Synowie bogów

Opublikowano: 24.07.2018 | Kategorie: Historia, Publicystyka, Publikacje WM, Wierzenia

Liczba wyświetleń: 489

Pewnego dnia do Jerozolimy wkroczył Jezus, głosił upadek Jerozolimy, wzbudził niepokoje, zatrzymany przez Rzymian został wychłostany po czym wypuszczony wolno. Był to jak zapisał Flawiusz Jezus Ben Ananiasz, a działo się to w roku 62 n.e.

Ale Jezusów, których imię zapisano w dokumentach historycznych było wielu. Był Jezus, który został ukrzyżowany, Jezus Ben Stada, który głosił oswobodzenie Izraela z rąk Rzymskich we wczesnych latach II w. Zawisł na krzyżu w mieście Lydda 25 mil od Jerozolimy. Był Jezus, cudotwórca i prorok działający podczas rządów Aleksandra Jannaeusza (106-79 p.n.e, którego proroctwa nie przypadły władcy do gustu i powiesił go na drzewie w wigilię paschy. Było wielu innych, imię Jezus nie było w tamtym czasie imieniem unikalnym.

Czasy początków naszej ery pod względem religijnym były czasami bardzo ciekawymi. Z jednej strony Cesarstwo Rzymskie dorastało do idei Echnatona czyli monoteizm – jednego Boga spajającego ludzi różnych kultur w jedno państwo. Z tej idei wywiódł się również monoteizm Mojżesza, który wyprowadzając swój lud z Egiptu narzucił im monoteistyczną wiarę w JHWH spajając ich w jeden lud.

Z drugiej strony Izrael, będący prowincją Rzymu uciskaną podatkami, z narzucaną im kulturą politeizmu (Rzym akceptował wszystkie religie pod warunkiem by religie te akceptowały politeizm, składanie ofiar różnym bogom w czasie świąt państwowych). To z pewnością wyznawcom monoteistycznego judaizmu nie mogło się podobać, choć musiało.

Stąd wyrosło oczekiwanie na rychłe przyjście zapowiadanego przez proroków Mesjasza (pomazańca Bożego), wyzwoliciela… i tacy się pojawiali.

By jednak tematykę zrozumieć, trzeba przywrócić starożytne znaczenie słowa „syn boga”. Synami boga określano w tych czasach ludzi będących władcami. Synami Ozyrysa byli faraonowie. Matka Aleksandra Wielkiego twierdziła, że jej syn nie był synem Filipa Macedońskiego a synem boga Dionizosa, którego urodziła jako dziewica. Sam Dionizos był synem Boga Zeusa i kobiety śmiertelnej Semele. Synami bogów, bogiń byli cezarowie.

Określenie „syn boga” odnosiło się również do ludzi, którzy znajdowali poszanowanie w społeczeństwie ze względu na swoją wiedzę o Bogu, poważanie w społeczeństwie i cnoty, czynione cuda.

Stąd w tym czasie pojawiało się wielu proroków, uzdrowicieli, którzy sami nadawali sobie, lub też ogłaszani byli przez lud „synami boga”.

Do jednego z bardziej znaczących, zapisanych w dokumentach historycznych „synów boga” można zaliczyć Apoloniusza z Tiany, żyjącego w latach 15-100 n.e. filozofa, założyciela szkoły pitagorejskiej w Efezie, uzdrowiciela, cudotwórcę, proroka uznanego przez ludzi za pośrednika między bogami (działał w politeizmie) a ludźmi. Pozostawił po sobie biografię Pitagorasa, teksty dotyczące alchemii i wiedzy tajemnej, jego żywot opisał Flawiusz Filostrat.

Kolejnym „synem boga” którego możemy poznać również na stronach Biblii był Szymon Mag. Jego nauka już ścierała się z chrześcijaństwem, stąd jego negatywny opis znajdziemy zarówno w tekstach ewangelicznych jak i apokryficznych, powstałych w środowiskach związanych z nauką Pawła apostoła i jego następców, jak „dzieje Piotra”, czy „Złota legenda”. Działalność Szymona Maga wielu badaczy tamtego okresu uznaje za podstawę jednej z pierwszych herezji, z którą przyszło zmagać się nurtowi chrześcijaństwa Pawła apostoła, gnostycyzmowi.

