Spoliczkowane społeczeństwo – czas na przewrót

Opublikowano: 12.05.2012 | Kategorie: Polityka, Publicystyka

Liczba wyświetleń: 470

Donald Tusk dopychając kolanem i uchwalając ustawę o podwyższeniu wieku emerytalnego sam włożył rudą głowę w gilotynę. Naród otacza szafot, a rękę na spuście zwalniacza trzyma przewodniczący Solidarności.

W latach 1921-1926 w Polsce panował podobny burdel i festiwal niemożności, korupcji, łapówkarstwa oraz rozszalałej agentury jak dziś i przez ostanie 23 lata. Niewiele osób pamięta, że oprócz szalejącej inflacji, z którą z trudem poradził sobie pozaparlamentarny rząd Władysława Grabskiego w 1925 roku mieliśmy koszmarne zadłużenie państwa (400 mln ówczesnych złotych w I połowie), strajki generalne i masowe demonstracje (przetaczające się przez kraj od 1923 r.) oraz nagły wzrost cen energii i materiałów przemysłowych (o 15%) oraz w konsekwencji żywności (16,2%). Do tego mieliśmy permanentny kryzys konstytucyjny (5 kolejnych desygnowanych nie było w stanie powołać rządu) i skandalicznie niską popularność Prezydenta oraz partii rządzących do tej pory. W społeczeństwie wrzało, do czego przyczyniła się sprawa wybuchu prochowni 13 października 1923 w Cytadeli Warszawskiej, w której zginęło 25 osób (40 ciężko rannych) odnośnie którego śledztwo było w powszechnej opinii sfingowane i niewiarygodne; a także strzelanie do demonstrantów 5 listopada 1923 w Krakowie na rozkaz Ministra Spraw Wewnętrznych Władysława Kiernika – część wojska najpierw przeszło na stronę demonstrantów, dlatego w wyniku strzałów zginęło zginęło 18 cywilów, 3 oficerów i 11 szeregowców.

Początek 1926 to strajki warszawskich tramwajarzy i pracowników telefonów, rozruchy z udziałem bezrobotnych w Kaliszu, a także krwawe starcia z policją protestujących w Stryju, Włocławku i Lublinie.

Na dodatek doszły następujące czynniki zewnętrzne (czy one nam czegoś nie przypominają?):

– 1922 w Rapallo zawarto układ radziecko-niemiecki. Jego główne postanowienia zakładały zakończenie wzajemnych roszczeń finansowych obu stron, intensyfikację kontaktów gospodarczych, nawiązanie stosunków gospodarczych oraz zainicjowanie współpracy wojskowej pomiędzy sygnatariuszami. Układ ten oznaczał znaczne pogorszenie sytuacji międzynarodowej Polski.

– 15 czerwca 1925 wygasła konwencja górnośląska i rozpoczęła się wojna celna II Rzeczypospolitej z Republiką Weimarską. Niemcy zaprzestały kupna polskiego węgla. Doprowadziło to do nagłego pogorszenia sytuacji gospodarczej w Polsce.

– 16 października 1925 mocarstwa zachodnie podpisały układ w Locarno, w którym Niemcy gwarantowały jedynie nienaruszalność swojej zachodniej granicy, pozostawiając sprawą otwartą uznanie granic na wschodzie.

