Liczba wyświetleń: 1256
Badania dowodzą, że rodzaj szczepionki stosowanej przeciwko świńskiej grypie może doprowadzić do poważnych uszkodzeń układu nerwowego.
W krótkim artykule opublikowanym w dziale medycznym brytyjskiego „The Telegraph”, dziennikarka Rebecca Smith przytacza wyniki badań dokonanych przez kanadyjskich naukowców. Okazuje się, że stosowanie szczepionki przeciwko wirusowi świńskiej grypy (H1N1) nieznacznie zwiększyć może szansę na wystąpienie zespołu Guillaina-Barrégo.
Choroba bardzo poważnie wpływa na układ immunologiczny doprowadzając między innymi do postępującego wiotczenia mięśni i czasowego paraliżu a pełna rekonwalescencja może potrwać nawet rok czasu.
Należy jednak wstrzymać się od zbyt daleko idących wniosków. Co prawda w opinii kanadyjskich uczonych stosowanie szczepionek może faktycznie wpływać na ryzyko zachorowań, jest ono jednak wciąć relatywnie niskie. Według przytoczonych w artykule danych na każdy milion pacjentów, którym w latach 2009/2010 podano szczepionkę zespół Guillaina-Barrégo wykryto jedynie u dwóch osób więcej. Z kolei według badań brytyjskiej Health Protection Agency, która porównała liczbę zachorowań sprzed i po pandemii nie doszło do jakiegokolwiek wzrostu.
Opracowanie: Victor Orwellsky
Na podstawie: The Telegraph
Źródło: Kod Władzy
Jak jeszcze trochę poczekamy to i u nas będzie można przeprowadzić szeroko zakrojone badania. Już tylko weto prezydenta może nas uchronić od rozszerzenia definicji choroby zakaźnej (wszystkie choroby wywołane czynnikiem biologicznym – w praktyce wszystkie choroby!), obowiązkowych szczepień dla wszystkich (zarówno dzieci jak i dorośli), przyznania szeroko zakrojonych uprawnień sanepidowi (GIS nie będzie podlegał żadnej kontroli ze strony ministerstwa zdrowia), utajnione zostaną dane dotyczące zachorowań (planowany płatny dostęp do danych, tylko dla podmiotów mających umowę z systemem Sentinel, których jedynym właścicielem będzie sanepid). O potencjalnych zagrożeniach płynących ze szczepień pisałem w paru artykułach na blogu zdrowieikondycja.blogspot.com i tam zapraszam do poczytania. Można by wymieniać znacznie dłużej co ta nowelizacja może spowodować ale ważniejsze jest to, że jeśli chcesz pomóc przyłącz się do sprawy na FB: https://www.facebook.com/events/131841330287833/ tam znajdziesz więcej informacji. Napisz też list do prezydenta by zawetował ustawę: http://www.prezydent.pl/kontakt/ https://www.facebook.com/prezydentpl Zaangażuj się teraz bo za kilka dni może być za późno!
Nie napiszę listu do prezydenta. A swoje dzieci szczepię zgodnie z kalendarzem szczepień.
Pozdrawiam miłośników gruźlicy, błonicy, krztuśca, polio, odry, świnki, różyczki, tężca, wzw typu B itd.
@jod132 – koniecznie zaszczep swoje dzieci, zaszczep też siebie ponownie, bo nie wiem czy wiesz, ale szczepionki trzeba powtarzać. Jeśli będzie ogłoszona pandemia to ja chetnie odstąpie Ci zupełnie bezpłatnie swoja szczepionkę, pewnie dobrze wiesz że dwie szczepionki są pewniejsze niż jedna. Dodakowo będziesz miał jednego antyszczepionkowca z głowy, bo pewnie gdy nie wezmę szczepionki niebawem dokonam żywota w bólu i cierpieniach.
Iboo
Mam nadzieję, że konając w cierpieniach i bólu będziesz płacił za swoje leczenie. Bo wiesz, ja bardzo nie lubię płacić za czyjeś natręctwa.
black
Przepraszam najmocniej…
Zrozumiałem swój błąd:
Jestem głupi!!!
Dałem się zaszczepić !!!
A jeszcze na domiar złego zaszczepiłem swoje dzieci !!!