I znów trzeba przywracać prawidłowe brzmienie tym razem słowu ”herezja”. Herezja to każdy pogląd religijny sprzeczny z dogmatami religii panującej, nie ma ono żadnej negatywnej konotacji a w odczuciu społecznym to słowo negatywne. Chrześcijaństwo na tle innych religii starożytności jawi się jako religia najmniej tolerancyjna. Jako jeden z przykładów braku tolerancji tej religii można wykazać pogardliwe nazewnictwo stosowane dla określenia religii politeistycznych. Poganin, w starożytności to nic innego jak wieśniak, człowiek nierozgarnięty. Ale poganami byli Arystoteles, Pitagoras, wielcy myśliciele starożytności. Czy ich też można określić wieśniakami, ludźmi nierozgarniętymi? Czyż właśnie z tego nie bierze się dzisiejsza nietolerancja tych, co uważają się za mocno wierzących?

Trzecim „synem boga”, o którym warto tu wspomnieć, był Szymon Bar-Kochba, dowódca wojny żydowsko-rzymskiej w latach 132-135. Bar-Kochba w języku aramejskim oznacza „Syn Gwiazdy”, również uważał się za „syna boga”, przez rabina Akibę ogłoszony był mesjaszem, był męskim potomkiem króla Dawida, powstańcy prześladowali chrześcijan, gdyż nie chcieli uznać Szymona za „syna Boga”., dopiero upadek powstania i wielkie koszty, jakie poniosło społeczeństwo spowodowało nadanie mu imienia Bar Kozeba, po aramejsku „Syn Kłamstwa”.

Znaczenie słów „syn boga” w starożytności było zupełnie inne, niż to rozumiemy dziś. W świetle tego, jakże inaczej brzmi wyznanie Piotra będące odpowiedzią na pytanie „A wy za kogo mnie uważacie?” „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”. Zwróćmy uwagę na to, że Jezus nie określa siebie „Synem Boga”, a „Synem Człowieczym” [Mt.16 13-20]. Określenie „jedyny Syn Boga” to czasy późniejsze, czasy Konstantyna Wielkiego.

Autorstwo: Zawisza Niebieski
Źródło: WolneMedia.net

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

32
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
morfeusz213
Użytkownik
morfeusz213

Pierwszy z tych fragmentów to słynne Testimonium Flavianum:
I był w tym czasie Jezus, człowiek mądry, jeśli godzi się nazywać go człowiekiem, działał on bowiem cuda i nauczał wśród tych, którzy z radością przyjmowali prawdę. Przyciągnął on do siebie wielu spośród Żydów i wielu spośród pogan. On to był Chrystusem. A kiedy Piłat, za namową pierwszych wśród nas mężów, skazał go na krzyż, ci którzy go miłowali nie opuścili go; ukazał się im on bowiem żyw ponownie na trzeci dzień, tak jak to boscy prorocy ten i dziesięć tysięcy innych cudów o nim zapowiedzieli. A plemię chrześcijan, od niego się zwących, nie zaginęło aż po dziś dzień.

Jak jasno widac ten artykul to stek bzdur . Ten cytat z Flawiusza znalezc moze kazdy . Artykuly , wktprych znajduja sie klamstwa powinny byc usuwane .

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Jezus to imię, nie tytuł. Z hebrajskiego Jehoszua, i oznacza “JHVH jest zbawieniem”.
Podobne jemu imię Jan z hebrajskiego Jochanan, które oznacza „Jahwe jest łaskaw”

Natomias Chrystus jest tytułem oznaczającym, Pomazaniec Boży. Wysłannik, Prorok, ale również Król.