W tej sytuacji pierwszy raz Piłsudski wysłuchał Grupę Jastrzębi (m.in. Beck, Kot, Wieniawa) która poprzez Gen. Orlicz-Dreszera zaproponowała przeprowadzenie przewrotu ratującego Polskę. Co prawda pierwsze przygotowania powzięto już 27 listopada 1925 r. ale miały one bardzo szczególny charakter. Po pierwsze grupa żołnierzy wywiadu (dwójkarze) i osób mających dostęp do skrzętnie ukrywanych przed społeczeństwem akt prokuratorskich dotyczącymi kilku tysięcy umorzonych przestępstw i afer gospodarczych z udziałem posłów, polityków, urzędników oraz wojskowych będących przy władzy lub w parlamencie, oraz do pełnych biografii tych osób, przygotowała listę ponad 1000 nazwisk największych szkodników, którzy albo przez zdradę (agenci niemieccy, sowieccy, austriaccy, a nawet angielscy), albo przez złodziejstwo albo przez niewiarygodną głupotę mogli doprowadzić Polskę do utraty suwerenności. Wielu z nich było elementem ówczesnej “gry teczkami” czyli np. szantażu z powodów obyczajowych przez rezydentów z Niemiec (a najbardziej podatnymi na szantaż byli homoseksualiści, z których niemal 100% wysługiwało się obcym wywiadom) lub jako byłych współpracowników Ochrany (tu kwity mieli bolszewicy). Umysł żołnierski w owych czasach działał prosto: jeżeli odzyskanie niepodległości zostało przepłacone śmiercią kilkuset tysięcy żołnierzy i cywilów (legiony, wojna 1920 r., powstania śląskie itd.), to jeśli dalsze utrzymanie niepodległości Polski wymaga likwidacji zdrajców, defraudantów, złodziei, tchórzy i innych szkodników, to warto to zrobić, na zasadach prawa wojennego. A żeby było prawo wojenne musiała być ogłoszona wojna przeciwko szkodnikom, a o zabezpieczenie suwerenności Państwa Polskiego.

18 kwietnia 1926 gen. Żeligowski wydał rozkaz przeprowadzenia zgrupowania wojska w okolicy Rembertowa na dzień 10 maja, a 12 maja Piłsudski wkroczył do Warszawy. Celem było przejęcie władzy i odebranie urzędu niepanującemu nad sytuacją prezydentowi Wojciechowskiemu oraz cicha likwidacja agentury i szkodników. W czasie gdy walki jeszcze trwały do mieszkań osób z listy zapukali egzekutorzy. W ten sposób Polska zaczęła ponosić się z chaosu. Niestety najpierw światowy kryzys 1929 zatrzymał polepszającą się koniunkturę gospodarczą, a potem wrzesień 1939 zlikwidował II RP. Jest opinia niektórych historyków, że Niemcy musieli zaatakować wprost gdyż po tzw. przewrocie majowym została im wycięta prawie cała agentura wpływu. Nawet ci nie zabici zostali tak bardzo przestraszeni, że odsunęli się od polityki i gospodarki. Niemcy nie mieli więc innych środków niż wojna, by uzyskać kosztem Polski wyznaczone cele gospodarcze i polityczne. Oczywiście prawdopodobnie została też skrzywdzona grupa osób niewinnych – jak to na wojnie, podobnie jak w okopach czy podczas szarży.

W maju 2012 r. mamy ponownie sytuację wielkiej zapaści politycznej – mamy także cichy kryzys konstytucyjny, gdyż Komorowski przejął urząd prezydencki jako beneficjent zamachu w Smoleńsku i w drodze rażącego złamania Konstytucji RP – oraz nieznany od lat popis arogancji władzy, lekceważenia opinii społecznej, korupcji, agentury i doprowadzenia Polski do tak wielkiego uzależnienia energetycznego, politycznego i prawnego, że to grozi (a właściwie to już się dzieje) utratą naszej suwerenności. Co prawda sytuacja jest trochę inna niż 86 lat temu, nie mamy chociażby Piłsudskiego, ale możemy doszukać się jednak pewnych podobieństw odnośnie stopnia napięcia społecznego i naszej sytuacji ekonomicznej oraz geopolitycznej – (w początku maja 1926 strona rządowa, wbrew wszelkim faktom też twierdziła, że właśnie wskaźniki gospodarcze zaczynają się poprawiać).