Do końca życia sobie tego nie wybaczę i będę się moczył :):):)
Pozdrawiam wszystkich oszołomów :):):)
@jod132 – dobra, to teraz na poważnie. Nikt nie zmusza Cie żebyś się nieszczepił, uważasz że to słuszne – stosuj. Natomiast nie każ innym wieżyć w to co ty wierzysz, każdy ma prawo do własnego zdania i uważam że w kwestii szczepień każdy powninien mieć prawo do decydowania czy chce zastosować tą metodę czy nie. Natomiast wszystko wskazuje na to że ostatnimi czasy służba zdrowia zapewne w porozumieniu z przemysłem farmaceutycznym chce tę możliwość decyzji ludziom odebrać (w stosunku do dzieci już dawno temu odebrali). Więc nie dziw sie że tyle osób narzeka.
Ps. Ja też nie chce płacić za szczepinia które uważam za nieskuteczne, a być moze nawet szkodliwe, więc wyjaśnij mi dlaczego Twoim zdaniem powinienem.
Iboo
W pełni się z Tobą zgadzam.
Powinna być możliwość wyboru:
Podpisujesz glejt, że nie masz ochoty być szczepionym i jednoznacznie oświadczasz, że zakażając się dla przykładu wirusem polio sam płacisz za leczenie, nie zażądasz od państwa renty oraz pokrywasz koszty ewentualnego pochówku.
Wolny kraj, wolny wybór – ale niech inni nie ponoszą kosztów Twojego wyboru.
@jod132 – jeżeli już chcesz glejty podpisywać, to szczepiąc się powinieneś podpisać glejt ze w przypadku wystąpienia powikłań poszczepiennych leczysz na własny koszt. Bo z tego co pamiętam z ostatniej pandemii przemysł farmaceutyczny zrzucał na kark państwa zakupującego te koszty. A ja nie chciałbym za to płacić.
Iboo
Z punktu widzenia państwa lepiej zapłacić za kilka przypadków powikłań niż za epidemię. Nie muszę się rozpisywać o przewadze liczebnej jednego nad drugim, a zarazem kosztami. Poz tym zawsze można pociągnąć za sakiewkę firmę farmaceutyczną…
Black
Przeczytaj mój wcześniejszy post: skoro uważasz, że bardziej grozi Ci powikłanie po szczepieniu niż sam wirus powinieneś mieć możliwość rezygnacji z niego ale pod warunkiem że ponosisz sam koszty leków, leczenia, pochówku jak go złapiesz (np wirusa).
Jasna pupa: Po co piszę o rzeczach oczywistych ?
Nie chcesz – nie daj się – ale potem nie wyciągaj ręki o pomoc.
P.S. Nie muszę się budzić z letargu. Bunt przeciwko szczepieniom wraz z argumentami jest dla mnie zwykłym bełkotem nakręcanym przez oszołomów.
Ciekaw jestem ilu z nich nie szczepiło swoich dzieci ??? Znając życie wszyscy buntownicy kozakują na forach, ale nikt z nich nie odważy się zaryzykować zdrowia, inwalidztwa czy nawet życia swoich pociech…
@jod132 – Nie interesuje mnie punkt widzenia państwa, ja po prostu nie chce płacić za Twoje powikłania poszczepienne.
A to że bez szczepionek będzie epidemia i powikłania są rzadkie to tylko Twoja opinia, co do której są spore wątpliwości.
Ciekawą masz postawę, jak ktoś na własne ryzyko się nie zaszczepi to nie może skorzystać z pieniędzy które cały czas płaci na służbę zdrowia. Ale jak ktoś się zaszczepi to państwo ma zapłacić za powikłania i jego leczenie.
Ps. A kto powinien płacić jak osoba zaszczepiona zachoruje na chorobę przeciw której się szczepiła. Bo idąc Twoim tokiem rozumowania skoro wzięła kasę na szczepionkę to z państwowych pieniędzy na leczenie tej choroby się już nie należy.
Iboo
A mnie interesuje punkt widzenia państwa, bo (w skrócie) państwo to moje pieniądze. I interesuje mnie za co mniej zapłacę: za szczepienia + ewentualne odszkodowania za powikłania czy za epidemię + leczenię + leki + renty + zasiłki pogrzebowe.
Poza tym już zaczynasz wić się jak wąż w rozważaniach a co by było jakby się to czy tamto zdarzyło.
Za wikipedią:
Choroba Heinego-Medina:
[…]Do XIX w. występowała sporadycznie, później nastąpiła pandemia, obejmująca głównie półkulę północną. Liczba zachorowań drastycznie spadła po wynalezieniu skutecznych szczepionek. W 2001 WHO uznała Europę za wolną od tej choroby […]
„Wolna od choroby” przeciw „pandemia”. Czujesz różnicę ?
