Specjaliści będą odchodzić z państwowych instytucji?

Opublikowano: 13.03.2018 | Kategorie: Gospodarka, Wiadomości z kraju

Instytucje finansowane z budżetu państwa były jeszcze kilka lat temu miejscem stabilnej i jak na kiepskie polskie warunki dobrze płatnej pracy, ale od dłuższego czasu dużo lepsze zarobki oferuje sektor prywatny. Z tego powodu osławiona budżetówka może w najbliższym czasie stracić część swoich kadr, które zaczną wybierać zatrudnienie w sektorze prywatnym, ponieważ to właśnie w nim dużo szybciej rosną pensje.

„Dziennik Gazeta Prawna” poinformowała, że w trzecim kwartale ubiegłego roku zarobki w sektorze prywatnym wzrosły o blisko 4,7 proc., natomiast w podmiotach finansowanych z budżetu państwa odsetek ten wyniósł zaledwie o 1,8 proc. Warto również zauważyć, że w budżetówce od 2010 roku właściwie nie było podwyżek i dopiero w 2016 roku rządzący zdecydowali się wydać na wynagrodzenia o dwa miliardy złotych więcej niż wcześniej, zaś w ubiegłym roku pula powiększyła się o dodatkowe 1,4 miliarda.

Gazeta zauważa, że biorąc pod uwagę inne wskaźniki, fundusz płac w sektorze państwowym zwiększył się odpowiednio o 6,9 oraz 7 proc., przy czym w tym roku odsetek ten wyniesie około 3,4 proc. Tym samym wynagrodzenia w budżetówce zwiększą się w tempie trzykrotnie mniejszym niż w przedsiębiorstwach prywatnych.

Specjaliści alarmują więc, że pracownicy sektora państwowego mogą już niedługo zacząć przechodzić do firm prywatnych, ponieważ rośnie ich zapotrzebowanie na rynku pracy, zaś zasoby siły roboczej stale się wyczerpują. Dodatkowo zatrudnieni w budżetówce mogą zacząć żądać dużo większych podwyżek, co zwiększy presję płacową w całej gospodarce, która na tle innych państw naszego regionu wcale nie jest duża.

Na podstawie: BusinessInsider.com.pl
Źródło: Autonom.pl

TAGI:

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

3 komentarze

  1. Prawda Boli 13.03.2018 12:34

    A najśmieszniejsze jest to że taką samą podwyżkę dostaje pan/pani z obsługi petenta która nie ma szans na inną pracę, jak i pracownik np. działu IT odpowiadający za cyberbezpieczeństwo urzędu. Takiego specjalistę to większość firm zatrudni za co najmniej 10-20% wyższe wynagrodzenie.

  2. Prawda Boli 13.03.2018 12:36

    PS. Nie „będą odchodzić” tylko spora (najlepsza) część już odeszła i to w takich krytycznych sektorach jak obronność czy bezpieczeństwo publiczne.

  3. mr_craftsman 13.03.2018 12:49

    bo budżetówka jest za duża.
    relacja zatrudnienia budżetówka-sektor prywatny, dąży do 1:2

    przypominam, że budżetówka nie płaci prawdziwych podatków
    (bo i podatek i pensja idą z tego samego worka)

    w Niemczech ten wskaźnik wynosi około 1:4

    więc jak w Polsce mogą być wysokie pensje, skoro ilość będąca na utrzymaniu podatników jest tak duża ?

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.