I w tym momencie Donald Tusk przeforsowując w trybie pilnym i bez żadnych konsultacji społecznych ustawę o podwyższeniu wieku emerytalnego, straszliwie szkodliwą dla obywateli decyduje się na doprowadzenie do wybuchu narodowego gniewu pod sztandarami wciąż prężnej Solidarności. I na dodatek pojawia się znakomity moment na masowe protesty, gdyż sam Tusk będący zakładnikiem zachodu w sprawie Euro 2012 (wóz-przewóz) jest jednocześnie na celowniku wszystkich zagranicznych kamer i gazet. Na dodatek policjanci mają przeprowadzić swój strajk razem z Solidarnością, celnikami, kolejarzami, taksówkarzami, budowlańcami, nauczycielami, młodzieżą szkolną, obrońcami wolnych mediów (TV Trwam), narodowcami, a może także kibicami (bo nie dojadą na mecze, lub z zasady, bo to patrioci) oraz internautami. Jak zatem zamierza zareagować? Skąd pewność, że zawezwane wojsko zamiast zaprowadzać porządek i strzelać do tłumu, znów się do niego nie przyłączy?

Tym samym bardzo prawdopodobne, że Donald Tusk, jak kretyn, włożył głowę pod gilotynę, nad której ostrzem panuje Piotr Duda przewodniczący Solidarności. Kto wie, może właśnie zaczął się kolejny polski przewrót majowy? Czy mamy autentyczny początek procesu koniecznych zmian?

Mam nadzieję, że tak!

Autor: Łażący Łazarz
Źródło: Nowy Ekran

OD AUTORA

Ta notka nie jest dyskusją o obozie piłsudczyków i endecji, ale zupełnie o czym innym, więc proszę by komentatorzy nie dryfowali po meandrach. Mamy konkretny fakt, konkretną sytuację, konkretne analogie i konkretne działania trzeba podjąć.


TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

26 komentarzy

  1. hybrid 12.05.2012 10:35

    do niczego takiego nie dojdzie w 2012. Dlaczego? bo ludzie ciagle wierza ze w kraju jest ok tak jak mowi to telewizja, ktora jest hipnotyzujacym medium, ludzie traktuja to jak wyrocnie, co w telewizji powiedza jest swieta prawda i koniec, 2 ostatnie wybory parlamentarne sa tego doskonalym przykladem. REWOLUCJI NIE POKAŻĄ W TELEWIZJI. A gdyby nawet doszlo do rewolucji to szybko zostalaby zduszona przez NATO pod pretekstem obrony zagranicznych(USA-łupki) inwestycji. Tak czy inaczej jestesmy udupieni zostalo tylko czekac na biede, głód i smierc.

  2. kowal 12.05.2012 11:31

    nie pisz bzdur o jakimś jebanym nato tylko przyłącz się do Polaków którzy już dużo robią ,bo mamy duże szanse !!! (chyba że jesteś w pracy :))

  3. shuang 12.05.2012 12:41

    Mimo wszystko myślę, że pasuje:

    “Na temat masonerii zabierał również głos Papież Pius XI. Przytaczamy tu jego przemówienie do polskiej pielgrzymki w dniu 4.10.1929 r:

    “Muszę ostrzec Was, jak niegdyś Chrystus ostrzegał Apostołów, mówiąc do nich: “Czuwajcie i módlcie się. Czuwajcie, gdyż grożą wam niebezpieczeństwa i zasadzki podstępne”. Mam tu na myśli przede wszystkim sektę masońską, która szerzy swe przewrotne zasady i zgubne wpływy również i w Polsce, usiłując w szczególności zniszczyć Waszą świętą i cenną spuściznę duchową i religijną, która stanowi moc i chlubę Waszą. Dlatego też powtarzam, czuwajcie, gdyż wróg nie śpi, a więc i Wam nie wolno zasypiać”.

  4. gonzo111 12.05.2012 14:03

    Co do strajków….. głęboko wątpię. Strajku w Polsce nie będzie.

    A co możemy robić, żeby im zaszkodzić?

    Kiedyś ktoś tu pięknie napisał, żeby nie korzystać z kart kredytowych i płacić tylko gotówką w sklepach. Wydaje się sensowne. Od jakiegoś czasu bank na moich transakcjach i na mnie nie zarabia.

    Co jeszcze?
    Czekam na propozycje. Jak zohydzić władzy rządzenie?

