaczyc.
Po raz ostatni (podalem przyklady): krzywizny Ziemskiej NIE OBSERWUJEMY. Niezaleznie od obecnosci refrakcji jest to JEDNOZNACZNE wskazanie na fakt, iz powierzchnia Ziemi, na ktorej sie znajdujemy, NIE MOZE byc wypukla. Kropka.

Grawitacja: nie wiem. Znam szereg jej efektow, choc nie wszystkie eksperymenty poki co powtorzylem, by moc wszystkie wlasnosci potwierdzic. Najbardziej oczywistym wydaje sie sila odsrodkowa. Jezeli zyjemy na wewnetrznej powierzchni rotujacej sfery, to sila odsrodkowa wytworzona na skutek rotacji wydaje sie najbardziej oczywistym wytlumaczeniem – nie Sadzisz??
Nie twierdze, ze nim jest – ale z logicznego punktu widzenia jest jednym z najbardziej oczywistych rozwiazan, ktore nalezy w pierwszej kolejnosci sprobowac rozwazyc jako postulat.

————–

@Maurycy:
Sprawdze, dziekuje. Jak nadmienilem – pojawila mi sie Pani Jozefa (Genowefa), sprawdzilem komentarz 3-krotnie pod katem sformulowan typu ‘glupi’, ‘bezmyslny’ i przeklenstw, poczym kliknalem, ze chce go opublikowac mimo wszystko. I tyle.

@mr_craftsman:

Powyzej, na poczatku dyskusji, podalem link do ilustracji. Podam raz jeszcze:

https://i.warosu.org/data/tg/img/0314/15/1397266172930.jpg

Nie jest idealny i nie oddaje znanych proporcji, ale tak to wyglada – sfera wewnatrz sfery. Atmosfera ma ok. 100 km ‘grubosci’, na wysokosci 100 km znajduje sie granica sfery wewnetrznej (kosmos, jak kto woli). Granica jest dosc wyrazna, tzn. fizyczna (szklo nieba, firmament, linia Karmana – rozna nezwy). To na niej widac wyswietlajacy sie obraz gwiazd m.in. Czasami udaje sie nawet uchwycic odbicie obiektow (podobnie, jak w szybie): http://www.astrohoppe.de/Himmelsereignisse/Komet_Hale_Bopp_-_10__Marz_199/Hale-Bopp.jpg
Tlumaczenia, oczywista, sa rozne, choc niezbyt spojne. Znow – temat-rzeka, nie na dyskusje w komentarzach. Znajde czas, popelnie (artykul).

Lot w pionie bylby trudny do wykonania z 2 powodow: a) nadmienionej sfery wewnetrznej (m.in. koniecznosci przebicia sie przez ‘szklana’ linie Karmana – problem ktorego rozwiazanie trwalo na prawde dlugo dla np. rakiet), ale i grawitacje.

Prometeusz
Użytkownik
Prometeusz

@Fenix:

Trudno powiedziec – wszak osrodek, czyli atmosfera, jak wiemy, wzgledem powierzchni Ziemi, nie jest zasadniczo ruchoma (a wiatry poruszaja sie w roznych kierunkach – *choc kierunek ruchu passatow wokol rownika daje pewne podstawy do namyslow, podobnie jak kierunek ogolny pradow morskich); z drugiej jednak strony opcje sa dwie:
a) Ziemia jest nieruchoma i przyspieszenie Ziemskie nie ma nic wspolnego z ruchem Ziemi (jako jedyny znany przyklad – stad nazwa zjawiska, czyli przyspieszenie wlasnie)
b) Ziemia (powierzchnia) jest ruchoma, ale i atmosfera gazowa w miare za nia nadaza. Wartaloby wykonac w tym pierunku doswiadczenie: obiliczyc wymagana predkosc katowa, a nastepnie rotowac sfere z rzeczona predkoscia i obserwowac zachowanie powietrza w srodku (?)

MakSym
Użytkownik
MakSym

@Prometeusz

Koncept przestrzeni, jaki przedstawiasz na tej ilustracji https://i.warosu.org/data/tg/img/0314/15/1397266172930.jpg mógłby się obronić, bo przecież teoretycznie mogłaby istnieć tak “przewinięta” przestrzeń, że “wnętrze” planety stanowiłaby zapadająca się w nieskończoność przestrzeń.
Jest właśnie natomiast duże “ALE” z dynamiką atmosfery takiej wewnętrznej sfery – jakim cudem powstawałby cyklony i antycyklony o stałych kierunkach obrotu?

Co do umowności tego co widzimy na niebie – “fale księżycowe” https://www.youtube.com/watch?v=BVF8xZ5naKM
Na razie nikt nie ma bladego pojęcia jak to “racjonalnie” wytłumaczyć.

realista
Użytkownik

Prometeusz, filmuję wiele, zawodowo, ale nie rozumiem co to znaczy, że “celownik się będzie poruszał” oraz jaki otrzymamy “ZAWSZE ten sam efekt”. przy “powiększaniu” środek kadru (celownik) się nie porusza a sama zmiana ogniskowej w minimalnym stopniu wpływa na kształt rejestrowanego obiektu.

oczywiście, że refrakcja wytłumaczy delikatne “prostowanie kuli”, ale nie wytłumaczy “odginania” powierzchni wklęsłej. czyli w zasadzie to ty się nie możesz nią podeprzeć.

cyt.:”powierzchnia Ziemi, na ktorej sie znajdujemy, NIE MOZE byc wypukla. Kropka.”

to błędny wniosek. powierzchnia Ziemi MUSI być wypukła, bo w przeciwnym wypadku musielibyśmy widzieć wnętrze kuli bądź nieskończoną płaszczyznę. a mamy widnokrąg, co istnieje TYLKO wtedy, gdy powierzchnia jest wypukła.

oczywiście, że obserwujemy krzywiznę Ziemi. nawet jeśli jest delikatna jak z samolotu, to jest, i nie spodziewam się większej przy promieniu kuli ponad 6 tysięcy km.

cyt.:”Grawitacja: (…) sila odsrodkowa wytworzona na skutek rotacji wydaje sie najbardziej oczywistym wytlumaczeniem – nie Sadzisz??”

nie, nie jest to na 100% siła odśrodkowa. to zupełnie odmiennego pochodzenia siła i inaczej się objawia. a we wnętrzu kuli niemożliwa do osiągnięcia na całej powierzchni.
a więc skąd przyciąganie ziemskie?

a z tą atmosferą to masz problem, wiesz co… atmosfera jako część planety w próżni obraca się wraz z nią. obrót wpływa na kilka aspektów, m. in. zakrzywienie ruchu wiatrów.

chcesz “rotować sferę?”. już to zrobiono.
https://www.youtube.com/watch?v=tXhdD16Ea20&feature=player_detailpage#t=723

a tak z innej beczki – czym jest wg ciebie głębokie pole hubbla i inne tego typu obserwacje?… .. .