Tajemnica tablic z Le Glozel, która wstrząsnęła archeologami

Opublikowano: 04.07.2019 | Kategorie: Paranauka, Publicystyka

Liczba wyświetleń: 9

W poniższym artykule chciał bym przybliżyć zapomniane nieco znalezisko z francuskiej mieściny Le Glozel znajdującej się na południowy – wschód od Vichy. W roku 1924 dwóch rolników, Claude i Emile Fradin, wyruszyło na pole by wykopać swoją zapadniętą w pastwisku krowę. Przypadkiem natrafili na prehistoryczny pochówek wraz z grobowym wyposażeniem. W skład niego wchodziły m. in. gliniane urny, wizerunki zwierząt wyryte w kościach oraz, co najciekawsze, kilka tabliczek glinianych zapisanych nieznanym rodzajem pisma.

Sprawa stała się wtedy dość głośna ze względu na materiał kostny, w którym wyryte były wyobrażenia zwierząt. Podobno były to kły mamuta. Jak wiadomo (oficjalnie) zwierzęta te wyginęły pomiędzy 10 a 8 tysięcy lat p.n.e. Oznaczałoby to, że człowiek zamieszkujący Europę już wtedy znał pismo, podczas gdy oficjalnie najstarsze znane zapiski pochodzą sprzed 5,5 tysiąca lat p.n.e. z terenów kultury Harappa z dzisiejszego Pakistanu.

Ówczesnych archeologom (i pewnie współcześni zareagowali by tak samo) do tego stopnia nie spodobał się ten fakt, że wytoczyli przeciwko znalazcom proces o fałszowanie zabytków. W 1928 roku Emile Fradin został aresztowany i przesłuchiwany, podczas gdy policja przeczesywała jego gospodarstwo w celu znalezienia narzędzi, które miały posłużyć sfałszowaniu rzeczonych tabliczek. Oczywiście nic takiego nie znaleziono. Rolnika zwolniono a znalezione przez niego artefakty zostały uznane za falsyfikaty i sprawę zamknięto.

Wykopaliska archeologiczne w Le Glozel ruszyły dopiero w 1983 roku. Według przekazów lokalnych mieszkańców w okolicy znajdowało się wiele tajemniczych menhirów, które jednak z czasem zostały zniszczone. Być może wyznaczały one teren większego cmentarzyska niż tylko jeden grób, na który trafił Fradin (a w zasadzie jego krowa)? Jednak nie do końca wiadomo na co jeszcze natrafiono podczas tamtych badań. Całość zabytków została wywieziona i nie pojawiła się na ich temat żadna naukowa publikacja.

Dopiero w 1995 roku na wniosek lokalnych działaczy z Towarzystwa Przyjaciół Glozel władze uniwersyteckie z Lyonu oddały część artefaktów wydobytych w latach 1980. Wtedy postanowiono podjąć próbę datowania zabytków metodą termoluminescencyjną. Nie jest to metoda doskonała, ale jak wiadomo, żadna z obecnie stosowanych taka nie jest. Badacze ustalili wtedy minimalny wiek znalezisk na około 3000 lat a wiek kości na 7000 lat. Oznaczałoby to, że w przedziale pomiędzy piątym a pierwszym tysiącleciem przed naszą erą tereny południowej Francji zamieszkiwał lud już posługujący się pismem.

Wyjaśnienie jest według mnie dość proste, ale ponownie wymaga zredagowania podręczników, a przede wszystkim badań na ten temat. Tajemniczy lud z francuskiej wsi to po prostu Etruskowie lub ich protoplaści. Wskazuje na to najnowsza teoria o autochtonicznym pochodzeniu tego tajemniczego ludu, który zamieszkiwał Półwysep Apeniński na długo przed założeniem Rzymu przez uciekinierów z Troi. Teoria ta pokazuje, że typowy dla tego ludu genotyp zaczął rozprzestrzeniać się właśnie około 5 tysięcy lat temu.

Ponadto znalezione przez Fradina pismo na glinianej tabliczce przypomina „runy” Etruskie. Te z kolei niektórzy badacze łączą z runami słowiańskimi a nawet z aryjskimi ale nie będę się teraz w ten temat zapuszczał. Napomnę tylko, że jeżeli rzeczywiście lud z Le Glozel był jakoś połączony z Etruskami to może mamy kolejny krok do uzupełnienia końcowej wędrówki Ariów na ziemiach Europy?

Chciałbym postawić pytanie zarówno ówczesnej jak i współczesnej nauce dlaczego w ten sposób traktuje wszystkie niewygodne znaleziska? Zwłaszcza, że w przypadku znalezisk z Le Glozel nie mówimy o kosmitach. Ponownie coś nie pasowało do sprawdzonej akademickiej układanki, więc zostało zamknięte w piwnicy i zapomniane. Mam jednak wrażenie, że ostatnio rzeczy psujących piękny darwinowski świat zakurzonych i zadufanych w sobie uczelni psuje coraz więcej elementów, więc chyba najwyższy czas zdemontować te puzzle i nie iść w konkury z Picasso tylko od nowa ułożyć ramkę i zacząć mozolnie wypełniać środek.

Autorstwo: leszekk
Źródło: InneMedium.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 6, średnia ocena: 5,00 (max 5)
Loading...