  5. Il 12.05.2012 15:45

    Taki ten niby polski kościół rzymskokatolicki, że nie potrafi zebrać wymaganej ilości podpisów o dymisję rządu.
    Eutanazja telewizją trwam i cyfryzacją życia.
    Ludzie są ogłupieni i manipulatorskimi mediami i niepolskim kościołem rzymsko-watykańskim.

    Chyba najprostszym sposobem zohydzenia jest zbiorowe puszczanie skunksowych pierdów w tym okrąglaku przy Wiejskiej.

  6. shuang 12.05.2012 18:58

    @Il: “Taki ten niby polski kościół rzymskokatolicki, że nie potrafi zebrać wymaganej ilości podpisów o dymisję rządu.”
    A kto ma zbierać? Duchowni? To byś krzyczał, że mieszają się do polityki.
    Zdecyduj się, bo może ty jesteś “za a nawet przeciw”.

  7. strahul 12.05.2012 19:14

    Powiem wam, wielu moich rowiesnikow (rocznik 8x) tylko czeka na haslo, zeby ruszyc na te zaklamana bande, co rozkrada i rozdaje nasza Ojczyznę Polskę. Ale od tak zrobic przewrot… Kto przejmie wladze? Co zrobic z tuskiem kaczynskim i reszta zdrajcow naszego kraju (na 90% dojdzie do linczu, jesli jednak trafimy na 10%? nie chce ich karmic w wiezieniu ze swoich podatkow.. a wypuscic ich nie mozna, nie za to co zrobili). Po czyjej stronie dzisiaj stanie wojsko (mysle ze przy odpowiednim podejsciu, madrym, patriotycznym, szczerym i co najwazniejsze – z szacunkiem – nie zawachaja sie pojsc za (przed?) nami). Ja i moi przyjaciele jestesmy gotowi ruszyc w kazdej chwili, szkoda tylko zeby wszystko poszlo na marne z powodu BRAKU PLANU I ORGANIZACJI. Nie chcemy przeciez zeby stare dziady wrocily do rzadu z braku alternatyw? Konstytucja zabrania elekcji mlodziezy, mimo iz ich atutem jest patriotyzm, energia, otwarty umysl i dociekliwosc. Pomyslowowsc i szczere pragnienie lepszego jutra. Ale z kolei nie maja doswiadczenia, ukladow, nie znaja procedur wewnatrz panstwa, beda lekcewazeni (zapewne) przez inne narody itp itp… A jakos nie widzi mi sie wpuszczac do rzadu ludzi (przepraszam jesli kogos obraze) “nauczonych” zyciem w komunie. Tamte schematy niszcza dzisiejsza Polskę. Więc co? Założyć forum gdzie bedziemy (lub kto inny bedzie) planowac cala akcje, ustalac zasady, debatowac o kandydatach, pierwszych decyzjach nowego rzadu, ew reakcji ze strony rosji niemiec i usraela etc etc? Bardzo szybko ktos by podpier*olil wszystko gdzie trzeba i zaczela by sie inwigilacja po adresach IP(a co dalej to pewnie zalezalo by od liczby ludzi, z dnia na dzien nie wytna kilkuset tysiecy ludzi, kilkuset… juz predzej). Nie, tym razem z szabelka na czolg nie mozemy ruszyc. To powinna byc doskonale zaplanowana akcja, aby zastoj w panstwie byl mozliwie najmniejszy, a reformy mozliwie najszybsze (i dobre!). Ja jestem za zostawianiem kapitału polskiego – w Polsce. Polskich uczonych rowniez. Wprowadzic wizy dla gosci z calego swiata, ci ktorzy jej nie otrzymaja – wypad. Polska goscinnosc nie wyszla nam na dobre, czas pokazac wszystkim polski serdeczny palec. Polacy sa pietnowani na calym swiecie, zacznijmy na wlasnym podworku, wprowadzac takie same zasady, wobec calego swiata. Troche sie rozpisalem… Troche to zagmatwane… Troche sie pewnie myle w pewnych sprawach ale !!!Jeszcze Polska nie zginęła!!!

