Tajną koncesję tak napisano, aby nie można było zatrzymać wzrostu opłat

Opublikowano: 27.01.2019 | Kategorie: Gospodarka, Prawo, Wiadomości z kraju

Przeczytano 2039 razy!

Ostatni komunikat prasowy wydany przez Generalną Dyrekcje Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) pokazuje, że państwo polskie jest w istocie bezsilne wobec prywatnej firmy, której rząd SLD udzielił w 1997 roku koncesji na zarządzanie fragmentem publicznej autostrady A4. Tajna umowa została tak skonstruowana, że rząd nie ma obecnie ani umownych, ani prawnych podstaw do odrzucenia wniosku w zakresie podwyżek. Efektem są gigantyczne zyski na czysto (ostatnio rzędu 140 – 150 mln zł rocznie), które prywatna firma osiąga za zarządzanie raptem 60-kilometrowym odcinkiem A4.

Przypomnijmy – 20 grudnia 2018 roku do GDDKiA wpłynął wniosek prywatnej spółki Stalexport Autostrada Małopolska S.A. w sprawie uzyskania zgody na podwyższenie od 1 marca 2019 roku stawki opłat za przejazd płatnym fragmentem autostrady A4 między Katowicami a Krakowem (60,9 km). Podwyżki miałyby dotyczyć pojazdów ciężarowych. Kwota pobierana na każdym z dwóch placów poboru opłat (tj. na wjeździe i wyjeździe ze wspomnianego fragmentu autostrady) miałaby wzrosnąć z 30 zł do 35 zł. To oznacza, że pojedynczy przejazd TIR-em na wspomnianym odcinku miałby kosztować 70 zł.

Odpowiedź ze strony Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad została sporządzona 15 stycznia. W piśmie tym możemy przeczytać, że proponowany przez Stalexport wzrost stawek opłat w ocenie GDDKiA jest niezasadny oraz uderzający bezpośrednio w kierowców i transport samochodowy. Generalny Dyrektor DKiA (jego p.o. jest obecnie Tomasz Żuchowski) dodał, że jest przeciwko podwyżce opłat również z tego względu, że ich wysokości już w tej chwili (tj. przed podwyżką) “jest na granicy akceptowalności społecznej”.

Cóż jednak z tego skoro w kolejnym akapicie znajduje się takie oto stwierdzenie: “Jednakże wobec braku umownych i prawnych podstaw do odrzucenia wniosku Stalexport Autostrada Małopolska S.A. GDDKiA niniejszym nie odmawia Koncesjonariuszowi prawa do podwyższenia opłaty za przejazd Autostradą Płatną, wynikającego z Umowy Koncesyjnej, gdyż zgodnie z postanowieniami Załącznika nr 6 do Umowy prawo to mieści się w zakresie uprawnień Koncesjonariusza. GDDKiA ma świadomość, że podniesienie stawki do zaproponowanego przez Państwa poziomu jest autonomicznym uprawnieniem Koncesjonariusza, co do którego GDDKiA nie posiada realnych uprawnień.”.

Jak dla mnie powyższy fragment odpowiedzi GDDKiA jest krzykiem bezsilności całego państwa. Oto bowiem ponad 20 lat temu wąska grupa osób potajemnie zadecydowała, że prywatna firma będzie zarządzać fragmentem państwowej autostrady. Opinia publiczna nie ma prawa do dziś dowiedzieć się na jakich warunkach to zarządzanie ma się odbywać. To, czego się dowiadujemy, to informacje o kolejnych gigantycznych zyskach Stalexportu wynikających z faktu zarządzania wspomnianym fragmentem A4 (i to tylko dlatego, że Stalexport jest spółką giełdową i musi publikować ogólnodostępne raporty na temat zysków).

W kontekście powyższego warto przypomnieć, że kontrolerzy Najwyższej Izby Kontroli (NIK), którzy jako nieliczni ludzie w Polsce widzieli treść pierwotnych umów koncesyjnych na budowę i eksploatację fragmentów autostrady A2 i A4, stwierdzili, że były niekorzystne dla interesu publicznego. Podpisanie pod koniec drugiego okresu rządów SLD aneksów do wspomnianych umów (z października 2005 r.) tylko pogłębiło i utrwaliło istniejące już niekorzystne – dla interesu publicznego – relacje określone w umowach koncesyjnych między Skarbem Państwa a koncesjonariuszami. Jednym z głównych grzechów tych umów było minimalizowanie (bez uzasadnienia) ryzyka gospodarczego koncesjonariuszy związanego z budową i eksploatacją autostrad, przenoszenie go w znacznym stopniu na Skarb Państwa.

Na podstawie: GDDKiA.gov.pl, NIK.gov.pl
Źródło: Niewygodne.info.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 3, średnia ocena: 4,00 (na 5 możliwych)
Loading...

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

5 komentarzy

  1. RobG56 27.01.2019 13:44

    Nie sądzę, by Państwo nie miało wpływu na to co się dzieje na jego terytorium. Brak reakcji – to słabość tego państwa i jego dzisiejszych zarządców.

  2. BrutulloF1 27.01.2019 19:10

    Z pewnością komuchy wiedzieli co robią a spółeczka kosi siano dla agentury. Podobnie Polaqua – nikomu nieznana diabli wiedzą skąd a buduje tylko autostrady, infrastrukturę, rafinerie i co tylko dusza zapragnie. Tak się kręci lody w PolBantustanie.

  3. hWdPOPIS 27.01.2019 21:09

    Jasna sprawa ze ta hybryda PRL-u czyli Polszewia Okrągło Stołowa (1989-2019) była i jest bezsilna .To bolszewickie państwo jest skorumpowane ” do szpiku kości”

  4. Fenix 28.01.2019 06:54

    Tajność umowy, jest podstawą unieważnienia umowy . To jest autostrada w granicach państwa i jego prawa . Tajna umowa działa na niekorzyść interesu publicznego. Prawne odtajnienie umowy , prawo jawności umowy .Tajne umowy ciemnych interesów mafijnych, ujawniamy! Tajne umowy ,to podejrzane umowy byłej władzy, ich kruczków prawnych .Tajne umowy ponad głowami obywateli , działają na niekorzyść obywatel w Polsce. Jawności i przejrzystość umów , to władza pod kontrolą obywateli prawem ,sprawdzamy !

  5. emigrant001 28.01.2019 10:40

    Jak na bantustan przystało, choć niektórzy wolą określenie – państwo teoretyczne.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.

pl Polski
X