Pisze jeszcze coś o występowaniu tej choroby w krajach ,rozwijających się’, mówiąc inaczej biednych, gdzie państwa nie stać na szczepionki.
Jeśli Panowie nic nie wskóracie u prezydenta to pozostaje wam spakowanie walizek i przeprowadzka do właśnie takich krajów, gdzie nikt was nie będzie nękał kartą szczepień. Zwłaszcza, że tu jesteście mniejszością a nawet marginesem, a zdrowa większość jest już zaszczepiona i nic przeciw temu procederowi nie ma.
Szczepmy się, GSK nie może się mylić 🙂
Może nie jest to genialna broń, ale na dzień dzisiejszy nie znamy lepszej.
A statystyki mówią same za siebie.
Pozdrawiam wszystkich i zdrówka życzę, zwłaszcza że dziś sobota 🙂
6 lat temu dałam się namówić lekarzowi na szczepienie przeciw grypie. Po tych szczepieniach wzięła mnie taka grypa jakiej w całym życiu nie miałam. Myślałam, że się wykończę. Nie chciałabym po raz drugi przeżywać takiego koszmaru tym bardziej, że w okresach grypowych miałam zawsze tylko lekkie przeziębienia. Od tej pory się nie szczepię i żadna siła nie zmusi mnie aby nadstawiać część ciała pod igłę. Zmuszanie ludzi ustawami do szczepień jest zwykłym zamachem na wolność człowieka a dawanie szerokich uprawnień sanepidom pachnie na odległość kontrolowanym totalitaryzmem.
Któregoś roku tez dałem się namówić na zaszczepienie przeciwko grypie 🙁
Po zaszczepieniu miałem objawy grypy a następnie w sezonie poważnie na grypę zachorowałem, nigdy więcej szczepienia.
PS.
Nigdy wcześniej i nigdy później grypy nie miałem.
Czy któryś z podanych linków odnosi się bezpośrednio do danych statystycznych WHO?
Czy znowu są to wywody szamanów oszołomów wierzących w spiskową teorię świata i twierdzących, że szczepionki to wymysł obcej cywilizacji do spóły z politykami i farmaceutami aby zapanować nad naszym DNA a przez to nad naszym gatunkiem…
Piję Wasze zdrowie 🙂
Aaa zapomniałem: to np żółtaczka B jest do wyleczenia w 2 tygodnie. Widać jestem do tyłu z osiągnięciami medycyny.
No chyba że ta naturalna da rady, ta co nawet raka w fazie terminalnej wyleczy….
Pisząc naturalna miałem na myśli medycynę naturalną…
Chciałbym spytać o Waszą opinię co do szczepionki przeciwko żółtaczce typu B – jeszcze nie miałem tego szczepienia i cały czas się waham. Lekarze u mojego sąsiada wykryli tą chorobę i od przeszło roku przechodzi drakońskie leczenie. Sam skłaniam się do zaszczepienia.
Chciałbym spytać co Wy o tym sądzicie, oraz czy są jakieś rodzaje szczepionek przeciwko tej chorobie, które są 'lepsze’ od innych? Czy ja w ogóle mogę wybierać rodzaj szczepionek??
Byłem szczepiony na wzw b Engerix’em i wbrew opiniom forumowiczów ciągle żyję i do tego nie zachorowałem na żóltaczkę 🙂
Warto przeczytać. Szczepionki jako przyczyny sztucznych pandemii: http://mariam.salon24.pl/432553,inzynieria-pandemii
Osoby z mojego otoczenia, które regularnie co roku szczepiły się przeciwko grypie, regularnie na grypę chorowały.
admin
Dam Ci linka do wypowiedzi profesora też amerykańskiej uczelni, tego co bał się do Polski przylecieć w sprawie katastrofy smoleńskiej gdyż tajne służby czyhały na jago życie. Też wybitny uczony…
A ja pytałem o WHO. Czyli światową a nie amerykańską…
Admin Ty też się zastanów nad swoimi wypowiedziami, też jesteś żenujący twierdząc że jestem lobbystą 🙂 Natomiast informacje krytyczne co do szczepionek ośmieszają się same.