  8. Kusynho 12.05.2012 19:42

    ale co do pierdów, to jestem za!

    tak na serio, NIE MOŻEMY ZROBIĆ PRZEWROTU! możemy masowo wyjść na ulice wyrażając swój sprzeciw, jednak każda forma buntu wyrażana siłą jest odbierana źle!

    Kupujmy w małych osiedlowych sklepach wspomagając nasze rodzinne małe firmy, wyjdźmy z wielkich sklepów typu TESCO Biedronka czy inne, płaćmy gotówka, otwarcie wyrażajmy swój sprzeciw! musimy stworzyć społeczeństwo świadome politycznie!

  9. belfanior 12.05.2012 23:26

    @Kushynho .Wyjscie na ulice nic nie da w moim rozumieniu…W ameryce protestowano przeciw autokracji bankow i co???Zero,nic sie nie stalo.Kupowanie w lokalnych ,malych sklepach ma sems ale to kropla w morzu.Spoleczenstwo nie jest jeszcze gotowe na takie zmiany ,koledzy!
    Mamy totalny brak swiadomosci,jestesmy oglupiani przez mainstreamowe media!(qrwa ,widze to po moich dzieciach!)
    Podesle Wam link do ciekawego filmu (z polskimi podczytami)Od pewnego czasu kopiuje go i rozdaje znajomym.Moze zadziala,jesli nawet nie,musimy,sadze promowac swiadomosc!
    http://www.youtube.com/watch?v=3u6f_Xk4nms
    Swoja dzoga uklony w pas ,dla tworcy WM za to ze tyra wieczorami!!!Sporo tu ,na blogu ,baranow ale i tak (choc nieraz bylem obrazany za swoje poglady)wlewa mi to nowa krew w zyly.
    I tak twierdze ze CIA i inne dupki zacieraja rece zbierajac informacje o nas ,w swoich serwerach .Coz ich praca…
    Chlopaki,czort z nimi,bez koszuli ale w krawacie!!!
    Pozdro!!!

  10. ARTUR 13.05.2012 01:44

    Nie wolno się sprowokować do wyjścia na ulicę ,będziemy czekać do wyborów i wtedy nie wolno brać w nich udziału gdyż podpisanie listy wyborczej to zgoda na ludzi którzy już 20 lat dążą do dyktatury .Przed ostatnimi wyborami też pisałem wszędzie aby je zbojkotować lecz nie było odzewu .Jedynym oporem jaki można przeciwstawić politykom to ignorowanie ,sabotaż ,wyśmiewanie ,należy się też przygotować na blokadę wypowiedzi ,ja mam np. zablokowane komentarze na Sforze która podobno węszy w internecie lecz musiała zostać odpowiednio pouczona .

  11. strahul 13.05.2012 02:02

    @ Artur Ale ludzie sa za glupi zeby nie glosowac, do tego stopnia, zeby wybory nie przeszly. Albo zeby kupowac w sklepach lokalnych, nie hipermarketach…. Te schematy nie przejda, przez zbyt niski poziom wiedzy, na dany temat, wsrod spoleczenstwa… A do rewolucji wystarczy x razy mniej ludzi, ale do tego trzeba mega organizacji, zeby panstwo nie przesalo byc panstwem…

  12. ARTUR 13.05.2012 02:36

    Wobec tego należy mówić wszędzie i każdemu że podpisanie listy wyborczej to zdrada i popieranie terroryzmu politycznego .

  13. Aaron Schwartzkopf 13.05.2012 11:09

    2 ARTUR
    A próbowałeś przekonywać ludzi do bojkotu wyborów? Ja próbowałem przy okazji ostatnich wyborów – zarówno przez internet, jak i bezpośrednio. Nie spodziewałem się, że napotkam aż taki zaciekle-demagogoczny opór materii. Mam tylko nadzieję, że powoli społeczeństwo zacznie przeglądać na oczy, chociaż jak obserwuję napór środków masowej debilizacji i uzależnienie ludzi od tychże (z którego to uzależnienia odbiorcy najczęściej nie zdają sobie sprawy!), to ręce mi opadają.
    Boję się, że do wyjścia na ulicę zmusi nas dopiero GŁÓD.
    A tragedia największa polega na tym, że brak nam charyzmatycznych przywódców i mądrej idei narodowej.
    Na wojsko nie ma co liczyć. Oni są dokładnie tak samo umoczeni jak reszta “elyt”.