Synami bożymi nazywa Pismo ludzi słuchających Słowa Boga i spełniających je. Zgodnie z nauką Mesjasza – również tytuł namaszczonego po hebrajsku.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Jak samo imię Jezusa wskazuje, Jahwe to imię Boga Jezusa, stad jego słowa, przez: Moje Imię przychodzi Zbawienie. Przychodzi ono iprzez Boga którego imie brzmi Jahwe (Wiekuisty), z Którym Jezus się utożsamia jako ze Swym Bogiem, przez Którego został posłany i do Którego prowadzi

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Klasyczna wackowa brednia. Jezus to Mesjasz dla chrześcijan i muzułmanów. To również Antychryst albo zwykły oszust wedlóg Żydów, kabalistow i całej tej judaizującej gromadki. A ze Wacek nie umie wybrać, to stoi w rozkroku.
Niestety dla Wacka, Jezus nie może w rzeczywistosci być i tym i tamtym. Albo jest się zbawicielem albo zwodzicielem dla Ostateczności.
Ktoś kto dopiero co napisał o wielkiej wadze słowa, powinien to rozumieć.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Gnostycy wierzą, ze ten świat został stworzony przez pomniejszego bozka, a prawdziwy Bóg tym światem się nie interesuje. Jest to podejście bardzo popularne, owszem. Nawet Realistę kiedyś na nim przyłapałem. Jednak aby stwierdzić, ze to apostołowie ich nauka, to trzeba być Wackiem. Bo Pismo wyraźnie i wielokrotnie opisuje i stwierdza ważność każdego możliwego aspektu istnienia świata i ludzi w Oczach Stwórcy (chwała Jego Imieniu). Którego nazywa Jedynym, bo nie ma innego.

Jak narazie nie odkrywasz żadnej tajemnicy, tylko głosisz niemądre dogmaty gnostyckie, nieporadnie umieszczając je i łącząc z Jezusem, Apostołami i z pismem. Nic nowego. Nic ciekawego. Nic udowodnionego.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

No tak, dowodzenie jest ci obce a to podstawa wiary. Masz swe gnostyckie dogmaty i w nie wierzysz i je szerzysz. Są to jednak tylko przypuszczenia i nadinterpretowania. Oraz braki w rzetelnej wiedzy. Przejawiasz to bez przerwy.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Dowodzenie to podstawa wiary nieopartej na dogmacie, który stosowany jest zamiast dowodów.

Prezentujesz jakąś tam wersję wysoce dogmatycznej tradycji wbrew dowodom pisma, interpretowanej przez ciebie, co oznacza, ze z pewnością została ona przez ciebie niemożliwie przeinaczona . Zatem nie dość ze to stek bezdowodowych- dogmatycznych twierdzeń, to jeszcze podawanych przez reinterpretatora prawie amatora niemal profesora.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Jak mam dowód, to to w co wierzę opieram na dowodach. Jak mam dowód, to muszę wedle niego wierzyć.
Jak mam dogmat, to mam wiarę dogmatyczną. Ślepą. Tak jak twoja. Wtedy tylko mogę mieć nadzieję ze dogmat jest prawdziwy. Bo dowodów brak. Ot choćby pojęcie Trójcy.

Inna sprawa z jakością dowodów. W moim świecie słowo proroka jest dowodem. Stąd nacisk na pismo. A właściwie pisma, bo i tu przez wieki przynajmniej w części dopuszczano się fałszerstwa.
Za to w twoim świecie …

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Dostrzegam brak zrozumienia podstawowych pojęć i czarowanie innych wymyślonymi na zawołanie.
Zarzucasz mi wiarę w dogmaty, po czym udowadniasz brak wiedzy czym one są, a konkretnie ze są odwrotnością dowodu. I kiedy chce od ciebie dowodów (dla odmiany od niby dogmatów którymi wg ciebie żyje) to się dziwisz. Taki z ciebie uczony.

A jeśli nawet ty sam nie wierzysz w to, co piszesz, to jaki ma sens otwieranie ust/klikanie?

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Mnie żadne z twoich dowodów na nic potrzebne nie są. A twoje budzenie do czegoś w co sam nie wierzysz mnie śmieszy. Ty obudzić się nie chcesz ani we śnie ani na jawie. Wpierw sam się obudź zanim zaczniesz szarpać innych.

