To bogaci i biedni

Opublikowano: 15.02.2011 | Kategorie: Społeczeństwo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 883

Analizy wykazują, że rozwarstwienie klasowe w Polsce coraz bardziej się pogłębia.

Z badania przeprowadzonego przez Instytut Rozwoju Gospodarczego Szkoły Głównej Handlowej i Konferencję Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce wynika, że osoby, które w ubiegłym roku dobrze oceniały swoją sytuację ekonomiczną, obecnie z reguły twierdzą, że się ona poprawiła, albo że się nie zmieniła. Natomiast te, które deklarowały kłopoty natury materialnej, zazwyczaj dziś mają jeszcze większe problemy.

Trzy miesiące temu 60 proc. Polaków oceniało, że bez problemów lub jedynie z niewielkimi problemami radzi sobie ze spłatą comiesięcznych zobowiązań. Obecnie ta grupa osób wzrosła do 66 proc. Coraz więcej osób jest też w stanie odłożyć coś na przyszłość – obecnie więcej niż co trzeci Polak, z tego 31 proc. deklaruje, że „nieco oszczędza”, a 3,5 proc., że odkłada dużo. Trzy miesiące temu takich osób było odpowiednio 25 i 2,4 proc. Pozostali oceniają swoją kondycję finansową jako „ledwie mi wystarcza na życie”.

Niepokojąco rośnie grupa tych, którzy twierdzą, że wpadają w coraz większe tarapaty finansowe. – Obecnie osoby, które twierdzą, że mają duże trudności ze spłatą długów, stanowią około 12 proc. populacji – relacjonuje Andrzej Roter, dyrektor generalny KPF. W tym gronie dodatkowo odnotować należy nagły wzrost liczby osób, które twierdzą, że wkrótce zaprzestaną spłaty zobowiązań finansowych. W ciągu kwartału odsetek tych osób wzrósł zaskakująco mocno: z 0,4 proc. do 3,1 proc. w styczniu.

Tę tendencję potwierdzają także inne źródła. Z raportu InfoDług, opublikowanego przez Biuro Informacji Gospodarczej „InfoMonitor”, wynika, że przeterminowane długi Polaków w listopadzie przekroczyły już wartość 25 mld zł i tylko w ciągu ostatnich trzech miesięcy zwiększyły się o przeszło 14 proc. Również banki informują o wzroście zagrożonych kredytów.

Zgodnie z obowiązującym od grudnia 2008 r. prawem, duża część dłużników może ogłosić tzw. upadłość konsumencką. Niestety, niewiele osób korzysta z tego legislacyjnego dobrodziejstwa. W 2009 r. na blisko 1300 wniosków o upadłość sądy pozytywnie rozpatrzyły zaledwie 14 – wynika z danych udostępnionych przez resort sprawiedliwości.

Potrzebę zmian obowiązującej ustawy sugerują m.in. eksperci Instytutu Sobieskiego. Obecnie w Sejmie czeka na rozpatrzenie projekt ustawy (autorstwa posłów PiS), który zakłada znaczące poszerzenie grona osób uprawnionych do upadłości.

Źródło: Obywatel


TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

4 komentarze

  1. adambiernacki 15.02.2011 10:00

    Bardzo dobrze! Więcej upadłych na tej ziemi! Tyle lat nas zmuszano do zadłużania się! Nie możemy się rozmnażać z ziemskimi kobietami! Banki zabraniają budowania mieszkań! Rodzą nieszczęście na ziemi! Oto winowajca! Niech spłonie!

  2. Murphy 15.02.2011 11:15

    Bo jak się robi pożyczki na procent (czyt. lichwę) i to procent w stosunku rocznym a nie od sumy, to potem tak jest że w pewnym momencie jak się noga powinie to człowiek nie jest w stanie spłacić kredytu. Poza tym jeszcze jak rząd robi oszczędności nie tam gdzie trzeba to dokłada do tego stanu jeszcze swoje.

  3. Yezior 15.02.2011 18:19

    Już ja widzę jak te 31% “nieco oszczędza” 🙂

    Te badania są zrobione chyba dla zagranicznych inwestorów budujących u nas supermarkety. Może się skuszą i postawią jeszcze kilkadziesiąt.

  4. Artur Marach 15.02.2011 21:42

    Czekam na wiosnę, jak się nieco ożywi gospodarczo na tzw. Zachodzie wypier… stąd jak najdalej i nigdy nie wracam!Kierunek południowa Hiszpania:)Ziółka, cytrusy i melony prosto z drzewa, najlepsze wino, uśmiechnięci ludzie, bez bratniej zawiści i ciskania gromów oczami,piękne i bez fałszywej kato-pruderii dziewczyny, ciepło i przyjemnie… Jak najdalej od “kochanych” rodaków!Gzijcie się sami w tym POPiSowym raju z Tuskami, Kaczyńskimi i całą resztą oszołomstwa…de no ver a los amigos!Mrożek, Gombrowicz i paru innych mieli rację!

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.