  14. gonzo111 13.05.2012 11:50

    Przepraszam …a co da bojkot wyborów?

    Media będą tylko debatować i płakać czemu ta frekwencja jest taka niska. A władza pozostanie we wiadomych rękach.

    Trzeba się zorganizować. Musi pojawić się partia, przywódca, organizacja, która nas poprowadzi. Nas świadomych.

    Jest tylko jeden problem….nikt poczciwy do władzy się nie pcha.

  15. Aaron Schwartzkopf 13.05.2012 11:59

    2 gonzo111
    Od czegoś trzeba zacząć. To będzie sygnał, że się budzimy. Elyty tego się boją najbardziej. Będzie to sygnał dla nas samych, że się budzimy, że zaczynamy być jednością, że można już próbować iść o krok dalej. Będzie to sygnał, że znowu jesteśmy Narodem, Wspólnotą. Że nie żyjemy każdy dla siebie, a wzajemnie dla siebie.

  16. ARTUR 13.05.2012 12:28

    @gonzo111.To właśnie była odpowiedż ,co to da że będzie bojkot ? Przy okazji każdych wyborów w Europie i innych reżimach liczy się frekwencja która daje mandat do rządzenia , nie mówi się o wygranej konkretnej partii ale im bliżej wyborów krzyczy się o frekwencji ,obowiązku patriotycznym i innych bzdurach .Tak jest w każdych wyborach i niemożliwe przecież abym to tylko ja zauważył .Partie działają w systemie Kol Nidre ,a obecny sejm złożył przysięgę w całości ,nikt się nie wyłamie ,jest porozumienie o pozoracji demokracji i udawanie opozycji ,jednak nikt nie opuścił sali i każda partia robi drogę następnej i tak na zmianę .Żadne prawo przeciw obywatelowi nigdy nie zostało zlikwidowane przez następców ,było tylko poprawiane dla własnego zysku jak np. ustawa VAT i inne społecznie dotkliwe .

  17. senseimarcel 13.05.2012 12:53

    Bojkot wyborów? Ma polegać na tym że patrioci nie pójdą do głosowania a elektorat PO, PSL czy Partia Palikmiota pójdzie i zagłosuje na swoją partię. Chytry plan, pogratulować. Nadszedł już czas żeby obalić cały ten rząd bo później będzie tylko trudniej. Nie ma już innej drogi jak użycie siły. Nie można puszczać płazem takich zbrodni i ze wszystkimi zdrajcami trzeba się krwawo rozprawić.

  18. Wentyl 13.05.2012 13:05

    @ARTUR, @Aaron Schwartzkopf – Wasze bojkoty pomagają jedynie zdobyć większą przewagę PO i ułatwiają jej rządzenie. Jeśli nie głosujecie, to tak jakbyście głosowali na PO. Jedynie przeciwnicy Platformy zbojkotują bądź nie wybory – zwolenników będzie zawsze tyle samo. W skrajnym przypadku, gdyby ludzie Was posłuchali, PO miałaby 100% głosów. Wystarczy, że zagłosują na nich wszyscy urzędnicy i ich rodziny, którzy zostali przez nich zatrudnieni, a także przedsiębiorcy, globaliści wraz z rodzinami(PO robi dobry interes mnożąc urzędników). W tym kraju wszyscy są przyzwyczajeni do niskiej frekwencji i dużej liczby nieważnych głosów, więc jedynym efektem byłoby wałkowanie przez media tematu przez tydzień dwa i potem przejście do porządku dziennego. Nie tędy droga.

    Przewrotu też nie będzie, bo w narodzie panuje zniechęcenie oraz uważają obecną sytuację polityczną za normalność. Są urobieni. Weźmy np. obecne nieudolne “strajki” Solidarności. Robią trochę szumu, bo czują, że powinni, ale nie korzystają z potencjału swoich ludzi. Chyba ktoś powinien przyjrzeć się kierownictwu.