TAGI: ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

7
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Zaczynam dostrzegać złotą równowagę Wacka. 70% chorób jest wymyślonych. 70% danych naukowych to wymysł. Jaka precyzja w szacunkach. Szacun.

kuralol
Użytkownik

@Wacek Co ty? Porąbało cie? Słowianie zostali wymyśleni przez Chazrów. Prekursorami tej nazwy jest słowo slave czyli talmudyczne bydło na sprzedaż – niewolnik. Można to stwierdzić łatwo patrząc na rozkład plemion na terenach Polski i ziemiach przyległych. Nigdzie nie ma śladu po Słowiańskim plemieniu Slaves. (Mogę wkleić mapkę.) Tak samo nie ma narodu / plemienia żadnego, którego sąsiedzi nazywają jakoś “slave.” Dobra. Jeśli pozbędziemy się podręczników bo w 80% kłamią to nadal wyjaśnij mi dlaczego nas Polaków sąsiedzi nazywają od wieków “Lachy” i robią to bez podręczników. Czemu Lachy, a nie np Slavy albo inne uje? To chyba oczywiste, że nie było tu slaves bo by nas nazywali w inny sposób zamiast Lachy. Poczytaj historię Bizancjum, tam mają wołami zapisane, w którym wieku pędzili owych tajemniczych “slave” jak bydło na WSCHÓD na sprzedaż do chazara. Ja pie. kwity rachunki i uwagi z tych transakcji handlowych się ostały. A ty bredzisz o Słowianach?
PS1
Slaves to ponura zmyłka. Taka sama jak z wypędzeniem z Egiptu narodu wybranego. (W rzeczywistości nakradli tyle, że nie mieścił się ten towar w piwnicach i trzeba było zwiewać na pustynię.) Taka sama zmyła jak z Isusem, który biegał po Bizancjum i tam poległ w imię wiary, a pustynni koczownicy handlowi jedynie przepisali po swojemu akcję tej bajeczki żeby ich było na wierzchu. Jak chcesz realnie poszukać słowianinów to przemyśl filozoficznie oblężenie Troi i co znaczy tak naprawdę ten Koń Trojański. Wnętrze Konia… Może wtedy ci się coś sensownego pokaże.
PS2
Runy Etrusków należą do Et Rusków – to oczywiste że Chazrów wpieniają Et Ruskowie. Na każdym kroku to widać…

pikpok
Użytkownik
pikpok

Fenicjanie to mocno podejrzane typki
https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/historia/1524311,1,fenicjanie—pierwsi-globalisci-w-dziejach.read
Hannibal za PWN ” fenickie ‘darzony łaską Baala’ “

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Słowa słowa słowa.
Łączy nas geografia i język. Słowianie to ci, którzy posługują się słowem i są zrozumiali. Dlatego mamy łatwość pojmowania słów Czecha, Słowaka, Ruska i Chorwata. To pozostałość po dawnym wielkim zapomnianym Imperium Północnym jednoczącym wiele różnych plemion jednym wspólnym językiem, tak jak dziś próbuje j. angielski, tak jak robi to j. arabski w ludach Islamu.

Oprócz nich natknąć się można na Niemców. Ci posługują się jakimś słowem, ale dla nas jest niezrozumiały. Niemy.

kuralol
Użytkownik

@MasaKalambura
Lepiej szukać tego co jednoczy zamiast tego co dzieli. Zbiorcze określenie? Jak najbardziej się zgadzam. Jednocześnie jest pilna potrzeba powszechnego uzmysłowienia ludziom, że słowo “Żyd” też jest takim samym zbiorczym określeniem jak Słowianin. Są żydy skośnookie, są żydy na Madagaskarze i są czarne żydy w Afryce i USA jest też naród żydowski w Izraelu. To w końcu kim oni są? Na tej właśnie zasadzie należy zadawać pytania odnośnie Słowian. Wiemy że łączy nas język bo pomimo różnic narodowych / plemiennych nadal potrafimy się między sobą porozumieć nawet nie znając lokalnych dialektów. A to już bardzo dużo. Możemy iść w tym kierunku albo iść w kierunku zbieraniny przebierańców jaką są żydy. To jest bardzo istotne by to rozróżniać i na to co ludzi łączy kłaść nacisk. Zamiast tego wciska się ludziom do głowy historyjki że w V wieku przybył nie wiadomo skąd jakiś naród slaves.

@Wacek.
Starożytność, czyli nazwy miejsc, zapiski i historia – zostały w Europie celowo przez kogoś zatarte. Zbyt mało wiemy. Jednak zauważyłem pewną prawidłowość. Aby zorientować się że coś jest na rzeczy (tz że zbliżamy się jakoś do prawdy) wystarczy obserwować jak w danym temacie wpienia się strona przeciwna.

robi1906
Użytkownik

Czy Sławianie lub Słowianie to pejoratywne określenie ludów na wschód od Renu, nadane nam złośliwie przez handlarzy niewolników ze znanej sekty religijnej?.
Może tak, może nie.

Za tak świadczy: zwycięski pochód szwabskich najemników zwanych Piastami, a szwabski po podbiciu brytoli dał nam język angielski.

Za nie świadczy: przedkolonialne imiona z końcówką “sław”, co prawda może być i tak, że jakiś szwab czy judejczyk usłyszawszy tyle imion z powtarzającą się końcówką “sław”, i zaczęli tak określać wszystkich, mogło tak być, podobnie było przecież za 2 wojny kiedy wszystkich Rusów, Niemcy zwali Iwanami.

Ale tak czy siak my się nie mamy czego wstydzić, niech się wstydzą ci co się zaprzedali dla “kasy-władzy” i zaczęli czcić żydów i mieć ich za bogów.