Dyskusja zaczęła się od imion i na nich się skończy. Jezus oznacza JHVH jest zbawieniem. Gdyby w tym imieniu zakodowane było imię demona, Jezus by o tym poinformował. Albo imie by sobie zmienił. Zostawiłby z pewnością ostrzeżenie przed sobą a nie zapewnienie o czystości swej drogi i mocy swego imienia, które zawiera Imie Boga Wszechmogącego, dokładnie tego, od którego został posłany i namaszczony (mesjasz, Chrystus). Jeśli twierdzisz inaczej przedstaw dowód z pisma. Potwierdzenie prorocze.

A jeśli znów chcesz powtórzyć bajeczki wyssane z palca dawnych politeistow i bałwochwalców, to sobie daruj.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Jezus od Zeus? Co ty tu znowu zmyślasz? Jak Jehoszua wywodzi się od Dzeus? A Dżizaz od Dżinsów w angielskim?
To taka sama bzdura, jak różnica między Jahwe i Jehowa. Jezus i Dżizaz. Bzdura na resorach. Każdy naród przerabia imiona po swojemu, by w ich językach brzmiało to lepiej, bardziej swojsko. Ale słowa oznaczają to samo, brzmienie znaczenia nie zmienia. Proste jak drut, ale nie dla pogrążonych w znaczeniosłownym obłędzie. Pogrążonych w czarnomagicznym transie poszukiwaczy właściwego brzmienia Imienia, i poprzez zachowanie bluźniących Mu.

Kiedy ci mówiłem, że owszem, świat ludzi został przejęty przez najeźdźcę, który sam niczego nie stworzył, ale przejął opis świata i zaimplantował własne ja i swój opis w umysły wszystkich niemal ludzi podszywając sie pod nich, oprócz dzieci (na które stale poluje) i tych kilkoro dorosłych, którzy nigdy mu sie nie poddali lub wyrwali sie mu po ciężkiej walce. To kiedy o tym ci mówiłem, to nie dałeś posłuchu i nie załapałeś, że mówię o tobie, że on ciebie ma. A kiedy ci powiedziałem jak to sprawdzić, i że śnienie jest kluczem do wyrwania się mu, to mi tu swoje wymysły i internetowe strony wklejasz. Jesteś jego niewolnikiem, a sposób myślenia, jaki prezentujesz, pokrętny, wewnętrznie sprzeczny, suma sumarum bezsensowny jest najlepszym opisem i próbką tego o czym piszę.

Twój opór przed rozpoczęciem nauki śnienia nie jest twoim oporem, tylko jego. To on boi sie ujawnienia. Zapoluj na niego, dałem ci właśnie trop, ten strach przed snieniem, przed uwolnieniem, poczuj go, to właśnie on.
Jest to jednak bardzo trune. Tak uczyli szamani Ameryki, jest niemal niemożliwym podejść siebie samego…

A jeszcze bardziej, gdy na jego symulowanym ego ktoś wybudował własne. Wielkie jak Wackowe. Ledwie ich Ziemia pomieścić może…

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Nie je zeus tylko Jezus. Jeśli to spawa Rzymu to musieli by go nazwać Jupiterus bo Rzymski Jupiter, Jowisz to grecki Dzeus.

Poziom pomieszania, jaki reprezentujesz jest klasą najwyższą. Tutaj ścigasz się już sam ze sobą. Niewolniku.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Mimo pomieszania poukładałeś to sobie wzorowo.
Jeśli to cię zadowala, płyń z Bogiem.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Nikt mi sprawdzania nie zabrania. Religia którą wyznaje z takich bzdur się nie wyłoniła. Podał ją na tacy w całości Najwyższy przez Wysłannika i Proroka. Ostatniego w takiej kombinacji.

Choć może i być w tym co piszesz źdźbło prawdy, jak już wielokrotnie pisałem to Muhammad poinformował o powszechnym posyłaniu proroków wszystkim ludom- 12000 ludzi.
Z drugiej strony przyznanie tobie racji to jak powiedzieć, ze kilkanaście opowieści sprzecznych wewnętrznie jest prawdziwych. No nie jest.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Najbardziej podoba mi się jak mi opowiadasz, o czym ja wiem a o czym nie wiem. Wbij sobie to tego łba prostą zasadę, jeśli się z kimś nie zgadzasz, nie znaczy to, ze on nie wie tego, co ty. Może wiedzieć więcej, i właśnie dlatego się nie zgadza.

