Tresowanie i dojenie kierowców w Toronto

Opublikowano: 06.01.2024 | Kategorie: Prawo, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 1335

Ponieważ w Toronto instaluje się coraz więcej zautomatyzowanych kamer drogowych, komisja miejska ma rozważyć posunięcie, które pozbawiłoby kierowców możliwości kwestionowania w sądzie prowincyjnym mandatów wystawianych przez automaty.

W raporcie mającym zostać rozpatrzonym przez Komisję Infrastruktury i Środowiska w przyszłym tygodniu zaleca się rozszerzenie „systemu kar administracyjnych” o mandaty wystawiane przez automatyczne kamery drogowe.

W przypadku przyjęcia tego rozwiązania osoby, które po 24 listopada 2024 r. ukarane zostaną mandatem przez fotoradar na czerwonym świetle lub automatyczny fotoradar mierzący prędkość, nie będą mogły ich zakwestionować w sądzie okręgowym. Zamiast tego ich odwołania zostaną skierowane do systemu kar administracyjnych, na którego czele staną urzędnicy miasta, a nie sędziowie.

Obecnie w granicach miasta znajduje się 300 fotoradarów czerwonego światła i 75 fotoradarów prędkości. Wiosną rada zezwoliła na zwiększenie liczby fotoradarów prędkości do 150.

Zarówno w Toronto, jak i innych gminach w Ontario trwają prace nad wprowadzeniem rozszerzonego systemu kar administracyjnych. Jak twierdzą władze prowincji i gminy, zmiana ta ma na celu złagodzenie zaległości sądów okręgowych. „Rozstrzyganie sporów w tych sprawach za pomocą systemu kar administracyjnych uwalnia możliwości sądów do rozpatrywania dużej liczby innych przestępstw” – napisali pracownicy w raporcie skierowanym do rady.

Zautomatyzowane kamery drogowe w Toronto są częścią miejskiego planu bezpieczeństwa drogowego „Wizja Zero”, którego deklarowanym celem jest zmniejszenie liczby ofiar śmiertelnych i obrażeń na ulicach.

Według raportu miasto wydaje nieco ponad 16 milionów dolarów rocznie na programy kontroli przejazdu na czerwonym świetle i ograniczenia prędkości. W 2023 r. oba programy wygenerowały prawie 70 mln dolarów przychodów.

Autorstwo: Andrzej Kumor
Źródło: Goniec.net

Komentarz „Wolnych Mediów”

Fotoradary, jak wszystkie urządzenia, czasami się psują i pokazują błędne wyniki pomiarów. Dlatego pomysł władz Toronto jest niebezpieczny, gdyż urzędnik administracji miejskiej nie ma doświadczenia sędziowskiego i oczywiste jest, że wydając decyzje ws. odwołania się, będzie kierował się interesem miasta, czyli pozyskiwaniem pieniędzy do budżetu. Niejako, będzie stroną w sprawie. Oczywiście, pomysłodawcy psucia prawa zawsze tłumaczą to jakimś „dobrem”, np. odciążeniem pracy sądów, zwiększeniem bezpieczeństwa itp., a w praktyce chodzi o tworzenie państwa represyjnego, a nawet sprawiedliwego. Samo sformułowanie „Rozstrzyganie sporów […] za pomocą systemu kar administracyjnych” brzmi upiornie, jakby urzędnicy mieli karać za samo odwołanie się od automatycznego mandatu.


TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2 komentarze

  1. Katarzyna TG 06.01.2024 14:33

    Czyli mandacik będzie można wlepić każdemu kierowcy, a skoro odwołania nie przewidziano to będzie można ich nakładać dowolną ilość, aż ludzie przestaną jeździć prywatnymi pojazdami. Zresztą dokładnie o to pomysłodawcom tego bezprawia chodzi.

    Tak właśnie wygląda “Build Back Better” w praktyce. Covid był tylko niezbędnym etapem przejściowym pomiędzy wydmuszką demokracji a neo-feudalizmem korporacyjnym.

    “Gdy dla tymczasowego bezpieczeństwa zrezygnujemy z podstawowych wolności, nie będziemy mieli ani jednego, ani drugiego.” — Benjamin Franklin.

    “Ci którzy rezygnują z Wolności w imię bezpieczeństwa, nie zasługują na żadne z nich.”
    — Thomas Jefferson

    PS: w Londynie w ruch poszły piły spalinowe, Kanadyjczycy pewnie też wiedzą co robić.

  2. woma123 07.01.2024 01:07

    Hi

    Przecież u nas już tak jest ! Bodajże dwa lata temu zmieniono górną granicę kary którą sąd może wymierzyć w przypadku odmowy przejęcia mandatu (w szczególności od policjanta ) z 5000 zł do 30000 zł! Nawet pięć tysięcy było dla przeciętnego obywatela kwotą bardzo wysoką (dla wielu wręcz nieosiągalną). A co dopiero trzydzieści tysięcy! Sześciokrotny wzrost . W tej sytuacji policjant jest w zasadzie nieomylnym bogiem, żeby nie powiedzieć panem życia i śmierci! Kto bowiem zaryzykuję potencjalną możliwość zapłacenia trzydziestu tysięcy zł?!

    Mamy zatem Canadę na kilka lat przed Canadą, że tak powiem!

    DuDus

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.