A ja jestem zwykłym człowiekiem i nadziwić się nie mogę jak we wszystkim można widzieć spisek:
-statystyki o spadku zachorowalności po szczepieniach są sfałszowane (mówię o oficjalnych oczywiście)
-szczepionki przeważnie powodują poważne powikłania
-i do tego przed niczym nie chronią
-wręcz wywołują choroby przeciw którym są stworzone (patrz wyżej: grypa)
-a ogólnie chodzi o spisek farmaceutów z rządami (adminku jest w twoim linku)
-a ja do spisku dodaję Masjan – mi też wolno pofantazjować 🙂
http://www.hpa.org.uk/Topics/InfectiousDiseases/InfectionsAZ/Tuberculosis/TBUKSurveillanceData/TuberculosisMortality/TBMortality01trend/
jod132
Obyś pewnego dnia nie obudził się z ręką w nocniku.
1.Większość chorób, które wymieniłeś w poscie nr 2 to, wbrew propagandzie farmaceutycznej, banalne choroby wieku dziecięcego, szybko i tanio wyleczalne, co przy okazji daje naturalną odporność.
2. Nie ma żadnych niezbitych dowodow na to, że to właśnie szczepienia zlikwidowały polio (co jest koronnym argumentem zwolenników szczepień), poza tym, że pierwsze zastosowanie szczepionki w usa w 1953 r spowodowało lawinowy wzrost zachorowań. Tego typu pandemie przychodziły i znikały, poza tym nie bez znaczenia jest zmiana naszych przyzwyczajeń kulturowo-higienicznych.(Czy wiesz jaką drogą się polio rozprzestrzenia?)
3. Kilka lat temu w mieście, gdzie mieszkam prezes pewnej firmy ważnej z punktu widzenia funkcjonowania miasta zarządził szczepienia załogi przeciw grypie na koszt firmy. Efekt – zachorowało 70% zaszczepionyh – z prezesem na czele.
Wiem bo sprawdzałem.
Adminku.
Przypominasz mi pewną panią (akurat ona była w słusznym wieku) która to na kursie przedmałżeńskim prawiła że najpewniejszym środkiem antykoncepcyjnym (do którego wraca nawet Ameryka) jest kalendarzyk małżeński (tzw watykańska ruletka).
I mimo przytaczania dziesiątek argumentów o szkodliwości innych środków antykoncepcyjnych ja wybrałem naukową metodę kontroli urodzin czyli gumkę 🙂 I zalecam ją wszystkim, którym się jeszcze chce. Owszem może zdarzyć się awaria, ale to nie znaczy, że w ogóle nie chroni przed niechcianym poczęciem 🙂
Aaron Schwartzkopf
Ad 1. Większość to nie wszystkie
Ad 2. Znowu w USA zadziałało na odwrót – ale jaja. Ale u nich nawet agendy rządowe się mylą (pamiętacie broń chemiczną w co miała być w Iraku)
Ad 3. Jak porównać grypę z żółtaczką czy polio ? A nawiasem mówiąc news w sam raz do mediów – niech rozgryzą temat 🙂
Adminku: nie przemilczałem kwestii kosmitów ! Patrz mój wcześniejszy post 🙂
Każda szczepionka to odrębna sprawa – odrębne statystyki, badania, skutki uboczne etc. A wy tutaj zawsze wszystko wrzucacie do jednego wora opatrzonego nazwą „szczepionki”….
jod132
Twój sposób polemizowania przypomina mi pewne powiedzonko z czasów minionych: „Co prawda nie znam pańskich argumentów, ale się z nimi nie zgadzam”. Tyle że dodatkowo kierujesz dyskusje na boczene tory. Życie to kiedyś wyprostuje. Mam nadzieję, że niezbyt boleśnie.
I kontynuując mój poprzedni post:
4. W Japonii nie wolno szczepić dzieci poniżej 3 roku życia. Efekt: radykalna poprawa miejsca Japonii w światowych statystykach śmiertelności niemowląt.
Za przeproszeniem, ale jod132 chyba sobie z was jaja robi, przynajmniej tak to odbieram.
A tak na zdrowy rozum to chyba do oceny skuteczności szczepień bardziej przydatne byłyby statystyki zachorowalności a nie śmiertelności. W przypadku wielu chorób tragiczny jest już sam fakt zachorowania….
Przydałby się szeroko zakrojony audyt instytucji związanych z udzielaniem zezwoleń na produkcję i sprzedaż szczepionek/leków. Prób takie były już podejmowane w USA, ale zawsze kończyło się na machaniu paluszkiem. Dopiero po takich działaniach można by było wyrażać opinie na temat wiarygodności badań. Artykuł bardzo rozdmuchuje wyniki standardowych badań. Zawsze okazuje się, że w różnych grupach kontrolnych odsetek zachorowań na rzadkie choroby nieznacznie się różni. 2 osoby na milion nie są imponującym wynikiem.