Zasada ta dotyczy zarówno mnie jak i ciebie jak i każdego. Weryfikuj swą wiedzę poprzez wiedzę innych a nie na przekór innych. Bo robiąc tylko to drugie, dajesz swemu ego taką pożywkę, ze aż mi ciebie żal. Takiej dozy braku autokrytycyzmu nie spotyka się często. Ale tutaj masz jednak wielu konkurentów.

Do tematu.
Jezus to postać, i szatan to postać. O bogach wszelakich panteonów wypowiadać się tez nie będę. Ale to tez postaci, być może fizyczne, albo duchowe albo fikcyjne. Ale postaci. Wiec przestań znowu tworzyć znaczenia słów. Wprowadzając kolejny pseudomądry ich zestaw. Są to postaci łatwe do opisania i często opisywane. A jedyna Istota wymykajaca się opisowi to Bóg Jedyny. Można o Nim powiedzieć jedynie to, co Sam o Sobie powiedział. I nie należy tego rozumieć małostkowo.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

A czy ty spotkałeś szatana?

Pytanie jak najbardziej zasadne. Bo skoro olewacie Proroka, może nawet ich wszystkich przez tego jednego (wcześniej zdążyłeś skłamać, ze proroków nie kwestionujesz), to kto godzien wiary, o szatanie oprócz nich jeszcze może pouczyć? Wacek? Bo to twoje słowa krytykuję. Takie to źródło, któremu nie dowierzam. I które konfrontuję z Pismem.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Weźmy Jezusa i scenę kuszenia.
Weźmy Hioba.
Weźmy Mojżesza i jego potyczkę z Magikami u Faraona. Szatani to również ludzie.
Weźmy Jezusa jak gani Piotra i umysł który go opanował. Nie wiesz co mówisz.

Muhammada nie wspominam, choć on dał tego najwiecej. To dzięki jego nauce można te wiedzę zrozumieć najpełniej.
Pokój niech będzie z nimi wszystkimi.

AP
Użytkownik
AP

Przede wszystkim największa różnica między Jezusami jest taka, że o ile imię to spotykamy do dzisiaj to Chrystus był jeden. Ponadto nawet w Biblii opisani są inni, fałszywi prorocy, którzy starali się rywalizować z Chrystusem o względy społeczeństwa. Najbardziej znanym Szymon Magik, który lewitował, ale Jezus z pomocą Boga Ojca powalił go na ziemię. Wiele osób stara się sprowadzić status boskości Jezusa Chrystusa do bajki rodem z książek Tolkiena, ale nie tędy droga. Wierzyć może każdy i nie powinno być to poddawane negowaniu.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Trzymać się jednak warto faktów. Szymon Jezusa nawet nie spotkał, tylko Piotra i Jana. Chciał od nich kupić Dar Ducha za pieniądze, jednak mu odmówili.

Stał się za to Szymon ojcem gnozy. Wacka najulubieńszej.
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Szymon_Mag

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Dopiero co pisałeś ze prorocy nie uczą nic o szatanie…

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Jak zwykle kłamiesz i zaciemniasz.

Szatan wedle proroków z Ostatnim włącznie oznacza przeciwnika człowieka w drodze do Boga i Zbawienia. Może być nim inny człowiek. Stąd: idź precz szatanie, powiedziane przez Jezusa do Jana.

Częściej jednak kojarzy się szatana jako to istotę duchowa. Posiada ona jak człowiek wolną wolę, stworzona została z bezdymnego ognia, nazywana bywa dżinem w odróżnieniu od aniołów tworzonych ze światła, które same wolnej woli nie posiadają, i są wyrazicielami Woli Stwórcy.
Pierwszy z pośród szatanów dżinów to Iblis zwany Lucyferem, największy ze stworzeń Boga aż do momentu stworzenia Adama. Stał się przeciwnikiem, bo odmówił poklonienia się Adamowi w akcie pychy, i mając wiedzę, jak podłym będzie potomstwo Adama w przyszłości. Nie była bowiem przed aniołami i dżinami przyszłość upadłego Adama zakryta.
Za ten akt nieposłuszeństwa skazany został Iblis na Gehennę po dniu Sądu. Na drodze negocjacji wyprosił on u Boga pozwolenie pozostania na Ziemi aż do Sądu. Obiecal jednoczesnie Bogu, ze udowodni Mu podłość rodzaju ludzkiego doprowadzając do Gehenny mozliwie wielką grupę ludzi. Zostaną tam wtrącone również dżiny, które podobnie do Iblisa odejdą od wierności Bogu.

