Sukces Morawieckiego? Umowę z Brukseli krytykują nawet koalicjanci

Opublikowano: 11.12.2020 | Kategorie: Polityka, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 1816

Wczorajsze porozumienie Polski i Węgier z Unią Europejską zostało odtrąbione jako sukces polskiej dyplomacji. Tymczasem nawet koalicjanci Prawa i Sprawiedliwości mają w tej kwestii zupełnie odmienne zdanie. Czołowi europejscy politycy przyznają zresztą, że dodatkowe wytyczne do powiązania mechanizmu praworządności z unijnymi środkami nie mają mocy prawnej.

Rządy w Warszawie i Budapeszcie groziły od kilku tygodni wetem, jeśli fundusze UE na najbliższe lata zostaną powiązane z bliżej niesprecyzowanym mechanizmem praworządności. Ostatecznie wczoraj doszło do porozumienia wszystkich stron, które przewiduje, że naruszenie wspomnianych zasad nie będzie skutkowało zawieszeniem płatności funduszy unijnych. Tym samym rozporządzenia w sprawie praworządności mają być zastosowane jedynie, gdy będą zgodne z konkluzjami wczorajszego szczytu Rady Europejskiej.

Nie wszyscy wierzą jednak w rzekomy sukces premiera Mateusza Morawieckiego. Oświadczenie w tej sprawie wydał minister sprawiedliwości i prezes Solidarnej Polski, Zbigniew Ziobro. Jego zdaniem rozporządzenie przyjęte w Brukseli jest błędem, łamie traktaty i może ograniczyć prowadzić do ograniczenia suwerenności naszego kraju. Arbitralną, polityczną i ideologiczną ocenę we wspomnianej sprawie będzie bowiem wydawać Komisja Europejska. Wyniki wczorajszego szczytu nie mają tym samym umocowania prawnego, lecz jedynie polityczne. Czyli tak naprawdę nie zmieniło się brzmienie tekstu z lipcowych propozycji unijnych bonzów.

Środowisko Solidarnej Polski twierdzi więc, że Morawiecki popełnił poważny błąd. Za dwa albo trzy lata może on skutkować odebraniem unijnych funduszy. Na brak wiążącego umocowania prawnego zwraca uwagę wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik. Przypomina on, że w sprawie podobnych rozporządzeń wypowiadał się już Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który rozpatrując unijne prawo nie bierze pod uwagę politycznych konkluzji.

Tezy przeciwników rezultatów wczorajszego szczytu potwierdzają wpisy w mediach społecznościowych, opublikowane przez czołowych europejskich polityków. Manfred Weber, przewodniczący grupy poselskiej Europejskiej Partii Ludowej (EPP), napisał wprost o niewiążącym charakterze wspomnianych deklaracji politycznych. W podobny sposób sprawę przedstawił Guy Verhofstadt, szef grupy liberalnej w Europarlamencie.

Ze stanowiskiem krytyków porozumienia nie zgadzają się oczywiście członkowie rządu i PiS-owscy propagandyści. Wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński twierdzi, że Ziobro skupia się jedynie na samej naturze konkluzji. Nie uwzględnia jednak zawartego w niej zobowiązania Komisji Europejskiej, przewidujące określone kryteria nim przygotowane zostanie jakiekolwiek rozporządzenie w sprawie praworządności.

Wyniki wczorajszego szczytu RE są przedstawiane jako sukces także na Węgrzech. Tamtejsza minister sprawiedliwości Judit Varga twierdzi, że „Węgry zachowały swoją suwerenność”. Miało się tak stać dzięki otrzymaniu przez nie gwarancji ze strony KE. Varga skrytykowała przy tym próby ideologicznego szantażowania Węgier, aby zrezygnowały one z własnej tożsamości narodowej.

Na podstawie: DoRzeczy.pl, Interia.pl, wPolityce.pl, 888.hu
Źródło: Autonom.pl


TAGI:

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

4 komentarze

  1. Kaczor3333 11.12.2020 21:52

    “Za dwa albo trzy lata może on skutkować odebraniem unijnych funduszy”. Za dwa trzy lata Mateusza już nie będzie w Polsce.

  2. ZIWK 11.12.2020 22:56

    Czy tutaj tylko ja widzę lekką schizofrenię?
    Minister Sprawiedliwości w rządzie Prawa i Sprawiedliwości protestuje przeciwko karaniu za naruszanie przez rząd polskiego prawa?
    Czy to oznacza, że obecny rząd świadomie łamał, łamie i będzie dalej łamał polskie prawo?
    A może to oznacza pełną świadomość bezprawności własnych działań u ministra i strach przed rozliczeniem?

  3. ZIWK 11.12.2020 22:58

    @Kaczor3333
    Za to mam nadzieję, że najdalej za 2-3 lata Ziobro będzie siedział za swoje obecne czyny.

  4. Dandi1981 12.12.2020 10:58

    W zeszlym roku morawiecki tez mowil zapielismy budzet nie bedzie powiazania z praworzadnoscia tydzien pozniej bach praworzadnosc wprowadzaja. Teraz tez ich przekreca jest tak pisalem . zgoda calosci musi byc na odebranie jednemu panstwu srodkow ale juz artykol maja pozniej sobie zmienia. Jedno wojsko,policja,jezyk,prawo i co zrobic albo pochlonie nasz kraj unia i dogonimy ich gospodarczo bo to beda juz niemcy nie polska albo, wyjdziemy bedziemy klepac bide,zaglodza nas gospodarczo lub podbija militarnie z ruskimi na pol jak kiedys a historia lubi sie powtarzac i zwrocie uwage ze ue to wszystkie kraje ktore podbil hitler anglia wychodzi bo jej nie podbil a ze byla troche to tak jak niemcy mieli przewage na poczatku wojny nad anglia

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.