Statystyczny Kowalski zjada 2 kg chemii rocznie

Opublikowano: 05.01.2019 | Kategorie: Publicystyka, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 2416

Czyli wielkie halo Najwyższej Izby Kontroli…

Wielki lament się podniósł, a niebiosa zostały wstrząśnięte po informacji Najwyższej Izby Kontroli w której czytam, że nieświadomy, statystyczny Kowalski wpierdziela dwa kilogramy rocznie chemii zawartej w produktach spożywczych. Są to konserwanty, barwniki, wzmacniacze smaku, przeciwutleniacze, emulgatory, oraz stabilizatory. Ponoć według NIK nie ma żadnej kontroli nad stosowaniem tego dziadostwa. Zasadniczo ten “święty gniew” może by mną i wstrząsnął, gdybym nie wiedział doskonale, że inspekcje, które miały by kontrolować ten proceder bardziej wolą organizować polowania z nagonką na rodziców, którzy nie szczepią swoich dzieci (czytaj, nie zgadzają się na trucie ich chemią domięśniowo). Bo przecież w wyszczepialności jest “piniondz”, a chemii w żarciu nie widać, więc zasadniczo nie trzeba aż tak pilnować…

Dobra, nie chciałem o szczepieniach, a o chemicznie i nie tylko chemicznie szprycowanej karmie dla… ludzi. Otóż z chwilą wejścia do Eurokołchozu, czyli ho ho ho 14 lat temu dopuszczono do stosowania w żywności 500 związków chemicznych. Przecież trzeba było się integrować i dostosować do norm unijnych. Oczadziały “wchodzeniem do Europy bez wazeliny” Naród nawet tego nie zauważył. Oj tam, oj tam…

Ale co tam, parę lat później Naród “delektował się” solą drogową. Trzy firmy w Polsce skupywały tzw. sól wypadową, czyli sól, która używana jest do posypywania dróg i sprzedawały ją jako sól spożywczą. Inspekcje sanitarne, które powinny natychmiast zbadać sprawę, ociągają się. Przyparte do muru opracowują listę firm, które… kupowały sól drogową od tych “trzech firm”. Oficjalnie nie wiadomo jakie to były te “trzy firmy” i nikt w “kiciu” nie siedzi. Ale to w zasadzie bez znaczenia, ponieważ prokuratura niedługo umarza śledztwo stwierdzając niemal, że w zasadzie to była tylko “smaczna i zdrowa sól drogowa”, która jest nieszkodliwa dla organizmu ludzkiego. Oj tam, oj tam…

Rok, albo dwa lata później raczono Naród padliną. Skupywano padłe zwierzęta, aby robić farsz do pierożków, oraz dodatki do różnych, smacznych wędlinek, ponoć surowiec ów szlachetny trafiał do najbardziej wykwintnych wyrobów w najbardziej zacnych masarniach… Ale oj tam, oj tam…

Co tam jeszcze… O ile pamiętam susz jajeczny z kadmem i bakteriami coli, potajemnie dodawana konina w klopsikach z Ikei, zzieleniałe, ale wskrzeszone w zakładach Viola wędliny, którym karmiono wojsko, trutka na szczury w mleku w proszku, gips i włosy w kajzerkach, stare, szwedzkie, wojskowe konserwy przerobione w Polsce na klopsiki… Ale co tam, pierdoły to przecież…

Tera, to jest dopiero afera… Kowalski statystyczny dwa kilo chemii co roku zjada. Najważniejsze, że Najwyższa Izba Kontroli działa sprawnie, jest zwarta i gotowa, a pieniądze bierze nie na darmo, a służby sanitarne oka nie zmrużą i snu nie zaznają zanim nie dopadną spożywczych aferałów i na pal ich nie nabiją… To jest dopiero wielkie halo…

Zasadniczo, zapewne za parę dni mało kto o tych dwóch kilo chemii co roku przez Kowalskiego spożywanej będzie pamiętał. Naród ma pamięć bardzo dobrą, tylko trochę krótką…

Autorstwo: trybeus
Źródło: NEon24.pl


TAGI: , , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1 wypowiedź

  1. MakSym 07.01.2019 09:49

    Sól wypadowa z kopalni soli jest zupełnie nieszkodliwa, a może być nawet zdrowsza niż sól spożywcza z tej samej kopalni, ponieważ ma więcej domieszek mineralnych uznawanych za “zanieczyszczające”, z których “najgorszym” zanieczyszczeniem mogą być śladowe ilości gipsu.

    Główny Idiota Sanitarny, którym był wtedy Posobkiewicz, nie widział natomiast nic złego w tym, że jako sól spożywczą sprzedawano sól będącą odpadem z produkcji PCV, realnie skażoną metalami ciężkimi takimi jak np. kadm czy rtęć i innymi śladami poprodukcyjnymi.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.