Nie jest zatem Szatan przeciwnikiem Boga, jak próbują to udowodnić niektórzy. Dając tym swiadectwo domniemanej wielkiej jego mocy. Jest ta moc ograniczona jedynie do mozliwosci mówienia do wszystkich ludzi. Do zwodzenia ich wszelkimi obietnicami i kłamstwami, do bezwysilkowego tłumaczenia im świata. Ale tylko tym, którzy na to zezwolą, choćby i biernie. Do tych, którzy czynnie i aktywnie odmówią mu, szatan przystępu nie ma i władzy nad nimi. Będzie oczywiście próbować szeptać przez cały czas ( z rożnym natężeniem) ale władzy nie ma żadnej. Dla człowieka poddanego Stworcy głos szatana funkcjonuje jako zewnętrzna myśl napływająca do człowieka, a nie jego własna, jak to jest u reszty. To podstępny najeźdźca potrafiący w głowie prowadzić dialog z sobą samym i doskonale imitować naturalny proces myślenia. Podaje różne koncepcje i nie wymaga samodzielnego wysiłku w myśleniu, dlatego może być atrakcyjny. Ale zwykle ostateczny wybór pozostawia człowiekowi. Tylko tak sprawiedliwa będzie kara Gehenny. Zwykle, bo czasem i za zgodą delikwenta przejmuje większą kontrolę, w celach jemu wiadomych. Stad zwalanie winy za zło świata na szatana jest wielkim błędem. Może podpowiedział, ale to człowiek uczynił.

Nie wszystkie dżiny to szatany. Jest olbrzymia ich grupa poddanych Bogu. Koran został zesłany do ludzi i dżinów. One podobnie do ludzi tez będą sądzeni.
Zwykle nie widzimy dżinów, żyją one w rzeczywistosci równoległej, w innej gęstości. Jednak mogą być dla ludzi widoczne, jeśli zechcą, i przyjmować wtedy mogą dowolne kształty. Człowieka, zwierzęcia, diabła. Maja wolną wole, są jak dzieci, mogą psocić. Koran uczy ich i nas, byśmy się wzajemnie szanowali i nie ingerowali w swoje światy. Nie kontaktowali się. Zatem te z pośród dżinów które to robią nie mają wiedzy o tym prawie lub świadomie go łamią, czym zdradzają swoją szatańskość.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Nie, nazywam cię kłamcą, bo beszczelnie skłamałeś, co ci wypomnialem w tym tekście już 2 razy i wcześniej w innych. Jesteś kłamcą notorycznym ale tragicznym, bo wierzysz w swoje kłamstwa, wyłapane puszczasz mimo uszu, odwracasz kota ogonem, stosujesz zasypywanie tekstem, monologami bez znaczenia, próby ataków emocjonalnych. Słowem wszystko, czym posługuje się umysł najeżdźcy w głowach swoich ofiar. Mroczny barokowy sprzeczny.