@memento, audyt to przydałby się całemu światu, tym co są przeciw też…
(38) drugi raz :-/
Mam pytanie odnośnie linku norrbo z posta 30. Od 1945 do 1956 nastąpił spadek umieralności. Był stopniowy – z czym to jest związane? Mi to wygląda na skute powszechnej opieki szpitalnej. Stopniowa i długotrwała poprawa zachodziła od 1917 do 1945, ale to spory okres czasu i stopniowa poprawa – to wygląda na coraz większą dbałość o higienę…
Dla oceny skuteczności szczepień bardziej przydatne wydają się być statystyki zapadalności na daną chorobę. Najlepiej aby zawierały szczegółowe informacje o zachorowalności wśród szczepionych i nieszczepionych, etc. Niestety odnalezienie takich danych nie jest wcale łatwe…. Moim zdaniem wypadałoby aby osoby atakujące szczepienia zadały sobie trud i zgromadziły takowe dane a nie posługują się tylko niedomówieniami i sloganami.
Zachorowalność na gruźlicę w Polsce w latach 1957-2000 – http://chartgizmo.com/GenerateChart?id=37116
Obowiązkowe szczepienia rozpoczęto w 1955 roku.
Gruźlica w Łodzi w latach 1945-1970 – http://www.pjph.eu/artykul/pobierzPdf/id/2093
Są wykresy chorobowości i zapadalności dla Polski obejmujące okresy przed 1955, czyli przed rozpoczęciem szczepień.
W sprawie szczepień na świńską grypę – znacie sytuację w Szwecji? Otóż tam mnóstwo osób po szczepieni 2009 teraz choruje, śpią (narkopleksja) i wymagają stałej opieki państwa. Tam na jednego takiego chorego przypada trzech opiekunów w ciągu doby. ( pracują po 8 godzin ).
Na leczenie kogo więc płaci państwo? Na tych co się szczepią, czy na tych co się nie szczepią?
Wiadomo, że Nasze Państwo nie jest państwem opiekuńczym, u nas taki opiekun pewnie musi obsłużyć kilku chorych więc koszty są inne.
Chciałam dodać, że w Szwecji szczepią się ci co chcą, nie ma przymusu.
A dzieci szwedzkie, które są wogóle nie szczepione w dzieciństwie nie chorują, chociaż przebywają w żłobkach, czy przedszkolach.
Myślę, że nasze NWZ mógłby sporo zaoszczędzić właśnie na nieszczepieniu, a na szczepieni. (refundacje do antybiotków, do leków na alergie – sterydów itd. )
Zaleciłbym ochronnie przy szczepieniach , surowy sok z cannabisu . Jako środek auto regulujący wszystkie systemy wytrącone z równowagi . Szczepienia w uogólnieniu wywołują choroby autoimmunoagresywne , które to mogą być leczony przez cannabinole . Łopatka + ogródek = zdrowa rodzina …. to jest alternatywne podejście do medycyny … i nie ma jak podatkiem dowalić 😉
(Z powodu naruszenia regulaminu – długotrwałe, wielomiesięczne trollowanie – twoje konto zostaje zablokowane. Przejrzałem bardzo uważnie Twoje komentarze starannie je analizując, by nie popełnić błędnej oceny, i widzę, że trollujesz od bardzo dawna stosując standardowe tricki trollerskie. Praktycznie każdy twój komentarz je zawiera. Zgodnie z definicją trollowania z Wikipedii „Trollowanie polega na zamierzonym wpływaniu na innych użytkowników w celu ich ośmieszenia lub obrażenia (czego następstwem jest wywołanie kłótni) poprzez wysyłanie napastliwych, kontrowersyjnych, często nieprawdziwych przekazów czy też poprzez stosowanie różnego typu zabiegów erystycznych.” To wszystko znalazłem w Twoich 50 komentarzach na 56 dodanych. Jesteś ewidentnym trollem i nie mam co do tego najmniejszych wątpliwości.).
