Strajki przeciwko amerykańskiej marionetce

Opublikowano: 30.04.2017 | Kategorie: Polityka, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 0

Michael Temer nie został wybrany w żadnych wyborach. Pomimo to jako prezydent aplikuje społeczeństwu brutalna terapię cięć i oszczędności. Brazylijczycy się jednak nie poddają. Wczoraj największe miasta zostały sparaliżowane przez strajk.

Do udziału w protestach i odmowie pracy nawoływały największe związki zawodowe. Odzew był ogromny, jak donosi agencja Reutera, w 12-milionowym Sao Paulo ruch uliczny praktycznie zamarł. Nie kursowało metro oraz inne pojazdy komunikacji miejskiej. Na głównych ulicach powstały barykady z płonących opon samochodowych i kontenerów. Protestujący zablokowali również dojazd do portu lotniczego Guarulhos, a niektórym, po przełamaniu policyjnego kordonu udało się dotrzeć nawet pod rezydencje znienawidzonego prezydenta. W innych miastach również dochodziło do starć z funkcjonariuszami. W stolicy kraju, Brasilii policja zamknęła ruch w dzielnicy rządowej w obawie przez wtargnięciem radykalnych grup do budynków administracji państwowej. Masowe pochody odbywały się również w Rio de Janeiro, Porto Alegre i Kurytybie.

Michael Temer rządzi Brazylią od 31 sierpnia 2016 roku, kiedy zastąpił usuniętą ze stanowiska w procedurze impeachmentu lewicową prezydent Dilmę Rousseff. Roszada na stanowisko głowy państwa została przeprowadzona z naruszeniem obowiązujących w takich wypadkach procedur. Obalenie Rousseff z zadowoleniem przyjął Waszyngton, któremu zależało na zainstalowaniu w Brasilli swojego człowieka. Takim oczywiście jest Temer, który natychmiast zaczął realizować neoliberalny plan cięć i oszczędności.

Administracja prezydenta tnie wydatki na cele socjale, które w w ciągu kilkunastu lat pozwoliły wydobyć z biedy prawie 20 milionów obywateli. Bezprecedensowy sukces rządów lewicy może zostać teraz przyhamowany. W przeddzień strajku generalnego rząd ogłosił również decyzję o podwyższeniu wieku emerytalnego: dla kobiet z 55 do 62 lat, a dla mężczyzn – z 60 do 65 lat. Efektem rządów Temera jest załamanie gospodarcze. W dwustumilionowym kraju szaleje bezrobocie, które osiągnęło rekordowy poziom. Według Brazylijskiego Instytutu Geografii i Statystyki bez pracy pozostaje obecnie 14,2 miliona osób, co stanowi 13,7 proc. mieszkańców w wieku aktywności zawodowej.

Jak Temer zamierza walczyć ze skutkami swojej niszczycielskiej polityki? Zwiększając dawkę trucizny. Prezydent zapowiedział już redukcje praw pracowniczych, osłabienie roli związków zawodowych oraz redukcję kosztów pracy.

Autorstwo: PN
Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Komzar
Użytkownik
Komzar

I co, te kilkadziesiąt milionów nie jest w stanie zlikwidować jednego typa ?