W całej historii szatana jest jeszcze wiele aspektów nieopisanych przeze mnie.
Dlaczego się nie poklonił? A dlaczego Adam zjadł owoc? Bo mógł i tak wybrał, znając konsekwencje. Jak wcześniej napisałem, przyszłość nie była zakryta przed nimi zanim się stało. Stawiam na pychę. Istota o tak wielkich możliwościach i niemal niezniszczalna w porównaniu do słabego człowieka.
Dla nas ważniejsze jest jednak, ze to zachowanie umożliwiło utworzenie warunków dla naszego tu i teraz. Powstanie dobra i zła nie odbyło się w Doskonałym Stwórcy. Odpowiada za nie stworzenie.
Również z punktu widzenia energetyki, tak wielki przepływ mocy musi mieć ujścia. Fabryka i przetwórnia mocy – Ziemia ma dwa. Raj i Gehenna. Czyny energetyki światła – miłości dobroci i piękna – kontra czyny energetyki ciemności – strach nienawiść zło i cierpienie. Ich istnienie obok siebie w ostateczności nie ma miejsca. Zatem ciemna energia popada w niższe światy gdzie będzie dalej obrabiana, ale niewiele z nich się do swiata radości wydostanie. Jak czarna dziura zapada się jeszcze niżej i obowiązują ja nowe prawa fizyki i ducha.
Ciekawe co się dzieje z dzinami. O ile Koran wspomina, jest to ogień którego paliwem są ludzie i kamienie, o tyle dżiny, które tez licznie gehennę zasiedlą tym paliwem nie są. Jest tu zatem jakiś wyższy plan Stwórcy co do wieczności tamtego oddzielnego Gehennianego świata. I Dżiny mają w nim pewną rolę do odegrania.

Najciekawsze jednak jest to, ze taki sam opis głównego szatana, podszeptujacego wszystkim ludziom obraz świata odkryli niezależnie szamani Ameryki. To wg nich kluczem zniewolenia i wolności jest percepcja. Szatan/najeźdźca stosując zabieg podmiany wewnętrznego ja zmienia obraz dostępny jasnowidzom, wizjonerom, prorokom, w tę ludzką pozbawioną energetycznej głębi scenerię obiektów i form. Czyni to aby dziś odżywiać się naszymi niskimi energiami, a w przyszłości robić coś równie podłego w Gehenie. To tłumaczy jego upór, konsekwencje i doskonały system przyłączania nowych ofiar. A technika zastępowania Ja jego ja tłumaczy obojętność wszystkich ludzi i ich niemą zgodę na ten marsz ku zagładzie.

realista
Użytkownik

nie uczestniczę w tej dyskusji, i nie zamierzam, ale chciałbym tylko zapytać cię, Masa, czy ty wierzysz że istnieli Adam i Ewa, i że zjedli jabłko z drzewa poznania, skuszeni przez węża – szatana?… .. .

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Owszem wierzę. Wierzę również ze były to istoty zupełnie inne od nas, o największej możliwej mocy energetycznej. Zdolne penetrować wyższe wymiary (co mam na myśli wymiary wyższe już tłumaczyłem) które zredukowały się wchodząc w ten świat. Ale nawet tutaj żyjąc były od nas o wiele potężniejsze, Żyły 1000 lat. Ich geny zdominowały to, co nazywamy homo sapiens.

realista
Użytkownik

westchnąłem tylko… .. .

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

A ja uśmiechnąłem.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Szukasz znaczenia w języku czy u osoby, która się nim posługiwała? Jeśli w języku, to współczuje. A jeśli u osoby, to u proroka, bo to jest źródło zagadnienia. I tu pojawia się nowy ostatni prorok. Który otrzymał ostateczną i kończącą cały przekaz partię informacji. I jest nowy język do poznania, tak jak wcześniej był hebrajski i aramejski.

Żegnaj Wacku synu Szymona Maga.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Ale kiedy poznajesz wiele tradycji różnych narodów i języków proroków tego samego Boga, poprzez swój własny język na podstawie wiarygodnych tłumaczeń, ze świadomością, ze są to prorocy i przeslania dla wszystkich ludzi, nie tylko najmądrzejszych, i po sprawdzeniu jakości własnego intelektu na doglebnych studiach środowiska w jakim żyjemy. Po tym wszystkim jesteś w stanie zbudować sobie obraz przesłania całościowego, zamierzonego i zrozumiałego dla całej ludzkości, a nie tylko dla najinteligentniejszych. I ten obraz jest taki jak opisuje. A nie taki, jak opisujesz ty.
Owszem, z pewnością jest cała wielka masa warstw ukrytych, dostępnych znawcom języków lub tym, którzy korzystają z profesjonalnych tłumaczeń. Ale i one nie mogą przeczyć warstwie podstawowej, a raczej ja rozbudowywać i potwierdzać. Co z reszta również odnajdziesz. Ale w tradycjach odległych Szymonom Magom.