Ostatnio zastanawiałem się na zdrowiem ogólnym , społecznym…. w skrócie na przykładzie papierosów . Kampanie na rzecz nie palenia jakimś medialnym cudem jest w odwrocie . Znowu co raz więcej ludzi pali papierosy . Czyli coraz wiecej chorych , przewlekle , coraz bardziej obciążony budżet państwa , coraz bardziej niewydolny NFZ . Kto na tym zarabia ? Wszyscy wiedzą , że koncerny jedne i drugie , ale jest jeszcze dodatkowy zarobek ! Na wywołanym tym zjawiskiem deficytem budżetowym , który to pokrywany jest z obligacji skarbu państwa . A im wyższy deficyt tym większa presja na zaciąganie długów, a co za tym idzie wzrost kosztów obsługi owego długo i trudności z emisjami kolejnych transz obligacji skarbowych .
Od małego kamyczka robi się lawina 🙂
Nie ma jasno określonych beneficjentów owych piramid Pontiego . Tak jak na przykładzie Naszych niedawnych inwestycji związanych z Euro 2012 . Po prostu jest to niesprecyzowany jasno układ interesów pilnujący by w owym niby chaosie beneficjentami byli ci ze szczytu piramidy ( ktoś dopuścił do wygrania przetargów , przez firmy przyniesione w teczkach ) . To na małą skalę .
Na dużą skalę mamy szczepionki , Irak , Syrię itp . Tu nie ma jasno określonych korzyści ( przynajmniej jawnych ) z tak szeroko zakrojonych akcji . Pośrednio jak zwykle zarabiają Ci najwięksi …czyli pierwsze 500 koncernów światowych . A My obudzimy się w Orwellowskiej fabryce , z napisem ,,Arbeit mach Frei ,,
Stop -niekontrolowanym procedurom medycznym. Nieomylni ludzie dbają o nasze zdrowie – wmawiają nam , że sami nie potrafimy o siebie zadbać.
No i tyle ze statystyk…. wracamy do wygłaszania sloganów 😀
Ja już dawno temu (w latach 90’tych) słyszałem i to z mediów głównego nurtu, że szczepionki na taką grypę się nie sprawdzają, bo grypa za bardzo mutuje. Więc jak już zrobią szczepionkę w danym sezonie to niby może ona się jedynie przydać na następny sezon. No ale przecież jak grypa mutuje, to są małe szanse że akurat złapiemy taki szczep na który jesteśmy zaszczepieni. Wniosek wyciągnąłem taki że nie ma sensu się szczepić na coś co pewnie już nie wystąpi, więc się nigdy na grypę nie szczepiłem.
Za to znajomi co się zaszczepili zazwyczaj krótko po tym fakcie zachorowali i to dużo dłużej niż jak by normalnie złapali grypę.
Do tego jeszcze ta ogłoszona „pandemia” z 2009 która zapaliła mi czerwoną lampkę. Mówię do siebie: „Jaka pandemia skoro na ulicach i na plaży pełno ludzi że przejść czasem trudno?”. Pamiętam dobrze, bo akurat było upalne lato. Więc coś mi się nie zgadzało i zacząłem szukać w internecie. Potem wyszło że krótko wcześniej WHO zmieniło definicję pandemii, tak by można było pod to podciągnąć „świńską” grypę.
Krótko później chyba ja i żona oboje złapaliśmy tą świńską grypę, która była znacznie łagodniejsza od tej typowej. Tyle że po tygodniu normalnej kuracji przeszła bez powikłań. I obyło się bez szczepionek.
Ostatnio w marcu kolega mnie zaraził normalną grypą, wiem bo objawy były typowe dla grypy: temperatura 39’C, ogólna słabość i ból mięśni. Jak poszedłem do lekarza to mi powiedział że to grypa i nic poza paracetamolem na ból mięśni nie może mi przepisać. Dobrze że żona miała znajomą lekarkę która zdradziła jej że najlepiej pić kubek ciepłego mleka z ząbkiem czosnku, łyżeczką masła i łyżeczką miodu. Wszystko w ilościach do 3L dziennie, tak co 0,5 – 1 godz., położyć się do łóżka i się pocić. Cholerstwo nie było smaczne, ale po dniu pływaniu w pocie własnym na drugi dzień nie było już śladu grypy. Zostało tylko osłabienie organizmu (temp. ok. 35’C) tak przez 3-4 dni, ale lepsze to niż normalne 7-14 dni chorowania przy normalnej (czyt. lekami z apteki) kuracji.
A tak w ogóle to lepiej wysypiać się dobrze i dobrze odżywiać (dużo witaminy C i warzyw) a szansa na złapanie jakiegoś wirusa (przynajmniej grypy) spadnie do kilku procent.