  19. Il 13.05.2012 15:46

    shuang
    polski(?) polskawy(?) kościół rzymskokatolicki to nie tylko kler.
    Podpisy mogą zbierać świeccy wierni przy aktywnym udziale kleru.

    Zbieranie podpisów można nazwać mieszaniem się kościoła do polityki. W tym przypadku byłoby to pozytywne mieszanie i chociaż nie jestem członkiem tego kościoła to poszedłbym pod kościół (budowlę) podpisać taką listę o dymisję części lub całego rządu, … o unieważnienie wyborów itp

  20. Lakszmi 13.05.2012 17:20

    strahul wojsko lekarze policja prawnicy za dobrze zarabiają w tym systemie żeby się buntować niby czemu mają stawać po stronie jakiś oszołomów wierzących po części w dodatku w teorie spiskowe:)

  21. Lakszmi 13.05.2012 17:25

    co do organizacji to mi się sensowny wydaje ruch wolnych ludzi info na stronie Zagórskiego:)

  22. Lakszmi 13.05.2012 17:29

    Il dokładnie masz mój podpis;)kościół się nie miesza bo jest umoczony:D jak dla mnie to oczywista oczywistość

  23. gonzo111 13.05.2012 21:30

    Zgadzam się w Wami co do roli kościoła … swoje zagrabili i swoje uzyskali. Ludzi mają gdzieś. Zawsze tak było.

  24. ARTUR 13.05.2012 22:15

    Widzę tutaj nowe osoby które nawołują do walki jak w powstaniu warszawskim ,nie będzie walki bo to mord na szarych obywatelach !!Może być sabotaż ,bojkot ,pozbawianie władzy dochodów i szukanie kandydata Polaka ,nieprzekupnego i gotowego na śmierć jako przedstawiciela ludu .Władza zawsze nawołuje do walki aby pokazać jak się jej nie szanuje i że opozycja to kryminaliści ,mamy na bieżąco taką propagandę przy okazji ostatnich obrad sejmu ,kryminaliści i ci co chcieli wieszać komunistów na drzewach ,oskarżają ludzi żądających sprawiedliwości o napaść .

  25. Hanah 13.05.2012 22:49

    Ktoś z Was napisał by nie kupować w dużych marketach lecz małych osiedlowych sklepikach. (Ja idę dalej – kupuję bezpośrednio od rolnika, gospodarza itd). Tylko zastanawiam się ilu z tych, którzy “nawołują” do tego faktu – jednocześnie oburzało się podczas tematu handlu w niedziele i dni świąteczne, że chcą mieć tę możliwość by w te właśnie dni łazić po sklepach? Bo jeżeli są wśród nich te same osoby – to jedno przeczy drugiemu bo możliwość “kupowania” w niedzielę to nie tyle “oznaka wolności”, ale przede wszystkim popieranie wielkich korporacji, które na tym właśnie żerują! Trzeba minimalizować zakupy w takich kolosach, tak samo jak rezygnować z kredytów i pożyczek bankowych!
    Przede wszystkim należałoby zbojkotować płacenie podatków, składek do ZUS i NFZ itp! Bo to oznaczałoby odłączenie kroplówki rządowi!
    Rządzący zapomnieli już dawno, że to MY jesteśmy ich pracodawcami, a oni wykonują DLA NAS określone usługi! Skoro pracownik nie wywiązuje się z umowy – należy go zwolnić! Tyle, że obecny rząd to wrzód, którego trzeba wyciąć!

  26. Lakszmi 13.05.2012 23:29

    jestem za bojkotem podatkowym tylko jak to zrobić no i musi być jakaś spora grupa bojkotujących:) jeszcze jest poza tym podatek od produktów każde zakupy zasilają kase bardzo więc przez nas nie zbiednieją;) poza tym ja nie widzę tych pieniędzy co niby płace podatek ściąga mi je zakład pracy a więc co bo się zupełnie nie znam znaczy że zeznania mam nie składać :)?

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.