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Historia mordu gwałtu i niesprawiedliwości jest historią ludzi a nie religii. Śmiem twierdzić, ze tam gdzie wchodziły religie monoteistyczne, poziom uporządkowania i pokoju wzrastał. A gdy do władzy, również religijnej, dochodzili różni Szymonowie Magowie co za pieniądze nawet ducha kupią czy sprzedadzą, a z prostych historii i prawd Boga robią łamigłówki dla elity, wzrastała nędza i cierpienie.

W każdym razie historie alegoryczne chociaż dosłowne pozostały niemal nie zmienione. Nauka Ostatniego Wysłannika, nawet mimo nędznego obrazu świata jego następców, dotrwała niemal nietknięta. Kto szuka, odnajdzie, kto puka temu otworzą, kto prosi dostanie wedle potrzeb i wedle mozliwosci.

I tym optymistycznym akcentem….

realista
Użytkownik

Paweł po prostu wyczaił jak wykorzystać legendę Jezusa, i potem wszyscy odgrywali teatrzyk, który wymyślił. i tyle… .. .

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

“Izraelczycy z „polecenia” swojego boga nie zajmowali sie pracą fizyczną.” – niezgodne z prawdą. Na polecenie Wiekuistego zajmowali się właśnie rolnictwem i hodowlą bydła i przy tym innymi rzeczami jak handel i produkcja ozdób i kosztowności. Nawet lihwa między braćmi została im zakazana (tu zdania są podzielone, czy tylko między braćmi czy w ogóle – ślad fałszowania Tory).

Ogólnie nie można nawet powiedzieć, że judaizm jest wspólnym trzonem dla chrześcijaństwa i Islamu. Prędzej, że przekaz proroczy narodu żydowskiego jest częścią składową tych religii. Judaizm wyłonił się dopiero po zbużeniu drugiej światyni, zatem po przyjściu Mesjasza, kiedy najważniejsze z praktyk tej religii – ofiary, posługa w świątyni i kapłańska – zastały żydom odebrane, a państwo żydowskie rozpadło się, i przynależnośc pokoleniowa do ziemi Izraela i Judy została ostatecznie rozerwana.
Judaizm tworzył się równolegle z chrześcijaństwem na terenach opanowanych przez politeizm, i jednocześnie był tępiony z podobnym a często wiekszym natężeniem. Pogromy żydów mają swą historię bardzo długą. Z tego się właśnie wzięło odejście chrześcijan od soboty na rzecz niedzieli, że grupy chrześcijan nie chciały być kojażone z żydami, na których w tym czasie nakładano kolejne jażma i kary za upór w monoteizmie.

1. “Dwie najważniejsze religie współczesnego świata zostały zostały stworzone dzięki wizjom ich założycieli.” nie dwie ale niemal wszystkie, z Budyzmem na czele.
“Obie wywodzą się z tego samego źródła, czyli judaizmu.” opisałęm to powyżej
“Od ich powstania mamy na terenach bedących pod ich wpływem nieustanne wojny” wojny na tych terenach trwały i trwają nieustannie niezależnie od religii. Jedynie w momentach jednoczenia wiekszych terenów pod władaniem jednej religi i króla natężenie konflików zmniejszało się, i tylko nieznacznie. Zarówno ziemi Kannan zmienionej w Izrael, jak Cesarstw Chrześcijańskjich, jak i Imperum Islamu.

2. Druga konkluzja niewypowiedziana, że za wszystko odpowiadają żydzi knujący podstępnie i podsuwający innym ich religię, jest bardzo pociągająca, taka łatwa i przyjemna i dająca szybko jednego wroga, jednak jest słaba. Bardzo słaba Zasada dziel i rządź dotyczy także żydów podzielonych wewnętrznie chyba tak samo jak każda inna grupa ludzka.

Obecnie wbici jedną grupkę w Palestynie trzymają się w strachu, waląc we wszystkich sąsiadów najmocniej i celniej jak mogą, a pozostali zasilani dochodami z lihwy mają olbrzymi wpływ na losy świata. I tym, takim postępowaniem ściągają na siebie poraz kolejny gniew ludów świata. Może dlatego tak liczą na Mesjasza. 22 lipca 2018 się narodził podobno. Zobaczymy za 30 lat.